Widzisz wypowiedzi znalezione dla słów: polskie rzeki i jeziora
Wiadomość
  fishing simulator2

A mnie guzik obchodzi, ze ty tego szukasz :) Sorry, ale wyszlo cos wogole
takiego? Bo nawet jakielkolwiek wzmianki o tej grze nie potrafie
znalezc...
A moze ci chodzi o cos z tego Matt Hayes Fishing, Sega Marine Fishing,
Sega
Bass, Deep Sea Fishing 2, Zebco Pro Fishing 3D, Fly Logic Fly Fishing,
Virtual Deep Sea Fishing, Zebco Pro Fishing ?


Wyszło, miałem kiedyś wersję demonstracyjną: jedno jezioro, jedna, czy dwie
rzeki i jedno łowisko morskie. Gra na tyle realna, że kiedyś przez 3 godziny
nie było nawet jednego brania, prawie jak na niektórych polskich jeziorach.
Swoją drogą to próbuję ściągnąć Trophy Bass 4 poprzez eDonkey i KaZaA, ale
przy transferach, jaki osiągam to potrwa to przynajmniej miesiąc.

 
  # prawda w słońcu

Czasami lepiej stanąć w cieniu, lub zanurzyć się w chłodnym jeziorze,
pochodzić w płytkiej rzece.
Słońce niszczy skóre, która się szybciej starzeje, więc ... dobrze mieć u
boku wysokiego przystojniaka, który jak trzeba przed słońcem Cię ochroni, i
w deszczu trzymać będzie parasol :-)


Nie powiem. Moze i przydałby sie ten przystojniak ale polscy za
daleko a z tutejszymi sie nie dogadam.;-( A pogadać też czasami
trzeba;-))))

Piszesz Roso, po kobiecemu bardzo ... wiem to zrozumiałe bo jak inaczej ...
Aha! Tytuł dobrze pasuje do treści ...


  Az się rozesmiałam.
Dzięki Ci Seth za te fajne zdanka.
:-) Rosa

  Schleswig-Holstein i inne DE -> pl
Jeszcze dodatkowo:
Kiel = polskie Kilonia
LĂźbeck= Lubeka
Teutoburger Wald= Las Teutoburski
A co do odmiany, to sie jednak odmienia i to ma swoje ścisłe zasady
np. w encyklopedii PWN jest hasło, że Askańczycy panowali w Lauenburgu
Jeśli masz wątpliwości, to staraj sie tak przekonstruowac zdanie, żeby hasło
było w mianowniku, a jeśli się nie da, może spróbujesz dodać np: jezioro X,
rzeka Y, miasto Z
( z tym, że pamiętaj nie powinno się zdublować, np. NIE: jezioro Bodensee)
b
Witam!

Jak odmienia się nazwę "Schleswig-Holstein" w języku polskim? Chcę

końcówkę do obu członów, czy zostawia tak jak jest w oryginale? Coś mi
się majaczy Szlezwig ale nie wiem czy Holstein czy jakoś inaczej...
I jeszcze mam jezioro Ratzeburg - nad jezioro Ratzeburg?
Plus kilka nazw miejscowości: Ritterhude, Hambergen, Ebersdorf, Hemmoor
- czy dobrze myslę, że polską odmianę będzie miało tylko Ebersdorf?
Które z tych miast mają polskie odpowiedniki: Kiel, Malente, Eurin, Bad
Schwartau, LĂźbeck, MĂślln, Lauenburg, Teutoburg Forest?
Pluję sobie w brodę, że pozbyłam sie wszelkich atlasów jakiś czas
temu... Grrrr... A może jest jakiś słownik na ten temat?

Oraz imię "Uli" - czy to kobiece, czy męskie imię?

Tłumaczę angielski tekst o Niemczech - co zrobilibyście w przypadku
nazwy ulicy, np. Pilauer Street? Ulica Pilauer czy raczej wrócić do
Pilauerstrasse?

Z góry dziękuję za uświadomienie. :)

Agnieszka

  pompa ciepla

pompa ciepla, jest rzecza b. dobra.
jej sprawnosc wynosi ok. 7 ( bez sensu. no nie ?)
czyli, jezeli do ogrzania domu potrzebny jest np. piec gazowy 24kW, to 24
dzielone przez 7 da pobor mocy wykorzystywanej do uruchomienia pompy.
Cena instalacji to ok. 30.000zl, ale moge byc juz nie na biezaco.
pompa jest dobra, jesli ma ktos obok domu rzeke, lub jezioro.


Tylko,że na wykorzystanie owego jeziora lub rzeki musisz mieć zezwolenie z
urz.gminy (ochr.środowiska), chodzi o zmiany temperatury wody.
Oczywiście nie idzie tylko o jedną instalację, ale jeżeli wydadzą więcej
zezwoleń?
Jest jeszcze taka ewentualność, że jezioro jest całe Twoje.

Jedna rura bierze wode o temp. 10 do 15 stopni,(w zal. od pory roku) a
druga
zrzuca wode o temp. 1 do 2 stopni. ta roznica zamieniana jest we wtornym
obiegu na wode o temp. 60 do 70 stopni.
jak nie ma sie rzeki, ani jeziora, to kopie sie 2 studnie, ale trudno jest
wykopac studnie zdolna przyjac 5-6 metrow szesciennych wody na godzine.
 z
tego co wiem)


Można również czerpać ciepło z gruntu tylko potrzebny jest duży teren.
Ogólnie jest to bardzo drogie, nie tylko ze względu na samą pompę, ale
również na mzteriały użyte do wykonania instalacji.
Według mnie jest to opłacalne przy założeniu,że będą korzystały z tego
następne pokolenia.
Wiem, że w stanach stosuje się takie urządzenia.Miałem na laboratorium
ćwiczenie z tego tematu,które wykonywaliśmy przy pomocy pompy ciepła (był to
podarunek właśnie jakiegoś amerykanina polskiego pochodzenia)
Pozdrawiam
grreg98

 
  Szykuje się kolejne pożegnanie :-((

Niestety, choć początkowo myślałem, że to Prima Aprillisowy żart, polska
kolejowo-polityczna rzeczywistość nie daje żadnych powodów do smiechu.
09 kwietnia będzie ostatnim dniem kursowania wszystkich pociągów
pasażerskich (nie tylko eF-ów) na linii Kościerzyna - Chojnice!
Marszałek województwa Pomorskiego zdecydował, że nie opłaca mu się dotować
bardzo drogich pociągów na linii, obok której przebiega droga kołowa!


A taka pożądna linia, tylko pociągi jakoś śmiesznie pokomunikowane w
Chojnicach... :-(

Właśnie w jednym z ostatnich dni marca wybrałem się na objazdówkę
tamtejszych linii i przejechałem między innymi tą linię na dodatek w kabinie
mechanika - było super. Puźniej zastanawiałem się, czy dobrze zrobiłem, bo
jedyny odcinek, którego w tym okręgu nie przejechałem to Czersk - Bąk, a go
miałem jako alternatywę do Kościerzyna - Chojnice. Teraz widzę, że wybór był
słuszny :-(

Linia przepiękna - kręta, malownicza, wije się wśród lasów, rzek i
jezior..., torowisko odchwaszczone prawie na całej linii. Polecam wycieczkę
i udokumentowanie kolejnej linii. Wielka jej szkoda, tym bardziej, że tak
dobre torowisko może być wkrótce po zamknięciu rozkradane......

:-(((

Mick M.

  Dla PZŻ

http://wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,3828539.html

W Polsce taki Polski Związek Żeglarski by takiemu nawet patentu
żeglarskiego nie ywdał, a jakby mial czelność wspominać o pływaniu po
morzu to by go chyba zakatrupili i ukamienowali... O SAMODZIELNYM
przepłynięciu morza nie wspomnę...

Piętno i maszty z bomami aktyFistommm z PZŻ (czyt: tym, którzy najwięcej
zarabiaja na wydawaniu ww patentufff) w wiadome miejsca.

Pozdrawiam
Rafał
P.S. Tłumaczenie "gdyby nie patenty to by ludzie się topili" - wsadźcie
sobie w dupę. Więcej nieszczęść widziałem na rzekach i jeziorach
spowodowanych przez ludzi z patentami, niż przez tych, którzy ich nie mają.
P.S.2 Egzamin na najprostszy patent wraz z wydaniem patentu to 100+100,
więc jakby nie mowić - kto zrobi kurs - ten da tym aktyFistomm zarobić...

  Dziecko wpadło do jeziora...

Czy istnieją w polskim prawie podstawy odpowiedzialności właściciela
zbiornika wodnego, który poprzez brak zabezpieczeń przed dostępem osób
trzecich do jeziora, (brak ogrodzenia, umocnienia brzegu itp.)spowodował
kalectwo dziecka, które wpadło do wody i straciło przytomność.


Nie jestem ani prawnikiem, ani właścicielem zbiornika wodnego ale IMHO od
pilnowania dzicka sa rodzice! Idąc takim tokiem rozumowania należało by
ogrodzić wszystko. Drogi bo dzicko może wpaść pod auto, rzeki oddzielić
murem bo dzicko może wpaść w rwący nurt, zamknąć chodniki bo dachówka spaść
może, boiska do piłki bo sobie dziecko noge może złamć i takich przykładów
można mnożyć tysiące. Jakoś nie mam ochoty jechać np. nad wode i patrzeć na
nią przez płot albo siedzieć na betonie umacniającym brzeg ! Jeżeli jest to
zbiornik ogólnodostępny to jak wyobrażasz sobie jego ogrodzenie ? A jeżeli
ów zbiornik wodny znajdował się na terenie prywatnym to dziecko przebywało
tam bezprawnie, a w zasadzie to chyba rodzic jest temu winien bo nie
dopilnował latorośli.
Pozdrawiam.
Krzysztof

  Dojdzie???


| A co chcialbys zobaczyc jak rzeki wystepuja z brzegow i zabieraja dobytek
| ludzia, juz mialo to raz miejsce w 1997 roku

Wcale nie myslicz ze powodz w lipcu 1997 mnie nie dotknela??? To sie
mylisz. Piwnice mi zalalo wszystko co w niej bylo nienadawalo sie do
zadnego uzytku a i tak umnie bylo najtepiej. Ja wcale nie oczekuje na
niego tylko sie obawiam, bo powodz taka jak w 1997r dotyczyla calej
Polski, nie tylka tam gdzie rzeki wylaly. Skutki odczuwamy do dzisiaj
najbardziej chyba Wroclaw. Wcale niechce zeby ste to pojawilo drugi

wszystkim co jest zwiazane z pogoda, to dobre i to zle, poprostu
chcialem sie dowiedziec co inni mysla o tym nizu.



1997 r. sa potezne, sa niemalze fobia, doswiadczylem wysokiego stanu Odry i
co prawda nie przylalo mnie, ale odcielo od wszystkiego, moje osiedle bylo
wyspa na "amazonce" poniewaz teren polozony jest na wzniesieniu, do tego
uczestniczylem w ratowaniu innych i nigdy nie zapomne jak w nocy kiedy
przyszla najwieksza fala bedac w sztabie kryzysowym jechalem wojskowa
amfibia z zolnierzami na ratunek zatapianym osiedl., tego szumu wody,
krzykow ludzi, pisk i wrzask zwierzat, placz dzieci... oraz chwila grozy w
ktorej o malo nurt wody nie wywrocil pojazdu a mocno zepchnal w glab
tworzacego sie poteznego rwącego jeziora na Odrze - tego nie da sie
zapomniec, a kto to nie przezyl a jedynie ogladal w TV sytuacje niech sie
nawet nie smie odzywac.

Mam nadzeje ze przyjdzie cieplo, a nawet upalne cieplo, opady ustana i
bedzie wyzowa pogoda, lato ma swoje prawa i tyle.

  Chorwacja- w. faQ. i inne - [?]
cze!
jade do "Makarskiej" :-)
z biurem  t. "BRATNIAK" z Gdanska,...- pierwszy raz wiec mile widziane
jakies "infO"! :|;
przewidziane sa wycieczki fakultatywne,...
jako ze jade 1 raz nie wiem gdzie wart pojechac..., a to co wiem w tym
pomencie sie nie "sprawdzi" bo to jest PD. czesc Ch. a nie PN,.. a tam
slyszalem juz ze warto zwiedzic Zadar, Pitvickie Jeziora itd. :);
a to jest spis wczesniej wspomniany:
PS: tych co byli prosze serdecznie o tzw. "2 slowa" [ a iwc warto czy nie i
czego moge oczekiwac :)] no i ceny /w PLN lub DM/- oczywiscie srednie
* Brac, Hvar
* Korcula- nbiestety odwolane [ chyba ]
* Split
* Dubrovnik- tu wiem ze ok. 60 DM
* splyw rzeka + obiad- park narodowy- niesteynie znam miejscowaosci! :-(,
ale moze ktos sam na nia "wpadnie" :);

BTW: i ogolnie jak mozecie jakie sa aktualne ceny wypozyczenia sprzetu
wodnego- lodka, rowerek ;-), deska... w tym rejonie no i zywnosci, gotowych
obiadow w restauracji, fast-foodow- o ile istnieja :), wstepu na dyskoteki,
pamiatek, uzywek ;-))), slodyczy, lodow :), kosmetykow, parfum...;

- co wart wogle tam zakupic by wyjsc z zyskiem w stosunku do Polski?

imho: biore marki, sadze ze chyba najlpiej, a jak waszym zdaniem???

  Chorwacja- w. faQ. i inne - [?]

cze!
jade do "Makarskiej" :-)
z biurem  t. "BRATNIAK" z Gdanska,...- pierwszy raz wiec mile widziane
jakies "infO"! :|;
przewidziane sa wycieczki fakultatywne,...
jako ze jade 1 raz nie wiem gdzie wart pojechac..., a to co wiem w tym
pomencie sie nie "sprawdzi" bo to jest PD. czesc Ch. a nie PN,.. a tam
slyszalem juz ze warto zwiedzic Zadar, Pitvickie Jeziora itd. :);
a to jest spis wczesniej wspomniany:
PS: tych co byli prosze serdecznie o tzw. "2 slowa" [ a iwc warto czy nie
i
czego moge oczekiwac :)] no i ceny /w PLN lub DM/- oczywiscie srednie
* Brac, Hvar
* Korcula- nbiestety odwolane [ chyba ]
* Split
* Dubrovnik- tu wiem ze ok. 60 DM
* splyw rzeka + obiad- park narodowy- niesteynie znam miejscowaosci! :-(,
ale moze ktos sam na nia "wpadnie" :);

BTW: i ogolnie jak mozecie jakie sa aktualne ceny wypozyczenia sprzetu
wodnego- lodka, rowerek ;-), deska... w tym rejonie no i zywnosci,
gotowych
obiadow w restauracji, fast-foodow- o ile istnieja :), wstepu na
dyskoteki,
pamiatek, uzywek ;-))), slodyczy, lodow :), kosmetykow, parfum...;

- co wart wogle tam zakupic by wyjsc z zyskiem w stosunku do Polski?

imho: biore marki, sadze ze chyba najlpiej, a jak waszym zdaniem???

