Widzisz wypowiedzi znalezione dla słów: Polskie malarstwo historyczne
Wiadomość
  zabytki

szukam g?ównych zabytków sztuki średniowiecznej Polski

roma?skiej i gotyckiej (zdj?cia i opisy)


a wbibliotekach to m.in.
- swiechowski architektura romanska (wznowione w 2001 przez DiG)
- walicki - sztuka przedromanska i romanska
- mroczko - 4 tomy architektura gotycka
czarna seria WAiF tu i roma?ska i gotycka (k?b?owski), ale jako?? zdj?? marna.
malarstwo polskie - walicki - tom gotyk, renesans

to ty bym sobie zajrzal na poczatek - a zeby miec jakos b. ogolna orientacje to do
jakiejsc historii sztuki polskiej w architelkturze niesmiertelny milobedzki historia
architektury polskiej a ogolnie to np. keblowski dzeieje sztuki polskiej (kilka wydan)

Przepraszam jak cos pokrecilem itd ale podaje to z glowy.
Uwaga w tych ksiazkach nie sa uwzglednione najnowsze badania (to w wiekszosci
dosc stare pozycje) wiec przy niektorych obiektach powinienes poszukac literatury
szczegolowej

bart

 
  Obrazy przedstawiajace polskich sarmatów

Czolem,

Pilnie poszukuje jakichkolwiek form malarstwa przedstawiajacego
polskich sarmatów, najlepiej takich ktore oddaja ich cechy
charakterystyczne. Pochwalne, krytyczne, jakiekolwiek. Niestety ciezko
znalezc takie w internecie, dlatego zwracam sie do Was o pomoc, byc
moze ktos zna takie dziela.


Poza wymienionymi już stronami można zajrzeć także na
http://artyzm.com/n/nieznani/trumienne/trumienne.htm.

Mozliwe tez, ze ktos zna autora podlinkowanych rysunkow i wie, gdzie
moze znalezc ich wieksze kopie. One tez najlepiej obrazuja te jakich
szukam.

http://bhzr.w.interia.pl/rysunki/rys1.jpg
http://bhzr.w.interia.pl/rysunki/rys9.jpg


Oglądając te rysunki, pomyślałem sobie, że źródło stronnicze jest
rzeczywiście jednym z największych zagrożeń dla historyka. Całe szczęście że
gdy tendencyjność przekracza pewien próg (tak jak w tym przypadku), staje
się czytelna.

Pozostaje zaapelować do wszystkich, którzy zajmują się w jakikolwiek sposób
historią, aby korzystali z jak największej liczby jak najbardziej
wiarygodnych źródeł.

Miłosz Skrodzki

  Matura z matematyki!

wystukł:

| A panowie są za maturą  obowiązkową z matematyki czy nie?


Tak. Logiczne myślenie jest potrzebne kazdemu, w przeciwieństwie do

Bogurodzicy".

| czy humanista
| powinnien pisać maturę z matematyki ?


Tak, bo żeby być *prawdziwym* humanistą (jak np. Da Vinci), trzeba mieć
pojęcie o matematyce. Poza tym ludzie nie dzielą się na humanistów i
ścisłowców, tylko na tych którzy potrafią pojąć tylko polski, historię,
malarstwo itd. (popularnie nazywanych humanistami) oraz na tych, którzy
pojmują polski, historię, malarstwo, matematykę, fizykę itd (popularnie
zwanych ścisłowcami)...

  Warto probowac sexu bez zobowiazan?

No ale o czym bysmy wtedy rozmawiali..?


