Widzisz wypowiedzi znalezione dla słów: Polskie rody książęce
Wiadomość
  JE Ryszard Kaczorowski
 w części słownikowej autorzy piszą, że

tytuł "eminencja" jest tytułem wydokich dostojników kościelnych, głównie
kardynałów.


Ciekawe jakich jeszcze, poza kardynałami.

Wydaje mi się więc, że JE w odniesieniu do Kaczorowskiego to poprawnie
użyty
skrót "Jego Ekscelencji", gdyż jakoś nie kojarzy on mi sie z dostojnikiem
kościelnym. :-)))
Pozdrawiam
Bogna


Ekscelencja jest tytułem dla świeckich oraz kościelnych dostojników.
Jak się napisze JE biskup X. Igrek to wiadomo, że ekscelencja.
Jak się napiszeJE kardynał Y.Iksiak to wiadomo, że eminencja.

Są też jeszcze:
JŚw. - Jego Świątobliwość
JCM - Jego Cesarska Mość
JKM - Jego Królewska Mość
JKW - Jego Królewska Wysokość
JXM - Jego Książęca Mość
JM - Jego Magnificencja.
Dawniej Mość była dla suwerena a Wysokość dla jego rodziny, obecnie różne
protokoły traktują te sprawy według własnych zasad a my tłumaczymy na
polski.

Uważam dodanie tytułu "JE" panu Kaczorowskiemu za bardzo trafne. Nie jest on
prezydentem, ale też nie jest "nikim". Był prezydentem RP zgodnie z
konstytucją i procedurą w niej zawartą.
Zbig.Bag.

 
  Wladyslaw Opolczyk?


posiadaniu byl w Polocku i Belzu? Zapewne jakichs ruskich rodow
ksiazecych? Czy ktos zna konkrety? Jesli dawniej byl on
w posiadaniu rodziny cesarskiej w Konstantynopolu to jak
trafil na Rus? Czy jako wiano lub dar? Jak sie dostal do
Konstantynopola
z Palestyny?


tego nie wiem,

ale w wydanej w 1978r książce Z.Borasa - Książęta piastowscy Śląska
podano dwie wersje pochodzenia obrazu zanim trafił w ręce księcia:
rzekomo zakupiony na Rusi (gdy pełnił tam funkcję namiestnika Ludwika
Węgierskiego), oraz druga - i to warto by sprawdzić - obraz pochodził z
Uherskiego Brodu w Czechach;

w przypisach odniesienie do:
Fr.Kotula: O starym domu Czarnej Madonny. "Nasza przyszłość" 33(1970),
s.125
J.Długosz: Dzieje Polski (tłum. Mecherzyński), t.IV. Kraków 1869, s.369

a może po 22 latach sprawa czeskiego pochodzenia obrazu jest już
wyjaśniona ?

Feah

  Sprawy dynastyczne
1616

Radosne wydarzenia dynastyczne jakie miały miejsce podczas nieobecności księcia:

Anna Vasa-Tott urodziła córeczkę! To już drugie dziecko Pala Bathorego. Dziewczynka otrzymała imię Katalin ku pamięci zmarłej siostry hrabiego.

Hrabia Andras Bathory ma syna! Erzebet von Wittelsbach urodziła zdrowego i silnego chłopca, który otrzymał imię Istvan. Dziecko jest oczkiem w głowach rodziców.

Gaspar Bathory-Staniszlofi i Anna Piastówna mają córkę. Dziewczynka otrzymała imię Anna. To pierwsze dziecko książęcego ministra i generała.

Ursula, siostra hrabiego Pala dała dwóch synów swemu mężowi księciu Johanowi Georgowi von Hohenzollern-Jägerndorf! Starszy z nich, Gabriel ma być częstym gościem w Siedmiogrodzie, co z radościął przyjął cały dwór.

Ponure wydarzenie dynastyczne jakie miało miejsce podczas nieobecności księcia:

Katarzyna, siostra hrabiego Pala nie żyje! Zmarła w połogu. Śmierć żony polskiego królewicza Władysława jest bolesnym ciosem dla całej rodziny, a szczególnie brata zmarłej.
  Kobiety Creţulescu
Arghira z domu Lăpuşneanu ur. 1605 - książęca małżonka

Teofila z domu Wiśniowiecka - żona Mojżesza Creţulescu z rodu polskich magnatów - córka Konstantego, urodzona 1603 lub później

Julia Creţulescu (ur. 1629) - wolna
Córka Michała Creţulescu i jego żony Arghiry.
Wychowanie: dworskie czy też arystokratyczne. Turecki i polski.
 
  Dwór Książęcy
1631

Śmierć króla polskiego wywołała wielki smutek na dworze Książęcym, Cały dwór pokrył się kirem , jakby zmarł, ktoś z rodziny książęcej.

Natomiast książę Fryderyk myślami był przy elekcji, kto po Zygmuncie III obejmie stery tego potężnego państwa, czy stosunki między państwami dalej będą takie przyjazne?

Książę zasiadł przy swoim biurku, zamoczył kosztowne pióro w złotym naczyniu na inkaust , zaczął pisać:

Pacta conventa kandydata Xsięstwa Kurlandzkiego na tron Rzeczpospolitej … .

Tylko dla kogo, dla siebie, czy dla Jakuba, którego powrotu bacznie oczekuje.
  Działania
Moja sytuacja jest niewesoła. Turcja to taki sojusznik jak dla nas kiedyś ZSRR, Austriacy dali się wypchnąć do Austrii (pussies! ). Pozostaje RON, który dostał po pupie, ale historycznie jeszcze bardziej oberwał i zdążył jeszcze Wiedeń Turkom zgotować.
Tyle narzekań i przemyśleń, teraz sam plan - wysyłam gońców do polskich rodów magnackich, by spytać je, czy nie miałyby panien dla tych kawalerów:
http://dynasteia.pl/viewtopic.php?t=6721 - Mojżesz Cretulescu
http://dynasteia.pl/viewtopic.php?t=6720 - Nicolae Cretulescu
(ponoć rody krajowe można brać bez pytania, ale o zagranicznych niepanujących ani słowa, więc wolę się wypytać)
Partia moim zdaniem jest dobra - ród jest książęcy, chyba popularny i nieliczny - jest więc szansa na zasięście zięcia lub wnusia na tronie.
Żeby gieemów nie przemęczyć, znalazłem już dwie dziewuchy:
Marianna Wiśniowiecka, córka Konstantego, ur. 1580, historycznie wyszła 1620 za Jakuba Sobieskiego
Zofia Lubomirska, córka Sebastiana (który jest ur. ok. 1546, więc chyba Zofia urodziła się w interesującym mnie okresie)
Generalnie chodzi o wzmocnienie czy odbudowanie stronnictwa zainteresowanego księstwami rumuńskimi. Boję się, że Wiedeń obciął kieszonkowe dla swoich przyjaciół, a przynajmniej już tak nie interesuje Polaków Turcją.
  Zagadki
To jest proste. Ale może niech inni też mają zabawę - to dopowiem, że tam kręcono film "Gdzie jest generał"

I może coś z początków historii zamku:

W miejscu, w którym stoi dziś słynny jak Polska długa i szeroka zamek, we wczesnym średniowieczu istniał gród warowny o drewnianej konstrukcji i kamienno-ziemnych umocnieniach. Historia murowanej twierdzy rozpoczyna się na przełomie XIII i XIV wieku, najprawdopodobniej za sprawą króla czeskiego Wacława II, choć nie brakuje głosów, że jej fundatorem mógł być także jeden z książąt świdnicko-jaworskich, starający się w ten sposób umocnić pozyskany fragment górnych Łużyc. W 1306 dzierżawcą bądź właścicielem zamku był Johann von Birbestein, domniemany starosta królewski, jednak już w 1315 gmach przeszedł w posiadanie wspomnianej wyżej rodziny książęcej, gdy jeden z jej przedstawicieli Henryk I Jaworski ożenił się z córką Wacława II Agnieszką, co oprócz wdzięków świeżo poślubionej Agniechy dało mu władzę nad pozyskanymi w ten sposób okolicznymi dobrami.
  II rok!! ksiązki, do kogo na zajęcia...
Teorie nawet ciekawe, ale napisane ciężkostrawnym językiem i trochę za długo. Poza tym Autor czasem naginał fakty do swoich hipotez - np. pasowało mu, że w mitologiach zazwyczaj występują trzej bracia, więc wysunął tezę że Siemowit, Lestek i Siemomysł to też byli trzej bracia, tylko to potem zniekształcono. Ale faktycznie jestem zwolennikiem tradycyjnej koncepcji rodowodu Piastów. Ktoś mądrze napisał, że przecież dwór książęcy na początku XII w. (a wtedy pisał Gall Anonim) musiał przechować jakąś dłuższą tradycję na temat rodziny panującej i imiona przynajmniej ojca, dziadka i pradziadka Mieszka.

188 stron to dużo Nie twierdzę, że zgadzam się z Banaszkiewiczem w 100%, ale nawet historycy mają wątpliwości, co faktycznej listy poprzedników Mieszka I. Mimo, że uważam Anonima za najbardziej wiarygodnego dziejopisarza średniowiecznej Polski, to nie zapominam, że każdy w tamtych czasach lubił popisywać się znajomością trendów literackich kultury europejskiej. Jesteśmy przecież w końcu potomkami Indoeuropejczyków, więc coś wspólnego z resztą Europy mamy, także literacko. Cieszę się Kacper, że jest w końcu dyskusja na stricte historyczny temat .
  Holidays
Pierwszy wyjazd, ktory zaliczylem to Dąbrowka (wies na koncu swiata) - czyli 4 dni imprezowania ze znajomymi (ostro bylo ) - zdjecie w temacie galeryjnym.

Dzis za to wrocilem z tygodniowego pobytu na Djerbie. Coz tu duzo mowic, bylo super i polecam wszystkim to miejsce. Tylko teraz troche smiesza te wielkie polskie upaly, o ktorych mowia w tv... wydaje sie, ze jest raczej chlodno... Wrzuce jakies foto do odpowiedniego tematu, jak tylko serwer przestanie jaja mi robic.

Jeszcze moze w sierpniu bedzie maly wypadzik do rodziny kolo Czestochowy i do Zakopanego, ale to sie jeszcze zobaczy.

edit: zapomnialem wspomniec o ksiazece umilajacej wyjazd - Mario Puzo "Sycylijczyk"
  Szlachta
Rosumundo,
Te wszystkie cechy szlacheckie czy ksiazece, jak je nazywasz, to nic nowego. Ameryki nie odkrylas. Moja Mama Zarembianka miala je wszystkie w sobie i w zachowaniu. Kazda polska szlachcianka tak sie zachowuje - jest ksiezniczka. Bo i tak w starej Polsce szlacheckiej bylo. Kazdy szlachcic byl z rodu krolewskiego. Czyli szlachcianka byla ksiezniczka z samej definicji. A takie wielkie prawa dawal nam owczesny ustroj polityczny Polski szlacheckiej. Byla to wlasciwie demokracja. Kazdy szlachcic z racji prawa mial prawo wyboru krola i prawo bycia wybranym na Krola Polski. Wyprzedzalismy swoja demokracja owczesne monarchie o lata swietlne. Teraz taki jeden z drugim bedzie uczyl Polakow demokracji. Zalosne.
Pozdrawiam z zciemniajacego sie juz Toronto Lewed + PC Diet Cola ze slomki + 20:57 Hrs.
  1
Nie znam się na rodach książęcych ale czerwono-białe flagi w rogu były bardzo podejrzane.

Pojazdy z poniższym silnikiem często się spotykało na polskich drogach, szczególnie po II wojnie światowej, nawet mój ojciec miał okazję takiego używać.

Pytanie jest: jak się nazywa silnik lub dowolny z pojazdów który go używał?

Rysunek jest kompletny, nie ma na nim świecy lub zaworów bo silnik ich nie potrzebuje...
  Czemu Monastyr upadł?
W dnd byly setingi o wszystkim ale prawda jest taka ze kupujac starter czyli podrecznik gracza podreczniki Mistrza podziemi i bestiariusz. Mozna grac tylko w swiecie stworzonym z podziemi, a nikt jakos nie narzeka, ze bohaterowie stoja zbyt nisko w rankingu spolecznym. Tak wiec tym samym tutaj narzekanie ze mozna grac tylko hrabia a ksieciem juz nie sa troche naciagane. Poza tym idac ciosem setingowym ksieciem mozna grac w dodatku nordia mamy mozliwosc grac kims z rodu ksiazecego.
PS wciaz nie od siebie = brak polskich znakow diakrycznych.
  Polskie legendy ...
Taki pościk z portalu prawica.net (autor-ProCon). Wiem, że znowu antysemicko - przepraszam. Nie potrafię się jednak powstrzymać tak mnie to potwornie rozbawiło.
Tematem postu była historia polskiego godła.
--------------------------------------------------------------------------
Moze i nie ma juz w Polsce bialego orla, sa natomiast myszy. Uczeni powinni zbadac czy naleza one do tego samego gatunku co te ktore zjadly Popiela.

Skoro juz jestesmy w czasach poczatkow panstwa polskiego i dynastii Piastow, to chcialbym wspomniec o jednym z wynikow badan tego okresu prowadzonych przez swiatowej slawy naukowca, profesora Ozjasza Lejbowicza.

Wysunal on teze, ze tzw. "postrzyzyny Ziemowita" opisane przez jednego ze sredniowiecznych, a majacych powiazania z klerem katolickim "kronikarzy" sa falszerstwem na miare "Protokolow medrcow Syjonu." Faktycznie obrzadek ten byl obrzezaniem.