--

KOnTaKt: tel.:+48501800741
UIN: 53767178    GG: 48135

http://www.soap.prv.pl


  Chorwacja- w. faQ. i inne - [?]

| cze!
| jade do "Makarskiej" :-)
| z biurem  t. "BRATNIAK" z Gdanska,...- pierwszy raz wiec mile widziane
| jakies "infO"! :|;
| przewidziane sa wycieczki fakultatywne,...
| jako ze jade 1 raz nie wiem gdzie wart pojechac..., a to co wiem w tym
| pomencie sie nie "sprawdzi" bo to jest PD. czesc Ch. a nie PN,.. a tam
| slyszalem juz ze warto zwiedzic Zadar, Pitvickie Jeziora itd. :);
| a to jest spis wczesniej wspomniany:
| PS: tych co byli prosze serdecznie o tzw. "2 slowa" [ a iwc warto czy
nie
i
| czego moge oczekiwac :)] no i ceny /w PLN lub DM/- oczywiscie srednie
| * Brac, Hvar
| * Korcula- nbiestety odwolane [ chyba ]
| * Split
| * Dubrovnik- tu wiem ze ok. 60 DM
| * splyw rzeka + obiad- park narodowy- niesteynie znam miejscowaosci!
:-(,
| ale moze ktos sam na nia "wpadnie" :);

| BTW: i ogolnie jak mozecie jakie sa aktualne ceny wypozyczenia sprzetu
| wodnego- lodka, rowerek ;-), deska... w tym rejonie no i zywnosci,
gotowych
| obiadow w restauracji, fast-foodow- o ile istnieja :), wstepu na
dyskoteki,
| pamiatek, uzywek ;-))), slodyczy, lodow :), kosmetykow, parfum...;

| - co wart wogle tam zakupic by wyjsc z zyskiem w stosunku do Polski?

| imho: biore marki, sadze ze chyba najlpiej, a jak waszym zdaniem???



jade juz juterko o 16.00! :-)
moze ktos takze? :

pOZdro!


  Czwartkowe "Kolejki"
Przypominam zainteresowanym.

Wg zapowiedzi TV bedzie:

Kolejny odcinek opowieści o historii i współczesności polskich kolejek
wąskotorowych przedstawia Ełcką Kolej Dojazdową. Od ponad 80 lat służy ona
mieszkańcom Mazur. Nie sposób obliczyć, ile towarów i pasażerów przewiozła.
Choć zmieniło się jej znaczenie, również dziś, podobnie jak przed laty, z
okien wagonów podziwiać można urzekający krajobraz zielonych płuc Polski .
Kolejka wąskotorowa niemal niepostrzeżenie wpisała się w pejzaż czystych
jezior i rzek oraz leśną głuszę.

mk

  Breslau 1939
Pewnie widzieliście ten film:
http://www.youtube.com/v/n4fXpE7CEzQ

(kolorowane kadry z Wrocławia z 1939 roku - ul. Sokola, Powstańców
Śląskich, Hallera, Gajowicka z jadącym tramwajem, Jemiołowa, tereny przy
torze wyścigów konnych na Partynicach, ulica Bierutowska, rzeka na granicy
z Polską, jezioro Bystrzyckie, autostrada)

... i pewnie zastanawialiście się kto jest na tych kadrach.

Okazało się że autorem filmu jest generał Edwin Graf von Rothkirch i na
filmie można zobaczyć jego syna Leopolda... który przed wojną jeździł na
rowerze po wrocławskich ulicach i żyje do dziś. Coś niesamowitego... Za
taką przejażdżkę po Breslau w 1939 roku dałbym wiele...

Leopolda można go zobaczyć:
http://www.youtube.com/watch?v=2Dey8WC65XM

  Breslau 1939

Pewnie widzieliście ten film:
http://www.youtube.com/v/n4fXpE7CEzQ

(kolorowane kadry z Wrocławia z 1939 roku - ul. Sokola, Powstańców
Śląskich, Hallera, Gajowicka z jadącym tramwajem, Jemiołowa, tereny przy
torze wyścigów konnych na Partynicach, ulica Bierutowska, rzeka na
granicy z Polską, jezioro Bystrzyckie, autostrada)

... i pewnie zastanawialiście się kto jest na tych kadrach.

Okazało się że autorem filmu jest generał Edwin Graf von Rothkirch i na
filmie można zobaczyć jego syna Leopolda... który przed wojną jeździł na
rowerze po wrocławskich ulicach i żyje do dziś. Coś niesamowitego... Za
taką przejażdżkę po Breslau w 1939 roku dałbym wiele...

Leopolda można go zobaczyć:
http://www.youtube.com/watch?v=2Dey8WC65XM


Ten pierwszy link mi się nie otwiera. :(

  Breslau 1939

Pewnie widzieliście ten film:
http://www.youtube.com/v/n4fXpE7CEzQ

(kolorowane kadry z Wrocławia z 1939 roku - ul. Sokola, Powstańców
Śląskich, Hallera, Gajowicka z jadącym tramwajem, Jemiołowa, tereny
przy torze wyścigów konnych na Partynicach, ulica Bierutowska, rzeka
na granicy z Polską, jezioro Bystrzyckie, autostrada)

... i pewnie zastanawialiście się kto jest na tych kadrach.


Jemiołowa/Sokola to widac glownie ten piekny dom 2-3 pietrowy z fragmentami ala
pruski mor (obecnie sie rozpada wszystko :/)? Jak skreca limuzyna w prawo?

Mozesz podac znaczniki czasowe tych miejsc?

A Tereny partynickich wyscigow konnych to jakie momenty? Trudno mi sie
zorientowac w tym filmie. Chyba tylko katedra (czy stoja jeszcze te białe
budynki widoczne na prawo od katerdry - czy to moze byc kosciol przy mostach
mlynskich/piaskowym)??

Fajnie by bylo zobaczyc identyczne(!) kadry za czasow obecnych :-)

  Breslau 1939

Pewnie widzieliście ten film:
http://www.youtube.com/v/n4fXpE7CEzQ

(kolorowane kadry z Wrocławia z 1939 roku - ul. Sokola, Powstańców
Śląskich, Hallera, Gajowicka z jadącym tramwajem, Jemiołowa, tereny przy
torze wyścigów konnych na Partynicach, ulica Bierutowska, rzeka na
granicy z Polską, jezioro Bystrzyckie, autostrada)


rozmazany ino ale i tak fajnie na takie coś popatrzeć :)
zastanawia mnie tylko skąd kolorki na tym filmie

a swój kiedy wstawisz (ten z przejażdżki tramwajem po Jedności itd.) ?

  zależności: budowa geologczna-wody powierzchniowe
nie rozumiem stwierdzenia 'wody na budowie'brzmi niejednoznacznie ;o)
ale ma to być podejście baaardzo ogólne

zacznij od podziału wód na oceany, jeziora i rzeki (stojace i płynące)

oceany - skorupa granitowa i bazaltowa, ryfty śródoceaniczne, sterfy
spreedingu i subdukcji

jeziora - Polska to głównie jeziora rynnowe powstałe po przejściu lądolodu,
kolejne to górskie - polodowcowe,
inn w kraterach wulkanicznych.....
ważny jest chemizm tych wód

rzeki - góry albo obszary wypiętrzania co w efekcie daje strome doliny czy
kaniony etc.

opisy znajdziesz w kazdej dobrej encyklopedii, mam nadzieję że o to chodziło
;o)

  zależności: budowa geologczna-wody powierzchniowe
*we pomylka:PP
dzieki jakby co to sie jeszcze odezwe

nie rozumiem stwierdzenia 'wody na budowie'brzmi niejednoznacznie ;o)
ale ma to być podejście baaardzo ogólne

zacznij od podziału wód na oceany, jeziora i rzeki (stojace i płynące)

oceany - skorupa granitowa i bazaltowa, ryfty śródoceaniczne, sterfy
spreedingu i subdukcji

jeziora - Polska to głównie jeziora rynnowe powstałe po przejściu
lądolodu,
kolejne to górskie - polodowcowe,
inn w kraterach wulkanicznych.....
ważny jest chemizm tych wód

rzeki - góry albo obszary wypiętrzania co w efekcie daje strome doliny czy
kaniony etc.

opisy znajdziesz w kazdej dobrej encyklopedii, mam nadzieję że o to
chodziło
;o)

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
http://www.gazeta.pl/usenet/


  Taxy 54
Nic tylko wypada mi przeprosić. Czasem abstrakcja tego co myślę w stanie
nietrzeźwości mnie samego zaskakuje.

A co do chwalenia się własnym pijaństwem to podaję tu jako przykład
artystów pokroju Jana Himmilsbacha. Alkohol jak i narkotyki wbrew
poronionej logice tzw. trzeźwomyślących i pseudodojrzałych są
inspirujące i pobudzają do twórczego myślenia. Oczywiście
są też destrukcyjne, ale samodestrukcją jest również jazda
powyżej 100 km/h na polskich drogach. Więc nie pierdolmy,
że pijaństwo jest takie złe. Jest kurwa zdrowsze od palenia.
Właśnie ładuję, i na zdrowie!

AweA: przepraszam. Robisz kawał dobrej roboty z tymi dowcipami.

Mój taks:

Rosyjscy naukowcy po wielu latach badań ustalili, że gdyby całą wodę ze
wszystkich oceanów, mórz, jezior, rzek, stawów, strumyków i wodę zawartą
w atmosferze wpuścić do rurki o średnicy 1 cm, to ta rurka musiałaby
mieć taką długość że ja pierdolę.

Mówi jedna blondynka do drugiej: - Wiesz, dostałam hemoroidy. - Tak ? A
gdzie ? - W dupie ! - Dobra ! Jak kupię coś fajnego, też ci nie powiem
gdzie !

Taks apropos:

W poczekalni dworcowej trzech mężczyzn popija wino z butelki. W pewnej
chwili spiker zapowiada przyjazd pociągu. Mężczyźni zrywają się z ławki
i biegną na peron, jednak tylko dwóm udaje się wskoczyć do
odjeżdżającego już pociągu. Do tego, który pozostał na peronie podchodzi
kolejarz i mówi:
- Widzi pan, do czego może doprowadzić alkohol?
- Najgorsze jest to, że to właśnie ja miałem odjechać pociągiem, a
koledzy tylko mnie odprowadzali...

  Rosomaki

| Dopancerzony nie plywa. Trudno, w Afganistanie bedzie musiał forsować
| przeszkody
| wodne po dnie :-)

Niestety.
Problem w tym, ze w wa rynkach Polski trzeba wybierać: pancerz albo
pływanie.
Czy w 21 wieku nadal żołnierze mają płacić swoim życiem za błędy
urzędasów - obojętnie w mundurach czy nie ?.


Mylisz się. Posiadanie pojazdu z możliwością zdejmowania/nakładania
dodatkowego pancerza zwiększa elastyczność jego wykorzystania. Do forsowania
rzeki z części pojazdów zdejmuje się dodatkowe opancerzenie. Po zdobyciu
przyczółka i zbudowaniu mostu, do walki wkraczają pojazdy z dodatkowym
opancerzeniem. Tym, które brały bezpośrednio udział w forsowaniu, dodatkowe
opancerzenie dostarczane jest ponownie przez tabory. Forsowanie rzeki przez
pojazdy nie mogące pływać jest dużo trudniejsze i naraża na większe straty w
ludziach i sprzęcie. Można forsować rzekę po dnie, jednak nie wszędzie jest
to możliwe. Ponadto dla pojazdów pływających nie tylko rzeki ale i jeziora
nie stanowią większej przeszkody.

  Rosomak do poprawki

znowu wychodzi kwestia plywalnosci, tak istotnej w naszym kraju,
poprzecinanym gesta siecia rzek, kanalow, jezior, zalewow, stawow,
basenow...:)


A zebys wiedzial.

Wiekszosc wojen przechodzila przez Polske z zachodu na wschod
lub ze wschodu na zachod, i cos takiego uwaza sie w przyslosci za
najbardziej prawdopodobne.

"Kregoslup" Polski, to jest tzw "linia Wisly", skladajaca sie z
wezlow komunikacyjnych: Trojmiaskiego, Bydgoskiego,
Warszawskiego, Krakowskiego, nanizanych jak
koraliki na nasza Wisle.

I obrona tej wlasnie lini Wisly, lini miast polaczonych przeszkoda
wodna, jest jednym z najwazniejszych elementem planow
obronnych Polski.

Dialania opozniajace - fajno super, kupuje to, ale
glownie do lini Wisly.

Stad wiec wozy bojowe przeznaczone do obrony kraju powinny byc
zdolne do pokonywania przeszkod wodnych, wynika to nie z gestej
sieci jezior, tylko z polozenia kluczowych obszarow Polski - okrakiem
na duzej rzece.

Michal Kukula

  Rosomak do poprawki
| znowu wychodzi kwestia plywalnosci, tak istotnej w naszym kraju,
| poprzecinanym gesta siecia rzek, kanalow, jezior, zalewow, stawow,
| basenow...:)

A zebys wiedzial.

Wiekszosc wojen przechodzila przez Polske z zachodu na wschod
lub ze wschodu na zachod, i cos takiego uwaza sie w przyslosci za
najbardziej prawdopodobne.

"Kregoslup" Polski, to jest tzw "linia Wisly", skladajaca sie z
wezlow komunikacyjnych: Trojmiaskiego, Bydgoskiego,
Warszawskiego, Krakowskiego, nanizanych jak
koraliki na nasza Wisle.

I obrona tej wlasnie lini Wisly, lini miast polaczonych przeszkoda
wodna, jest jednym z najwazniejszych elementem planow
obronnych Polski.

Dialania opozniajace - fajno super, kupuje to, ale
glownie do lini Wisly.

Stad wiec wozy bojowe przeznaczone do obrony kraju powinny byc
zdolne do pokonywania przeszkod wodnych, wynika to nie z gestej
sieci jezior, tylko z polozenia kluczowych obszarow Polski - okrakiem
na duzej rzece.

Michal Kukula


Dla mnie wymóg pływalności jest troche na wyrost.Bez tego wymogu wóz mógłby
mieć jakieś cechy których teraz nie może mieć(większa waga,troche inny
kształt).Co do pokonywania torów wodnych-przecież zawsze można przejechać
pontonowym mostem czy czymś takim-zbudowanym przez saperów.Co z tego że taki
pojazd pokona przeszkode wodną wpław skoro nie uczyni tego reszta zgrupowania
(czołgi,samochody itd.)?

  Wojna obronna dzisiaj.

Przez Mazury to tylko głupi by sie pchał. Ale można


Mamonowo-Braniewo-Elbląg i

potem w dół do centrum. Widziałem na ten temat fragmenty pracy z AON. pp


Ten układ przewidywała moja proza, jak jeszcze miałrm czas i aspiracje na
LArry'ego Bonda II ;... Tyle, że ja szedęm dalej - odcięcie polskich akcji
na lini rzeko-jezior.
ALAMO

  Wojna obronna dzisiaj.

Ten układ przewidywała moja proza, jak jeszcze miałrm czas i aspiracje na
LArry'ego Bonda II ;... Tyle, że ja szedęm dalej - odcięcie polskich akcji
na lini rzeko-jezior.
ALAMO


Rozumiem że przestałeś pisać kiedy zdałeś sobie sprawę, że książka
gdzie wojnę wygrywają Rosjanie nie będzie miała u nas zbyt wielkiego
nakładu ? ;-)) Na pewno za to byłaby bardzo popularna na rynkach
wschodnich ;-))

  Kolejna Merkava wysadzona

Dawidzie, ja tam nie czuję się zbyt mocny w stosunkach panujących w
Izraelu
i okolicach, ale pomysł uczynienia ze strategicznie ważnego obiektu (
rzeka
na bądź co bądź pustyni )
linii frontu/ziemi niczyjej (po takim przesiedleniu broni żadna ze stron
nie
złoży)
nie wydaje się być korzystnym dla nikogo...oczywiście mogę się mylić.


Dlaczego? Polska ma naturalne granice z rzek Odry oraz Bugu. Czy to nie jest
korzystne??

Tak przy okazji : skąd Izrael czerpie wodę pitną i do celów przemysłowych


?
Wielu ujęć ale głównie z jeziora Kineret i Jordanu.

  Kolejna Merkava wysadzona

Dlaczego? Polska ma naturalne granice z rzek Odry oraz Bugu. Czy to nie
jest
korzystne??