No można tak:
- alfabetem Braille`a przekazać całą historię pewnej zagubionej
truskaweczki w świecie naprawdę kremowej śmietany,
czy
- znaleźć ptaszka, który odfrunął, bo czegoś się kiedyś strasznie
przestraszył i gdzieś się bardzo, bardzo dobrze ukrył...
(wersji jest jeszcze kilka ale sam rozumiesz, że moja wyobraźnie
poważnie cierpi w konkurencji z innymi)

ALBO

Może warto jednak w takim hipotetycznym facecie co to się może ni stąd
ni zowąd przydarzyć jakieś tematy co to _wspólne_ są i nie stwarzają
problemów z komunikacją...
Na ten przykład:
- Edyta G. jako przykład nietypowo poprowadzonej kampanii promocyjnej
nowej płyty (rozwiń w kontekście Piosenkarka i Polka),
- Dowody na istnienie Praw Murphego w zastosowaniach informatycznych -
ze szczegółowym omówieniem branży IT,
- Nowe trendy w muzyce, literaturze, kinie, malarstwie, teatrze,
rzeźbiarstwie, sportach wodnych, szeroko pojętej grafice i
dyscyplinach manualnych Polski, Europy i Świata końca XX i początku
XXI wieku.
- inne (o wyobraźni już pisałem).

Pozdrawiam,

Bogdan

 
  Wydarzenia historyczne w literaturze, malarstwie i filmie
Potrzebuje przykładów wydarzeń historycznych pojawiajacych sie jednoczesnie w motywach z literatury, malarstwa i filmu.

Tematem mojej pracy jest :
Porównaj różne interpretacje wydarzeń historycznych w wybranych dziełach literackich, malarskich i filmowych.

Prosilbym o wydarzenia z historii Polski i Europy.
  kilka propozycji zmian:
1) nie wiem czy "naukio humanistyczne" to odpowiedni dział dal forum "języki obce"

2) "język polski" zamieniłby ma "polonistykę"

3) "historia i prawo"? nie lepiej brzmiałoby "historia i polityka/politologia"? ja bym to pozmianiał i poprzenosił tematy polityki właśnie do tego działu a tematy dotyczące prawa do nowego działu "prawo" w kategorii "ogólne"

4) "nauki artystyczne" brzmi dosyć śmiesznie . nauki? skąd ci to przyszło do głowy? o ile historia sztuki jest nauką to już malarstwo czy muzyka nie. nazwałbyś muzyka naukowcem? proponuje zmianę na "kultura i sztuka".

5) "geografię" możnaby podzielić na dwia działy, ma w końcu ona aspekt przyrodzniczy oraz humanistynczny - z jednej strony historia powstawiania kuli ziemskiej, płyty tektoniczne czy gleboznastwo a z drugiej podział ludności, etnografia, antropologia... to zagadnienia mocno powiązane z geografią a raczej dziedziny nauki humanistyczne niż ścisło-biologiczne.

6) "archeologia" to tez, w moim mniemaniu, dziedzina nauki humanistyczna - przeczytaj definicje enczkolpedzczna -
  Ocena z religii będzie miała wpływ na rekrutację
Ci, który nie przeszli przez lekcję religii, nie rozumieją właściwie kultury europejskiej. "Kto nie zna Biblii, nie rozumie malarstwa; nie rozumie literatury, która jest pełna odniesień biblijnych.

Muszę się tu stanowczo nie zgodzić - od rozumienia malarstwa i literatury odnoszącej się do Biblii zajmują się lekcje języka polskiego i historii, ze szczególnym naciskiem na ten pierwszy. Ba, a od interpretacji jakiej księgi literackiej rozpoczyna się edukacja języka polskiego w LO? Religia, przedmiot, jest tu jako piąte koło od wozu.

Wliczanie do niej dodatkowych zajęć edukacyjnych na pewno spowoduje wzrost zainteresowania uczniów np. religią, etyką czy wychowaniem w rodzinie - uważa Regina Lewkowicz, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Warszawie.