Ziemowit po uzyskaniu pelnoletnosci zasiadl na Stolcu ksiazecym i dal poczatek starozytnemu - istniejacemu do dzis rodowi Stolzmanow.
---------------------------------------------------------------------------------

Pozdrawiam
  Drodzy forumowicze
ten rzekomy książe podszywa sie pod tak znakomity ród herbu Korybut!!
Wiśniowieccy wywodzili się z rodu Zbaraskich. Protoplastą rodu był Michał Zbaraski (?-1516), namiestnik bracławski, który odziedziczył zamek w Wiśniowcu i od niego wziął swe nazwisko. Tytuł książęcy Wiśniowieccy dziedziczyli, jako potomkowie Zbaraskich po Fiodorze Korybutowiczu (Nieświskim), synu Dymitra, brata Władysława Jagiełły. Na cześć pochodzenia od Korybutowiczów każdy Wiśniowiecki nosił na trzecie imię - Korybut. Pieczętowali się herbem własnym (w herbarzach przyjęto nazwę Korybut). Dzielili się oni na dwie gałęzie rodowe:
- królewską - zwaną też Zadnieprzańską, zapoczątkowana przez syna Michała Zbaraskiego - Aleksandra - rządziła terenami Zadnieprza ze stolicą w Łubniach, nazwa gałęzi pochodzi od Michała Korybuta Wiśniowieckiego, króla polski - ostatniego z tej gałęzi, nosili oni tytuł "księcia na Wiśniowcu i Łubniach" z niej pochodzili Jeremi "Jarema" i Michał Korybut
  Drodzy forumowicze
Zanim zaczniesz publicznie oczerniac kogos, to nalezy sprawdzic historie.
Rod Woronieckich jest jednym z tylko 18 rodow polskich, ktore posiadaja tytul ksiazecy. Jednoczesnie pochodzi od tych samych przodkow co Wisniowieccy.
Zapraszam do ksiazki "Polskie Rody Szlacheckie i ich herby".
Zanim komus wytkniesz cos sprawdz czy twoje kpiny maja sens.
Polecam ci moje motto ponizej.
  pierwsze wzmianki
Pochodzenie nazwy Kochcice nie jest do końca wyjaśnione. Istnieją na ten temat dwie teorie. Jedna mówi, że ród Kochcickich dał wsi nazwę od swego nazwiska, druga że było na odwrót, a nazwa Kochcice wywodzi się od słów cocus lub coctor, oznaczających kucharza lub warzelnika. Z łaciny wzięły się polskie słowa kuchta względnie kochta oznaczające kucharza, warzelnika piwa lub soli albo urzędnika książęcego - kuchmistrza. Według tej teorii Kochcice byłyby typową dla naszego średniowiecza nazwą patronimiczną oznaczającą synów względnie poddanych "kochty". Nie jest wykluczone, że nazwę tę łączyć można z tradycyjnym we wsi piwowarstwem, co potwierdza specjalne czczenie św.Urbana, patrona m.in. wyrobu napojów alkoholowych. Moim zdaniem druga wersja jest bliższa prawdy. Choć nie do końca. Nazwa znaczeniowo wpasowuje się w panujące w okolicy mianownictwo miejscowości: Lubliniec, Kochanowice, Lubecko. Podobnie jak pozostałe, ma pozytywne brzmienie kojarzące się z "kochaniem" czy "lubieniem".
  Zydowscy kandydaci przezynaja wybory w Stanach
Tak,tak trzeba tego exmajora dorwac,jak on smie obrazac core rodu ksiazecego,tylko widzisz on sie musi gdzies ukrywac (ten major) bo dzisiaj na forach go nie widac.
Przyznac trzeba,ze chlop pisze madrze i nie obwija w bawelne ,zreszta jak kazdy zolnierz .
Owszem jego wojsko daje o sobie znac ,bo organizacja dobrze dziala, nie tak jak cywilne szmaty na zasilkach moznych tego swiata ale powiedz nam jedno:
Co ty czujesz do tego majora ?
On calkiem przyzwoicie (jak do tej pory) o tobie sie wyrazal.
Mowil,ze jestes samotnie wychowujaca syna matka,masz pewne problemy ale nic zlego na ciebie nie mowil ani tez nie pisal .
Ty zas jakas wydajesz sie msciwa ,nie wywodzisz sie przypadkiem z rodu,co to "oko za oko i zab za zab".
Chyba on nie jest ojcem twego syna ,no bo w jaki sposob ?
Wstydz sie !
To nie wypada kobiecie po menopauzie,w dodatku "polce" ?

Makowieckiego nie znamy ale wiemy,ze podobno byl przelozonym majora choc mlodszy wiekiem od niego.Wiadomo ,wtedy PZPR rzadzila a ludzie rosli w sile ,major jako bezpartyjny nie mogl wyzej podskoczyc partyjniakom, w tym Makowieckiemu,ktory szybko awansowal jako zdolny czlonek jedynie slusznej partii.
Wyglada mi na to,ze chcesz majora sklocic z jego dawnym przelozonym,to do pewnych rodow podobne.
Za to tez sie wstydz, to tez podwaza rod ksiazecy.

Chwalimy cie za to,ze juz zaczynasz cos od siebie pisac i to "po polsku" !
Bywaj !
  dowcipy związane z religią
Problem w tym, że nie ma jedynej, słusznej drogi działania na rzecz kraju. Dla katolika z pewnością dobrą drogą dla Polski będzie droga katolicka, bliska Kościoła Rzymskokatolickiego i Watykanu

Jasne, ale obiektywnie patrząc należałoby oceniać sam fakt służenia i bycia głową obcego państwa, bez względu na to, jakie to państwo. Sytuacja KW była - bardziej niż do przykładu Sarkozy'ego) - analogiczna do sytuacji królów. Jeśli jakiś potomek książęcego rodu (np. - niech będzie znowu z Węgier - Batory) zostawał władcą innego niż swojej ojczyzny kraju, to działał w interesie tego kraju, którym rządził. I czy w takiej sytuacji można go było nazwać węgierskim patriotą?
  Chore Księstwo
Zacznijmy od tego:

"W roku 1290, po śmierci Henryka IV Wrocławskiego, Śląsk podzielono na liczne księstwa. Powstało wówczas Księstwo Świdnicko-Jaworskie, a Świdnica stała się siedzibą rodziny książęcej. Władcami księstwa i miasta byli potomkowie księcia legnickiego Bolesława Rogatki, tzw. Świdnicka linia Piastów: Bolko I surowy, Bernard, Bolko II. W latach 1327 - 1339 prawie wszystkie księstwa Polskie, nie bez pomocy niemieckiego patrycjatu miast, przeszły w lenno króla Czech Jana Luksemburczyka. Nie uległy mu jedynie Księstwo Świdnicko-Jaworskie i księstwo biskupie w Nysie.
Książęta Świdnicko-Jaworscy, prowadząc antyluksemburską politykę, utrzymywali ścisłe kontakty z Polską. Przyniosło to miastu duże korzyści materialne, płynące przede wszystkim z handlu. Politykę książąt popierało więc mieszczaństwo świdnickie, nawet jego niemiecka część. W tych latach Świdnica rozrosła się w potężne miasto, pod względem liczby mieszkańców i znaczenia gospodarczego nie ustępujące Wrocławiowi, a przewyższając Lublin, Poznań i Lwów."

Cytat za: http://www.kopernikus.internetdsl.pl/swidnica/miasto_sw.htm

A co do współczesności to dodać można tyle, że to równie dobry pomysł na promocję jak każdy inny (bo przecież nikt nas nie chce odrywać od Macierzy (mam nadzieję ). Odnośnie realizacji działań promocyjnych się nie wypowiadam. W każdym razie nie jest to pomysł wzięty z powietrza a z historii.
  Hafty
Te pary zwierząt (zwłaszcza ptaków) pod Drzewem Życia to symbol rodziny. W sam raz na prezent dla nowożeńców albo z okazji rocznicy ślubu. Trzeba tu jeszcze dodać, że motyw ten - zwłaszcza w wersji z ptakami, występuje powszechnie w folklorze polskim po dziś dzień, zwłaszcza we wschodniej części kraju. Znaczna część słynnych wycinanek kurpiowskich opiera się właśnie na tym motywie.
Mam zdjęcie takiej tkaniny-dywanika na ścianę z Augustowszczyzny, całej w ptaki pod Drzewem Życia. Prawdopodobnie podobne tkaniny zdobiły we wczesnym Średniowieczu ściany dworców książęcych i moznowładczych. Z czasem elity zaczęły kupować tkaniny ozdabiane nowszymi wzorami (gotyckimi, renesansowymi itd.), a tkacze wiejscy przerzucili się na pracę dla chłopów i uboższej szlachty.
Nie wiem tylko, na ile oryginalnie wczesnośredniowieczne są motywy kwiatowe i "piętrowe" umieszczenie ptaków zarówno u góry, jak i u dołu Drzewa Życia. Trzeba będzie to sprawdzić.
Jeśli będzie to możliwe, postaram się tu umieścić tę tkaninę. To wprawdzie nie haft, ale też materiał.
  Dekrety Władców
Zygmunt III, z Bożej łaski, i woli narodu król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, a także dziedziczny król Szwedów, Gotów i Wandalów

Oznajmujemy niniejszym listem naszym, wszem wobec i każdemu z osobna komu o tym wiedzieć należy iż Rzeczpospolita Obojga Narodów, z woli i polecenia Zygmunta III, króla Polski, wielkeigo księcia Litwy, rusi, prus, mazowsza, żmudzi, inflant a także dziedzicznego króla Szwedów, Gotów i Wandalów, zastrzega sobie prawo do aneksji Prus Książęcych w razie wygasnięcia rodu lub nie zdolnosci do sprawowania władzy przez męskich potomków Albrechta Hohenzollerna, wielkeigo mistrza zakonu Krzyżackiego, Księcia - Wasala Prus Książęcych utworzonych z onego Zakonu Niemieckiego, tako nasz kraj zastrzega sobie prawo w razie takie spraw obiegu do aneksji takowej ziemi, z pominięciem potomków męskich, braci księcia Albrechta, Wasala Rzeczypospolitej wiernego, Jerzego, Kazimierza i Jana. Tako za bezpodstawne będziemy uznawać roszczenia potomstwa z lini męskiej braci onych do władzy sprawowania nade Prusami Książęcymi. Dekret ony wydan był roku tysiąc sześcset i dziesięc roku Pańskiego, dnia pierwszego, pierwszego miesiąca podpisany ręką Najjaśniejszego króla, Zygmunta III króla polskiego, wielkiego księcia litewskiego, ruskiego, pruskiego, mazowieckiego, żmudzkiego, inflanckiego a także dziedzicznego króla Szwedów, Gotów i Wandalów.
  Sąsiedzka wojna
Zathel się ze mną zgodził w swojej tysięcznej notce... Jestem wzruszony.

Ja uwazam ze zasadniczo GSowa szlachta podobna jest bardziej do rozwiazlo-arystokratycznej szlachty doby oswieconego absolutyzmu nizli do wojowniczej szlachty srednioweicza. Czlowiek to paskudna bestai ktora jak juz ma zostac szlachcicem to wybiera sobie taka szlachte jak mu pasuje.... Stad mj szczegolny stosunek do sadownictwa, wolnej szlachty i udzialu szlachty w handlu...

Swoja droga wszystkie rody wyrosly z korporacji i wszystkie rody beda sie bawic w handel i gospodarke a nie w wojne.... Rozbudowana gospodarka przynosi wiecej pieniedzy niz wojna... a pozatym w razie jakich rozbuchanych wojennikow w gre wchodzi wojsko ksiazece.
Nie ma tak ze mozesz sobie kogos zajechac (chyba ze ten nie ma koneksji ale to ejst inna bajka) Bez wyroku sadowego to zwykla wewnatrz rodowa wojna....

Dlatego jak dla mnie czysto polskie procesowanie sie i zajazdy doskonale wpasowuja sie w uniwersum GSow
  Polskie korzenie Stalina ?
Co do ojcostwa Stalina, to dla władcy imperium lepiej być nieślubnym
synem "polskiego pana z książęcego rodu" niż ślubnym gruzińskiego
szewca.:-)))
  Polskie korzenie Stalina ?

message
Co do ojcostwa Stalina, to dla władcy imperium lepiej być nieślubnym
synem "polskiego pana z książęcego rodu" niż ślubnym gruzińskiego
szewca.:-)))
  Drzewa genealogiczne szlachty pruskiej Hennebergera
Szukając herbów pewnego rodu z okolic - znalazłam w necie cudo!!!

Nie wiem gdzie to wcisnąć - wiec daję tu, bo przecież herby mistrzów w rodzinach - wiąże to cudo z Malborkiem. A chodzi mi o kodeks z drzewami genealogicznymi rodów pruskich - malowany (!!) przez Hansa Hennebergera - syna Caspra (tego od map )

Poniżej wklejam biogram z Wikipedii - z informacjami o Johannesie czy Hansie Hennebergerze.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hans_Henneberger

Hans Henneberger (ur. 1563 w Mühlhausen w Prusach Książęcych, zm. 31 grudnia 1601 r. w Królewcu), niemiecki artysta malarz.

Znany również jako (Johann) Hans Hennenberger (w literaturze polskiej bywa określany jako Jan Henneberger). Syn Caspra Hennebergera, miejscowego pastora luterańskiego, historyka i kartografa. Jego ojcem chrzestnym był Johann Luther, syn reformatora, przyjaciel Hennebergera z lat studiów na Albertinie, którego siostra, Margarethe Luther, zamężna von Kunheim zamieszkiwała w pobliskim majątku.

Malowania uczył się u Thomasa Bitterera, malarza nadwornego margrabiego Jerzego Fryderyka w księstwie Ansbach we Frankonii. 27 listopada 1593 r. Henneberger otrzymał nominację na nadwornego malarza pruskiego dworu książęcego w Królewcu. Malował portrety i herby w Sali Moskiewskiej (de: Moskowitersaal) (genealogię Hohenzollernów) w zamku królewieckim, wizerunki znanych postaci (m. in. królów Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy), jak również epitafia. Zasłynął jako malarz heraldyczny, wykonując szereg dyplomów szlacheckich. W zbiorach Biblioteki Wallenrodzkiej znajdował się kodeks zawierający malowane przez Hennebergera drzewa genealogiczne szlachty pruskiej i jej podobizny. Kilka portretów jego autorstwa zachowało się w zbiorach Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie.

Był żonaty z Anną, córką nadwornego stolarza Gregora Behnischa, która po śmierci męża jeszcze jakiś czas zajmowała służbowe mieszkanie i przy pomocy czeladnika kończyła prace przezeń rozpoczęte .

No i podaję link do strony z herbami

http://kpbc.umk.pl/Conten...isy_001_01.djvu

A także parę śliczności niepojętych z owego kodeksu.
  Własne uniwersa
Pewnie nie jeden z was wymyślił własną rzeczywistość , świat bądź uniwersum. Może wypowiedzmy się o swoich. Moze zaczne od siebie
1. Wojownicy śnieżnego Kryształu - własne Power Rangers i nie tylko. Było to luźne połączenie różnych wytworów mojej wyobraźni: ludziki lego, figurki i zabawki z kinder niespodzianki, różne twory z klocków, "seria" o Superkocie- występują maskotki made in Germany, no i ci Wojownicy którzy swają siedzibę mają 10 później 20 wojwoników w Mgicznym Lesie obok łomży, kąkretnie w jaskini pod wielkim dzrzewem obok jeziora, do którego wpływa 5 rzek, a tym wszyskim rządzi Król (Lew) Bajek -odpowiednik Zordona mający tron pod kopułą z wielkiego zielonego krzesła ogrodowego... Ach stare czasy się przypominają jak z kolegami bawilismy się, udając żę jesteśmy Wojownikami śnieżnego kryształu całe godziny... Aż łezka się w oku kręci.... :(
2. "Fantasy Universe" (nazwa robocza)- więc jest to kilka światów fantasy/sience-fiction w tym samym wszechświecie. Najpierw to były odrębne historie , jednak wpadłem na połączenie ich np. wątkiem pradawnej rasy która przez miliony lat podróżowała przez wszechświat, gdy elfy, krasnoludy, ludzie i inne rasy latały jeszcze na golasa... I wtym miksie znalazły Cristal Rangers - zmodyikowana wersja Wojowników śnieżnego Krystału z dzieciństwa, polski komandos walczący ze złem na służbie Watykanu..., i pseudośredniowieczna fantastyczna przyszłość po akcji owego komandosa(Ziemia); herosi z medalionami o wielkiej mocy(Tajron/Ron); książęco-królewsko-cesarski ród walczący z demonem, któremu protoplastka tego rodu dała mu kosza(Ertia), bohater szukający swojego przeznaczenia w ogromnym świecie (Destin); oraz fantasy is-f w jednym- potomek bohaterów z poprzednich światów który odważy się Lucyferowi pokazać gest Kozakiewicza+środkowy palec, ośmieli się "serwować" gwiezdnym krążownikiem, wygrał z Archaniołem wezwanym na proźbę Imperialnej Federacji Galaktycznej i jakiś cudem mający wszystkie zdolności i artefakty swoich przodków... czili młody komandos... bla bla bla bla... Więcej szczegółow w moich fanfickach lub w fabule gier: "Herosi Tajronu", "Cristal Rangers", "Trylogii Magic", "Imperial Wars" i "Destiny" produkcji studia gier "Made in Poland" założoneog pewnie z mojej inicjatywy...
  Mądrzy dostrzegają manipulację Tuska!
20 stycznia 1971 ponownie w Sejmie zapadła decyzja o odbudowie Zamku, następnie powołano Obywatelski Komitet Odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. Prace budowlane, wykonywane według projektu architekta Jana Bogusławskiego, były sfinansowane całkowicie przez składki społeczne.