Ano bo jak się do rzeki wrzuci trochę trupów, granatów, wleje paliwa i
innych
to jakoś wody jakby spadnie....Tyle że u nas ( tu znów mogę się mylić )
wody jakby więcej...IMHO to ktoś powinien zarządzać rzeką w całości.

| Tak przy okazji : skąd Izrael czerpie wodę pitną i do celów
przemysłowych
Wielu ujęć ale głównie z jeziora Kineret i Jordanu.


No właśnie :O/

  Kuriozalne adresy

- mianownik od zdrobnienia liczby mnogiej słowa "staw" (dla Ludka
potwierdzenie - odpowiednik czeskiego "przehrada") - czyli mały, zwykle
sztuczny zbiornik wodny (po nieinżyniersku śmiało można to nazwać "małym
jeziorkiem" bez wgryzania się w definicję jeziora i stawu);


O nie. Staw w sensie malego jeziora to po czesku "rybnĂ­k" (bo powstawaly
dla hodowania ryb). Přehrada to cos, co "przegradza", wiec albo tama w
sensie betonowego muru lub pozniej po prostu sztuczne jezioro powstale
przegrodzeniem rzeki. Fachowcy od wody sztuczne jezioro nazywaja "vodnĂ­
nĂĄdrż" (zbiornik) lub "vodnĂ­ dĂ­lo".

Ale w czeskim jest przy "rybnĂ­ku" urzadzenie regulujace przeplyw wody ze
stawu, to urzadzenie nazywa sie "stavidlo", wiec jest widoczne pewne
spokrewnienie z polskim "stawem". Czy to jest od "ustawiania"
(naSTAVenĂ­) wysokosci, "zatrzymania" (zaSTAVenĂ­) przeplywu wody, nie
wiem, czy innego slowa powstalego z czasownika "stavět", nie wiem.

Ludek

  Czy LP są zastawione??
Drodzy Lesnicy!!
Dużo w ostatnim czasie mówiono i pisano na temat
obrony LP przed prywatyzacją lub komercjalizacją.
Wielu leśników-polityków z duma i pewnoscia siebie
ogłaszało dookoła że zagrożenie minęło i możemy
być spokojni o  firmę.Pozostaje jednak pewne ale??
Nikt nie wspomniał i zasanowił się kto jest właścicielem
LP i jaka jest jego sytuacja.Prawda jest brutalna ale
Państwo Polskie jest zadłużone na 230-250mld złotych
w zagranicznych instytuacjach finansowych oraz bankach krajowych.
Ponaddto rząd polski udzielił wielu instytucjom i firmom poręczeń
kredytowych z gwarancjami skarbu państwa.Ponieważ majatek państwowy
znacznie sie skurzył należy zadać sobie pytanie:to co jest zastawem
na te ogromne kwoty??Nie trudno zgadnąć-to głównie bogactwa naturalne
ukryte w ziemi,lasy,rzeki i jeziora oraz infrastruktura komunikacyjna.
A więc rodzi się pytanie gdzie lasom grozi prawdziwe niebezpieczeństwo??
Trzeba powiedzieć jasno i odważnie-ze strony właściciela który jest
już na krawędzi bankructwa.Jeśli to chore państwo znajdzie się z sytuacji
podobnej do Argentyny(kierunek i droga jest identyczna)to nikt i nic LP
nie wybroni.Osobiscie widzę na horyzoncie nowy podmiot Las Polski S.A.
i dlatego trzeba już dziś kto ma wyobrażnie przygotować się na te zmiany.
Moje poglady są kontrowersyjne ale maja podstawy w realiach  i
rzeczywistości.
Licze na polemikę.
wilk-kapitalista
  Pytanie do Anatola - Rospuda.

O ile mi wiadomo z funduszy UE dostaniemy ekstra finansowanie na
realizację
tego programu, pochodzące ze sprzedaży na wolnym rynku dodatkowych puli
emisji za ok. 60 mld PLN (teraz nasi emitenci też sprzedają takie
niewykorzystane limity a przychód jest tym większy im spółka bardziej
ograniczy emisję dzięki inwestycjom w oczyszczanie) . Duże zobowiązania z
tytułu ekologii mamy już z tytułu traktatu akcesyjnego - np. radykalna
redukcja zrzutu ścieków komunalnych do rzek i jezior  do 2015 wymaga
budowy 37 tys. km sieci kanalizacyjnej oraz zmodernizowanie lub
wybudowanie 1700 oczyszczalni ścieków w skupiskach ponad 2000 mieszkańców.
Koszt programu 42 mld PLN (z dofinasowaniem UE). Gdybyśmy żyli w wolnym
kraju taka szkodliwa dla gospodarki redukcja była by nie do pomyślenia.


A ten znowu propagande sieje ..... Do 2015 roku mamy 7lat. Podziel se te 42
mld przez 7 wyjdzie ci 6mld rocznie.

CZY NA TO NIE STAĆ POLSKI TY UNIJNY PROPAGANDZISTO ?

  Pytanie do Anatola - Rospuda.

|  Duże zobowiązania z tytułu ekologii mamy już z tytułu traktatu
| akcesyjnego - np. radykalna redukcja zrzutu ścieków komunalnych do rzek i
| jezior  do 2015 wymaga budowy 37 tys. km sieci kanalizacyjnej oraz
| zmodernizowanie lub wybudowanie 1700 oczyszczalni ścieków w skupiskach
| ponad 2000 mieszkańców. Koszt programu 42 mld PLN (z dofinasowaniem UE).
| Gdybyśmy żyli w wolnym kraju taka szkodliwa dla gospodarki redukcja była
| by nie do pomyślenia.

A ten znowu propagande sieje ..... Do 2015 roku mamy 7lat. Podziel se te
42 mld przez 7 wyjdzie ci 6mld rocznie.


To są tylko ścieki komunalne. Dochodzą ścieki przemysłowe oraz emisje gazów
(SO2, NOx, CO2) i pyłów. UE ogranicza wolność Polski do posiadania
pozaklasowowych wód, kwaśnych deszczy i miejskiego smogu przez co przeciętny
Polak ma mniejsze prawo do narodowych nowotworów, alergii czy chorób dróg
oddechowych.

Anatol

  Pytanie do Anatola - Rospuda.

|  Duże zobowiązania z tytułu ekologii mamy już z tytułu traktatu
| akcesyjnego - np. radykalna redukcja zrzutu ścieków komunalnych do rzek
| i jezior  do 2015 wymaga budowy 37 tys. km sieci kanalizacyjnej oraz
| zmodernizowanie lub wybudowanie 1700 oczyszczalni ścieków w skupiskach
| ponad 2000 mieszkańców. Koszt programu 42 mld PLN (z dofinasowaniem UE).
| Gdybyśmy żyli w wolnym kraju taka szkodliwa dla gospodarki redukcja była
| by nie do pomyślenia.

| A ten znowu propagande sieje ..... Do 2015 roku mamy 7lat. Podziel se te
| 42 mld przez 7 wyjdzie ci 6mld rocznie.

To są tylko ścieki komunalne. Dochodzą ścieki przemysłowe oraz emisje
gazów (SO2, NOx, CO2) i pyłów. UE ogranicza wolność Polski do posiadania
pozaklasowowych wód, kwaśnych deszczy i miejskiego smogu przez co
przeciętny Polak ma mniejsze prawo do narodowych nowotworów, alergii czy
chorób dróg oddechowych.


Ech Anatol naprwdę ciężki z ciebie zawodnik. Powodzenia życzę. Baju :)

  Hej!

| Do
| najbliższego lasu mam 5 minut spacerkiem (a jest to całkiem spory las),
| do najdalszego w okolicy - też 5 minut, ale rowerem.
tak, najdalszego, to ja już wiem co ty nazywasz lasem... swoją drogą
dwa drzewa w okolicy to też sukces


Weź sobie Jacku mapę, taką z atlasu do podstawówki, i sprawdź bo
niemożebnie bredzisz. :-

| Do najbliższego
| jeziora - kwadransik rowerem,
to tam nawet ścieków nie odprowadza się do płynącej rzeki?


Nie, nie wszędzie robią tak jak w twojej okolicy. :-P

| Do do bardziej
| odległych jeziorek - od 30 minut do godziny, też rowerem. I co?

nic, wiem przynajmniej gdzie te wszystkie ściekowe rzeki się kończą ;-)


Zapomniałeś o jednym szczególe - rzeki są tym bardziej zanieczyszczone
im dalej od ich źródeł. Północna Polska to dopiero musi mieć przerąbane.
:-P

Pozdrawiam
Radek

  Kto jechał szybciej niż 230 km/h ?
Byl kiedys watek "ile najszybciej ... po miescie".
Warszawiacy przyznawali sie do przekroczenia 200 :-)


Ale warszawiacy maja ulatwione zadanie - trasa torunska jest lepszej jakosci
niz niektóre polskie autostrady, miejscami ma po 4 pasy, dodatkowo
wjazdy/zjazdy nie sa specjalnie czesto. No i spory kawalek biegnie nad
rzeka - w nocy (brak ruchu) praktycznie sa spelnione postulaty
"antywyscigowców" dot. wyschnietego dna jeziora lub toru wyscigowego :)
  Matura na gorąco
wie,wie - już teraz wiedzą Jankesi nie wiedzą dalej, czasami nawet Europy nie zlokalizują

z brytolami jeszcze pol roku temy bylo tak jak pisalem teraz jak w kazdym kiosku, autobusie i budce z hamburgerami uslyszysz polskie dilekty itd to juz chyba wiedza hehe
ale francuzi sie ostro dziwili ze mamy internet
hehe a w australii zadanie na 6 z geografi to zaznaczyc niemcy francje w porownaniu ja na spr z geo musialem wkuwac ok 800 punktow (rzeki ciesniny gory depresje jeziora itd plus wszystkie panswta swiata -bylo trzeba np zlokalizowac dzibuti dominikana albo jakies wyspy z oceanii) ne mowiac juz o matematyce w tamtych krajach heh
  Szlaki konne - praca magistarska - pomóżcie! :)
Babie Lato - masz rację ,ale temat potraktowany jest bardzo oględnie... bynajmniej szlak konny Pojezierza Drawskiego opisany jest jako ok 20paro kilometrowa droga... (sic!!) a wyznaczono prawie 200km!!

Luna tworzyc nie tworzyłam, ale przez kilka lat w sezonie prowadziłam stajnię na szlaku (Strzeszyn), zatem wiele km tej trasy znam jak własną kieszeń. Mogałbym o tym pewnikiem książkę napisać, zatem napisz jakie dokładnie informacje są Ci ptrzebne.

W skrócie powiem, że samo Pojezierze jest jednym z najbardziej odludnych i nadal dzikich zakątków Polski. Szlak wiedzie pomiędzy pagórkowatymi pagórkami, w gestwinach leśnych, poprzez łąki, a wszystko to poprzetykane jest gęsto jeziorami, jeziorkami, stawami, rzeczkami, kanałami itp itd. Są też bagna, po których chodzenie bardzo wciąga Przez rzeki wyznaczone są brody. Są miejsca, w których konie można bezkarnie pławić! Zwierzyny masa, niestety również tej bzyczącej
Szlak bardzo dobrze , wręcz wzorowo oznakowany. Leśnicy sympatyczni, jak człowiek zboczy ze szlaku (NIEDOZWOLONE) - zamiast robić aferę grzecznie kierują z powrotem na wyznaczone ścieżki - ot pogrożą palcem
Jeśli chodzi o turystykę konną dwie okoliczne stajnie organizują rajdy praktycznie cały rok. Wypady kilku i kilkunastodniowe, najczęściej podręczne bagaże i paszę wozi bus, konie zostawiane są w stajniach po drodze, a turyści busem wracają do "swoich" Pensjonatów.
  Patriotyzm?
Dla mnie patriotyzm jest bardzo ważny i z tego co widzę jeszcze nie wygasł. Patriotyzm to bardzo szerokie pojęcie,to nie tylko obklejanie sie flagami na meczach, bycie i chwalenie tylko wtedy kiedy jest dobrze. Muszę też zrobić malutkie rozgraniczenie by móc przedstawić jak wg. mnie jest on pojmowany. Czuję się patriotką ze względu na miejsce w którym się urodziłam, kocham polskie lasy, rzeki, jeziora, polskie tradycje, część historii oraz kulturę. I to wszystko. Nie potrafię patrzeć jak aktualna historia Polski zostaje napiętnowana takimi ludźmi jak p. Roman i spółka. Wychowanie patriotyczne- owszem, ale nie planowane przez człowieka o popędach nacjonalistycznych. Patriotyzm temu zaprzecza, jest otwarty na inne narody nie zatracając przy tym własnej odrębności. Nie chcę by Polska przypominała słomiane pudełko, zatracone w katolickiej szopce (bez obrazy ale mam na myśli RM )oraz izolujące się od całego świata.
  navigacja
Mapa Polski w Twoim telefonie!

W aplikacji zawarto ponad 900 miast, wszystkie drogi główne
i około 600 dróg wojewódzkich.

Główne możliwości programu:
-płynne przesuwanie i powiększanie mapy
-rozbudowane opcje wyznaczanie najkrótszych tras pomiędzy miastami, -słowny opis wyznaczonej trasy (długości odcinków trasy, numery dróg, mijane miasta, informacja "kiedy skręcić")
-lokalizowanie miast na mapie po nazwie
-włączne/wyłączane warstwy (drogi, miasta, granice województw,
rzeki i jeziora).
-pobieranie dodatkowych warstw z danymi geograficznymi
-pobieranie danych tekstowych
-edytor własnych warstw
Mapa Polski to bez wątpienia jeden z najbardziej zaawansowanych i przydatnych programów, przystosowanych do możliwości telefonów. Aplikację polecamy wszystkim użytkownikom komórek.