Dla mnie to dość niebezpieczne posunięcie i wcale się nie zdziwię, jeśli efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Szczególnie w gimnazjum, gdzie człowiek jest w fazie buntu emocjonalnego będzie miało to znaczenie. Wyjdzie wtedy na to, że uczniowie podejdą do religii w szkole jeszcze bardziej lekceważąco, z zastrzeżeniem takim, że będą co najwyżej pod koniec roku wyciągać się na lepsze stopnie, aby zdać z wyższą średnią.
  Józef Mackiewicz
Już tam familia Szechterów najlepiej wie - a juści - jakie księgi powinny być wydawane, a przed jaką lekturą tubylcze plemię - zabłąkane w bożym roztargnieniu na łachy Wisły - należy chronić.
A w tym zbłąkaniu wielu Polanom miesza się jeszcze Józef ze swoim bratem Catem, znanym jako tako. A więc myślą jeszcze i dzisiaj poniektórzy światli obywatele, że to jedna i ta sama jest osoba, wyświęcona tą samą kroplą wody z Jordanu.
A mnie mimo wszystko rażą takie określenia: "Największy chyba pisarz polski XX wieku".
Poczytajcie pierwej i nie bierzcie złego przykładu - stosowanego nagminnie na sralonach - w układaniu list rankingowych ze skazańców pisarstwa i malarstwa na ten przykład.
Bo czym to właściwie mierzyć tę wielkość?
Tylko nasz Fryderyk spoczywa na Górze Naszych Serc i jego tam pozycja nie będzie nigdy zagrożona.

Jest jakimś chichotem Historii, że jej złowieszcze beknięcia materializują się Polanom w postaci Szechterów manipulujących przy ich tożsamości.

A na moje pytanie pewnie tutaj nie uzyskam odpowiedzi i sam będę znowu musiał się trudzić w sprawdzaniu mej niegodnej pamięci.
Ot i znikąd nie spływa na mnie Łaska Pocieszenia.
  sztuki mi trza
Warto zaglądać do BWA
Jeszcze do 15 lutego w Galerii Biura Wystaw Artystycznych i Usług Plastycznych w Pile można oglądać wystawę Salon Pilski ART 2003, będącą przeglądem aktualnych postaw i dokonań twórczych 21 autorów w takich dyscyplinach jak malarstwo, rysunek, grafika i fotografia. Równie interesująco zapowiadają się kolejne ekspozycje w pierwszym półroczu, m.in."Człopa 2003" - wystawa poplenerowa Interdyscyplinarnego Spotkania Twórców, "Historia pod tytułem Nesweek" - wystawa fotografii prasowej zorganizowana przez Axel Springer Polska.

Niestety dopiero dzisiaj dorwałem to info... ze strony : www.pila.pl
  Drzeworyty Stanisława Mrożewskiego
Cytat:
Stefan Mrożewski (1894-1975) - polski grafik-drzeworytnik i malarz. Tworzył także obrazy olejne, pastele, witraże i freski.

Kształcił się w Państwowej Szkole Sztuk Zdobniczych w Poznaniu, malarstwo studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Chętnie przedstawiał widoki wielkich miast europejskich, jak Paryż, Amsterdam i Londyn, scenki z małych polskich miasteczek, portrety, sceny historyczne i religijne. Był także ilustratorem dzieł literackich, m.in. do "Don Kichota" M. Cervantesa i "Testamentu" F. Villona. Dorobek artysty obejmuje ogółem ponad 3000 grafik.

Najważniejszym dziełem Mrożewskiego jest "Boska komedia" cykl stu ilustracji i portret Dantego. Nad cyklem tym pracował od 1938, kiedy pojechał do Włoch śladami Dantego, odwiedzając Florencję, Perugię, Asyż, Rzymu, Terracinę, Neapol i Palermo i jeszcze przed II wojną światową wykonał znaczną część grafiki pierwszej części utworu. Podczas wojny przebywał w Czaryżu, i tam dokończył część obejmującą "Piekło i Czyściec". Kolejne grafiki Mrożewski wykonywał już na emigracji, głównie we Francji i USA. Za poszczególne części tego cyklu Mrożewski był nagradzany w 1949 przez Geemte Museum w Hadze i w 1950 Boymans Museum w Rotterdamie. Całość ukończył - już przebywając w USA - w 1969. Cykl grafik "Boska komedia" opublikowano w bibliofilskiej edycji w 21 egzemplarzach w roku 1970.
Między innymi wykonał też serię drzeworytów pod tytułem: Millennium of Poland’s Christianity 966-1966 wydana w San Francisco w roku 1966. Tak się oto przedstawiają.
  Zaoczna historia-warto? co po maturze?
Co do tego, że na zaocznych studiach bym się niczego nie nauczyła i że cieszę się, że jednak się nie zapisałam, to chodziło mi wyłącznie o to, że po 11 godzinach poza domem nie mam siły na nic innego niż położenie się na kanapie przed telewizorem. Nie wyobrażam sobie nauki po powrocie do domu ok. 18, kiedy znowu ok. 22 muszę iść spać, żeby o 5 rano wstać. Podziwiam studentów zaocznych, którzy pracują. Absolutnie nie chodziło mi o poziom, nic z tych rzeczy.