Z artykułu o Zamku Królewskim w Warszawie. Chyba mi nie powiecie, że ludzie tego chcieli, bo nie mieli co z pieniędzmi robić? Moim zdaniem chociażby taki przykład pokazuje, że ludzie podświadomie chcą króla. Poza tym król podnosi rangę Polski w spotkaniach międzynarodowych. Wystarczy spojrzeć jak to jest z innymi królestwami. To prezydent kłania się królowi, nie odwrotnie.


W Polsce nie ma królewskiego, ani książęcego rodu. I nie mów mi o potomkach dawnych szlacheckich rodów, bo tu nie o genetykę chodzi, a o tradycję i postrzeganie takiego rodu przez naród. Polacy musieliby od dziecka żyć znając nazwiska arystokracji i w jakiś sposób ją poważając, jak choćby Anglicy, a tak nie jest. Próba przywrócenia szacunku do jakiegoś nazwiska które od dawna dla Polaków jest tylko mglistym wspomnieniem z lekcji historii byłoby kompletnie sztuczne i niemożliwe.

Ja widzę tylko dwie formy odnowienia monarchii:
1. Powstaje jedna, silna, ponadpodziałowa partia. Wygrywa wybory. Zmienia Konstytucję i osadza na tronie powiedzmy Czartoryskiego.
2. Powstaje partia/organizacja która przekonuje lud do swoich racji i w wyniku mniej lub bardziej krwawej rewolucji wynosi na tron przywódcę, nie koniecznie arystokratę.

Nie wyobrażam sobie wywyższania kogoś ponad innych tylko dlatego że kilka wieków temu król po pijaku nadał tytuł szlachecki jego przodkowi. Nie wyobrażałbym sobie tego nawet wtedy gdyby król był abstynentem, a przodek uczciwie sobie na tytuł zasłużył.

Nie wyobrażam sobie, by motłoch decydował o tym, w jakim kraju żyję.
  Nowa gra Wallace"a o Polsce!
Sapiehów, którzy aż takiego wielkiego znaczenia nie mieli, zwłaszcza w Polsce. Zdecydowanie lepsi byliby Wiśniowieccy. Mieli chyba jednak większe znaczenie, no i mielibyśmy równowagę - ród polski, litewski i ruski

Zgadzam się z Rochwaldem i jaxem. Sapiehowie byli już od połowy XV wieku rodem mającym spore znaczenie, a w drugiej połowie XVII wieku przełamali hegemonię Radziwiłłów i stali się najpotężniejszym rodem na Litwie. W kategorii [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polskie_rody_książęce]Polskie rody książęce[/url] mają na Wikipedii najwięcej stron.
Większe znaczenie niz Wiśniowieccy mieli chyba Lubomirscy, Czartoryscy, Leszczyńscy, Zamoyscy, Braniccy, Jabłonowscy czy Ossolińscy. Oczywiście jeżeli ktoś całą wiedzę historyczną czerpie z Trylogii Sienkiewicza, Wiśniowieccy wydają się być rodem najwyższej rangi - Jeremi Wiśniowiecki - pogromca Kozaków, a Michał Korybut - król "Piast", wybrany przez szlachtę wbrew magnatom, popierającym kandydatów innych narodowości. W istocie rzeczy swoją pozycję Jeremi Wiśniowiecki w dużym stopniu zawdzięczał małżeństwu z Gryzeldą Zamoyską, a ponadto jego dobra znajdowały się na wschód od Kijowa więc na politykę w Warszawie wielkiego wpływu nie miał. Co do metod, stosowanych przez Winiowieckiego podczas tłumienia powstania Chmielnickiego, zdania są podzielone.
Z kolei król Michał Wiśniowiecki jest uważany za jednego z najgorszych władców w Historii Polski. A więcej znaczących postaci z tego rodu nie było.
Pierwsza wzmianka o Sapiehach pochodzi z połowy XV wieku, kiedy to protoplasta rodu jest wymieniony jako kronikarz królewski. Sapiehowie podobnie jak Lubomirscy i Zamoyscy weszli w skład magnaterii w XVI wieku. Z wymienionych przez Michała rodów podobne znaczenie do Wiśniowieckich mieli tylko Czartoryscy. Obie rodziny wywodzą się ze średniowiecznych rodów książęcych, ale Czartoryscy byli w cieniu Radziwiłłów, zaś Wiśniowieccy byli zdecydowanie najważniejsi na Ukrainie i to przez cały czas od XV do połowy XVIII wieku.
  Zjednoczenie się Słowian i nie tylko.
Do stworzenia tego tematu natchnął mnie temat poruszony w SB.

Tak pisał Lodovic Rocca

Polska i Słowianie

Polska powstanie wolna i będzie jednym z najpotężniejszych mocarstw w Europie. Pod hegemonią Polski Słowianie połączą się i utworzą własne katolicko-Słowiańskie mocarstwo Europy, którego granicami będą: Odra, Nysa, Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne, Dniepr i Dźwina. Wspólnie wypędzą Turków z Europy. Z Konstantynopola zniknie Półksiężyc, a zapanuje z powrotem Krzyż. Przy końcu wojny europejskiej czarny lud przyjdzie Polsce z pomocą, w czasie gdy liście z drzew opadać zaczną. Z gruzów i popiołów powstanie Polska i dojdzie wreszcie do porządku i spokoju w sprawach wewnętrznych. Będzie mieć swojego króla z prastarego rodu książęcego, krwi słowiańskiej, o wielkim umyśle i duchu, a języka polskiego uczyć się będą na wszystkich uczelniach świata. Wielu zdrajców zostanie wygnanych z granic Polski. Najwyżej Bóg wyniesie Polaków, gdy dadzą światu wielkiego papieża. Polska zawrze wieczną przyjaźń z Turcją, która po wieki zachowana będzie. Wielki mąż z Ameryki roztoczy nad jej granicami swoją przemożną opiekę, pod którą w wielkiej szczęśliwości królować będzie".

Władysław Biernacki

"Polska stanie się wielkim mocarstwem, takim, jakim jeszcze nie była za swego istnienia. Bóg nas podniesie do tak wysokiej rangi przez nasze modlitwy, które zanosimy do Niego. Także naród rosyjski stanie się bardzo gorliwym ludem Bożym i dobrowolnie znajdzie się pod patronatem Polski. Nastąpi zjednoczenie Słowian Europy. Do Polski dobrowolnie przyłączą się Czechy, Słowacja, Brandenburgia [pozostałość Niemiec], Estonia, Litwa, Łotwa, Białoruś i Ukraina. Do tej wielkiej braterskiej wspólnoty dołączą również Węgry i Rumunia."

Pozwliłem sobie zrobić mapy:

Rozmieszczenie narodów.


Granice nowego państwa.


Co sądzicie o tych przepowiedniach??
Czy znając przepowiednie inne państwa się przed tym chronią?? Np. przyjaźń jako taka Chińsko-Rosyjska.
Czy mają szanse się spełnić te przepowiednie??
  Rubik
Dla mnie artysta, który zaczyna tworzyć dla pieniędzy (pieniądze traktuje jako cel swojej twórczości), przestaje być artystą a staje się co najwyżej utalentowanym rzemieślnikiem, jak krawiec co na zamówienie szyje kieckę.


Tak i nie:lol: Osobiście nie widzę nic złego w napisaniu utworu "z potrzeby serca" i... sprzedaniu go, lub w pisaniu utworu dla pieniędzy i wkładaniu w to całego serca. Przykłady dwa:
J. S. Bach - artysta - ktoś może zaprzeczy? Jednak wiele ze swoich dzieł napisał... z obowiązku. Jego zadaniem było przygotowywanie kantat, czy przygrywek chorałowych. Gdyby tego nie uczynił straciłby posadę,a co za tym idzie pieniądze. W sumie więc, rzec można, tworzył dla pieniędzy. Ponadto niewiele chyba różnił się od rzemieślnika, skoro zanim jeszcze podjał posadę kantora, na dworze książęcym traktowany był na równi ze służbą. Pisał wówczas koncerty i inne formy kameralne dla ksiażęcej uciechy i dla chleba. A dzieło życia Jana Sebastiana - Msza h-moll? Gdyby Bach nie chciał się podlizać ówczesnemu królowi Polski nawet nie zacząłby jej pisać...
Kto nie zna Requiem Mozarta? Nie widzę zbyt wielu rak w górze. A jednak to przepełnione głęboka wiarą, mistyczne wręcz, dzieło powstało na zamówienie. Tylko i wyłącznie ze względu na kiepską kondycję finansową rodziny Mozartów. Pieniądze motorem natchnienia!

Wyznacznikiem prawdziwej sztuki nie jest niestety to czy ktoś dostaje czy tez nie dostaje za nią pieniędzy (jakże byłoby wtedy łatwo ja zidentyfikować). Sztukę weryfikuje czas i historia...

Osobiście jestem za tym aby ludzie jeśli poświęcają czemuś całe życie (bez względu na to czy jest to muzyka czy neurochirurgia) byli się w stanie z tego utrzymać. Ale to jest utopia.
  Kielce 46 - Kielce 09
...nalwżało ok. .... Polaków
Jednak pocieszające jest to że nie wszyscy nalezeli z powodów ideologicznych , a jednak !
Gdyby tak było to " Solidarność " i inne ruchy nie miałyby szans nawet zaistnieć , niektorzy nalezeli bardziej z powodów ekonomicznych - pewne funkcje w zakladach pracy i urzedachy były zarezerwowane wyłacznie dla członków Partii . Członkiem PZPR był znany mi osobiście członem pewnej rodziny książęcej .... - zyje , mieszka w RP i ma sie dobrze , oczywiscie jest juz emerytem . Nie awansował zbyt wysoko ale restkami arystokratycznego honoru jakoś nie wypiera się tego jak sam to mówi " epizodu " .
Inni byli popostu zapisywani czasem dowiadywali sie o tym kiedy przeglądali paski z wypłaty i znaleźli pozycję składki na organizacje partyjną .
Znam przypadek że pewien nawiedzony kierownik zapisał kilkoro pracowników i sam za nich płacił skladki

----------------------------------------------------------
w Polsce nie wielu było prawdziwych ideowych członkow komuszego ruchu - a szczęśćie dla reszty
Może zaraz po wojnie kiedy żyli jeszcze przedwojenni - ci to byli prawdziwi ideowcy - komunisci
ale nowa wladza szykbo sie ich wyzbywała ponieważ byli dla niej znacznie większym zagrozeniem niż ...antykomuniści i reakcyjne podziemie .
Tak to wyszło że " socjalizm " budowali ludzie nie mający o nim pojęcia i dlatego budowla runęla

analogicznie gdyby doktorzy filozofi i nauk powiedzmy przyrodniczych nagle zaczęli leczyć ludzi w przychodniach i osrodkach zdrowia ponieważ ktoś uznal że lekarze nie sa juz nam potrzebni wystarczą doktorzy

co do Marca 68 to nie wszystko jeszcze ujawniono , przypuszczam że niektóre fakty nie zostaną ujawnione , inne mozna znaleźć np w gazetach i pismach z tamtego okresy a jeszcze inne w archiwach . Także w pismach Izraelskich .

Polski nacjonalizm ? Mnie uczono o nim juz w szkole najdoskonalszym literackim przykladem jest ..." Placowka " , dość dobrym " Lalka " - za moich czasow obowiązkowe lektóry w liceum .
a co dzisisj by było gdyby polski chłop nie chciał sprzedać ziemi niemcom ? za tak dużą kwotę ?
mysle że reszta spoleczności uznałaby go za idiotę a sprawa trafilaby do Strassburga .
tylko gdybyśmy tak wszyscy sprzedali swoje dzialki , ogródki ,trawniki niemcom to kto za 100 lat mówiłby tutaj po polsku ?...

Inne nacje maja swoje wzorce . Izraelczycy także .
jak mawiali starozytni rosjanie życie jest nieuleczalna chorobą wieloobjawową
  Chcą powrotu do Polski króla
WETTYNI ZNOW W KRAKOWIE. Rozmowa z potomkiem krolow polskich

Margrabia Misni, Ksiaze Saski, Emanuel Maria - tak w rubryce
"obywatelstwo" wpisano w paszporcie najstarszego z dynastii
Wettynow. Ma 70 lat. Jest prapraprapraprawnukiem w prostej linii
krola Augusta Mocnego. Dwor tytuluje go "Jego Krolewska Wysokosc",
pozostali Wettyni nosza tytuly ksiazece. Wczoraj po raz pierwszy
w zyciu JKW stanal nad trumna z prochami pradziadka w krypcie
wawelskiej.

Renata Gluza: Jak liczna jest obecnie rodzina Wettynow?

JKM: - Jest nas piecioro. Mam mlodszego o 10 lat brata i trzy
mlodsze siostry. Mam tez przemilego bratanka, ktory przeprowadza
sie wlasnie wraz z trzema synami z Meksyku do Drezna. Glosno
o tym w calej Saksonii.

Od wielu lat rod Wettynow nie mieszka w Niemczech. Po zawlaszczeniu
Waszych dobr opusciliscie Saksonie. Dokad?

- Do opuszczenia Niemiec mieszkalismy w Bawarii. W 1959 roku
przeprowadzilismy sie do Szwajcarii, zaproszeni przez tamtejsze
wladze. Mamy wille nad Jeziorem Genewskim. Zona odziedziczyla
ja po swoich rodzicach. Chcieli, zebysmy mieszkali w tym domu.
Jako rodzina staramy sie wystepowac razem, reprezentujac nasza
dynastie.

Czy stara sie Pan o odzyskanie rodzinnych posiadlosci?

- Od 1989 roku trwaja rozmowy z rzadem niemieckim o odzyskanie
naszych dobr. Sprawy posuwaja sie powoli, ale jednak. Rzad Helmuta
Kohla zdecydowal juz o zwroceniu nam majatku ruchomego, np.
porcelany czy mebli. Przechowywane sa w muzeum drezdenskim.

W wieku 17 lat JKM zostal skazany na kare smierci jako zagorzaly
przeciwnik nazistow. Potem wyrok ten zamieniono na dozywocie.
Czy to prawda, ze poslano Pana na front?

- Alez skad. Mnie nie wolno bylo sluzyc w wojsku. Zostalem wyrzucony
z armii. Hitler zazdroscil mi popularnosci, jaka cieszylem sie
wsrod zolnierzy.

W Krakowie JKM jest po raz pierwszy, ale w Polsce nie...

- Mielismy przeciez rodzinna posiadlosc w Sybyllenort pod Wroclawiem
[od redakcji: zamek w miejscowosci Szczodre byl siedziba Wettynow
od 1883 do 1945 r. Tam w 1932 r. zmarl ostatni krol saksonski
Fryderyk August III.] Przed wojna przebywalem tam bardzo czesto
jako zwykly pracownik. Jezdzilem traktorem, oralem, zbieralem
ziemniaki, buraki. Sprawialo mi to duzo radosci. W czasie wojny
pracowalem z Polakami i francuskimi jencami. Az do wrzesnia
1944, kiedy mnie aresztowano.

Czy rodzina Wettynow mysli o powrocie do Saksonii?