ZARAZ TO SPRAWDZE ))

bedziesz musial dorobic sobie plik jad mam nadzieje ze wiesz jak sie wgrywa jave na u700 ? )

[ Dodano: 2008-03-30, 01:36 ]
  Tatrzańskie jeziora - pomiary
Andrzeju - gdzieś już kiedyś podobny temat "prowadziliśmy"

Co do pomiarów poziomu jezior.
Obecnie chyba tylko przy Morskim Oku jest "czynny" wodowskaz na którym odczytuje się poziom wody w jeziorze. I chyba nadal robi to PIHM (czy IMiGW, czy jak tam to zwał...)
Na niektórych innych jeziorach tatrzańskich (po polskiej stronie) "działały" okresowo inne wodowskazy lub czasowe repery - głównie dla celów konkretnych prac magisterskich czy doktoratu. Ze względu na brak funduszy - chyba nie są nadal obserwowane - przez "oficjalne" czynniki.
To podobnie jak z wodowskazami przy potokach i rzekach. Tatry, dla "państwowej" sieci liczą się generalnie jako całość (no może z podziałem na wschód i zachód). Państwowy posterunek wodowskazowy zamyka tatrzańską część zlewni Białki - i to wystarcza...

pozdrawiam
gb
  Rybacy dogadali się w sprawie dodatkowych dni połowowych
Dobrymi radami piekło jest wybrukowane .Panie dobry gdzie pan był z dobrymi radami w roku2002, 2003, 2004 . Prosze przytoczyć fakty działań organizacji rybackich poprawiających sytuację w polskim rybołówstwie . Dzisiaj już wiemy że hamulcowi nie mieszkali w Brukseli czy w Kopenhadze .Wszystkie postanowienia dot rybołówstwa -programów tworzono w Warszawie .Może też służył pan dobrą radą .W trakcie wprowadzania do sektora spożywczego zasad HACCP zabrakło inicjatywy ze strony administracji i organizacji rybackich do wdrożenia za unijne środki modernizacji floty .Analogicznie słynny taryfikator kar czy był jeden głos sprzeciwu poza Obsmarowywanym Hałubkiem .Prosze spojrzeć na rezerwy rybaków ,w żadnej piwiarni czy w porcie nie można znależć starszego rybaka .Rybacy znając utrudnienia w polskim rybołówstwie gremialnie wyjeżdżają do Irlandii ,Szkocji ,Holandii . Wszyscy wiedzą że jeden z powodów to utrudnienia administracji niezreformowanej od czasu stanu wojennego .Proszę przypomnieć czy któryś ze światłych działaczy zauważyl ten problem .Poruszając sprawę gatunków ryb w Bałtyku proszę zapytać ucznia kl 5a lub5b to odpowie panu że M. Bałtyckie jest najmniej zasolonym akwenem morskim .W morzu bałtyckim występuja gatunki ryb żyjących w rzekach i jeziorach np troć,łosoś ,sandacz,i wiele innych Swoimi inwektywami w portalu proszę nie dawać swiadectwa poziomu pracujących w rybołówstwie Na koniec proponuje rozważyć problemy poważniejsze np instalacje skanerów 1 pod transponder] problemy autentyczne niewirtualne pozdrawiam
  [Wydzielone] O szkoleniach i egzaminach
Myślę, że powodem jednak rewolucyjnyvh zmian było głosowanie "nogami" polskicg żeglarzy, którzy tysiącami czarterowali (i czarterują) jachty poza Polską, przede wszystkim w Chorwacji i Grecji. Te jachty zdecydowanie przeważnie prowadzili sternicy jachtowi, przekraczając polskie przepisy o 40 m kw żagla (takie jachty praktycznie nie istnieją) i rzadziej P20. Dodatkowo upowszechnianie w Polsce ISSA spowodowało spadek zainteresowania sternikiem. Umożliwienie sternikowi pływanie jachtem do 12 m i na całym np Bałtyku, powinno wpłynąć na rozwój żeglarstwa morskiego i uwolnienie strasznie zatłoczonych WJM. To oczywiscie wymaga czasu. Teraz sie narażę, otóż, jeśli jestem absolutnie przeciwnikiem "przepustek" na wodę słoną, o tyle na słodkich sprawa jest bardziej skomplikowana. Na morzu nikomu trzeciemu naszym jachtem krzywdy nie zrobimy, na jeziorze, czy rzece, tak. Dlatego np propozycja obowiązkowego OC, czy też nadanie nr rejestracyjnego, ma swoje dobre strony. Tak te sprawy są ustawione np w Niemczech, gdzie obowiązkowa "przepustka" dotyczy przede wszystkim wód śródlądowych i takie jest szkolenie i egzamin. Jest to dokument wydawany przez administrację rządową i jest łatwo osiągalny. Taka "karta rowerowa", oczywiscie niemiecki związek żeglarski wydaje patenty kompetencji, ale nie są one obowiązkowe.
  NAVIGO - Cyfrowy Atlas Polski 2.4.4
Bezpłatna wersja programu NAVIGO - Cyfrowy Atlas Polski, przygotowana przez producenta specjalnie dla czytelników vortalu dobreprogramy. Program zawiera szczegółową, cyfrową mapę Polski obejmującą wszystkie autostrady, obwodnice, drogi ekspresowe, krajowe, powiatowe, lokalne, a nawet ważniejsze gruntowe, a także dość szczegółowe plany nawet stosunkowo niewielkich miast (łącznie z nazwami większości ulic), oznaczenia dróg, linie kolejowe, rzeki, jeziora i inne zbiorniki wodne, obrysy zabudowań, stacje benzynowe, niektóre "czarne punkty" itp. Oprócz funkcji atlasu, NAVIGO pozwala na planowanie tras pomiędzy wybranymi lokalizacjami oddając użytkownikowi możliwość wyboru trasy najkrótszej bądź najszybszej. Program oblicza przy tym szacunkowy koszt paliwa, a także czas podróży (uwzględniający rodzaj dróg po których będziemy się poruszać).
http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=2&id=2326&t=155
  cool na wodzie
Smokie napisał: nie chcial bys zobaczyc mojej stopy po niespodzianakch z tej plazy

Może trzeba na polskie głębokolądowe plaże zakładać stalowe gumowce.

NIe wiem jak Twoja noga wygląda ale na pewno nie jesteś osamotniony w odniesionych ranach.
U mnie w Narwi nawet nie powiem że syfpuszki czy inne znaki drogowe, kosze na śmieci, tulipany (nie, nie kwiaty), tudzież pręty zbrojeniowe powbijane pod skoczniami.

Ale wiecie co, przejechać stopą po muszli otwartej małży tez jest bardzo nieprzyjemnie, nieprzyjemnie jest tez kiedy w muszli nie ma juz małży a muszla stoi sobie na dnie i jest przygotowana do odcięcia kawałka pięty biednemu nieszczęśnikowi który to na nią trafi. Czasami taka muszelka wbije sie pod skórę i złamie się i nie można jej wyjąć.

Ale kto się kąpał w polskich rzekach i jeziorach ten wie
  Polska krajem kłusowników
"Metro": W najnowszym, niepublikowanym jeszcze raporcie Komisja Europejska piętnuje Polskę za kłusownictwo.
(...) Polski kłusownik już dawno nie zabija zwierząt w pojedynkę, żeby mieć co do garnka włożyć. Na rzekach i jeziorach grasują wieloosobowe gangi wyposażone w drogie motorówki, sieć informatorów, broń i ukryte chłodnie. - W tydzień potrafią zabić kilkaset kilogramów ryb. Sprzedają je za połowę ceny właścicielom barów czy sklepów - opowiadają funkcjonariusze ze straży rybackiej w Szczecinie.(...)
(...) Kłusownicy pustoszą też lasy: w zeszłym roku w Lasach Państwowych wykryto 600 takich przypadków, dwa lata temu było ich o sto mniej. - Zjawisko przybiera coraz większe rozmiary. W 2005 r. wyliczyliśmy straty związane z kłusownictwem na 1,5 mln zł, a w ubiegłym już na ponad 1,7 mln zł - wylicza Tadeusz Pasternak, główny inspektor Straży Leśnej.

http://wiadomosci.onet.pl/1493596,11,item.html
  Kanał Augustowski na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO ?
Dnia 4 stycznia 2008 r. wniosek został przesłany do Centrum Światowego Dziedzictwa w Paryżu.
Kanał Augustowski należy do najbardziej cennych i popularnych zabytków polskiej techniki. Budowa, według projektu Ignacego Prądzyńskiego, rozpoczęła się w 1825 roku, a zakończona została w 1839 roku.

Kanał Augustowski to kanał żeglowny, który przebiega przez Polskę i Białoruś, na Równinie Augustowskiej i w Kotlinie Biebrzańskiej. Łączy dorzecza Wisły i Niemna. Droga wodna prowadzi przez jeziora Sajno, Necko, Białe, Studziennicze oraz rzekę Czarną Hańczę.

Długość kanału wynosi 101,3 km - w Polsce 80 km. Głębokość waha się w granicach 1,5 - 3 m. Na szlak wodny składa się 44,85 km sztucznych przekopów, 35,05 km uregulowanych koryt rzecznych i 21,3 km jezior.

Zbudowano na nim 18 śluz murowanych (14 w Polsce) i 23 upusty. Wykorzystywany jest do turystyki i spławu drewna.

Źródło : PAP
  Jesienna orgia kolorów w Kanadzie.
Prawie dziki i mało zaludniony Yukon, przyległy i podobny do Alaski, nie ma Great Bend. Great Bend National Park znajduje się na południu Teksasu, nad rzeką zwaną przez Amerykanów: Rio Grande, czyli Wielka Rzeka (po hiszp.). Skąd oni to wzięli, ciężko jest się domyslić, bo Meksykańczycy nazywają ją: Rio Bravo del Norte, czyli Dzielna Rzeka Północy.

http://gorp.away.com/gorp...rk/tx_big_b.htm

A tutaj link do dość ciekawie ilustrowanych notatek z podrózy w tamtych okolicach po polsku:

http://kompozyt.com/wojdak/not/notatka.html

P.S. Jednym z największych miast nad Great Lakes, czyli nad Jeziorami Wielkimi jest Toronto, które jest obok, jako osobny temat.
  Oboz kondycyjno wypoczynkowy sporty walki Mazury 2006
Zapraszamy na oboz kondycyjno- wypoczynkowy w Krutyni na Mazurach. Organizowany jest w III turnusach:
1. 24.06.06 r.- 5.07.06 r.
2. 5.07.06 r. - 16.07.06 r.
3. 20.08.06r - 1.09.06 r.

Zapewniamy wiele atrakcji takich jak:
- nauczanie sposobów samoobrony Jiu-Jitsu, BJJ, Luta Livre i Shaolin Kempo, Kick Boxing,
- piesze i rowerowe crossy terenowe po Mazurskim Parku Krajobrazowym
- spływy kajakowe rzeką Krutyń
- wycieczki do rezerwatów przyrody
- wycieczka rowerowa do Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie
- wyprawy nocne do lasu z elementami Survival'u i nie tylko
- zajęcia sportowe: slalom kajakowy, piłka siatkowa, tenis stołowy i inne
- plażowanie, ogniska, dyskoteki
- zajęcia ratownictwa
- nauka tańca i jazda konna - rejs statkiem po jeziorach mazurskich
- Zajęcia będą zróżnicowane, prowadzone w grupach uwzględniających umiejętności, wiek uczestników i warunki pogodowe

Zajęcia prowadzą: Grzegorz Krauze (VII DAN Shaolin Kempo, VI DAN Combat Jiu-Jitsu, VII DAN Nahkampf ), Radosław Turek (Brazowy pas Luta Livre i Purpurowy pas w Brazylijskim Jiu jitsu), Zdzisław Patrzałek( II DAN Shaolin Kempo) i Marek Terlik ( IV DAN Jiu jitsu, IV DAN All Style Karate, 8-krotny mistrz Polski, mistrz Niemiec...)
Wszystko na temat terminów, miejsca, atrakcji, kosztów, potrzebnych rzeczy oraz karta kwalifikacyjna na stronie http://www.terlikteam.com/oboz1.html Serdecznie zapraszamy!
Kontakt pod numerem 504470398
  Martwy sezon na forum
Tylko troche namieszałeś
Pochodze z północy z miasta Elbląg. I tam zapewn sie zatrzymam ale to nie znaczy, że musze akurat tam łapać Równie dobrze mogę przejechać się gdzie kolwiek Jestem tylko ciekaw jak jest w różnych rejonach polski z rybami ? Lepiej na północy czy może na południu Z pewnych źródeł wiem ze mazurskie jeziora a tam najczęściej kiedyś łowiłem są lekko przetrzebione prze rybaków i kusowników Chyba większe szanse są na rzekach
No nic, jeśli nie znajde rybnej wody to chociaż pięknem polskiej natury sobie wynagrodze
  Zanęta
Panuje tu cisza wiec pomyślałem sobie że warto troche ożywić temat. Powiedzmy jaka zanęta jest najbardziej uniwersalna ( w miare możliwości oczywiście:)) na polskie łowiska( i to zarówno rzeki jak i jeziora). Dla mnie zanętą nr1 jest zanęta waniliowa firmy Stynka . Zarówno na Wiśle jak i na z. zaporowych oraz w jeziorach sprawdza się dobrze. Używałem też zanęt Gutkiewicza i Trapera ale dawały nieco gorsze wyniki. A co wy myślicie???
  Forum gry fs2
A wiec w grze jest hy chyba ponad 600 roznych łowis mozna lapac na 4 metody, splawik ,grunt, spining i muche , łowic mozna na stawach , rzekach , jeziorach oraz morzu , ja narazie złowilem jeden rekord łowiska i to wdodatku na łosiku typowow muchowym zrobionym przez polaka a jest ono bardzo trudne , co ro rekordow lowisk i swiatowcyh to jest je trudno pobic poniwaz ilosc graczy w polsce i zagranicom jest ogromna oraz ich wiedza i doswiadczenie jest duze , podczas tego rocznego Pucharu Polski niestety niewyszedlem z pierwszej grupy poniewaz na pierwszysm łowisku mialem bardzo duzo missedow czyli niezdazylem zacinac ryb , w pucharze druzynowym zajeslimy 5 miejsce na 10 druzyn , yh teraz juz nic mi niprzychodzi do glowy potem cos napisze bo mi sie troszke spieszy

[ Dodano: 2007-03-14, 23:16 ]
  KARTA POLAKA - zestaw pytań
30. Tekst hymnu RP
31. Tekst " Warszawianka"
32. Wymień krainy geograficzne Polski,
33. Wymień znanych ci kompozytorów ,
34. Wymień znanych ci reżyserów filmowych i teatralnych,
35. Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie ?
36. Najważniejsze rzeki i jeziora w Polsce ?
37. Z jakimi państwami graniczy RP ?
38. Czy Polska leży nad morzem ?
39. Najważniejsze miasta Polski ?
40. Jakie miasto było pierwszą stolicą Polski ?
41. Wymień najważniejsze budowle średniowieczne w ważniejszych miastacj Polski ?
42. Przez jakie miasta przepływa rzeka Wisła ?
43. Wymień nazwiska prezydentów RP po 1989 roku ?
44.Znane ci potrawy narodowe ?
45. Jakie ciasta należą do tradycyjnych deserów w Polsce ?
46. Parki narodowe w Polsce ?
47. Wymień znane ci święta narodowe ?
48. Wymień znanych Ci Polaków którzy otrzymali nagrodę A. Nobla ?
49. Jakie zwierzę symbolizuje Puszczę Białowieską ?
  Fishing Simulator
Ja tworzę własnie projekt Polska Sieć Rzek i Jezior v. 1.0. Będzie można łowić w Wiśle na odcinku Kraków-Warszawa oraz w okolicach Płocka. Potrzebuję fotek zarośli Żuław oraz pomosty w stylu kaszubskim. Jeśli chodzi o Odrę to oczywiście Szczecin a także Wrocław (choć tam kłopoty z fps z racji dużej ilości mostów ale warto bo powastaną specjalne zadania gdzie będzie np: odławianie śniętych okazów!). Jeśli chodzi o Wartę i Bug to połozone są już koryta i kilka pomostów. Z jezior idealnie odwzorowane Śniardwy łącznie z połowami nocnymi i zimą.

Rzeki, jeziora i połowy będą kompatybilne z River Track 3.12 oraz Lake Track 3.10 i oczywiście pod patchem.

Do całości dodany będzie bonus w postaci stawu hodowlanego z karpiami w wystroju przedświątecznym ze specjalnymi modelami ryb w wersji wigilijnej.

Premiera... mam nadzieję, że w okolicach listopada.
  Karp - gatunek obcy
Pamiętacie spektakularne akcje wypuszczania karpi przed Świętami?
pal szesć że taka ryba zdychała dość szybko bo nie potrafiła sama znaleść sobie pokarmu gdyż od małego dostawała go pod nos - dla pewnych grup liczył się EFEKT.
Otóż niedawno Państwowa Rada Ochrony Przyrody uznała karpie za gatunek obcy w naszym środowisku. Ryby te powinny zniknąć z polskich rzek i jezior. Nie dość, że się w nich nie rozmnażają, to do tego bardzo je zanieczyszczają. Wpuszczanie karpi do naturalnych zbiorników wodnych jest więc nielegalne, a ich miejsce jest w stawach hodowlanych.
Tak więć zjadająć karpia chronimy nasze środowisko przed gatunkami obcymi
  Migracje łososi
Czy da się udrożnić polskie rzeki zwłaszcza Wisłę dla ryb wędrownych, zwłaszcza łososi? Przepławki przecież można zbudować sensowne (czyli dobrze spełniajace swoją komunikacyjną dla ryb rolę) obok zapór, stopni, elektrowni, tam, progów. Można przebudować istniejące niezbyt udane, FIKCYJNE. To byłby wielki projekt ekologiczny w skali światowej, udrożnić Wisłę aż do... Wisły oraz dopływy, bo wiadomo że chodzi np o Sołę, Skawę którą niedługo zamuruje zapora w Świnnej Porębie i wiele innych dopływów.