Filologie są w Sosnowcu? Nie wiedziałam. To odpada. Myślałam, że normalnie w Katowicach, gdzieś blisko...

Co to są IOSy?

---
Wypożyczyłam sobie "Starożytność" Wolskiego i sobie czytam

A co sądzicie o historii sztuki Sztuka też mnie bardzo kręci, co prawda nie mam w ogóle talentu do malowania ani zdolności manualnych czy artystycznych, ale ogólnie sztukę lubię. Malarstwo, rzeźbę, teatr ("Tango" Mrożka ). Film nie. Może nawet historia sztuki kręci mnie bardziej niż "normalna" historia, gdzie np. tematów z wojen Polski w XVII wieku nie umiałam się nauczyć nawet w zakresie podstawowym <ziewa>.

Fajnie, że znowu się wątek rozkręcił
  Rzecz o teatrze malarstwa
Grupa Działań Nietypowych: Szatnia Zdzisława
zaprasza na:

niebo nagie
ziemia
w światło ubrana
rzecz o teatrze malarstwa

Niezliczone ilości sal, po brzegi wypełnione arcydziełami sztuki. Starożytne posągi, renesansowe i barokowe obrazy, historia patrząca z każdego przedmiotu.
Tak jest w najsłynniejszych europejskich muzeach i miastach – Luwr, Musée d'Orsay, Rzym, Mediolan, Florencja, Padwa, Toledo. Nie trzeba jednak jechać tak daleko, by zapoznać się z dziełami takich wybitnych artystów jak El Greco czy Michał Anioł. Współcześnie sztuka sama do Was przychodzi. Nie musicie wydawać pieniędzy na przewodnika by wysłuchać opowiadania o burzliwym życiu Caravaggia, rycerza zakonu maltańskiego, banity o niepokornym usposobieniu, który brał udział w licznych pojedynkach. To wszystko jest dostępne w Katowicach.

Będzie można zobaczyć dzieła wielkich, wysłuchać niekonwencjonalnego wykładu o ich twórczości i życiu. O tym wszystkim i nie tylko opowie Wam dr Jacek Kurek z Instytutu Historii na Wydziale Nauk Społecznych (UŚ). Autor publikacji dotyczących najnowszej historii Polski, eseista, pedagog i poeta, autor cyklicznych audycji muzycznych "Noc nie bez końca" w Radiu eM.

Miejsce: Belmer Cafe (wejście od Sceny Kameralnej Teatru Śląskiego
Czas:12 XII 2006 (wtorek) godzina 18.00
Wstęp wolny!
  przedmioty szkolne...
Ja uwielbiam historię a szczegolnie średniowiecze oraz plastykę i nauke o stylach w architekturze i kierunkach w malarstwie. Za to nienawidze matmy dziś wspominam czasy kiedy to mialam 6 z matmy na semestr obecnie jej nie rozumiem i nie cierpie to dla mnie najgorszy przedmiot i jeszcze fizyka też za nia nie przepadam. Za to za najnudniejszy przedmiot uważam język polski wolę nauke niemieckiego ten język lubie.
  Przedstawmy sie:PPPP
* Kłania się teatralnie, uśmiecha z nuta ironii i przysiada na kancie stołu* , Zwę się Ate Shvyn Reverentia `De Ville , dla przyjaciół Adra. Pochodzę z małego wycięcia w mapie Polski, oznaczonego hasłem Anty-Śląsk, mianowicie Jastrzębia Zdroju. Uczę się nadal chodź moje zainteresowania sięgają dużo poniżej wymaganego rozwoju psychicznego w szkole. A interesuje się mianowicie wszystkim po trochu; głównie lioteraturą grozy, sztuką ( teatr, malarstwo, rysunek, poezja, litaraturą, rzeźba, wizje kształtów), cyberpunkiem i rpg, historią.