- Zawsze sie o to modlilismy. Dieki Bogu moj bratanek wraca
do Drezna. Mam wrazenie, jakbym ja tam wracal.
  12.Bolesław Chrobry : pierwszy król.
Pierworodny syn Mieszka I i Dobrawy, Bolesław ,od najmłodszych lat brał udział w życiu Politycznym .Przebywał m.in. na dworze cesarza Niemiec ,gdzie poznał wielu wybitnych ludzi ,nawiązał też przyjaźnie z rówieśnikami z możnych rodów .Doświadczenie nauczyły go doceniać wiedzę i jej przydatność w rządzeniu krajem .do grobu Św. Wojciecha ,który zginął z rąk pogańskich Prusów ,przybył w 1000 roku. Władca Niemiec ,cesarz Otton III. Podróż ta była pielgrzymką do grobu świętego ,ale także miała cel Polityczny. Cesarz dążył do zjednoczenia Europy i poszukiwał sprzymierzeńców. Sądził że Bolesław Chrobry poprze jego plany. Otto III zawarł przymierze z władcą Polski.
Otton III zmarł wkrótce po wizycie w Gnieźnie .Nie zdążył zrealizować swojej idei zjednoczenia chrześcijańskich państw Europy. Nowy władca Niemiec zamierzał podporządkować sobie sąsiadujące państwa , w tym Polskę. Stosunki między Polka a Niemcami pogorszyły się ,ale mimo to zjazd gnieźnieński nie okazał się bezowocny. Ogłoszono na nim decyzję papieża o utworzeniu arcybiskupstwa (metropolii) w Gnieźnie .Potwierdzono także że kościół w Polsce jest niezależny i podlega bezpośrednio papieżowi. Postanowienia zjazdu gnieźnieńskiego umocniły zatem niezależność Polski.
Bolesław Chrobry panował ponad 30 lat .Prowadził wiele wojen z Niemcami ,Rusią i Czechami ,w ich wyniku przyłączając do Polski nowe terytoria. Dopiero u schyłku życia w 1025 roku Bolesław Chrobry został koronowany na króla. Fakt ten podkreślał niezależność państwa polskiego, gdyż według zasad panujących w średniowieczu tytuł królewski dawał większą niezależność niż książęcy. Potomni nadali Bolesławowi przydomek Chrobry, co oznacza dzielny, waleczny . W dziejach Polski zapisał się on jako jeden z najwybitniejszych władców. Obok Mieszka I uważany jest za budowniczego państwa Polskiego. Po jego śmierci państwo Polskie przeżywało trudności. Buntowała się ludność obarczona utrzymaniem dużej drużyny ,urzędników i duchownych .
  Co mysli nowe pokolenie
Czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz pani E.


W Busku nigdy nie bylam, nigdy tego nie napisalam. Dwa miesiace temu bylam bardzo blisko Waszego pieknego miasta. Jadac przez cala Polske Poludniowa, odwiedzilam 10 miast.

Moj Ojciec byl oficerem Armii Krajowej ps. "Dab".
Po Kongresie Polski Suwerennej bylam w Lodzi na pogrzebie Pana Tadeusza, ktory tez byl w AK i mial taki sam pseudonim.
Stalam pod sztandarem Narodowych Sil Zbrojnych.
Wychowana w polskiej patriotycznej rodzinie, zawsze wiernej Polsce, nawet na wymuszonej emigracji z PRL, nigdy z Polski nie emigrowalam. To, co do dzisiaj robie, jest holdem dla tych, ktorzy oddali za nasza Ojczyzne zycie i kontynuacja ich dziedzictwa. Nie wyobrazam sobie, zeby bylo inaczej. Tak tez wychowalam swojego syna, ktory bardzo kocha Polske i rozumie moj bol i walke.
Kiedy byl szescioletnim chlopcem, podczas pobytu w Krakowie, posadzilam go na krolewskim tronie na Wawelu i powiedzialam: " Pochodzisz z ksiazecego i krolewskiego rodu Piastow. Jezeli Narod Polski cie wybierze, zostaniesz krolem Polski, ale ja bede rzadzila jako matka regentka, bo jestes niepelnoletni."
Jeszcze do dzis, choc to nieaktualne, podoba mu sie idea zostania krolem Polski. Monarchia kontytucyjna zawsze byla dla naszego Kraju pomyslna i tylko, kiedy mielismy krolow i stolice w Krakowie, Polakom i tym, ktorzy wybrali Polske za swoj kraj osiedlenia dzialo sie dobrze. Polska byla potega.

Zachecam do odwiedzenia jeszcze jednego forum, na ktorym tez bylam "podszczypywana". Po 1 maja nie toleruja w ogole moich wpisow i wycinaja. Sa tam jednak inni, ktorym przekazalam paleczke.

http://www.polska-zbrojna.pl/dyskusja/read.php3?num=1&id=83694&thread=83669
  Co mysli nowe pokolenie
Koniecznie przeczytajcie:

Za Bismarcka (w II Rzeszy) Niemcy śpiewali w hymnie:

"von der Maas bis an die Memel,
von der Etsch bis an die Belt.
Deutschland, Deutschland über alles,
über alles in der Welt!"

W komunistycznych Niemczech (NRD) śpiewali również "ambitnie",
tak oto:

"Deutsche Jugend, bestes Streben
unsres Volks in dir vereint,
wirst du Deutschlands neues Leben.
Und die Sonne schön wie nie
über Deutschland scheint."

Może ambicje Niemców podlegają jednak starorzymskiemu
przysłowiu "summum ius summa iniuria" i wkrótce (w kolejnej
Rzeszy) będą śpiewać tak oto:

"Deutschland, Deutschald unter alles,
unter alles in der Welt;
unter alles, ohne alles,
ohne Boden, Blut und Geld!
Alles, was ist deutsch geblieben,
unter Brandenburger Eich',
bildet unser, tausendjähriges,
schon das letzte Deutsche Reich."

Sygnalizował to już franciszkański pustelnik z gory Synaj, brat
Ludwik Rocco (1757-1849), na krótko przed swoją smiercią,
wygłaszajac przepowiednię, której tekst w polskim przekładzie
ukazał się w Cieszynie w 1850 r. w książce
Tessarczyka "Przepowiednie [...]" (także w "Ilustrowanym
Kurierze Codziennym" nr 97 z 1923 r.). O Niemczech: "Prusakom
zostanie tyle żołnierzy, ile mieści się pod jednym dębem,
niegodnym, aby pamięć została do trzeciego pokolenia. Zostanie
im Brandenburgia, a po 18 latach zostanie wymazana z karty
Europy." O Polsce było tam, że: "Będzie miała króla z prastarego
rodu książęcego o wielkim umyśle i duchu. [...] języka polskiego
będą się uczyć na wszystkich uczelniach świata. [...] Wielu
zdrajców zostanie wygnanych z granic Polski.", natomiast "Wielka
Rosja rozpadnie się.".
  Co mysli nowe pokolenie
Koniecznie przeczytajcie:

Za Bismarcka (w II Rzeszy) Niemcy śpiewali w hymnie:

"von der Maas bis an die Memel,
von der Etsch bis an die Belt.
Deutschland, Deutschland über alles,
über alles in der Welt!"

W komunistycznych Niemczech (NRD) śpiewali również "ambitnie",
tak oto:

"Deutsche Jugend, bestes Streben
unsres Volks in dir vereint,
wirst du Deutschlands neues Leben.
Und die Sonne schön wie nie
über Deutschland scheint."

Może ambicje Niemców podlegają jednak starorzymskiemu
przysłowiu "summum ius summa iniuria" i wkrótce (w kolejnej
Rzeszy) będą śpiewać tak oto:

"Deutschland, Deutschald unter alles,
unter alles in der Welt;
unter alles, ohne alles,
ohne Boden, Blut und Geld!
Alles, was ist deutsch geblieben,
unter Brandenburger Eich',
bildet unser, tausendjähriges,
schon das letzte Deutsche Reich."

Sygnalizował to już franciszkański pustelnik z gory Synaj, brat
Ludwik Rocco (1757-1849), na krótko przed swoją smiercią,
wygłaszajac przepowiednię, której tekst w polskim przekładzie
ukazał się w Cieszynie w 1850 r. w książce
Tessarczyka "Przepowiednie [...]" (także w "Ilustrowanym
Kurierze Codziennym" nr 97 z 1923 r.). O Niemczech: "Prusakom
zostanie tyle żołnierzy, ile mieści się pod jednym dębem,
niegodnym, aby pamięć została do trzeciego pokolenia. Zostanie
im Brandenburgia, a po 18 latach zostanie wymazana z karty
Europy." O Polsce było tam, że: "Będzie miała króla z prastarego
rodu książęcego o wielkim umyśle i duchu. [...] języka polskiego
będą się uczyć na wszystkich uczelniach świata. [...] Wielu
zdrajców zostanie wygnanych z granic Polski.", natomiast "Wielka
Rosja rozpadnie się.".


Bardzo by mnie cieszylo gdy by moj kraj byl silny, byl potęgą, mocarstwem, ta przepowiednia bardzo mi sie podoba.
Pozdrawiam Cie Elzbieto
  Przyszlosc Polski
Za Bismarcka (w II Rzeszy) Niemcy śpiewali w hymnie:

"von der Maas bis an die Memel,
von der Etsch bis an die Belt.
Deutschland, Deutschland über alles,
über alles in der Welt!"

W komunistycznych Niemczech (NRD) śpiewali również "ambitnie",
tak oto:

"Deutsche Jugend, bestes Streben
unsres Volks in dir vereint,
wirst du Deutschlands neues Leben.
Und die Sonne schön wie nie
über Deutschland scheint."

Może ambicje Niemców podlegają jednak starorzymskiemu
przysłowiu "summum ius summa iniuria" i wkrótce (w kolejnej
Rzeszy) będą śpiewać tak oto:

"Deutschland, Deutschald unter alles,
unter alles in der Welt;
unter alles, ohne alles,
ohne Boden, Blut und Geld!
Alles, was ist deutsch geblieben,
unter Brandenburger Eich',
bildet unser, tausendjähriges,
schon das letzte Deutsche Reich."

Sygnalizował to już franciszkański pustelnik z gory Synaj, brat
Ludwik Rocco (1757-1849), na krótko przed swoją smiercią,
wygłaszajac przepowiednię, której tekst w polskim przekładzie
ukazał się w Cieszynie w 1850 r. w książce
Tessarczyka "Przepowiednie [...]" (także w "Ilustrowanym
Kurierze Codziennym" nr 97 z 1923 r.). O Niemczech: "Prusakom
zostanie tyle żołnierzy, ile mieści się pod jednym dębem,
niegodnym, aby pamięć została do trzeciego pokolenia. Zostanie
im Brandenburgia, a po 18 latach zostanie wymazana z karty
Europy." O Polsce było tam, że: "Będzie miała króla z prastarego
rodu książęcego o wielkim umyśle i duchu. [...] języka polskiego
będą się uczyć na wszystkich uczelniach świata. [...] Wielu
zdrajców zostanie wygnanych z granic Polski.", natomiast "Wielka
Rosja rozpadnie się.".

Polskie Jutro forum
  Targowica
Tłumaczysz Jana Kazimierza tym, że mu polscy panowie na nic nie pozwalali, natomiast Sobieskiego to już w twoich oczach nie tłumaczy. Pokój Grzymułtowskiego, był tylko potwierdzeniem rozejmu andruszowskiego, więc nie wiem gdzie tkwi tutaj wina Sobieskiego, miał poprzewracać sojusze, kończyć wojnę z Turcją i lecieć z szablą na Moskwę.

Co do Szwedów, to im zawsze zależało na Bałtyku, tylko jakąś od kiedy rządzili nami Wazowie byli bardziej skorzy do napaści na nas, w tamtych czasach takie pretekściki decydowały o historii, tylko jest jeszcze jedna sprawa, nie ważne co Szwedzi uznali i że odsunęli potomków Zygmunta III od tronu, Szwecja była monarchią i nie mogła po prostu zmazać sobie praw dynastii do panowania, i przez ten zatarg nie mogliśmy nawiązać dobrych stosunków ze Szwedami. Co do II wyprawy moskiewskiej Jan Kazimierz nie kontynuował jej, gdyż jak to określono napotkany lud okazał się nieprzyjazny, magnateria zawsze była niechętna planom królewskim które odbiegały od ich własnych interesów, więc to nie tłumaczy Jana Kazimierza, tak samo jak nie tłumaczy Stefana Batorego oddanie władzy nad Prusami Książecymi Brandenburgii, bo sejm nie dał mu pieniędzy na wojnę, tylko, że za te pieniądze Batory wygrał walkę z Rosjanami, więc ten aspekt łagodzi moją opinię o nim.

Dodatkowo krytykujesz Sobieskiego za promowanie jednego rodu kosztem drugiego, co jakby nie było było jedyną możliwością oddziaływania władcy na realny kształt państwa i było zawsze używane, zaś popierasz politykę obsadzenia polskiego tronu księciem francuskim, popieranym przez Jana Kazimierza z niezbyt jasnych przyczyn (możliwe, że własnych materialnych korzyści i namów żony), dodatkowo on miał kilku kandydatów na polski tron, o ile dobrze pamiętam mowa była jeszcze o księciu neuburskim, więc niezłe kupczenie polską koroną.
  UKRYTE DZIEJE JEZUSA I ŚWIĘTEGO GRAALA cz. III
Tak więc pójdzmy dalej tą droga Ukrytych Dziejów Jezusa.
O nie na Dawidzie ma sie mścic Goliat,Polec w boju to dla wojownikaa chwala.Dodatkowo Dawid nauczył Goliata sztuki podstępu.Teraz Goliat jest juz niezrównany w walce.
Odnajdzmy więc ten grób zemsty.Podążmy do warszawskiej Archikatedry We wnetrzu po prawej,napotkamy płyte nagrobną dwóch ostatnich z rodu Książąt Warszawsko-czerskich.Teraz wyjdzmy na zewnatrz katedry i pójdzmy po prawej części muru.Na murze zuważymy kawałek gąsienicy samojezdnej miny "Goliat",który to Goliat zniszczył część murów katedry w Powstaniu Warszawskim.Co ciekawe obecnie nagrobek książąt Warszawsko-czerskich odpowiada,po drugiej stronie muru,miejscu gąsiennicy "Goliata".
Ale powrócmy do nagrobka.Niezwykle ciekawa jest bliżnniaczość owego nagrobka.Czyżby więc owa ludzka blizniaczość była celem zemsty Goliata.O to już nie ten sam Goliat.On poznał i zna sztuczke podstepu.
Blizniaki nasze i ich zamęt,to kliniczny przecież obraz,że anamorfy są niezbedne ludziom i przyrodzie.Szukajmy gdzie indziej.
Co ciekawe książęta Warszawsko-czerscy pieczętowali sie pieczęciami z wyobrażeniem smoka.Książę Janusz szedł na Grunwald pod chorągią z wizerunkami Piastowskiego Orła i Smoka.Ciekawe jest też epitafium na grobowcu.Siostra obu,ksieżna Annna wspomina ich jako potomków starożytnyvh Królów Polski.Czyżby owe chorągwie z Piastowskim Orłem i Ze Smokiem miały swiadczyć o pochodzeniu nie tylko od starożytnych królów z Piastów,ale i od Królów Smoków?
Ale powrócmy do Goliata.Otóz obu książąt objetych braterskim uściskiem przedziela włócznia.Pamietamy dobrze pewna słynna włócznie, włócznie która przebiła bok ukrzyzowanego Jezusa.Cios włócznia miial byc dowodem,że ukrzyżowany zmarł.A więc dowodem krzyża,dowodem chrześcijaństwa,że Jezus poniósł smierc meczeńska na krzyżu,jakżeby inaczej zmartwychwstał.
Z przebitego boku ukrzyżowanego popłynęła krew i woda Krew i woda.Tak jakby celem włóczni było oddzielenie tego co z wody od tego co z krwi.Tak jakby włócznia na książęcym narobku rozdzielała dwóch braci.Oddzielała to co Rybie od tego co Ludzkie.To Piastowskie,od tego co Smocze.Rozdzielała dwóch Braci.Człowieka i Anammorfa.
Onegdaj Cesarz Otton,ów chrześcijański cesarz, podarował kopię,ponoć owej prawdziwej,włóczni Bolesławowi Chrobremu,tak aby na zawsze na naszej ziemii oddzielić Piastów i Smoków.Człowieka i Anamorfa.Dwóch Braci.
Pozdrawiam
  Ojciec Swiety powiedzial...
Papiez Jan Pawel II w czasie pobytu na Górze Sw. Anny powiedzial do
wiernych: "I dlatego dzisiaj droga mojego pielgrzymowania prowadzi przez
Wroclaw, gdzie czcilismy Swieta Jadwige, córke narodu niemieckiego, a
równoczesnie wielka matke polskich Piastów na przelomie XII i XIII stulecia
(...) Starajcie sie czerpac równiez pojednanie: przede wszystkim coraz
glebsze z Bogiem samym w Jezusie Chrystusie i za sprawa Ducha Swietego,
równoczesnie zas pojednanie z ludzmi, bliskimi i dalekimi - obecnymi na tej
ziemi i nieobecnymi. Ziemia ta bowiem wciaz potrzebuje wielorakiego
pojednania, jak o tym juz dzis mówilem we Wroclawiu, nawiazujac do dziela
Swietej Jadwigi." . .