Wilk syty (gospodarka, retencja, komunikacja, kanały, śluzy) i owca cała, czyli pstrągi, łososie będą miały znowu szans żyć jak przed wiekami, a także jesiotry przecież wędrują na ogół poza nielicznymi wyjątkami (Jezioro Ładoga). To jest wyzwanie, nie ma sensu zwalczać zapór, ale trzeba walczyć o przepławki, tudzież ewentualnie przenosiny ryb ręcznie, jak to stawiarze robią przecież od 1000 lat. Wyłowić siecią, czy jakimś może "zbiornikiem" a'la głeboki talerz i fruu do rzeki powyżej zapory dźwigiem czy śmigłowcem. Przepławkami spłyną do morza łatwiej bo z góry
  Szukam specjalnych map do nawigacji, ale nie do TomToma
Witam,jak w temacie, tylko że chodzi mi o mapy np.gór, szlaków górskich, map na których były by zaznaczone ścieżki rowerowe, szlaki po których można poruszac się pieszo, terenów zalesionych, jezior, rzek itp.
Oczywiście chodzi o mapy polski. Jeżeli ktoś gdzieś zahaczył o takie mapy to proszę o info.
  Geografia a kryminalistyka
Witam wszystkich na tym forum. Jestem Marcin
Wiadomo, że romans z kryminalistyką i kryminologią łatwo przychodzi chemikom, fizykom, biologom, różnym technikom czy psychologom
Chciałbym sie spytać jak widzicie, czy znacie przypadki, jakie jest wasze zdanie na temat potencjalnyh związków GEOGRAFII z kryminalistyką
Już tłumaczę...
Załóżmy że osoba jest absolwentem geografii. Wyróżniającym się. Czyli posiada wiedzę i umiejętności (przydatne dla policji moim zdaniem) w zakresie: gleboznawstwa, analizy warunków pogodowych jak również komunikacji i transportu (tutaj ciekawostka - studenci geografii muszą nauczyć się na pamięć wszystkich rejestracji z Polski i wiedzieć z dokładnością do powiatu skąd pochodzą), znajomosć topografii terenu (jeziora, stawy, rzeki jak również przydatna znajomość w przypadku zbrodni np w górach) no i przede wszystkim znajomość technik GPS, kartografii, nawigacji itd.
Od siebie dodam, że posiadam zdolność (kształtowaną od 5latka) szybkiej lokalizacji (wiem, gdzie są) co najmniej kilku tysięcy miejscowości i wciąż pogłębiam wiedzę.

Jak widzicie szansę takiego człowieka na pracę w Policji?
  FSX - dodatki - jaka kolejność?
Cześć,

Ja bym to ustawił tak (kolejność od najniższej)

1.FS Global
2.Ultimate Terrain X
3.Tatra
4.VFR 3D Landmarks

Nie biorę pod uwagę Taburet Vector Europe. Nie wiem czemu kupowałeś dwa programy o tym samym przeznaczeniu. Zarówno UTX jak i Vector Europe wprowadzają nowy, dokładniejszy układ dróg, rzek, brzegów. Dodatkowo UTX wraz z patchem 1.1 (trzeba pobrać i zainstalować) wprowadza bardzo dokładny landclass dla Europy Środkowej i Zachodniej. Co prawda Vector Europe ma znacznie dokładniejsze rzeki i jeziora dla Polski, ale nie ma tylu opcji co UTX. I jest chyba nawet droższy.

Nie pisałem o X GRaphics i o Active Sky X, bo te instalujesz na końcu. Następnie, pobierasz dla nich uaktualnienia ze strony producenta. FSX obowiązkowo z zainstalowanym Service PAck-2, lub z Acceleration.

I na koniec. Landclass to jest "klasyfikacja typów terenów". Czyli, mówiąc wprost, to jest dodatek, który mówi grze gdzie ustawić pola, lasy, miasta, itd.
Domyślny landclass jest bardzo niedokładny. Przykładowo, polskie miasta mają typ śródziemnomorski (Dookoła jest zielono, a w mieście - pustynia). UTX po instalacji patcha to naprawia i wygląda wszystko naprawdę dokładnie.
Active Sky X
X graphics
Taburet - FS X Vector - Europe
  Polska w FSX
FSX Vector Europe staje się wg mnie jednym z obowiązkowych dodatków dla wirtualnych pilotów latających nad Polską i Europą. Na terenach nad którymi latam, teraz elektrownie wreszcie są po prawidłowej stronie autostrady, a w miastach można nazwami wymieniać ulice. Jeziora, rozlewiska i rzeki mają odpowiednie wielkości i kształty.
  Patriotyzm- martwe słowo?
Oleksy, pełny respekt dla Ciebie!!!
Jeśli prosisz o indywidualne, prywatne zdanie, to jeśli chodzi o mnie... to zawsze jeśli to będzie miało sens będę walczył o dobro Rzeczpospolitej. I nie tyle w imię pięknych, górnolotnych haseł, co właśnie przez to, co zawarł w cytowanych przez Ciebie słowach, Jan Pietrzak.
I chociaż jestem przeciwnikiem zbrojnych konfliktów, to nie zawsze da się ich uniknąć, a co uczyniła polityka "pokoju za wszelką cenę" widać świetnie na zdjęciach z obozów koncentracyjnych... A jeśli ktoś twierdzi, że nie warto, skoro mamy takie a nie inne rządy, to po prostu nie wie czym jest Polska, czym wogóle jest ojczyzna!!
Tak więc jeśli będzie trzeba walczyć w obronie Polaków, naszych gór i jezior, rzek i zielonych polan.... będę walczył!!! a póki co róbmy wszystko by nie trzeba było
  KK w Polsce oglosil Dzien Judaizmu

| Bo patrzymy w  szerszej perspektywie czasowej:
| Były czasy, gdy mało kto sie interesował wewnętrznymi
| sprawami SS, NSDAP. KPP, KPSS, AK, innymi.
| Każdy Bóg by powiedział, że to nie było dobre...

No dobra. To zacznij interesować się wewnętrznymi sprawami KK, gdy KK
zacznie tworzyć własne bojówki, policję czy armię jak w/w organizacje,
do których tak łatwo go przyrównujesz.


To porównanie miało pokazać, że jak sobie we własnym gronie gadają
co im ślina na język przyniesie, praktykują swoje obrzędy itp - to niech
im wszystkim idzie na zdrowie. Dopiero jak zaczynają swoje pomysły
realizować, to często bywa za późno i miliony ofiar to potwierdzają.
Ja we Wrocławiu zauważyłem samochód z napisem" Służba Obrony
Krzyża" - w środku siedział umundurowany osiłek z pistoletem w kaburze.
To mi trochę dało do myślenia, bo może już pora dowiedzieć się, kto
tak nastawa nna ten krzyż, aby zbrojnie go trzeba bronić. Może fanatycy
katoliccy stworzyli sobie urojone niebezpieczeństwo i zorganizowali
takie, czy podobne bojówki ??? - a my nic o tym nie wiemy ?

Może na tej samej zasadzie zaczniesz się interesować wewnętrznymi
sprawami Związku Akwarystów?
Piotr


Powinieneś jednak mi przyznać rację, że jak sobie gadają tylko o  rybkach,
to w porządku, ale jak dojdą do wniosku, że Polska byłaby jeszcze
piękniejszym  krajem, gdyby "upięknić"  rzeki i jeziora takim cudeńkiem,
którym w ich mniemaniu jest pirania ?? I niby to też wewnętrzne sprawy akwarystów...
A w Austrii masz podobny przykład: jak sobie gostek gadał, że chłopcy z SS
to dzielni i chwaccy ludzie, a obozy śmierci to były kurorty dla nierobów - to
pół biedy. Ale jak doszedł do władzy i ma wpływ na cały aparat państwa, to
całej Europie włos się zjeżył na głowie ( zresztą chrześcijańska demokracja
mu jedyna pomogła - co jest ripostą na Marka, że "demokracja jest jedna".
Czyli trzeba uważać na wszystko, co ma w nazwie "chrześcijańska" ??
Patrzmy dalej swego nosa...

  800 m granitu

Wlasnie uslyszalem w jakims programie ze nad NORADem jest 800m skaly,
nie 600m.


W Ziemi Klodzkiej maja 40-60M skaly nad glowa.  Z tym ze maja za to
wiele km
autostrady pod ziemia zeby polaczyc siec bunkrow.   W takim ukladzie
jest trudniej
trafic w cel.  Co dalej, maja olbrzymie podziemne jeziora tam.    To
nawet jesli
trafisz pociskiem ktory przebije dach, to woda i tak i tak sie wyleje i
zmyje mosty.

Cel podziemnego morza jest by rozszezyc Odre na rzeke 1 km szeroka tak
ze wojsko
nie bedzie mialo polaczenia z baza domowa.  W ostatnich dniach Paktu
Warszawskiego,
w Lipcu 1997, w czasie gdy Clinton przemawial w Warszawie, Ruscy
wypuscili wode
z morza podziemnego w Z.K. tak na dowidzenia na zlosc ze Polska bedzie
przyjeta
w NATO.  Ruscy, znaczy agentci bolszewiccy ktorzy dalej w WP dzialali i
byli lojalni
wobec swoich starych szefow.   Po tym incydentcie apropo byla wielka
czystka
w wojsku o ktorym nawet nie wiecie bo nie bylo o tym mowy.

W latach zimnej wojny takie cos sluzylo zeby zatrzymac wojska NATO gdyby

wkroczyly przez Polske w kierunek Wschodu.   Odra by ich odciela od baz
domowych
w Niemczech przez kilka dni/tygodni.    W tym czasie wojska z gor by
wykosily
jednostki NATO odciete wewnatcz Polski.   Takze dalsze wylewanie wody do

Nysy moze zatrzymac wojska ktore by chcialy wkroczyc do Kotliny
Klodzkiej.

Dalsze informacje na ten temat znajdziecie w tajnych archiwac wojska
Confederate (Poludnie USA).

Zapraszam (niestety po Angielsku)...

http://www.krug.org/unit/un/turner.html

  Breslau 1939

Jemiołowa/Sokola to widac glownie ten piekny dom 2-3 pietrowy z
fragmentami ala pruski mor (obecnie sie rozpada wszystko :/)? Jak skreca
limuzyna w prawo?


Nie. Tego domu obecnie nie ma - obok tego miejsca stoi 10 piętrowy
wieżowiec...

Mozesz podac znaczniki czasowe tych miejsc?


0:55 to ulica Sokola - budynek w tle stoi do dziś, nawet bruk na ulicy jest
ten sam, ogrodzenia nie ma
1:20 to Powstańców Śląskich - pierwszy mijany zachował się do dziś, nawet
niektóre drzewa stoją do tej pory
1:29 i tramwaj to skrzyżowanie Powstańców Śląskich z Jaworową
1:36 to skrzyżowanie Powstańców Śląskich - Hallera, Leopold wjeżdża w
Hallera
1:48 to Hallera, w tyle stacja benzynowa, dalej Kino Lwów
2:11 wyjazd ze Sztabowej na ulicę Gajowicką - domów po lewej nie ma :( - a
te po prawej są
2:18 sztab SOW i tramwaj jadący z Kromera przez rynek i Gajowicką do ulicy
Hallera
2:24 to obecna bursa przy Jemiołowej
2:40 to ulica Bierutowska lub Mirków - gdzieś tam wypada 19km od centrum
Oleśnicy przedwojenną drogą nr 6 czyli częściowo obecna ósemka, dalej
granica z Polską
4:29 to tereny między Cukrownią Klecina a torem wyścigów konnych Partynice -
w tle widać cukrownię i jeszcze świeżutką estakadę nowej Karkonoskiej, widać
też most kolejowy nad Ślężą (jest do dziś) i zabudowania stacji
Wrocław-Klecina (są do dziś!) oraz topole przy rzece Ślęza
5:25 to prawdopodobnie jezioro Bystrzyckie
7:50 Sokola / Powstańców Śląskich

Fajnie by bylo zobaczyc identyczne(!) kadry za czasow obecnych :-)


Film porównawczy mam prawie gotowy, brakuje mi kadrów z terenów przy
Karkonoskiej. Teraz tam chyba chaszcze są... Najciekawsze jest to, że na
każdym kadrze jest coś, co istnieje do dziś i czego już nie ma...

  POMOCY !!!!!!!

PROSZĘ O POMOC !!!!!!


www.google.pl

szukaj o nowym jeziorze które chińczycy budują
na żółtej rzece, ponoc zniszczyli obszar o powierzchni Polski
zeby zrobic zatoke wiec napewno jakies zmiany
w ekosystemie są

  Położenie geograficzne c.d.

(...)
| Jak byście podeszli do takiego problemu:
| - pokaż wszystkie miejscowości w pasie 50km od wybrzeża ?
| - albo w pasie 50km od granicy zachodniej ?
|
| Wypadałoby zdobyć w miarę gęstą tablicę punktów granic Polski ...
| Ciekawe, czy analizując bitmapę z zaznaczonymi południkami i
| równoleżnikami nie udałoby się tego zrobić w miarę fajnie ...
| A może inne podejście ?

np. taka w sumie niewinna bitmapka:
http://www.pgsa.org/images/Pol1967.jpg

Nic ino powygaszać wszystkie kolory oprócz blisko-czarnego (+ trochę
ręcznej korekty, np. gumką w Paint ;-) ) i mam siatkę południków i
równoleżników oraz granicę państwa.
W oparciu o siatkę wyznaczyć współrzędne punktów granicznych, powiedzmy co
minutę (dokładność jednej mili morskiej wystarczy w zupełności ;-))

Mając Polskę zamkniętą między 11 południkami i 7-oma równoleżnikami (o
pełnych stopniach), daje mi to linię graniczną w postaci ok. 2000 punktów

BraZby, jesteś tam gdzieś ? :)

Zupełnie inna sprawa, że umiejętnie (jak?) określając tolerancję dla
danego koloru, powinno się (?) łatwo wyodrębnić siatkę rzek/jezior,
dróg/kolei czy granic województw/powiatów ...

Problemy (z pośród wielu innych):
- jak wygasić czarne litery ? :)
- jak połączyć "odcinkowe" granice państwa/województwa/powiatu
- zapis tych krzywych w postaci jakiejś funkcji dla EMF chyba pominę :)

Jak się patrzy na liczne serwisy map wektorowych w internecie (np.
http://mapa.szukacz.pl/), to ręce opadają. To już dawno ktoś zrobił!
Tylko ty bidoku, KN, ciągle głową w mur, głową w mur ...

  ;)
Posłanka B. zdaje maturę. Niech stracę. Jak ktoś jest ciekawy to
zapodaję pytania za
http://info.onet.pl/1,15,11,5951823,17799327,1027587,0,forum.html

z Geografii.

Jakie miasto jest stolica Polski ?

Jak duzy areal aktualnie posiadasz ?
a) splacony,
b) bedacy sprawa postepowaniaa sadowego.

Na jakie kraje podzielila sie Czechoslowacja ?

Ziemia jest ?
a) kulista,
b) plaska,
c) szescienna,
d) podobna do misia koala.

Czy w Polskich rzekach znajdziemy r i z ?

Jaki jest najwyzszy budynek w Warszawie, zbudowany przez Rosjan ?

Gdzie leza Klewki ?

Czy ludy Leppierdolowate to rdzenna ludnosc Klewek ?

Jakie miasto jest stolica dawnego woj. poznanskiego ?

Podaj miejsce ladowania kosmitów w Polsce.

Gdzie najprezniej rozwija sie przemysl terrorystyczny.

Podaj najwazniejsze wezly komunikacyjne w Polsce i korzysci z ich
zablokowania.

W jakiej porze roku blokady sa najskuteszniejsze ?