Co uważam za ważne? Och, simple question. Jedna z rzeczy które uważam za naprawdę ważne jest jeden z kłosów trawy gdzieś pomiędzy górskimi lasami, a także kropla rosy spływająca po nim każdego ranka.

Swojej fizycznej osoby opisywać nie będę, ponieważ mogę wrzucić zdjęcie.
http://img74.exs.cx/img74/5407/trash.gif
  Uczczenie popularyzatorki przyrody Simony Kossak
Uczczenie popularyzatorki przyrody Simony Kossak

Zmarła przed ponad rokiem prof. Simona Kossak, przez wiele lat związana z Puszczą Białowieską - biolog, leśnik i popularyzatorka nauki, będzie miała w Białymstoku ulicę swego imienia. Decyzję taką podjęli białostoccy radni, popierając projekt uchwały prezydenta miasta, o nadaniu ulicy na osiedlu Wygoda imienia Simony Kossak.

To trzecia propozycja nazwy tej ulicy. Dwie wcześniejsze - im. ks. Jana Twardowskiego, a później Franciszka Karpińskiego nie znalazły uznania.

Simona Kossak była związana z Instytutem Badawczym Leśnictwa w Białowieży, ale popularność przyniosły jej radiowe gawędy o przyrodzie. Publiczne Radio Białystok, z którym przez sześć lat współpracowała przygotowując krótkie opowieści (prawie 2 tys.) z cyklu "Dlaczego w trawie piszczy?", prezentuje je do dziś.

Prof. Kossak pochodzi ze znanej rodziny artystów. To córka Jerzego, wnuczka Wojciecha, prawnuczka Juliusza, trzech malarzy rozmiłowanych w polskim krajobrazie i historii. Była bratanicą Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Magdaleny Samozwaniec.

Przez 30 lat mieszkała w leśniczówce w Puszczy Białowieskiej, badając i opisując tamtejszą przyrodę. Miała tytuł profesora nauk leśnych, ale mówiła o sobie, że jest zoopsychologiem. Zmarła w wieku 64 lat po ciężkiej chorobie. ROF

PAP - Nauka w Polsce
bsz
Źródło
  Bron i malarstwo
W prawie wszystkich obrazach, przedstawiających dawno minioną epokę,są błędy bronioznawcze. Nawet w Panoramie Racławickiej,jeden z żołnierzy trzyma w ręce szablę Austryjacką M-1837,a na sztafarzu leży karabin Dreysego. Tak daleki realizm w sztuce ,nie jest najważniejszy dla przekazania jakiś wartości patriotycznych czy emocji.W końcu takie tuzy Polskiego malarstwa historycznego, jak Jan Matejko czy Józef Brandt,byli znakomitymi kolekcjonerami starej broni ,a co za tym idzie znali się na niej.Myślę więc, że dobierali rekwizyty z pełną świadomością i nie przejmowali się tym.
Co innego się ma z artystami tworzącymi na" bieżąco",jak Broygel czyPetar Snayers- Bitwa pod Kircholmem ,albo Bitwa pod Orszą.Toż to hiperrealizm.
Pozdrawiam Mariusz W.
  [RS] Andrzej Nadolski - Broń i strój rycerstwa polskiego w średniowieczu


Andrzej Nadolski - Broń i strój rycerstwa polskiego w średniowieczu

* Andrzej Nadolski,
* Broń i strój rycerstwa polskiego w średniowieczu,
* Zakład Narodowy imienia Ossolińskich Wydawnictwo,
* Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1979,
* s. 177,
* ISBN 83-04-00108-X
* JPG

Wydana niecałe ćwierć wieku temu pozycja nie prezentuje się okazale, sprawia raczej wrażenie podręcznika dla dzieci niż dzieła traktującego o historii stroju i uzbrojenia.

Okazuje się jednak, że mamy przed sobą dzieło wyjątkowe - napisane bardzo prostym językiem, ale przekazujące esencję treści. Nie znajdziemy tutaj stereotypów w rodzaju ciężkich mieczy, walki polegającej przede wszystkim na sile itp. Co więcej, autor stara się walczyć z owymi stereotypami oraz ignorancją, często wygłaszając cierpkie uwagi np. pod adresem reżyserów, czy malarzy.