Przy chrzcie nadano jej imie Hedwig. Urodzila sie okolo 1174 roku. Byla
córka bawarskiego Ksiecia Bertholda VI von Andechs, Margrafa von Istrien i
Herzoga von Meranien oraz matki Agnes von Groitsch z rodu Wettiner
(Wettinów), córki margrabiego Misni (MeiĂźen) Dedona V z Rochlitz. Wychowana
w klasztorze benedyktynskim w Kitzingen. Jako dwunastoletnia dziewczyna
zostala w 1186 roku wydana za slaskiego ksiecia Henryka I Brodatego. W
Polsce znana jako swieta Jadwiga Slaska.
Urodzila siedmioro dzieci (czworo zmarlo w dziecinstwie), miedzy innymi
Henryka Poboznego, który zginal w 1241 roku, walczac z Tatarami na Legnickim
Polu. Po 22 latach malzenstwa oboje malzonkowie slubowali czystosc. Jadwiga
wraz z mezem zalozyli w 1202 r. klasztor Cysterek w Trzebnicy (podobno
ofiarowala na ten cel wlasny posag). Popierala powstanie dalszych klasztorów
jak i szpitali, miedzy innymi szpitala dla tredowatych w Srodzie Slaskiej. W
1220 r. zlozyla sluby czystosci w zalozonym przez siebie klasztorze w
Trzebnicy. Po odejsciu w 1238 r. jej meza do wiecznosci, zyla przy
klasztorze az do swej smierci w 1243 roku.

Posredniczyla w 1229 roku miedzy mezem a Konradem Mazowieckim w sporze o
senioralny tron krakowski. Z tych tez czasów datuje sie legenda, która mówi
o tym, ze swieta Jadwiga poszla pieszo az do Plocka. W okolicy Olesna
znajduje sie kamien, na którym w czasie wedrówki miala spoczywac. Jest malo
prawdopodobne, by szla pieszo, gdyz jako ksiezniczka byla ciagle otoczona
dworem i wówczas wszystkie osoby z jej otoczenia musialyby równiez podazac
piechota. Brak jest przekazu historycznego na ten temat, ale
najprawdopodobniej jechala konno, co w tamtych czasach bylo normalnym
sposobem podrózowania.

Sprowadzila na Slask zakonników niemieckich, którzy osiedlili sie w Lubiazu
(Leubus). Torowala droge kulturze niemieckiej. Byla dla Polaków i Niemców
prawdziwa matka Slaska. Troszczyla sie o to, by jej najblizsze otoczenie i
sluzba znali podstawowe modlitwy i byli katechizowani przez kapelanów.
Prostych ludzi, najczesciej biednych, którzy gromadzili sie w Trzebnicy dla
otrzymania jalmuzny, zaznajamiala sama lub pilnowala, by czynil to uproszony
kaplan. Uczono modlitwy, dobrego spowiadania sie i w ogóle wszystkiego, co
dotyczy dobra duszy. Podrózujac po Slasku, ksiezna wstepowala do chat
wiesniaczych, aby zaznajamiac z modlitwa i przyjmowaniem sakramentów.

Okoliczna ludnosc przychodzila modlic sie nad jej grobem. Jadwiga zostala
kanonizowana 25 marca 1267 roku w Viterbo. W uroczystosciach podniesienia do
rangi swietej bral udzial papiez Klemens IV. Jej sarkofag ogladac mozna w
kosciele w Trzebnicy. Jeszcze niedawno przed wejsciem do swiatyni wisiala
informacja, iz nie wiadomo skad swieta Jadwiga pochodzi. Po upadku
komunizmu, informacje te zdjeto. W Trzebnicy u grobu odbyly sie koscielne
uroczystosci z okazji 750 lat jej smierci.

Mimo swego ksiazecego pochodzenia, nalozyla na siebie cnote ubóstwa. Dbala o
biednych i chorych. Nazywano ja Matka Ubogich. Jadwiga byla opiekunka
wszystkich poddanych - Slazaków, Polaków i Niemców. Byla symbolem dobroci.
Niemiecka ksiezniczka i polski Piast doprowadzili do tego, ze na Slasku zyli
w zgodzie Slazacy, Czesi, Polacy, Morawianie i Niemcy. To zgodne wspólzycie
przetrwalo setki lat.

Powstaly w 1353 roku "Schlackenwerther Codex" (Kodeks Ostrowski),
ilustrowany 61 miniaturami z jej zycia, zaliczany jest do najcenniejszych
dziel slaskiego malarstwa miniaturowego. Konrad Baumgarten w 1504 roku
drukuje w Breslau (Wroclaw) "Die groĂźe Legende der hl. Frau St. Hedwig"
(Duza legenda sw. Jadwigi).

W czasie kolejnego pobytu Jana Pawla II w Polsce, podniósl w dniu 13 czerwca
1999 r. na oltarze i uczynil blogoslawionymi trzech Slazaków: ojca Alojzego
Ligude z Winowa k. Opola, ojca Józefa Cebule z Malni k. Krapkowic oraz
ksiedza dr Emila Szramka, pralata z Tworek k. Raciborza. Wszyscy trzej
zgineli w obozach koncentracyjnych w czasie ostatniej wojny. Blogoslawiony
Cebula w Mauthausen, pozostali dwaj w Dachau.

(c) Ewald Stefan Pollok - Góra Swietej Anny

  Carla Bruni, nowa Cesarzowa Europy w mym malym domku...
...nieopodal palacu Hampton Court, pilnie nasladowana.

Mam obserwacje z pierwszej reki jako ze dzielna zona przedstawiciela
lotewskich Lewitow byla wczoraj rano w Windsorze, obserwowala parade
gwardii na rzecz Prezydenta Francji. Pozniej przybyla do nas aby z moja
Mondrusia pobiegac po sklepach w Surbiton. Na koniec i u nas bylo w naszej
ubogiej chatce krolewskie przyjecie. Moze i Cesarzowa Europy
pojadac homary u brytyjskiej Krolowej, mogiem i ja sie pokazac.
A ze jeszcze dnia poprzedniego ow Lewita kroil u siebie nieopodal Windsoru
polec wspanialej wieprzowiny dla nas, rozmawiajac po polsku jakby na tym
swiecie nie bylo zadnych Rydzykow, to i ja na dzien nastepny wydalem surowe
dyspozycje dla mojego domu: nie jestesmy
w stanie dorownac wspanialoscia kulinarnych delicji u nich to dobijemy
konkurencje zastawa stolowa u siebie.

No i gdy wczoraj wieczorem w Windsorze dzwonily kieliszki i platerowe
widelce- bo nie moge sobie jakos wyobrazic ze nasza Krolowa zaryzykuje
prawdziwe srebra, zabojady mogliby je przeciez podpie..c- to ja takich obaw
nie mam. Lalo sie wino zmrozone chilijskie i argentynskie do cietych
krysztalow. Kazdy mial krolewski srebrny talerz przed soba, na nim koszulka
aby buzi krolewskiej tam wyrytej nie podrapac i dopiero pozniej na to
porcelana. Siorbalo sie flaczki z Pudliszek rodem, wzbogacone po domowemu
kurczakiem, nabierajac z wazy srebrna chochla piekna, finska i sterowalo juz
ku wlasnemu zoladkowi zgrabna lyzka-=kosztowna reemigrantka z Nowej
Zelandii,
ozdobiona glowa krola bo to on wlasnie wyrwal w 1812r podatek od jej
producenta i swoje ukontentowanie ze szmalu zaznaczyl wlasnym
konterfektem na
pieczeciach takowej.
Po zupie byl losos z pierogiem szczawiowym+ feta cheese, krewetki duze i
male
ze specjalnego polmiska srebrnego, tzw entree dish'u. Salatka zielona z tego
orientalnego pierunstwa jakiego nazwa mi jest obca bo rzadko jadam. Jakies
oliwki podawane ze sreber i nabierane zloconymi srebrnymi rosyjskimi
widelczykami. Slodycze, kawa, herbata i to wszystko, wszystko z pieknych a
prawdziwych sreberek. Herbatniki
podane w szalenstwie Robaka czyli antycznym zloconym dziwadle za ciezki
pieniadz kupionym na ebayu. Nie wiedzac po co takie naczynie zartujemy z
zona,
ze ono jest po to aby tam zbierac krew niewiniatek na mace.
Slowem, staropolskie zastaw sie a postaw sie, i to bez obawy ze mi ktos
widelec za $60 dolarow sprowadzony z antypodow wezmie i podpie... Sami
swoi, mogliby bez zalu rozdrapac mi wszystko.

Madame Levine widziala i Cesarzowa Bruni z bliska i Krolewska Klempe,
Ksiezna na Kornwalii aka Camille co ma zaszczyt obciagac wielko-ksiazece
pracie. Dawala nam zajmujacy komentarz a my pekalismy ze smiechu. Nie do
smiechu jednak bylo Cesarzowej Sarkozy-Bruni jako ze brytyjskie gazety
uwziely
sie tego dnia aby pokazac ja nago. Rzekomo dlatego, ze jej artystyczny
portret
wlasnie idzie w New Yorku na sprzedaz. Szkoda jeszcze, ze tuzin artystow
rocka, tych roznych Mick Jaggerow co jej nagiego ciala znali kiedys wszelkie
sekrety, nie wynajeto do dania nam komentarza o jej talentach w lozku. Nie
oszukujmy sie ludzie: gdy La France(c'est moi) przemawial do obu izb
brytyjskiego parlamentu wczoraj, gdy nasza Brenda wystawila na powitanie
tych
barwnych pajacykow z armatkami na koniu i w mundurkach, to oczy swiata
spoczywaly tylko na jednej osobie- La Serenissima Carla Bruni. Specjalnie
zaslubiona chibko aby nie bylo dyplomatycznego zgrzytu, usmiechala sie
wdziecznie. No i wiedziala jak sie zachowac przytomnie za co ma moje
serce: do
Klempy usmiech serdeczny i podanie reki co najwyzej ale juz dyg
krolewski-courtsy- przed Krolowa. Jestem przekonany, ze w trakcie bankietu
wieczorem Carla nie zarzygala stolu jak by to zrobil nasz Lepper
czy inny polski polityk. Nie przyniosla wstydu francuskim couturiers
skoro tak
szykownie w Chanelu wygladala juz na powitanie.

Czyli Francja moze byc dumna: po latach ma znowu zgrabna glowke
koronowana aby
ja wielbic i finansowac. Kiedy jednak te zabojady przypomna sobie o
humanitarnym wynalazku Dr Guillotine?

fatso

  Lwówek Śląski - płyta nagrobna
Podnoszony przez cały okres powojenny jak i często sugerowany jeszcze przez badaczy niemieckich związek tejże płyty z jakąkolwiek znaną czy nieznaną parą rycerską wydaje się być mało prawdopodobny, by nie powiedzieć - bardzo mało prawdopodobny. Spójrzmy na sprawę logicznie: taki nagrobek to znaczna inwestycja. Gdy porównamy pomniki nagrobne z całego XIV wieku na Śląsku znajdziemy lwóweckie dzieło w czołówce regionalnej sztuki sepulkralnej. Czy znamy jakieś inne rycerskie płyty nagrobne czy epitafia z tego okresu? Owszem. Jak się one mają do tego co oglądać można we Lwówku? Jak Koluszki do Rzymu: są znacznie prostsze, znacznie skromniejsze pod względem i programu ikonograficznego, i skali, i klasy artystycznej. Nawet najwięksi możnowładcy, najpotężniejsze rodziny rycerskie nie mogły w świetle obecnego stanu badań wystawić sobie takiego rodzaju i takiej rangi pomnika jeszcze długo po poł. XIV w. Znane mi płyty poświęcone rycerzom są najczęściej płaskie, ze stosunkowo prostymi rytymi wizerunkami bądź to postaci, bądź to tylko herbu. Przedstawienia figuralne niezwykle rzadko otrzymywały formę płaskorzeźbioną, reliefową. Jeśli tak się zdarzało to często zabytek taki uderza naiwnością, prymitywizmem, swoistą ludowością. W tym momencie przypominam sobie nagrobek jednego rycerza z wsi Siedmica – zdaje się – pod Wschową, z pocz. XIV w. ( wtedy to było w ramach Śląska, zdjęcie można odnaleźć u Kohte’go ). Jest takich przykładów więcej ale nie mam niestety w tym momencie ani fotografii ani też nie pamiętam nazw. W warunkach XIV-to wiecznego Śląska nagrobek tumbowy był zarezerwowany dla członków rodziny książęcej. A przecież warto zauważyć, że szereg książąt i księżnych zadowalało się prostą płaską płytą bez tumby. Pierwsze potwierdzone fundowanie sobie pochówków tumbowych przez szlachtę następuje dopiero w wieku XV, zaś rozkwit tego zjawiska przypada w stuleciu następnym. Nie przypadkiem najwięcej tego rodzaju sytuacji znamy właśnie z księstwa świdnicko-jaworskiego, w którym najznaczniejsze rody szlacheckie, wiążące początki swych karier z czasami panowania Bolka II i/lub jeszcze jego poprzedników, czuły się najprawdopodobniej swego rodzaju spadkobiercami tradycji i władzy Piastów.
Sytuacja z nagrobkiem lwóweckim jest analogiczna do sprawy wieży siedlęcińskiej. O niej też jeszcze do niedawna wyrażano się jako o ‘rycerskiej wieży mieszkalno-obronnej’. Zgoda – wieżą mieszkalno-obronną to ona jest jak najbardziej, z akcentem właściwie na mieszkalno-reprezentacyjno-symboliczną, tyle tylko, że ta jej rycerskość to bujda: wzniesienie takiego kolosa ( jedna z największych budowli tego rodzaju w Europie Środkowej w tym czasie ) i ozdobienie wnętrz tak rewelacyjnymi i wyjątkowymi w treści malowidłami to dużo za dużo na najbogatszego i najświatlejszego nawet rycerza jakiego można by było w 1 poł. XIV w. wynaleźć na całym Śląsku, już nie wspominając o innych regionach współczesnej Polski.
Reasumując:
Przynależności naszej płyty nagrobnej do pochówku jakiejś pary rycerskiej ostatecznie i jednoznacznie wykluczyć się nie da, niemniej możliwość taką uznać należy za niezwykle mało prawdopodobną. Najsilniejszą hipotezą wydaje się tu właśnie związanie omawianego zabytku właśnie z Henrykiem I i jego małżonką.