Jak uksztaltowanie terenu wplywa na wysypywanie zboza z wagonow ?

Jaka jest ulubiona potrawa regionalna przewodniczacego Leppera i
dlaczego jest nia zupa buraczana?

Porownaj regiony Polski pod wzgledem hodowli koni i uprawy owsa. Wskaz
niedobory i nadwyzki oraz podaj ich przyczyny.

Czy papiez mieszka w Watykanie ? Pytanie dodatkowe - Czy papiez jest
katolikiem ?

Co to jest Wisla i czy jest najwieksza rzeka w Polsce ?

Podaj nazwe kraju, którego obywatelami sa Polacy.

Ile stolkow dalej lezy Bruksela od Warszawy. Odleglosc podaj w Euro.

Czy morze Baltyckie to:
a) morze,
b) ocean,
c) jezioro,
d) staw.

Co sie kreci wokol Ziemi ?
a) ksiezyc,
b) slonce,
c) caly swiat.

Wymien dowolna kraine geograficzna w Polsce, gdzie mieszkaja chronieni
immunitetem poselskim przestepcy z Samoobrony.

Gdzie uprawia sie owies ?

W jakich miastach Polski znajduja sie kopalnie cukru ?

Jak na nazwisko mial Amerigo Vespucci, od ktorego imienia wziela sie
nazwa kontynentu Ameryka ?

Andrzej Lepper ma na imie ?
a) Andrzej,
b) Wladyslaw,
c) Franciszek,
d) Zofia.

Jaki jest kon ?
Co ma kon ?
Czy kon jest ?

Co to jest: Po stawie plywa i kaczka sie nazywa ? Uzasadnij odpowiedz.

Kto jest najwiekszym polskim podroznikiem i dlaczego jest nim
przewodniczacy Lepper ?

Zaznacz na globusie Polski stolice Urugwaju.

Zaznacz prawdziwe nazwisko:
a) Anan Kofan,
b) Kofi Anan,
c) zadna odpowiedz nie jest poprawna.

Czy ma pani stringi czerowne ?
a) mam,
b) ukradli,
c) sciagneli.

  Dlaczego...
Reprezentatywny znaczy dla mnie odpowiadający warunkom panującym
w mieście.


Tak jak kiedys czytalem, to stacje IMGW maja odpowiadac warunkom w okolicy
50 km od stacji, ale  wlasnie z wylaczeniem miejskiej wyspy ciepla :-)

Tak samo z
Poznaniem, który na płaskowyżu nie leży,
lecz raczej w dolinie, a
stację ma na płaskowyżu.


Poznan lezy i na plaskowyzu i w dolinie. Stacja ulokowana jest faktycznie
niefortunnie, bo na wysoczyznie, ktora ma przebieg mniej wiecej
rownoleznikowy, od Ronda Kaponiera w Poznaniu po Tarnowo Podgorne. Na polnoc
od niej jest Dolina Bogdanki i jeziora, na poludnie las badz zabudowania.
Stacja lezy zaraz na wschod od zwartej zabudowy miejskiej. To duzy niefart.

W efekcie zima przy wietrze wschodnim, na stacji temnperatury minimalne sa
podobne jak w miescie, to samo przy wietrze z SE. Przy zachodnim stacja
pokazuje to, co ma  - czyli pogode poza miastem. Niestety lokalizacja na
takim plaskowyzu zwieksza predkosc wiatru, to implikuje fakt, ze stacja
Poznan-Lawica zwykle ma najwieksze predkosci wiatru ze stacji w pasie nizin
srodkowej Polski. Niestety dzieki temu, ze wieje temperatura w nocy nie
spada az tak mocno jak w Dolinie Bogdanki czy na terasach zalewowych rzeki
Warty. Roznice sa duze, bo gdy stacja IMGW notuje temp. min. przy gruncie
+5, ja widuje szron w polozonej 2 km dalej dolince. Moim zdaniem IMGW
powinno miec 3 niezalezne siecie stacji meteorologicznych. Jedna taka
reprezentatywna dla obliczen klimatu, prognoz pogody itp. (to juz mamy),
druga dla mieszczuchow - na roznych ulicach w miescie pomiary - i trzecia
dla ekstremalistow - poutykane stacyjki automatyczne mierzace podstawowe
wartosci w miejscach, gdzie wystepuja najwieksze odchylenia temperatury,
opadow itp. W gorach to jest, ale chcialbym rowniez na nizinach.

Trzecia sprawa - na ile w miescie cieplej? Duzo zdarzalo mi sie jechac na
rowerze wieczorem lub rano poza miasto (12 km) i zauwazylem, ze przy
bezwietrznej bezchmurnej pogodzie roznica temperatury miedzy polami
otaczajacymi Poznan od poludnia, a samym centrum wynosi okolo 4-5 stopni.
Czy to duzo?

Latem bylem zaskoczony - w dzien roznicy nie bylo, raczej chlodniej w
miescie niz na polach, natomiast wieczorem zaraz po zachodzie slonca w
miescie bylo cieplej czasami nawet o 7-8 stopni (+30 w miescie +22 na
polach). Ogolnie fajnie miec dokladny pomiar temperatury przy sobie :-)

pozdr.
Michal K.

  Maj 1941... 1740...

Ogolnie w czasie zimy 1739/40 w Zielonej Gorze winorosl wymarzla w 1045
ogrodach**

Z wydarzen dla Kat Wroclawskich:

"1739-1740 Nastała bardzo ostra zima. Bydło rogate, konie i owce zamarzały
w stajniach. W lasach wymarzły dzikie zwierzęta, ptaki i ryby w stawach.
Ludziom zaczęło brakować opału. Z powodu długiej zimy zboża nie
powschodziły, a drzewa nie owocowały. "

i dalej...

"7 listopada 1739 roku  - tego dnia przyszła najstraszliwsza zima XVIII
wieku. Na dwa dni przed tą datą zamarzły wszystkie rzeki Europy Środkowej,
a temperatura dzienna nie przekraczała -20oC. Zima trwała aż do
Wielkanocy. W listopadzie zamarzły wszystkie jeziora i stawy oraz rzeki,
Bałtyk i Kanał La Manche. Na Boże Narodzenie zamarły wszystkie porty
Europy - nawet te na południu kontynentu. Z Polski do Szwecji można było
podróżować saniami, a karczmy stały na powierzchni bałtyckiego lodu. W
Hiszpanii napadało ponad 2 metry śniegu. Całe grupy ludzi, którzy
podróżowali w tym czasie, zamarzały na śmierć, a wysoka pokrywa śnieżna
zakonserwowała ich ciała aż do maja. Cierpiały także zwierzęta: ptaki
ginęły z głodu i mrozu, podobnie jak zwierzyna leśna. W nocy nie słychać
było niczego poza trzaskaniem drzew, które pękały od mrozu. (Co oznacza,
że temperatura spadała poniżej -45...-50oC.) 9 stycznia 1740 roku [?] stał
się najzimniejszym dniem XVIII wieku."

* Jest to srednia liczona dawnymi metodami. Sklaniam sie ku twierdzeniu,
ze mierzona metodami i instrumentami dzisiejszymi, bylaby jeszcze nizsza,
zapewne ponizej +8.
** Tak, tak. Srodek malej epoki lodowcowej a tu hodujemy sobie winorosl.
Tyle na temat twierdzenia, ze "w sredniowieczu bylo cieplej niz dzisiaj,
bo hodowano winorosl" Jak widac hodowano ja i wtedy, gdy bylo znacznie
zimniej niz dzis.

--


Zima i owszem była niczego sobie, nie mniej coś mi nie pasuje jeśli chodzi o
zamarzanie kanało la Manche

http://www.meteolink.nl/weerhistorie/tabellen/1740/1740.htm

To dane z Holandii. I wychodzi na to, że grudzień 1739 był na plusie +3,7
W sumie styczeń i luty to była tam typowo dzisiejsza polska zima.

dK

  Maj 1941... 1740...

| Ogolnie w czasie zimy 1739/40 w Zielonej Gorze winorosl wymarzla w 1045
| ogrodach**

| Z wydarzen dla Kat Wroclawskich:

| "1739-1740 Nastała bardzo ostra zima. Bydło rogate, konie i owce zamarzały
| w stajniach. W lasach wymarzły dzikie zwierzęta, ptaki i ryby w stawach.
| Ludziom zaczęło brakować opału. Z powodu długiej zimy zboża nie
| powschodziły, a drzewa nie owocowały. "

| i dalej...

| "7 listopada 1739 roku  - tego dnia przyszła najstraszliwsza zima XVIII
| wieku. Na dwa dni przed tą datą zamarzły wszystkie rzeki Europy Środkowej,
| a temperatura dzienna nie przekraczała -20oC. Zima trwała aż do
| Wielkanocy. W listopadzie zamarzły wszystkie jeziora i stawy oraz rzeki,
| Bałtyk i Kanał La Manche. Na Boże Narodzenie zamarły wszystkie porty
| Europy - nawet te na południu kontynentu. Z Polski do Szwecji można było
| podróżować saniami, a karczmy stały na powierzchni bałtyckiego lodu. W
| Hiszpanii napadało ponad 2 metry śniegu. Całe grupy ludzi, którzy
| podróżowali w tym czasie, zamarzały na śmierć, a wysoka pokrywa śnieżna
| zakonserwowała ich ciała aż do maja. Cierpiały także zwierzęta: ptaki
| ginęły z głodu i mrozu, podobnie jak zwierzyna leśna. W nocy nie słychać
| było niczego poza trzaskaniem drzew, które pękały od mrozu. (Co oznacza,
| że temperatura spadała poniżej -45...-50oC.) 9 stycznia 1740 roku [?] stał
| się najzimniejszym dniem XVIII wieku."

| * Jest to srednia liczona dawnymi metodami. Sklaniam sie ku twierdzeniu,
| ze mierzona metodami i instrumentami dzisiejszymi, bylaby jeszcze nizsza,
| zapewne ponizej +8.
| ** Tak, tak. Srodek malej epoki lodowcowej a tu hodujemy sobie winorosl.
| Tyle na temat twierdzenia, ze "w sredniowieczu bylo cieplej niz dzisiaj,
| bo hodowano winorosl" Jak widac hodowano ja i wtedy, gdy bylo znacznie
| zimniej niz dzis.

| --

Zima i owszem była niczego sobie, nie mniej coś mi nie pasuje jeśli chodzi o
zamarzanie kanało la Manche

http://www.meteolink.nl/weerhistorie/tabellen/1740/1740.htm

To dane z Holandii. I wychodzi na to, że grudzień 1739 był na plusie +3,7
W sumie styczeń i luty to była tam typowo dzisiejsza polska zima.

dK


Ale to jest Holandia w Polsce bylo znacznie zimniej znacznie szczególnie
styczeń i luty

  woz wsparcia ogniowego an bazie AMV - pytanie

| no w Polsce jest koncept "plywania" calego sprzetu (oprocz oczywiscie
| czolgow).. to jest moim zdaniem ostateczna pozostalosc po doktrynie
ukladu
| warszawskiego.. zastanawiajace jest to ze Finowie do AMV laduja wiecej
| opancerzenia nie bojac sie o plywanie a co jak co ale finowie wody u
siebie
| maja wiecej niz my.

Rzeki czy jeziora ?


jeziora sa polaczone rzeczkami ;)

| zadny z nowo projektowanych pojazdow na zachodzie nie ma
| zdolnosci plywania (no chyba ze jest dla piechoty morskiej).. mowie o
| Boxerze, francuskich wynalazkach, brytyjskich wynalazkach i
hamerykanskich
| wynalazkach.

A gdyby tak Irakijczycy wysadzili mosty ? :-)
Albo jak nam w pierwszym uderzeniu Rosjanie zniszcza mosty ?


zadna armia bez mostow nie moze istniec :) nawet US Marines.. AMV moga nawet
lewitowac ale cala logistyka (cysterny, dowoz uzbrojenia) plywac nie moze..
odcieta za przeszkoda rzeczna jednostka bez wsparcia logistycznego skazana
jest na kleske.. z calym szacunkiem do polskiej mysli wojskowej, ale w
wojnie obronnej najlepsi na swiecie sa niemcy, bo mieli czas zeby sobie
pocwiczyc w ciagu 20w. zawsze walczyli na 2 frony (rosyjski i francuski ze
tak powiem) i wiedza jak to robic. I to w niemczech wypracowano wlasnie
model uzbrojenia "defensywnego" czyli ciezko opancerzone, nieplywajace
pojazdy (Leosie i dajmy nato Mardery).. one sa lepsze do obrony. Jesli
chcemy nasze AMV w wersji "defensywnej" to trzeba je "dopancerzyc".. co
najlepsze polskie AMV sa o kilka ton lzejsze od finskich ale maja dokladnie
takie samo zawieszenie (tj. przystosowane do wiekszej wagi pojazdu)..
"dopancerzenie" polega wiec w tym przypadku na dolozeniu pancerza.. nie
trzeba bawic sie w kombinacje z zawieszeniem.
pozdrawiam
lekomin inc

  woz wsparcia ogniowego an bazie AMV - pytanie

| | warszawskiego.. zastanawiajace jest to ze Finowie do AMV laduja wiecej
| opancerzenia nie bojac sie o plywanie a co jak co ale finowie wody u siebie
| maja wiecej niz my.

| Rzeki czy jeziora ?
jeziora sa polaczone rzeczkami ;)


Rzeczki to sie z marszu w brod przekracza :-)

| A gdyby tak Irakijczycy wysadzili mosty ? :-)
| Albo jak nam w pierwszym uderzeniu Rosjanie zniszcza mosty ?
zadna armia bez mostow nie moze istniec :) nawet US Marines.. AMV moga nawet
lewitowac ale cala logistyka (cysterny, dowoz uzbrojenia) plywac nie moze..


No - swego czasu caly Berlin Zachodni utrzymywano z powietrza.
Nawet wegiel na opal przylatywal :-)

Swoja droga tak sie zastanawiam .. czy to prawda i czy to mozliwe ?
Wegla duzo nie trzeba, ale np prad czy paliwo do elektrocieplowni ?

odcieta za przeszkoda rzeczna jednostka bez wsparcia logistycznego skazana
jest na kleske..


No wlasnie - przepuscic szpice armii za tygrys  czy eufrat i most
zniszczyc ..

z calym szacunkiem do polskiej mysli wojskowej, ale w
wojnie obronnej najlepsi na swiecie sa niemcy, bo mieli czas zeby sobie
pocwiczyc w ciagu 20w. zawsze walczyli na 2 frony (rosyjski i francuski ze
tak powiem) i wiedza jak to robic.


Polemizowalbym. Francuzom i Rosjanom obrona tez czasem wychodzila -
skuteczniej niz Niemcom :-)

I to w niemczech wypracowano wlasnie
model uzbrojenia "defensywnego" czyli ciezko opancerzone, nieplywajace
pojazdy (Leosie i dajmy nato Mardery).. one sa lepsze do obrony. Jesli
chcemy nasze AMV w wersji "defensywnej" to trzeba je "dopancerzyc"..


Hm, w czasach gdy Niemcy cwiczyli, to najlepszym pancerzem byl okop.
Glupie worki z piaskiem sa w obronie dosc skuteczne.

A solidnie opancerzone fortyfikacje okazywaly sie malo przydatne :-)

J.

  Czy LP są zastawione??