Tak na marginesie: Kębłowski swymi badaniami się bardzo zasłużył i nieraz uznać go można za pioniera ale kilka jego hipotez wymaga gruntownej weryfikacji lub choćby drobnej przebudowy.
  Międzynarodowy Turniej im. T. Gniota w Policach
Ejsmont (Eysmont, Eysymont, Eysymontt, Eysmond, Ejsymont) – ród pochodzący ze środkowej Litwy (obecnie Białoruś Grodno).

Ród ten pięczętuje się herbem Korab. Członkowie rodu zajmowali czołowe stanowiska w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, jak i również czynnie działali w ruchu niepodległościowym Polski, miedzy innymi uczestnictwo jednego z członków w powstaniu styczniowym (Kazimierz Eysmont). Obecnie w Polsce żyje około 50 członków tej rodziny.

W powstaniu styczniowym brał również udział Adolf Eysmont, skazany później na ciężkie roboty Usolu. Po powrocie zmarł w Rybińsku. Żonaty był z Emmą Gawrońską.

Historia

Istnieje wiele hipotez pochodzenia tej rodziny, miedzy innymi jedna z nich głosi ze Ejsmonci to ród książęcy wygnany z Luksemburga w średniowieczu, inna głosi ze Ejsmonci osiedlili się w Polsce w trakcie potopu szwedzkiego. Jedna z legend glosi , ze po Bitwie pod Grunwaldem Krol Jagiello bedac na Litwie zdobywal zamek krzyzacki lezacy na wyspie otoczonej jeziorem. Mial przy sobie trzech paziow badz pacholkow - braci o imionach Jawmont, Dowmont i Symont. Ostatni z nich byl najbardziej waleczny i wraz z pozostalymi bracmi przedarl sie do zamku by znalezc slaby punkt w warowni. Jawmont i Dowmont zgineli jedymie Symontowi udalo sie przyplynac na lodce do krola z dobrymi wiadomosciami. W nagrode za jego walecznosc dzieki ktorej udalo sie zamek zdobyc Krol Jagiello zamiast , jak do tej pory wolac na niego Ej Symont nadal mu nazwisko Ejsymont (Eysymont- obecnie rowniez Ejsmont), herb Korab i ziemie w okolicach Grodna. Kiedy rycerz Ejsymont (Eysymont) byb stary mial sen o Matce Boskiej plynacej po jeziorze jego lodka. Ejsymont uznawszy ze jest to objawienie, znak, zlecil malarzowi wykonanie obrazu nazwanego obrazem Matki Boskiej Ejsymontowskiej i umiescil go w kosciele przez siebie wybudowanym . Z czasem okazalo sie ze jest to obraz cudowny i otaczany byl wielka czcia przez dlugi czas.

Zasłużeni Ejsmonci

* Zbigniew Eysmont - członek rządu Hanny Suchockiej
* Jerzy Eysymontt - polski polityk
* Tadeusz Ejsmont - zajmuje sie historią rodu Eysmontów
* Marcin Eysmont - poeta z Lublina, syn Kazimierza
* Julian Ejsmond - 26 lutego 1892 w Warszawie - 29 czerwca 1930 w Zakopanem, poeta i bajkopisarz
* Stanisław Eysmont II - kawalerzysta
* Michał Eysmont - wojski Grodzieński
* Paweł Krzysztof Eysmont - komornik Grodzieński
* Andrzej Eysmont - sędzia ziemski Grodzieński
* Antoni Eysmont - podpisał elekcje Stanisława Augusta Poniatowskiego
* Leon Eysmont - podpisał elekcje Stanisława Augusta Poniatowskiego
* Jerzy Eysymont - kanonik inflancki
* Anzelm Eysmont - regent ziemi Grodzieńskiej
* Ferdynant Eysymont - wojski Grodzieński, kawaler orderu św. Stanisława
* Aleksander Michał Eysymont - podsądek Grodzieński, poseł na sejm 1788 z powiatu Grodzieńskiego
* Marcin Eysymont - poeta, architekt, duchowny
* Kazimierz Eysmont - powstaniec styczniowy
* Krystyna Ejsmont - posłanka na sejm X kadencja 1989-1991
  Osoby dworu siedmiogrodzkiego
Żony

Maria di Savoia
księżniczka sabaudzka, hrabina Bihar
Urodzona w 1594. Córka Karola Emanuel di Savoia, księcia Sabaudii i Piemontu i Katalin Habsburg. Katoliczka. Jest żoną Petera Bathorego-Staniszlofi. Jej małżeństwo z ponad dwukrotnie starszym (około 25 lat różnicy) podskarbim siedmiogrodzkim zaaranżował książę Gabriel. Podobno sam napalił się bardziej niż przyszły mąż, mając nadzieję na sabaudzką piękność. Przeliczył się. Maria przypomina raczej zakonnicę niż stereotypową "gorącą Włoszkę". Zarówno z wyglądu jaki charakteru. Co do stosunków z mężem, to są one raczej dobre, choć z pewnością niezbyt zażyłe.

Krisztina Horvatch
marszałkowa siedmiogrodzka
Druga żona Balinta Hommonaia Drugetha. Mimo że wdowiec, marszałek Siedmiogrodu jest z pewnością dobrą partią - młody, książęcy zausznik ze starego i bogatego rodu. Dla Hommonaia jednak najważniejsze jest wojsko i wojna. Nie znajduje dla żony wiele czasu. Wielu mu się dziwi - bo naprawdę jest dla czego znajdować. Krisztina jest naprawdę piękną kobietą. Do tego spokojną, dobrze wychowaną, zrównoważoną i uległą. Z tego ostatniego korzysta szczególnie książę Gabriel. Pani marszałkowa jest jego faworytą - to fakt powszechnie znany.

Anna Piastówna
księżniczka śląska
Urodzona w 1598 roku. Córka Adama Wacława, księcia Cieszyńskiego i Elżbiety Kettler. Katoliczka. Żona Gaspara Bathory-Staniszlofi, książęcego ministra i generała, od którego jest młodsza o około 30 lat. Mąż mrukliwy, ponury i mało urodziwy budzi w ślązaczce uczucia raczej bliższe obrzydzeniu niż miłości. Zupełnie inaczej układają się jej stosunki (warto zwrócić uwagę na to słowo) z przystojnym księciem Gabrielem. Hospodar nie byłby sobą gdyby przepuścił młodziutkiej i bardzo kształtnej księżniczce, u której cechy polskie zdecydowanie górują nad niemieckim.

Erzsebet von Wittelsbach
księżniczka palatyńska, hrabina Szatmar
Urodzona w 1597. Córka Fryderyka IV, Elektora Palatynatu i Luizy Oranje-Nassau. Kalwinka. Żona Andrzeja Bathorego, hrabiego Szatmar, brata księcia Gabriela. Podobno para rówieśników była sobą zauroczona od pierwszego wejrzenia. Młodzi kochają się młodzieńczą miłością, chodzą na romantyczne spacery, wybierają się na wspólne wycieczki etc. Erzsebet nie jest niezwykłą pięknością, ale może się podobać. Ponadto jest inteligentna i posiada talenty polityczne. Plotka głosi że książę Gabriel z nią nie spał. Powody tego dziwnego stanu rzeczy są tematem plotek na dworze.

Anna Vasa-Tott
hrabina Ecsed
Córka Sigrid Eriksdotter Vasa i Henrykia Klassona Tota. Luteranka. Żona Pala Bathorego, hrabiego Ecsed. Anna tak samo jak mąż jest nieszczególnego rodu - swoje królewskie nazwisko dziedziczy po kądzieli. Została, tak samo jak mąż, przyjęta do rodziny matki po śmierci ojca. Tak samo jak mąż jest raczej chuda i blada. Wreszcie - jest podobno, tak samo jak mąż - ekscentryczna. Para spędza razem dużo czasu w bibliotece lub książęcym obserwatorium astronomicznym. Na dworze mówi się że małomówna dziewczyna, jest jedyną osobą która tak naprawdę rozumie hrabiego Ecsed.

Anna Oldenburg von Schleswig-Holstein-Sonderburg
księżniczka szlezwicka, hrabina Feher
Urodzona w 1593. Córka Johana III Oldenburga von Schleswig-Holstein-Sonderburg i Agnes Hedwig von Anhalt. Luteranka. Żona Gabora Bathorego, hrabiego Feher. Anna jest o około 30 lat młodsza od swego męża. Jest przykładem typowej Niemiki, zarówno co do charakteru, jak i wyglądu. Gabor Bathory mimo że młodość ma już dawno za sobą nie przejmuje się tym zbytnio. Jako że coraz ciężej jest mu zdobyć naprawdę urodziwą kobietę, na starość docenił zalety małżeństwa i koszysta z wdzięków swojej żony w każdej, wolnej od picia chwili. Ta znosi to dzielnie.
  Ziemie podległe Rzeczypospolitej Obojga Narodów


Akt inkorporacji Prus
Warszawa A.D. MDCXVIII



I.
Niniejszym inkorporujemy Prusy do Korony.

II.
Odtąd ziemie te nie należą do domu Hohenzollernów. Wszystkie przysięgi, zobowiązania jakie jakikolwiek mieszkaniec Prus miał wobec tego rodu zostają automatycznie zerwane. Siły zbrojne mają przejść pod komendę Koronną.

III.
Od dnia dzisiejszego naczelną władzą w księstwie do czasu normalizacji sytuacji będzie komisarz ds. Prus Książęcych w osobie Janusza Radziwiłła spowinowaconego z domem Hohenzollernów i przeto będącym wielkim przyjacielem wszelakich ewangelików. Ma on za zadanie zapewnić, by inkorporacja przebiegła bez zbędnych incydentów, a jeśli już takowe miejsce mieć będą zaradzić im natychmiast.

IV.
Księstwo Pruskie odtąd obowiązywać zaczynają postanowienia konfederacji warszawskiej co oznacza wolność wyznania.

V.
Mając na uwadze jednak wiarę mieszkańców księstwa zobowiązujemy się nie prowadzić żadnych działań mających na celu nawracanie czy choćby propagowanie religii rzymskokatolickiej.

VI.
Ludność pruska, a nade wszystko szlachta z racji inkorporacji Prus do korony odtąd dostaje takie same prawa jak Polska.

VII.
Jednocześnie potwierdzamy wszystkie przywileje nadane ludności księstwa.

VIII.
Odtąd na terenie Prus obowiązywać będzie administracja koronna. Powołujemy dlatego do istnienia województwo Pruskie i Memelskie.

IX.
Królewiec odtąd zostaje wzięty pod królewską opiekę. Otrzyma on bliźniacze przywileje handlowe jak Gdańsk w sprawie ceł czy wolności handlu. Ma on stać się trzecim obok Gdańska i Rygi centrum handlu na Bałtyku.

X.
Rady miast Królewiec i Memel mogą wybrać przedstawiciela na kasztelana, który będzie je reprezentował w senacie. Wybór zostanie zatwierdzony bez żadnych ingerencji przez Króla.

XI
Odtąd każdy kraj chcący handlować ze Rzeczpospolitą pierwej musi wybudować swoją placówkę handlową w Królewcu właśnie i w żadnym innym mieście poza tym o ile konkurencja nie stanie się szkodliwą dla handlu w mieście.

XII.
Preußische Handelskompanie nie zostanie zlikwidowana, lecz może połączyć się z Królewską Kompanią Handlową lub stanowić osobną Kompanię obok KKH. W pierwszym przypadku zarządca Preußische Handelskompanie zostanie współzarządcą KKH o takich samych prawach co będzie miało na celu zapewnienie, że prawa Preußische Handelskompanie i kupców z nią związanych nie są dyskryminowane. Tym samym także Preußische Handelskompanie niezależnie od opcji będzie współdecydowała o całym handlu w Rzeczpospolitej. O losie Preußische Handelskompanie zadecyduje ona sama.

XIII.
Wszelacy urzędnicy pruscy nie tracą swej pozycji. Otrzymają oni bliźniaczą w koronnym systemie administracyjnym. Pragniemy zauważyć, że system koronny znacznie bardziej jest rozbudowany i więcej stanowisk istnieje, więc dla każdego miejsca starczy.

XIV.
Minimum połowę stanowisk urzędniczych na każdym stopniu w rejonie województw Królewskiego i Memelskiego otrzyma ludność pruska, w tym stanowisko samego wojewody.

XV.
Odtąd również Prusy obejmuje Poczta Kurierska Rzeczpospolitej.

XVI.
W związku z koniecznością przystosowania księstwa do warunków Koronnych ogłaszamy wolniznę od podatków na okres 3 lat.

XVII.
Na wypadek jakichkolwiek problemów zostanie oddelegowana Druga Armia Litewska. niniejszym zobowiązujemy każdego kto sytuację wymagającą pomocy wojskowej zauważy ma ją niezwłocznie zgłosić, by armia mogła wspomóc ludność przeciwko wichrzycielom.

XVIII.
Każdy kto opowie się otwarcie przeciwko prawowitemu właścicielowi księstwa czyli Rzeczpospolitej zostanie ogłoszony zdrajcą i i nie będzie dla niego litości i żadne przywileje wynikłe z aktu go nie obowiązują. Jednak jeśli zmieni zdanie i podda się woli królewskiej i nie zadał zbyt wielkiej krzywdy objęty zostanie powszechną amnestią. Niech znają wrogowie Rzeczpospolitej wielkość i łaskawość Zygmunta Wazy.

Podpisano:

W imieniu Poczty Kurierskiej Rzeczpospolitej
(podpis i pieczęć Poczty Kurierskiej Rzeczpospolitej)
Krzysztof Koniecpolski, Zarządca Poczty Kurierskiej Rzeczpospolitej

W imieniu Królewskiej Kompanii Handlowej
(podpis i pieczęć Królewskiej Kompanii Handlowej)
Johann Speymann, zarządca Królewskiej Kompanii Handlowej

(podpis i pieczęć Komisarza ds. Prus Książęcych)
Janusz Radziwiłł, komisarz ds. Prus Książęcych

Za wiedzą i pełną zgodą Izby Poselskiej i Senatu

Sigismundus Tertius Dei gratia rex Poloniæ, magnus dux Lithuaniæ, Russiæ, Prussiæ, Masoviæ, Samogitiæ, Livoniæque, necnon Suecorum, Gothorum Vandalorumque hæreditarius rex

  Żarty na post (humor "paszczowy"...)
Subject: Re: Pan Tadeusz - pytania konkursowe
>1.Podaj pelny tytul Pana Tadeusza,
Pan Tadeusz, jasnie panujacy pan na Soplicowie
Innych tytulow nie pamietam. Obawiam sie, ze nie mial tytulu ani
hrabiowskiego, ani ksiazecego.

>2.Gdzie i kiedy ukazalo sie pierwsze wydanie,
Pierwsze i zarazem jedyne wydanie Panny Zosi za Pana Tadeusza odbylo
sie w dniu ich slubu. Pozniej Zosia przedstawiala sie:
"Jestem Zosia, ale juz nie panna"

>3.Wymien stosunki pokrewienstwa, miedzy postaciami :
> a) Sedzia - Tadeusz,
> b) Stolnik - Zosia,
> c) Jacek Soplica - Sedzia
> d) Ks.Robak- Tadeusz
Poniewaz czasy byly wtedy zamotane, wiec moge sie mylic, ale wydaje mi
sie, ze oprocz ew. stosunkow Stolnik-Zosia, zadne inne stosunki
pokrewienstwa nie wystepowaly. A juz na pewno nie pomiedzy ks.
Robakiem i Tadeuszem, gdyz powszechnie wiadomo, ze Tadeusza
interesowala plec przeciwna. Choc jednak wziawszy pod uwage, ze
bodajze 40. wzial byl za 16., zastanawiam sie, czy jednak aby na pewno
zainteresowanie bialoglowami u Tadeusza nie bylo wywolane poczuciem
obowiazku wzgledem ojczyzny. Ale zeby z ks. Robakiem (d) czy z Sedzia
(a)?