Drodzy Lesnicy!!
Dużo w ostatnim czasie mówiono i pisano na temat
obrony LP przed prywatyzacją lub komercjalizacją.
Wielu leśników-polityków z duma i pewnoscia siebie
ogłaszało dookoła że zagrożenie minęło i możemy
być spokojni o  firmę.Pozostaje jednak pewne ale??
Nikt nie wspomniał i zasanowił się kto jest właścicielem
LP i jaka jest jego sytuacja.Prawda jest brutalna ale
Państwo Polskie jest zadłużone na 230-250mld złotych
w zagranicznych instytuacjach finansowych oraz bankach krajowych.
Ponaddto rząd polski udzielił wielu instytucjom i firmom poręczeń
kredytowych z gwarancjami skarbu państwa.Ponieważ majatek państwowy
znacznie sie skurzył należy zadać sobie pytanie:to co jest zastawem
na te ogromne kwoty??Nie trudno zgadnąć-to głównie bogactwa naturalne
ukryte w ziemi,lasy,rzeki i jeziora oraz infrastruktura komunikacyjna.
A więc rodzi się pytanie gdzie lasom grozi prawdziwe niebezpieczeństwo??
Trzeba powiedzieć jasno i odważnie-ze strony właściciela który jest
już na krawędzi bankructwa.Jeśli to chore państwo znajdzie się z sytuacji
podobnej do Argentyny(kierunek i droga jest identyczna)to nikt i nic LP
nie wybroni.Osobiscie widzę na horyzoncie nowy podmiot Las Polski S.A.
i dlatego trzeba już dziś kto ma wyobrażnie przygotować się na te zmiany.
Moje poglady są kontrowersyjne ale maja podstawy w realiach  i
rzeczywistości.
Licze na polemikę.
wilk-kapitalista


Czołem,
Tak, prywatyzacja to  chyba jedyny ratunek dla LP. Przeciwnicy prywatyzacji
i najwięksi orędownicy "narodowego charakteru lasów" to najczęściej ludzie
ze szczytów leśnej piramidy, a na dole ? Na dole promuje się staż pracy,
nawet jeśli delikwent przychodzi co dzień zalany i nic z niego nie ma, a nie
efekty i chęć do pracy. Ostatnio głośno jest o zwolnieniach. Tnie się
oczywiście najwięcej  i najniżej, a im wyżej w górę tym niej, a według mnie
powinno być na odwrót. Włos mi się jeży na głowie jak czytam teksty typu
"szukając oszczędności wyrzucono z planu na 2002 rok wprowadzanie
podszytów", ale strumień pieniędzy do HP płynie nadal, a na przetargach robi
się co chce trwoniąc cięzkie miliardy (dla zainteresowanych polecam lekturę

Ale lasów nie można sprywatyzować, bo nie jest to po myśli w lasach
miłościwie rządzącym. Robią  wielką rozróbę, że nowi właściciele rozkradną,
zniszczą itp.. Moim zdaniem robią to właśnie obecni zarządcy.

Również zachęcam do polemiki

Pozdrawiam
Jan

  Destruenci na dnie jeziora?
Dnia 04-02-10 19:34, w liście od osoby znanej jako Pszemol było:

metra glebokosci i czesto wykorzystuje sie to w jeziorach hodowlanych.
Mnie interesuja raczej istoty korzystajace z tlenu...


Hmm... co znaczy zwykle? To sprawa bardzo zależna od trofii,
przepływowości a nawet fauny zbiornika. W "stawach" tatrzańskich strefa
anoksji może zaczynać się na kilkudziesieciu metrach, na głębokości
metra, to chyba w jakimś wyjątkowo niemiłym (ale żyznym,
hipertroficznym) bajorku...

Bakterie i grzyby to sprawa nie do przeskoczenia, ale nie musisz się
zbytnio przejmować, zawsze coś tam się "zalęgnie" (nawet w rurach z
chlorowaną wodą). Bentoniczne robaczki to nie do końca destruenci, ale
ich działalność znacznie przyspiesza rozkład materii. Mnie (z polskich
jezior, ale tropikalne jeziora pewnie mają swoje odpowiedniki
(wikarianty?)) kojarzą się najbardziej tubifeksy (wazonkowce). Zdaje
się, że one bywają sprzedawane jako pokarm dla ryb (ale w formie
suszonej lub mrożonej, to są mało wydajne :-) ) - takie cienkie, małe
"dżdżowniczki". Są one czerwone właśnie ze względu na życie w mało
natlenionym siedlisku (hemoglobina). Także inne skąposzczety mogą być
(np. styllaria, taki przezroczysty robaczek z ryjkiem), a także drobne
skorupiaki, jak obunogi albo równonogi (kiełż - Gammarus i spółka) i
nicienie. Zaczerpnięcie mułu z pobliskiego stawu (albo nawet i rzeki,
byle niezbyt wartkiej) może być niezłym pomysłem. A jak wprowadzisz taką
mejofaunę, to i stosunki ekologiczne (krab - drapieżnik, robaczek -
ofiara) ci się wzbogacą :-)

Rozumiem, że ryby cię mniej interesują, ale wśród nich też są mułożercy
(leszcz na czele, ale wiele innych karpiowatych, nie wyłączając karpia i
płoci też sobie uzupełniają dietę w ten sposób - to co prawda rozmiar
niezbyt kojarzony z akwarium, choć ja dla potrzeb magisterki trzymałem
płocie w akwariach).

  Sporty walki
Zapraszamy na obóz kondycyjno- wypoczynkowy (sporty walki) w Krutyni- malowniczym miejscu w samym sercu Mazur nad rzeką Krutynia.

Organizowany jest w III turnusach:
1. 25.06.07 r.- 6.07.07 r.
2. 2.07.07 r. - 13.07.07 r.
3. 16.08.07r - 27.08.07 r.

Zapewniamy wiele atrakcji takich jak:
- nauczanie sposobów samoobrony Jiu-Jitsu,Shaolin Kempo, Kick Boxing,
- piesze i rowerowe crossy terenowe po Mazurskim Parku Krajobrazowym
- spływy kajakowe rzeką Krutyń
- wycieczki do rezerwatów przyrody
- wycieczka rowerowa do Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie
- wyprawy nocne do lasu z elementami Survival'u i nie tylko
- zajęcia sportowe: slalom kajakowy, piłka siatkowa, tenis stołowy i inne
- plażowanie, ogniska, dyskoteki
- zajęcia ratownictwa
- nauka tańca i jazda konna - rejs statkiem po jeziorach mazurskich
- Zajęcia będą zróżnicowane, prowadzone w grupach uwzględniających umiejętności, wiek uczestników i warunki pogodowe

Zajęcia prowadzą mistrzowie: Grzegorz Krauze (VII DAN Shaolin Kempo, VI DAN Combat Jiu-Jitsu, VII DAN Nahkampf )i Marek Terlik ( IV DAN Jiu jitsu, IV DAN All Style Karate, 8-krotny mistrz Polski, mistrz Niemiec...)
Wszystko na temat terminów, miejsca, atrakcji, kosztów (aktualna cena wynosi 1340 zł), potrzebnych rzeczy oraz karta kwalifikacyjna na stronie TUTAJURLhttp://www.terlikteam.plURLKUNIEC< rel="nofollow" target="_blank" class="postlink">www.terlikteam.pl Serdecznie zapraszamy!
Kontakt pod numerem 512 165 103
Informacje itd można uzyskać pod adresem mail: biuroterlikteam@wp.pl oraz na gg: 8093403
UWAGA ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA; W PRZYJĘCIU LICZY SIĘ KOLEJNOŚĆ ZGŁOSZEŃ, PROSIMY O JAK NAJWCZEŚNIEJSZE ZGŁASZANIE SIĘ CHĘTNYCH
INFORMACJE O OBOZIE ROWNIEŻ NA STRONIE
TUTAJURLhttp://www.kajaki-krutynia.pl/oferta.phpURLKUNIEC< rel="nofollow" target="_blank" class="postlink">http://www.kajaki-krutynia.pl/oferta.php
  zagadka Hudegojana
Jest takie miejsce w Gdańsku, gdzie:
1. Jesteś w lesie.
2. Przed tobą Zatoka.
3. Przed tobą również jezioro.
4. Przed tobą również rzeka.
5. Jesteś na górze.
Zagadka: Jak nazywa się ta góra? (po niemiecku, bo po polsku chyba nawet nie ma nazwy )
  Dzieje się na Żuławach.
Wiślana Trasa Rowerowa ciągnąca się od źródeł Wisły aż po Żuławy

Wisła przyjazna rowerzystom

Wiślana Trasa Rowerowa ciągnąca się od źródeł Wisły aż po Żuławy to na razie tylko projekt. W Bielsku-Białej ruszyła promująca powstanie trasy wystawa zdjęć. Setka fotografii będzie podróżować, oczywiście wzdłuż rzeki, aż 31 sierpnia dotrze do Gdańska.

Ponad tysiąc kilometrów wyłączonej z ruchu samochodowego trasy rowerowej powstać ma między Jeziorem Czerniańskim w miejscowości Wisła a ujściem królowej polskich rzek do Zatoki Gdańskiej. Od głównej nitki odchodzić będą mniejsze ścieżki, prowadzące do ciekawych miejsc w okolicy.

To pomysł Grażyny Staniszewskiej, europosłanki Partii Demokratycznej z Bielska-Białej, rowerzystki, która w swoim mieście dwa razy w roku organizuje rodzinny rajd rowerowy dla trzech tysięcy osób. - Lansuję tę ideę od momentu wejścia Polski do Unii. Trasa ma szansę stać się naszym narodowym produktem turystycznym. Mamy tu kraj w pigułce: historię, zwyczaje, przyrodę, kuchnię - od górali po Kaszubów - wylicza Staniszewska. - Rzeki europejskie płyną w betonowych korytach, a Wisła zachowała naturalne piękno. Turystyka rowerowa, jako nieinwazyjna, nie zniszczy tego piękna, a stymulować będzie rozwój. Zwłaszcza wsi i mniejszych miast po drodze.

Środki na realizację WTR ma wyłożyć osiem nadwiślańskich województw. Marszałek śląski dał już przykład: zlecił wykonanie logo, uzgodnił z gminami przebieg trasy i dofinansował jej wytyczenie.

- Liczę, że marszałkowie stworzą grupę roboczą, spotkają się i podejmą ostateczną decyzję - dodaje Staniszewska.

- Z chęcią wezmę udział w takim spotkaniu, jestem wielkim zwolennikiem WTR. Zwłaszcza teraz, gdy każde województwo ma swój program operacyjny, przez co finansowanie tego wielkiego projektu jest możliwe - mówi marszałek pomorski Jan Kozłowski.
31 sierpnia do Gdańska zawita wystawa fotografii promująca WTR pt. "Wisła - ostatnia taka rzeka Europy". Przy okazji odbędzie się spotkanie przedstawicieli pomorskich gmin nadwiślańskich.

  Zainwestujmy w wigilijnego karpia
Karp: żywy czy martwy?
TVN24.PL NADAJE RELACJĘ Z FRONTU WOJNY O KARPIE

tvn24.pl
Ekolodzy urządzają happeningi, a kucharze rozgrzewają na patelniach tłuszcz. Dla większości Polaków własnoręczne zabicie karpia to duże wyzwanie. Mimo tego karp to jedyna ryba, którą kupujemy kiedy jeszcze się rusza.
Ekolog – karp w majtkach zapakowany w folię

- Usłysz bezgłośny krzyk! – Karp ma tyle receptorów bólu co człowiek! – można przeczytać na transparentach fundacji Gaja, która wypowiedziała wojnę tym, którzy karpia traktują niehumanitarnie. – Nie chodzi nam o to, by zaprzestać tradycji, ale te kilka godzin, które półżywa ryba spędza na mrozie w plastikowej reklamówce to przecież wielkie cierpienie – mówi organizator jednego z protestów, ekolog Jacek Bożek. W ramach happeningu rozbiera się do majtek i daje się kolegom zawinąć w plastikową folię.

Karp bez szans

Zdaniem ichtiologów, akcje polegające na wypuszczaniu do rzek kupionych w sklepach karpi nie mają większego sensu. Ryba wychowana w niewoli nie ma szans na przeżycie w naturze. Dlatego wypuszczając ją na wolność, skazujemy ją na odsuniętą w czasie śmierć głodową.

Szefowie kuchni warszawskich hoteli, pomimo powszechności karpi na stołach, uważają je za rarytas. – To królewska ryba, w kuchni towarzyszy nam od wieków – mówią.

Karp waleczny i przebiegły

Karp jest jedną z najważniejszych ryb hodowlanych. W Polsce stanowi połowę odławianych ryb słodkowodnych. Przez wędkarzy uważany za rybę waleczną i przebiegłą. Siedliskiem karpia są stawy i jeziora nizinne. W cieplejszych okresach występują w płytkich przybrzeżnych wodach, natomiast w chłodniejszych przy dnie.

Co karp je zanim go zjedzą

Karp w naturze odżywia się drobnymi zwierzętami wodnymi, owadami i ślimakami. W czasie żeru wydaje odgłosy przypominające mlaskanie. Jest bardzo ostrożny i płochliwy. Jeżeli nie trafi na wigilijny stół, może żyć ponad 20 lat. To bardzo płodna ryba, na każdy kilogram masy ciała samicy przypada średnio 100–200 tysięcy ziaren ikry. W wodach polskich nie odbywa naturalnego tarła, z powodu zbyt niskiej temperatury wody. Odmiany hodowlane są wyższe, grubsze i bardziej odporne na choroby. Największy z dotychczas oficjalnie zważonych karpii ważył 48,36 kilograma.

Wojciech Bojanowski
  [6.09]Stada piranii w wodach Wisły
W wodach Wisły pojawił się nowy, groźny drapieżnik. To pirania – ryba rodem z Amazonki, która w Ameryce Południowej daje się we znaki zwierzętom a nawet ludziom – informuje "Gazeta Krakowska".
Ryba atakuje stadami, kąsa, zostawiając głębokie, krwawiące rany.

W Polsce (na razie) trzyma się miejsc gdzie temperatura wody jest wysoka, ale nikt nie wie co może się stać jeśli gatunek zacznie się rozmnażać, a kolejne pokolenia przystosują się do naszego klimatu. Już oficjalnie możemy potwierdzić, że w Wiśle, w okolicach Krakowa, pojawiły się piranie.

Jak zapewniają specjaliści, nie stanowią zagrożenia dla ludzi, bo ryby te atakują stadami, a na razie nie jest ich wiele i nie dorastają do wielkich rozmiarów, choć największa pirania w Polsce hodowana w akwarium miała 52 cm. – Kilka okazów wyłowionych z Wisły – mówi dyrektor biura zarządu Polskiego Związku Wędkarskiego w Krakowie Jacek Łabuś – trafiło już do naszego ichtiologa inż. Zdzisława Rykela i mieliśmy okazję potwierdzić taką identyfikację.

W ciepłych wodach zrzutowych nie od dziś funkcjonują różne egzotyczne gatunki, które wyrwały się na wolność z akwariów czy hodowli i lub dotarły zwykłymi szlakami. Uczuliliśmy na ten problem wędkarzy. Chodzi o to, żeby – jeśli złowią rybę, która nie powinna znaleźć się w naszych akwenach – nie wrzucali jej z powrotem do wody. A na piranie i na inne gatunki obce naszym rzekom nie ma okresu ochronnego. – I owszem, złowiłem piranię – stwierdza Stefan Okrucha z Krakowa. – Słyszałem że smaczna, ale moja była niewielka i nie byłoby co smażyć. – Zdarzają się prawdziwe niespodzianki – mówi inny wędkarz z Krakowa Krzysztof Pietsch. – Ostatnio złowiłem sumika karłowatego, a gdy wędkowałem na Pomorzu zawisł mi na haczyku czubaczek pochodzący z Amuru.