>4.Na czyja czesc Tadeusz nosil swoje imie?
Tadeusza Rossa - wybitnego polskiego satyryka, ktory wslawil sie
ogromnym brakiem talentu do matematyki, brakiem do tego stopnia
nekajacym go, ze nieustannie wypytywal swojego przyjaciela ile to jest
2x2, az mu w koncu od tego Zulu-Gula odbila.

>5.W jakim zakonie sluzyl ks.Robak?
W zakonie siostr Karmelitanek. Sluzyl tam za przyklad oczywiscie.

>6.Wymien nazwy urzedow nadwornych,
> ktore pojawiaja sie w "Panu Tadeuszu"
Urzad Skarbowy, ZUS i Urzad Emigracyjny.

>7.Z jakimi wyderzeniami historycznymi
> kojarza sie daty wymienione w tytule?
Obawiam sie, ze w tytule nie znalazlem zadnej daty.

>8.Czym zakonczyl sie zajazd w Soplicowo?
Zajazd ow zakonczyl sie plajta, gdyz nieswieze potrawy i prohibicja w
latach 20. spowodowaly, ze goscie przestali go odwiedzac.

>9.Jakie odznaczenie otrzymal posmiertnie Jacek Soplica?
Czarna nalewke.

>13.Podaj nazwiska dwoch glownych rodow wystepujacych w "Panu Tadeuszu"?
Montekki i Capulletti... A moze Mokkate i Cappucino... nie, nie
pamietam

>14.Jaka piesnia konczy swoj koncert Jankiel?
Piesnia na bis.

>15.Z jakimi osobami lub sytuacjami kojarzysz?
>scyzoryk,
Z armia szwajcarska. Choc ostatnio bardziej z Kielcami.

>cymbaly,
z rzadem i parlamentem RP.

>mrowki,
z faraonem

>kaptur
Z Robinem Hoodem

>16.Dobierz do kazdego okreslenia wlasciwa osobe:
>hulaka, patriota, gadula, dziwak, gospodarz

>17.Ktore z zestawow obiadowych mogly pojawic sie na soplicowskim stole?
>a)barsz krolewski, losos,kurczeta, szparagi,
>b)indyk w sosie z mandarynek, salata owocowa i tort "Mocca"
>c)rosol staropolski, karp, bigos, kawa ze smietanka
d) pizza - wg badan AudioTele Polsatu - jest to tradycyjna polska
potrawa.

>19.Ile grzybow zebrala Telimona ?
Dwa. Ale nie na duzo jej sie to dalo, bo kucharka wrzucila je w
barszcz.
  Wydarzenia
1503

- Karol Olszański przybył Wasza Eminencjo i pragnie się z wami widzieć!
Wolfgang Wittelsbach, arcybiskup Magdeburga zdziwiony spojrzał na sługę. Karol Olszański był wielkim przyjacielem jego rodziny, z dziada na ojca Polak, któremu udzielił azylu po tym jak krzyżacy poczęli Wielkopolskę zalewać jego brat Albrecht IV u siebie w kraju jako, że ojciec jego w delegacyje jeździł do Włoch i w Bawarii właśnie nieraz stawał toteż gościem zaczął być na książęcym dworze. Potem co prawda wrócił jednak odwiedzał często zarówno jego jak i Bawarię niosąc wieści z Polski. Często też słali między sobą listy jakowe.
- Tedy nie każ mu czekać i proś go do mnie.

Po chwili w drzwiach stanął niezwykle zmachany i cały czerwony jakoby z wysiłku wielkiego sam Karol.
- Boże! Polska bez króla, Polska bez króla! – załamanym głosem powitał szlachcic arcybiskupa
- Co też waści. Zmarło mu się?
- Nie ! – Polak wziął głęboki oddech. Co wykorzystał Wolfgang, by mu przerwać.
- To co też się u was dzieje? Na szablach go roznieśli? Temu bym się nie dziwował. W końcu sami mówiliście, że władca z niego mierny. Pierw Moskal go bije to on miast Litwę bratnią ratować posyła wojska do Mołdawii na nową wojnę. Potem zaś gdy widać, że klęska pewna, wroga kupa, jużci sam Herkules wtedy jak mówi starodawne przysłowie dupa to wojska miast cofać do kraju to dalej lać im się każe. Nic dziwnego, że krzyżak zemsty żądny za Grunwald i późniejsze klęski, które wy zwiecie wojnami głodowymi tudzież też wojnę trzydziestoletnią mam na myśli na was uderza. Jeno dalej nie rozumiem jako waści Karolu mówiłem. Jeno nie bronić Litwy to jedno, nie bronić zaś miast swych ojczystych to drugie i głupota jawna. W każdym bądź razie w końcu po rozum poszedł i zaczął paktować z wrogami swymi. I ja tu widziałem nadzieje wielką bowiem Turek wiele nie chciał, Moskal więcej jak się okazało lecz oto wtedy stanęła Polska sama naprzeciw Krzyżaka, który nawet wobec tak kraju osłabionego szans mieć nie powinien. Ale biada Olbrachtowi bo ten w pysze swej, by każdy grosz oszczędzić zaniechał środków ostrożności we własnej stolicy. Głupota jawna, idiotyzm całkowity! I tak oto ze wszystkich wojen Polska przegrana wyszła. Nic więc dziwnego, że szlachta sama poczęła obradować na sejmie… Jeno o mojemu to dam uradzić powinni, że króla takiego po cholerę im i, że lepiej takiego ubić…
– Jeno wszystko co prawda mówicie, ale król Boży Pomazaniec to tylko Niemiec mógłby bez skrupułów – jednak Polak zaraz zdał sobie sprawę, że jego przyjaciel również jest Niemcem, co dało się poznać po wyrazie twarzy gdy zaczął ta kwestię. – Znaczy mam tu na myśli, że tylko Habsburg do takiego czynu byłby zdolny. Rzecz w tym, że szlachta się zebrała na sejmie, by radzić co tu z królem czynić. I nawet wielu chciało go uchować jeno jednak zanim do konkluzji doszło wieść rozeszła się straszliwa, że Jagiellonowie mistrza zakonu ubili. Rzecz jasna mistrz wróg wielki i Niemiec do tego, ale trucizną, nie w boju to nie po chrześcijańsku w ogóle niczym sam dyabeł. Wtedy ogromny rumor się zrobił i nawet najzagorzalsi króla obrońcy poczęli na niego złowieczyć choć ponoć jak się okazać miało to nie z króla rozkazu zabity został. Jednak było już za późno i sejm uchwalił niemal jednogłośnie, że odtąd Olbracht królem więcej nie jest. Przy tym od razu ogłoszono, że elekcja się zaczyna.
– Elekcja powiadasz… Znaczy się rodowa jako i wcześniej?
– No nie do końca, bowiem wielce niektórzy są na Jagiellonów zawzięci od czasu klęsk ostatnich i żadnego najchętniej, by widzieć nie chcieli większość jednak ich woli. Przeto szanse największe ma trzech z nich to jest Karol, co prawda niemowlę lecz Czechami rządzić będzie, a ziemie te bogate w unii tej wielu zysk widzi. Dalej mamy Zygmunta, Karolowego opiekuna i Czech regenta, który domeny swojej nie ma póki co i na Polskę łapczywie patrzy zaś ostatni z tego rodu to Aleksander, książę Wielki Litewski. Przeto jednak jakby z inszego rodu godny kandydat się pokazał kto wie czy i by szlachta nie obrała jeśli warunki dobre przedstawi. Jeno jednak na sejmie też zaraz też ustalono, co owy kandydat zrobić po wyborze musi i co obiecać ma nim koronę przyjmie. Jeno są to trzy postulaty choć jeden bliżej nie jest sprecyzowany bowiem o to obie izby się pożarły mocno. Ale od początku. Pierwszy to łatwo było przewidzieć, król nowy nie może wojen prowadzić, jeno ma kraj odbudowywać, drugi w oparciu o doświadczenia ostatnie mówi, że władca ma armie z własnej sakwy utrzymywać ostatni zaś, ten niesprecyzowany znaczy się dotyczy komptencyji izb poszczególnych. Tu zaś senat chcę władzy większej i izba poselska zarazem i dojść do poru zmienia nie mogli kto jaką ma dostać. Tym samym dwa pojawiły się silne ugrupowania, które o elekcji zdecydują i zarazem póki co w opozycji stoją, to jest senat gdzie magnaci zasiadają i izba z drobniejszą lecz w tysiącach liczną szlachtą. Rzecz jasna i kościół trzy grosze będzie mógł wtrącić. Jedno jest pewne ktokolwiek królem będzie zadanie przed nim wielkie bowiem trzeba Polskę ratować póki czas na to…
  Wydarzenia
1512

Bunt na Litwie!

Ciężka sytuacja Wielkiego Księstwa jest powszechnie znana. Osłabiony kraj został napadnięty ze wschodu przez Wielkie Księstwo Moskiewskie, od południa nadciągają Turcy oraz Tatarzy, zaś od zachodu Polacy wespół z Węgrami. Zdaje się, że Bóg sprzysiągł się przeciwko Litwinom, czego wyraźnym dowodem jest próba zamachu na Aleksandra I, Wielkiego Księcia Litewskiego. Władca wprawdzie przeżył, jednakże raniący go Ormiański zabójca sprawił, iż Wielki Kniaź leży przykuty do łóżka, troskliwie kurowany przez cyrulików i nie wiadomo, czy wyżyje do następnego dnia. Nie ma komu krajem zarządzać, panuje chaos i samowola, zaś urzędnicy i kniaziowie sami muszą troszczyć się o siebie. A w tymczasem wróg nie próżnuje i zdobywa coraz to nowe połacie terenu praktyczne bez żadnego oporu. Wobec tragicznej sytuacji, zagrażającej Litwie, znalazł się ktoś, kto w końcu powiedział: Dosyć!

Michał Gliński, marszałek nadworny litewski, jeden z najważniejszych dostojników dworu wielkoksiążęcego ogłosił się zbawcą Litwy spod Tureckiego i Polskiego jarzma. Ten wywodzący się ze starego rodu książęcego dostojnik postanowił, w obliczu słabości władzy centralnej, wziąć sprawy we własne ręce. Michał Lwowicz, człowiek wykształcony i obeznany z Europą, po której podróżował i brał udział w wojnach włoskich pod Cesarzem Maksymilianem i księciem saksońskim Albrechtem, za namową którego przeszedł na katolicyzm, nie mógł ścierpieć, iż w ciągu tych wszystkich lat był staje pomijany przy rozdawaniu wakansów, czy stanowisk dowódczych. Obeznany ze sztuką wojenną liczył, że znajdzie się dla niego miejsce na czele wojsk litewskich, a w przyszłości także buława hetmańska. Nic jednak z tego nie było, a on sam coraz bardziej był odsuwany od Wielkiego Księcia Aleksandra. W obliczy panującej sytuacji, otrzymał pismo od regenta moskiewskiego Fiedora Tretnoja, który zaoferował mu inną drogę, aniżeli całkowite zniszczenie Litwy.

Kniaź Gliński, wespół z braćmi Wasylem i Iwanem, ogłosił, że w obliczu kryzysu panującego w kraju, jedynie poprzez układy i współpracę z Moskwą można uratować ojczyznę. Wezwał przeto wszystkich, którym na sercu leży dobro Litwy, by przystąpili do niego, nie widząc ratunku ze strony Wilna. Zebrawszy przeto wojska pod swą rezydencją w Turowie, postanowił wyruszyć w pierwszej kolejności na Kijów. Dotarły bowiem do niego wieści o upokarzającym traktacie podpisanym z Turczynem, w którym wysłannicy Wielkiego Księcia oddają poganom kolebkę Rusi. Książę Gliński zakrzyknął, że nie może to być, przedstawiając kolejny dowód na słabość Aleksandra i konieczność poproszenia o pomoc Moskwy, która jako jedyna może zagwarantować jedność Litwy. Jego odezwa nie spotkała się jednak z taką odpowiedzią, jakiej oczekiwał. Wielu Litwinów ma doskonale w pamięci wojny z Moskwą, w tym tą ostatnią sprzed 10 lat, zakończoną upokarzającym pokojem, a także zaznaczają, że owy bunt wybuchł zaraz po zamachu na Aleksandra i sugerują, że może on mieć coś z nim wspólnego. Tym niemniej dosyć znacznego poparcia udziela mu bojarstwo i rycerstwo prawosławne, a także kler prawosławny.

Jak też wpłynie owa rebelia na zagmatwaną sytuację na Litwie? Czas pokaże.
  Newsy 2008
[WROCŁAW]

Szykuje się rewolucja w parku Szczytnickim. Pierwsze prace ruszą już w tym roku
Park zmieni oblicze

Park Szczytnicki zmieni oblicze i doczeka się wielu nowych atrakcji turystycznych. Będzie można pójść do chińskiej herbaciarni albo umówić się na dalekowschodni masaż. Później urządzić sobie spacer w ogrodzie angielskim i wspiąć na wieżę widokową w stylizowanym na XIX wiek parku książęcym.

Przebudowę parku planują wspólnie urząd miejski i naukowcy z wrocławskich uczelni. Według ich szacunków wszystko powinno być gotowe do 2013 roku. Ale pierwsze prace zacznąsię już w tym roku i z wielu części nowego ogrodu będzie można korzystać wcześniej.
– Projekt jest wciąż w fazie opracowywania – przyznaje prof. Alina Drapella-Hermansdorfer, która koordynuje współpracę Politechniki Wrocławskiej i Uniwersytetu Przyrodniczego z miastem przy przebudowie ogrodu. – Ogólne założenia powinny być gotowe do końca sierpnia. Ale pewne sprawy już zostały ustalone – dodaje profesor. I wyjaśnia, że chodzi przede wszystkim o ogród chiński, który powstanie na terenie, gdzie dziś mieści się firma ogrodnicza, pomiędzy Instytutem Astronomicznym
Uniwersytetu Wrocławskiego a ulicą 9 Maja. – Nie chcemy, żeby był to tylko ogród, a prawdziwe centrum spotkań wrocławian
urządzone w chińskim stylu – wyjaśnia prof. Drapella-Hermansdorfer. Dlatego wrocławscy naukowcy we współpracy ze specjalistami z Dalekiego Wschodu większość budynków w ogrodzie chińskim zaprojektowali na wzór chińskich pagód. Pomiędzy ogrodem chińskim a istniejącymjapońskim, powstanie park angielski. A właściwie zostanie rozbudowane i lepiej oznaczone to, co już dziś istnieje. W tej części ogrodu już dziś dominuje roślinność z Wysp Brytyjskich, naukowcy chcą to miejsce uporządkować i zaopatrzyć w tablice, które uzmysłowią to spacerującym wrocławianom. Natomiast zupełnie nowym
przedsięwzięciem będzie ogródek szkolny. – Chcemy przyciągnąć tam uczniów, studentów i całe rodziny – tłumaczy prof.
Drapella-Hermansdorfer. – Z jednej strony będzie to miejsce wypoczynku i różnych rozrywek dla najmłodszych i nastolatków. Z drugiej strony chcemy, żeby młodzież czegoś się tutajnauczyła –dodaje profesor. Dlatego przy najciekawszych roślinach i miejscach pojawią się tabliczki informacyjne. Dzięki nim będzie można tu zorganizować szkolne lekcje czy zajęcia dla studentów. Po drugiej stronie ul.Mickiewicza, w najdzikszym dziś zakątku parku Szczytnickiego, powstanie park książęcy. Miasto odnowi i udostępni do użytku zniszczoną dziś wieżę widokową stojącą na jednym z pagórków. Zabudowania tej części będą stylizowane na przełom XVIII iXIX wieku, a wparku być może znów pojawi się Czarna Woda – strumień, który dziś częściowo
płynie podziemnymi rurami.
Projektanci planują też ogrodzić poszczególne części parku i udostępnić je do zwiedzania w określonych godzinach. Taki los na pewno spotka otoczenie Hali Ludowej wraz z pergolą. Co do innych miejsc, dyskusja wciąż trwa. Mieszkańcy, którzy chodzą do parku na spacer z psami, nie mają się czego obawiać. Miasto myśli także o nieogrodzonych miejscach dla nich.