Podobno do Polski dotarł w wodach zęzowych statków i najpierw zadomowił się nad Bałtykiem, ale już słyszałem że przenosi się coraz wyżej wodami Wisły. Kwestia obcych gatunków w naszych rzekach to niestety nie tylko przypadek czy bezmyślność konkretnych osób prywatnych. Amura i tołpygę ściągnęliśmy sobie z całym rozmysłem, próbowano hodować palię – rybę z Alp, która daje bezpłodną hybrydę z naszym pstrągiem, pojawia się też egzotczny bass wielkogłowy. Obecność piranii notowano już na wielu naszych wodach: na zalewie Rybnickim, w okolicach Bydgoszczy, na dolnej Odrze, w wielkopolskich jeziorach.

zrodlo - onet.pl
  Prawo drogi: kajt vs cat
Faktycznie zrobilo sie smiesznie, bo dowiadujemy sie ze silniejszy, starszy i wiekszy ma prawo drogi. TO NIE JEST PRAWDA Chyba, ze ktos plywa na prywatnym jeziorze u jakiegos multimilionera, ktory ustali sobie takie zasady.

MARIO: wybacz, ale wiek sportu nigdy nie byl i nie bedzie decydowal o prawie drogi. Ciekaw jestem bardzo kto Ci o tym powiedzial!!!?????

Popieram Szeda i wiem swoje.
Codziennie wprowadzam prom (prawie 200m dlugosci, wart lekko liczac ponad 100mln Euro) do portow Morza Polnocnego i MUSZĘ ustapic windsurferowi lub kajciarzowi, ktory przecina np glowki Zeebrugge. Plywalem na Darze Mlodziezy, ktory rowniez MUSIAL ustapic np optymiscie na redzie Gdynii.
Jest tylko jeden miedzynarodowy kod prawa morskiego, ktory jasno pisze, ze jednostka napedzana mechanicznie musi ustapic drogi jednostce napedzanej wiatrem. Nie ma ani slowa o wielkosci, szybkosci, wadze, wieku, powierzchni zagla czy tez koloru oczu kapitana. KONIEC. KROPKA.
Takze jesli plywasz na wodach morskich trzeba przestrzegac jednego prawa - po polsku MPDM a z angielskiego ColREg.
Wladze lokalne moga dolozyc staran aby ograniczyc ruch "jachtow" w pewnych miejscach jak podejscia do portu, porty, waskie kanały, kotwicowiska. Lokalne przepisy mowia o nie przeszkadzaniu jednostkom korzystajacym z takich akwenow. Mimo wszystko jak rozjade WAFIego (WaveAssistingFuckingIdiot - tak w slangu nazywamy zeglarzy, kajterow etc)w glowkach portu to zawsze ja ide do kicia, bo mu nie ustapilem! Zeglarzowi robi sie automatycznie pogrzeb morski
Takze jesli ktos pisze, ze Sjedow ma pierwszenstwo drogi nad kajterem to bzdura!!!!!!!!!!!!!
Jestes na prawym halsie to znaczy, ze ma Ci ustapic gosciu plynacy na lewym. Powtarzam nie ma znaczenia vzy to jets inny kajter, zeglarz, katamaran, jacht Abramowicza czy tez Dar Mlodziezy.

Oczywiste jest, ze zdrowy rozsadek podpowiada aby nie ladowac sie pod dziob zeglowca. Dlatego srednio tylko dwa-trzy razy latem musze kombinowac aby nie rozjechac zaglowki. Na Tamizie i w Zeebrugge mija nas min ze 100 jachtow - szczegolnie w sloneczny weekend.

Na wodach wewnetrznych (jeziora, rzeki, zalewy) moga obowiazywac inne przepisy. Moga one np. zabraniac calkowicie kajtowania i jesli jednak plywasz to raczej ustepowalbym kazdemu, aby nie robic sobie problemu. Dlatego zawsze trzeba zapoznac sie z lokalnymi przepisami. Najlepiej zapytac sie lokalesa i juz.
  L. Kaczyński buduje mur wokół rezydencji
"Super Express": Prezydent Lech Kaczyński odgradza się od narodu. Właśnie ruszyła budowa potężnego ogrodzenia wokół prezydenckiej rezydencji na Helu. Siatka stanie także na plaży oraz oszpeci kawał Zatoki Puckiej.
Ogrodzenie otoczy 143-hektarową działkę prezydenta położoną między Juratą a Helem. Będzie długie na trzy i pół kilometra, zbudowane na podmurówce, wysokie na dwa metry i zwieńczone kłębami drutu kolczastego. W wielu miejscach powstaną specjalne ekrany uniemożliwiające podglądanie przechadzającego się prezydenta. Kancelaria Prezydenta nie chce mówić o kosztach. Specjalnie dla "Super Expressu" wyspecjalizowana firma z Warszawy oceniła, że na ogrodzenie to wydamy co najmniej 300 tys. zł.

Polskie prawo zakazuje grodzenia plaż morskich, linii brzegowych jezior oraz rzek. Ponad prawem stoi jedynie prezydent, o czym niedługo przekonają się plażowicze wypoczywający na Helu - komentuje gazeta.REKLAMA Czytaj dalej

- Wydaliśmy zgodę na budowę ogrodzenia. Powstanie ono na specjalnych palach i wyjdzie w głąb zatoki na około 30 metrów" - informuje Roman Nowak z biura prasowego wojewody pomorskiego. Przed kompletną katastrofą turystów uchronił Urząd Morski w Gdyni. "Początkowo Kancelaria Prezydenta chciała wybudować coś na kształt parkanu całkowicie zasłaniającego widok. Odrzuciliśmy ten projekt, ale na zwykłe ogrodzenie musieliśmy się zgodzić - przekonuje dyr. Anna Stelmaszyk-Świerczyńska z Urzędu Morskiego.

Po co komu takie fortyfikacje? - Nigdy nie było najmniejszego zagrożenia rezydencji od strony morza. Mamy XXI wiek i możliwości elektronicznego pilnowania wybrzeża. Poza tym teren patroluje marynarka wojenna, a na plaży żołnierze mają stałe stanowiska. Istnieją też czujniki ruchu i kamery termowizyjne, więc budowanie płotów uważam za równie kosztowne, co zbędne - przekonuje były szef Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Ryszard Kalisz

Również uważam to za zachciankę, niż za konieczność. Odgradza się jak widać nie tylko czynami od społeczeństwa ale i dosłownie. Ale mamy prezydenta... na szczęście ja go nie wybrałem.
  Piranie w Wiśle
Stada piranii w wodach Wisły
W wodach Wisły pojawił się nowy, groźny drapieżnik. To pirania – ryba rodem z Amazonki, która w Ameryce Południowej daje się we znaki zwierzętom a nawet ludziom – informuje "Gazeta Krakowska".
Ryba atakuje stadami, kąsa, zostawiając głębokie, krwawiące rany. W Polsce (na razie) trzyma się miejsc gdzie temperatura wody jest wysoka, ale nikt nie wie co może się stać jeśli gatunek zacznie się rozmnażać, a kolejne pokolenia przystosują się do naszego klimatu. Już oficjalnie możemy potwierdzić, że w Wiśle, w okolicach Krakowa, pojawiły się piranie.

Jak zapewniają specjaliści, nie stanowią zagrożenia dla ludzi, bo ryby te atakują stadami, a na razie nie jest ich wiele i nie dorastają do wielkich rozmiarów, choć największa pirania w Polsce hodowana w akwarium miała 52 cm. – Kilka okazów wyłowionych z Wisły – mówi dyrektor biura zarządu Polskiego Związku Wędkarskiego w Krakowie Jacek Łabuś – trafiło już do naszego ichtiologa inż. Zdzisława Rykela i mieliśmy okazję potwierdzić taką identyfikację. W ciepłych wodach zrzutowych nie od dziś funkcjonują różne egzotyczne gatunki, które wyrwały się na wolność z akwariów czy hodowli i lub dotarły zwykłymi szlakami. Uczuliliśmy na ten problem wędkarzy. Chodzi o to, żeby – jeśli złowią rybę, która nie powinna znaleźć się w naszych akwenach – nie wrzucali jej z powrotem do wody. A na piranie i na inne gatunki obce naszym rzekom nie ma okresu ochronnego. – I owszem, złowiłem piranię – stwierdza Stefan Okrucha z Krakowa. – Słyszałem że smaczna, ale moja była niewielka i nie byłoby co smażyć. – Zdarzają się prawdziwe niespodzianki – mówi inny wędkarz z Krakowa Krzysztof Pietsch. – Ostatnio złowiłem sumika karłowatego, a gdy wędkowałem na Pomorzu zawisł mi na haczyku czubaczek pochodzący z Amuru.

Podobno do Polski dotarł w wodach zęzowych statków i najpierw zadomowił się nad Bałtykiem, ale już słyszałem że przenosi się coraz wyżej wodami Wisły. Kwestia obcych gatunków w naszych rzekach to niestety nie tylko przypadek czy bezmyślność konkretnych osób prywatnych. Amura i tołpygę ściągnęliśmy sobie z całym rozmysłem, próbowano hodować palię – rybę z Alp, która daje bezpłodną hybrydę z naszym pstrągiem, pojawia się też egzotczny bass wielkogłowy. Obecność piranii notowano już na wielu naszych wodach: na zalewie Rybnickim, w okolicach Bydgoszczy, na dolnej Odrze, w wielkopolskich jeziorach.

źródło:onet.pl

Mój kuzyn kiedyś hodował piranie, brr...
  Greenpeace: nie pozwólmy na budowę elektrowni atomowej!
Ja naprawdę uważam że środowisko chronić trzeba i należy, ale na litość boską... z głową i niech to robią .....profesjonaliści

Czy Ty, Silver, nie masz aby zbyt wygórowanych wymagań? Nawet jeśli tam i są myślący, niekoniecznie inaczej, to i tak oni wiedzą (albo są tak wyszkoleni, czytaj: wyprani z logicznego myślenia), że przynudzanie nie jest atrakcyjne medialnie. Więcej poklasku zyskują robiąc w imię szczytnych celów kretyńskie akcje, niż prowadząc niemedialne, ale wymagające ogromnego wysiłku intelektualnego, sił i środków prace u podstaw (bycie pozytywistą w obecnej dobie w wielu krajach nie znajduje najmniejszego poklasku). Popyt jest, jak zwykle u nas - Polaków, na romantyzm i awanturnictwo. Pragmatyzm wyłącznie w wybranych sektorach naszej aktywności.
No, bo zastanówmy się. Czy łatwiej jest prowadzić akcje przekonujące byśmy nie wyrzucali do rowów, lasów, rzek, stawów i jezior śmieci, czy może łatwiej znaleźć zapaleńca, który przypnie się łańcuchem do drzewa i będzie krzyczał by nie wycinać drzew w ogóle? (Ten człowiek nawet się nie zastanowi dlaczego, takie czy inne drzewo powinno być wycięte (nawet z uwagi na bezpieczeństwo człowieka).
Od jakiegoś czasu uderza mnie masa akcji protestacyjnych dotyczących wycinania drzew wzdłuż szos. Protestujący w żadnym ze znanych mi przypadków nie zastanowili się nad faktyczną przyczyną takiego zabiegu drogowców. Jednocześnie nie widzę by towarzyszyła temu protestowi twórcza część działania, czyli akcja edukacyjna poświęcona temu, by w miejsce wyciętych, w większości obumierających (a tym samym niebezpiecznych dla zdrowia i życia ludzi - użytkowników dróg) hybrydów włoskich topól (rzadko dożywających w dobrej kondycji 50 lat) sadzić drzewa długowieczne, rodzime, mogące rosnąc więcej niż sto lat. Znam oczywiście przypadki, gdy pod topór szły aleje wiązowe, kasztanowcowe. Nigdy jednak protestujących nie interesowała faktyczna przyczyna takiego zabiegu. Na Pomorzu pamiętam wiele alej wiązowych, które już 30 lat temu były zaatakowane przez grafiozę - to był dla nich wyrok. Teraz, gdy czasami wybieram się w tamte strony szosy nieco zmodernizowano, poprawiono asfaltową nawierzchnię i tylko wzdłuż niektórych odtworzono (za rowem) zadrzewienie. To mnie martwi. Tu rzeczywiście zieloni powinni zadziałać, wesprzeć lokalnych samorządowców, działaczy różnych lokalnych organizacji pozarządowych.
Wręcz sądzę, że dobry projekt i jego realizacja mogłaby zasłużyć na laury w Konkursie Lidera Polskiej Ekologii - ale to już inna bajka.
  Dlaczego jesion zamiera?
W moich okolicach staje się ten problem priorytetowym działaniem w celu zbadania przyczyn. Mieszkam na tyku Kujaw z Wielkopolską, między kopalniami soli, w pobliżu kopalni odkrywkowych i trochę dalej kopalni wapieni.
Cóż się dzieje- Jesionu od lat nie wprowadzają leśniczowie do drzewostanów-wielkie wypady, Dąb zamiera-co mnie najbardziej zdziwiło w takich miejscach, w których nikt by się nie spodziewał. Zamieranie występuje na cyplu, gdzie się łączą dwa jeziora, grunt jest parę metrów wyżej tylko, z pozoru nie powinny cierpieć na brak wody- a jednak, poziom wody gruntowej obniżył się gwałtownie. Te czynniki abiotyczne maja chyba największy wpływ na dobijanie dębu i jesionu, co raz częściej są bezśnieżne zimy i majowe susze. Do tego podchodzi podatność drzew osłabionych na choroby.

Pojawiła się sprawa Phythophthora i to na olchach. Widziałęm te olchy, wyglądają jak po pożarze.
Fragment artykułu z "Lasu Polskiego":

W zamierającym drzewostanie olszowym w Nadleśnictwie Koło (RDLP w Poznaniu) naukowcy odkryli zupełnie nowy dla nauki gatunek. Dla upamiętnienia kraju, w którym został odnaleziony, nazwano go Phythophthora polonica.
– Nad rzeką Ner znajdowało się ponad 50 ha odroślowego drzewostanu olszowego rosnącego na torfach niskich głębokich – opowiada Mirosław Macherski, nadleśniczy z Koła. – Był on zalewany każdej wiosny, ale podczas powodzi w 1997 r. doznał podtopienia letniego, czego olsza nie toleruje. Już w następnym roku drzewa zaczęły wykazywać oznaki zamierania.
W listopadzie 2005 r., po konferencji w Puszczykowie dotyczącej zamierania drzewostanów liściastych, nadleśniczy opowiedział o problemie naukowcom z IBL. – Następnego dnia pojechaliśmy do Koła i pobraliśmy próbki z zamierających olsz – mówi Tomasz Oszako z Zakładu Fitopatologii IBL. – Wyhodowaliśmy z nich organizm, którego DNA porównaliśmy z bazą danych wszystkich znanych nauce gatunków. Okazało się, że jest to zupełnie nowy patogen.

Organizmy rodzaju Phythophthora często ulegają mutacjom i hybrydyzacji, a wiedza o ich systematyce wciąż się rozwija (w zeszłym roku równocześnie w Polsce, Francji i Hiszpanii odnaleziono nowy gatunek Pythium). Ich wpływ na zamieranie drzewostanów jest wciąż przedmiotem sporów – czy są głównymi sprawcami, czy tylko współuczestniczą w rozpadzie? Phythophthora polonica jest patogeniczny w stosunku do olszy oraz dębu, na którym wprawdzie nie zachowuje się zbyt agresywnie, ale wywołuje lokalne obumieranie tkanek i nekrozy.
 



polskie film dvd
Polskie okręty szkolne po 1945
polskie nawigacje
polskie kody pocztowe
Polskie misje pokojowe
polskie regiony polskie regiony
polskie książki kucharskie
polskie gory tapeta tapety polskie polskie tapety polskie
Polskie kluby sportowe
polskie menu benq siemens el 71
Polskie Radio Nowy Jork
Polskie powstania narodowe w XIX wieku
Polskie firmy informatyczne
polskie gry na komputery
Polskie pułki przeciwlotnicze
  • charakterystyka;ciagnika;ursus
  • ciB1BFB1 a gronkowiec zB3ocisty
  • neony pod auto
  • wykaz programow nauczania w gimnazjum
  • ukraina autobus