Jerzy Wójcik - POLSKA Gazeta Wrocławska
  1
W odpowiedzi na : Re: Sponsor toruńskiego radia. wyslane przez Kommodos dnia 2005-03-24 17:05:22:

: W odpowiedzi na : Re: Sponsor toruńskiego radia. wyslane przez fRanca-konioboj dnia 2005-03-23 23:59:52:
:
: :: czerwiobij fRanca
: : ps. od kiedy to my jestesmy oper ;"TY" smierdzielu czerwonski..??
: : he!he!he!
: : taka swolocz jak wy i inni czerwiele zwracaja sie do mnie conajmniej per "Pan" von Rygel ect!
: :
: : kumacie smierdzielu czerwiowy..?
: :

:
: Pana to Ty zobaczysz,kiedy Ci pozwolę koło siebie postać przez chwileczkę,nie za długo bo śmierdzisz.====cfR=>

he!he! wy plugawa czerwizno tow Komuchosie!

zawsze zescie zwracali sie per ;"tow" do swoich "bliznich w Lilith"!!
he!he!
do mnie nawet w LLP zwracano sie per Obywatelu kapitanie,lub Panie inzynierze!
a odkad zyje w krajach Zachodnich to per Mr.lub Sir
bom potmek dobrej slawnej szlachty polskiej.i z mego rodu wywodzi sie wielu Biskupow,wojewodow,generalow itp( co nie znaczy ze tylko- bo zwyklym szlachiurom gospodarujacym na folwarkach- byla wiekszosc....
Tych pochodzaxcych z Brodow na Podolu pozostajacych w Zaborze Ruskim- bolszewia wywiozla na Sybir!
2-je mych atentantow Oficerow rez WP -profesora i Lekarza zamordowali Bolszewicy w katyniu!( wystarczy pzreczytac liste katynska,albo spis Oficerow WP z roku 39- a o poprzednikach informacje w Wielkiej Encyklopedii Polskiej!
No a galaz rodu z Prus
() ,ktora sciagnal do zasiedlenia Prus kroleskichich Kopermik- zostala Junkrami Pruskimi za Cesarstwa Niem!
wiec taka holote- proli- jak wy parobasie czerwonski- uzywano najwyzej jako furmanow i sluzby- ale watpie czy stajennych!
raczej do karmienia i wywozenia gnoju swiniom!
he!he!

najwspanialszym zas artysta z mego rodu- jest przyjaciel CK Norwida- malarz Bronislaw Brodowski,ktorego obrazy z najpiekniejszymi konmi- znajdziecie w muzeach narodowych!

-----------------------------------------
: Skoro pytasz to Ci powiem,że takiego "pana" jak Ty,mój dziadek uzywał do wsiadania na konia.=cfr=>he!he!
Moj Dziadzius oficer czarnych huzarow CK -junker mial niedaleko Koningsberu wielka stadnine koni ( Bylismy z dr Makowska - zobaczyc kalningradzkoj Oblast-ex Prusy Ksiazece i widzialem te tereny- ale nie ma sladu po takich wsiach folwarkach itp- wszedzie instalacje wojskowe,lotniska itp- waszych tow czerwonych Krasnoj Armii!

Moja Babunia Lucja z Domu Mossakowska -po kadzieli pochodzi z rodow:Jablonowskich,Jastrzab,Rudzinscy- wyszla za maz za Franka von Rygel-
-----------------------------------------
: Nie piszesz,kto Ci czyta Biblię,lecz robi to niedokładnie.Albo słuchacz niekumaty i niczego nie rozumie.W sumie na jedno wychodzi.
===================cfF=========>
he!he!
zaiste niedlugo ( bo slepne )ktos bedzie musial mi czytac- moje ksiazki- gdyz od ponad 30-tu ponad lat studiuje Historie Starozytna i starsza!
Wlasnie wiem skad w Biblii
cytaty cywilizacji i wierzen w :bogow"-Annunaki- Nefilim siegajace czasow Przed Potopem"- czyli ponad 16 tys lat temu do conajmniej okolo 150 tys lat temu i dlatego wiem ,ze jednym z szer ;"bogow" - byl Yahve pozniejszy hebrajski plemienny bozek -fruwajacy w "Chwale pana " wraz ze swymi "Poslancami" aniolami nad ;"wybranym" dla swej poslugi plemieniem!ktorych w tym czasie i w tym regionie od Indii pzrez Mezopotamie i Egipt- bylo wielu choc ich naczrelny "bog" Anu- w niebiosach ....na Planecie macierzystej!
Tazke w Afryce Pol i Pol Ameryce- podobni!
zatem znam doskonale pochodzenie i naszej religi- od strony historycznej!UDOKUMENTOWANEJ- w starozytnych zapisach,ktore odczytano po poznaniu wymarlych jezykow w tym semickiego J. "PANOW- BOGOW"TEZ!!
HEBRAJSKI JEST TEGO JEZYKA POCHODNYM!

ale owi 'bogowie -Elohim "stworcy" czarnoglowych- przywiezli na nasza planetke wiedze o BOGU SWIETYM PRZEDWIECZNYM TRANSCENDENTNYNm- NIEWIDZIALNYM A oBECNYM W CALYM WSZECHSWIECIE! a Jezus jest Jego w ludzkiej postaci "SYNEM"-Meshiasem!- zeslanym wlasnie w ten region swiata wsrod hebrajczykow,-(semitow)- skad wszelka wiedza i relegie szerzyly sie na caly owczesny swiat- by takie tumany jak wy i reszta tego niewydarzonego zdegenerowanego mrowia Adappu- zrozumiala BOGA!
naszego -Katolikow,Chrzescjan mahemetan,Zydow i innych wielkich religii Swiata!

za glupi jestescie by to zrozumiec czerwony smierdzielu- stad indoktrynujecie tu AntyBOZO i zbrodniczo czerwonsko!

he!he!
: von Rygel-z Prus-WB
  Nowa gra Wallace"a o Polsce!
Nie wiem dlaczego autor podzielił Polskę na 5 prowincji - Małopolskę, Wielkopolskę, Prusy, Litwę i Ukrainę. Moim zdaniem brakuje Mazowsza.
Wprawdzie autor zdaje sobie sprawę z tego, że np. w Niemczech dużego zainteresowania raczej nie będzie, ale liczy na sprzedanie 1500 egzemplarzy Polakom w Nowym Jorku.
Ja bym wolał, żeby grę kupowali nie tylko Polacy, a może przede wszystkim, by kupowali ją ludzie innych narodowości. Chociażby dlatego, że z samej instrukcji można się dowiedzieć wielu zaskakujacych (dla cudzoziemców i chyba samego Wallace'a) rzeczy na temat historii Polski, na przykład takich:
1. Ponad 10% ludności Polski stanowiła szlachta, choć wielu szlachciców było równie ubogich jak chłopi
2. Polska nie była monarchia dziedziczną
3. Polska miała rozwiniętą demokrację lokalną
4. W Polsce obowiązywało liberum veto
5. Metodą na przeprowadzanie zmian politycznych było zawiązywanie konfederacji
6. Przed objęciem tronu przez Zygmunta Wazę Polska była najbardziej tolerancyjnym religijnie krajem w Europie (a może wręcz jedynym tolerancyjnym)
Dla Anglików, których politykę najlepiej scharakteryzował Churchill, mówiąc "Anglia nie ma wiecznych wrogów ani sojuszników. Anglia ma wieczne interesy", zaskakujace może być to, że przez kilkaset lat, na przestrzeni których toczy sie gra, Polska nie miała żadnego konfliktu z Habsburgami (ale żaden przedstawiciel tej rodziny nie został polskim władcą, choc kilku próbowało) i ani razu nie zawarła przymierza z Turcją.
Sapiehów, którzy aż takiego wielkiego znaczenia nie mieli, zwłaszcza w Polsce. Zdecydowanie lepsi byliby Wiśniowieccy. Mieli chyba jednak większe znaczenie, no i mielibyśmy równowagę - ród polski, litewski i ruski

Zgadzam się z Rochwaldem i jaxem. Sapiehowie byli już od połowy XV wieku rodem mającym spore znaczenie, a w drugiej połowie XVII wieku przełamali hegemonię Radziwiłłów i stali się najpotężniejszym rodem na Litwie. W kategorii [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polskie_rody_książęce]Polskie rody książęce[/url] mają na Wikipedii najwięcej stron.
Większe znaczenie niz Wiśniowieccy mieli chyba Lubomirscy, Czartoryscy, Leszczyńscy, Zamoyscy, Braniccy, Jabłonowscy czy Ossolińscy. Oczywiście jeżeli ktoś całą wiedzę historyczną czerpie z Trylogii Sienkiewicza, Wiśniowieccy wydają się być rodem najwyższej rangi - Jeremi Wiśniowiecki - pogromca Kozaków, a Michał Korybut - król "Piast", wybrany przez szlachtę wbrew magnatom, popierającym kandydatów innych narodowości. W istocie rzeczy swoją pozycję Jeremi Wiśniowiecki w dużym stopniu zawdzięczał małżeństwu z Gryzeldą Zamoyską, a ponadto jego dobra znajdowały się na wschód od Kijowa więc na politykę w Warszawie wielkiego wpływu nie miał. Co do metod, stosowanych przez Winiowieckiego podczas tłumienia powstania Chmielnickiego, zdania są podzielone.
Z kolei król Michał Wiśniowiecki jest uważany za jednego z najgorszych władców w Historii Polski. A więcej znaczących postaci z tego rodu nie było.
  OFC:: maj 25,26,27 2007
Nadejszła wiekopomna chwila aby rozeslac w swiata cztery strony wici.
wiadomym czynimy wszem i wobec ze w dniach 25, 26 i 27 miesiaca Maius, zwolujemy pospolite ruszenie meznego plemienia dzemowcow :]

miejsce w ktorym nalezy stanac obozem znajduje sie w ksiazecym miescie tychy przy ulicy 'katowicka 74' . nalezy sie stawic do godziny 18:22 o ktorej to porze zostanie rozpalone ognisko. przewidziane sa roznorakie atrakcje by ducha podniesc a i cialo pokrzepic (a gdyby u kogos calkowicie przypadkiem znalaza sie pilka... to mozna by jakowy turniej pilkarski poczynic ??? :])
trunki zapewnione beda z pobliskiego wyszynku.. oczywiscie mozna w ten dzien we wlasnym zakresie zaopatrzenie uczynic takoz o jadlo nalezy sie postarac samemu, jako ze wiadomo iz o tej porze w borach krolewskich polowac nie wolno :]
dzien pozniej, to jest, dnia panskiego 26 miesiaca Maius zostanie zorganizowana wyprawa do ksiazecych browarow krolewskich w sile jednej druzyny to jest, ok 40 ochotnikow, (koniecznie pelnoletni, jako ze to zakonczyc sie to moze ciezkim bojem, osoby chetne proszone sa o przeslanie potwierdzenia checi uczestnictwa w tejze wyprawie )

pozostali nie bioracy udzialu w tej wyprawie, czy to z racji wieku, czy tez z innych powodow, moga poczynic rozpoznanie terenu, przy swierkowa 44, miejsce to znajduje sie w strategicznym punkcie w okolicy, niecale 1000 stop dalej (ok 250m) od miesca obozowania, to jest w karczmie przydroznej.
wedle najnowszych informacji zdobytych przez wywiad, karczma spodziewa sie nas juz od godziny 13

z zrodel dobrze poinformowanych wiadomym jest ze w tej okolicy o godzinie ok 17 badz 18 pojawia sie bardowie, ku uciesze zgromadzonych licznie tlumow.
jakto w karczmie bywa, jadlo bedzie zapewnione, czesc dla poczestunku, a reszta w bardzo przystepnych cenach.

grac zamierzamy do ok 21-22, po tej godzinie zamiezamy uczynic dzemowanie, jak na plemie dzemowcow przystalo, chetnych do udzialu w tejze sztuce zapraszamy

dzien kolejny, to jest dnia panskiego 27 miesiaca Maius, pospolite ruszenie zostanie rozwiazane...

wiadomym czynimy ze na miejscu spotkania bedzie czychal komornik krolewski, i od kazdej osoby bedzie pobieral danine w wysokosci ok 10 zlotych polskich (moze sie okazac drobna roznica kwoty wzgledem notowan na gieldzie, czyli tak +/- dwa zote)

no dobra dosyc tego dobrego, wena mnie juz opuscila
z uwagi ze u jenn sie juz nie pomiescimy, spotykamy sie w nowym miejscu.
stadnina przy katowicka 74, miejscowi zapewne o wiele dokladniej beda w stanie wyjasnic dotarcie do celu niz ja - wiec nawet sie tego nie podejmuje.
prysznice i tego typu sprawy sa zapewnione. jest takze zmkniety parking.
... hmmm to chyba na tyle, jakby cos jeszcze mi sie przypomnialo - napisze..

OCZYWISCIE niepelnoletni sa proszeni o zgode od opiekunow i rownie oczywiste, na teren lokalu wlasnych trunkow nie wnosimy.
to na tyle...

pozdrowienia dla meznego zblusowanego plemienia dzemowcow,
Al vel Alegorn alias Jacek z rodow wielkiejpolski
Oficjalny Dżemowy FanClub
"Skazani na Bluesa"

PS jesli juz sie ktos zdecyduje prosze o przeslanie potrwierdzenia na alegorn@skazani.dzem.com.pl

EDIT: poprawilem na prawidlowy adres stadniny
EDIT: czasami zdaza sie ze po wyslaniu @ idzie zwrotna informacja o niedostarczeniu. nie wiem dlaczego bo wiadomosci dochodza, takze nie ma sie czym stresowac ale tak na wszelki wypadek : alegorn@wp.pl or o2.pl
 



Polskie rody szlacheckie
polskie ciekawostki polska
Polskie Koleje Państwowe
Polskie rolnictwo w Unii
polskie dziewczyny disco polo
polskie firmy rekrutacyjne
polskie menu do sony ericsson w810i
Polskie okręty podwodne
polskie karaoke mp3
Polskie Radio pierwsze
Polskie krainy historyczne
Polskie Nagrody Filmowe Orły 2000
Polskie seriale obyczajowe
polskie menu do nokia 6234
Polskie placówki dyplomatyczne i konsularne R
  • pobyt na slovensku
  • gotowe;prace;dyplomowe;biblioteka
  • geforce 6200
  • zasady przyznawania urlopu
  • straz gminna mandat
  • Kubala 40 przeduenie umowy
  • new inventions
  • Teorie motywacji
  • Ren Trans