Nadolski przedstawia krótki zarys historii broni i uzbrojenia w Polsce w epoce średniowiecza jasno i kompletnie. Może trochę brakuje większej liczby ilustracji i zdjęć, np. szczegółów konstrukcji zbroi (jak w Arms & Armor of Medieval Knight.

O klasie książki mówi to, że w większości późniejszych dziel zajmuje jedną z pierwszych pozycji w bibliografii i widać liczne do niej nawiązania. Swego czasu było to dzieło przełomowe, a jego świetność jeszcze nie przeminęła i nie zanosi się, aby stało się to w najbliższym czasie. Lektura obowiązkowa dla każdego.

  Teodor Axentowicz
Teodor Axentowicz (1859 -1938). Malarz, rysownik i grafik, jeden z czołowych reprezentantów młodopolskiej sztuki inspirowanej rodzimym folklorem - był w swoim czasie jednym z najbardziej znanych i cenionych, także za granicą, portrecistów polskich. Kształcił się w Krakowie i w Monachium; od 1895 był profesorem Akademii krakowskiej. Początkowo malował w realistycznej manierze akademickiej, później na jego sztukę wywarło wpływ angielskie malarstwo XVIII wieku oraz dzieła artystów współczesnych - Boldoniego, Whistlera czy Sargenta. Uznanie zdobył idealizowanymi wizerunkami wytwornych dam w pięknych secesyjnych sukniach oraz wdzięcznymi portretami dziecięcymi. Malował także obrazy o tematyce rodzajowej (sceny z życia Hucułów, typy huculskie) i historycznej. Jego pastele cechowała lekkość faktury i delikatność prowadzenia różnobarwnej kredki, tworzącej puszystą, drgającą sieć giętkich kresek. Stosowane przez Axentowicza malarskie środki wyrazu odznaczały się elegancją stanowiącą o atmosferze obrazu.

te lubię najbardziej : Rudowłosa





  Kapuściński Ryszard - O książkach, ludziach i sztuce


wydanie: I
rok wydania: 2009
oprawa: twarda
format: 125 x 195 mm
strony: 324
Wydawnictwo: Czytelnik

Książka gromadzi teksty pisane przez Ryszarda Kapuścińskiego od lat siedemdziesiątych XX wieku po ostatnie miesiące jego życia, publikowane w prasie codziennej i literackiej, w książkach innych autorów (jako wprowadzenia lub posłowia), a także niedrukowane dotąd opinie dla wydawnictw.
Kapuściński recenzuje reportaże autorów młodszego pokolenia, rekomenduje polskim wydawcom nowe, wartościowe publikacje zagraniczne, dzieli się refleksjami wywołanymi lekturą książek historycznych i poezji.
Pisze o ludziach: mistrzach reportażu, tłumaczach, fotografach i malarzach, o przyjaciołach. Wśród nich o Marianie Brandysie, Leopoldzie Ungerze, Stefanie Bratkowskim, Kazimierzu Dziewanowskim. Wspomina zmarłych: Agnieszkę Osiecką, Jerzego Giedroycia, Bolesława Wierzbiańskiego.
Ujawnia różnorodne zainteresowania, często nieznane czytelnikom jego reportaży: malarstwem, fotografią, filmem.
Wiele z tych tekstów to samodzielne eseje o literaturze, sztuce reportażu, historii i polityce.


Dokładnej daty wydania nie znalazłem. Nie wiem dlaczego "Czytelnik" nigdy jej nie określa.
  Jacek Kaczmarski
Ja wykożystałem jego piosenkę "Stworzenie świata" na maturze ustnej z języka polskiego


u nas był temat "Na wybranych przykładach poezji Jacka Kaczmarskiego i Bułata Okudżawy porównaj sytuację polityczną Polski i Rosji na przełomie ważnych wydarzeń historycznych" czy jakoś tak... w temacie byłam zakochana, tym bardziej że uwielbiam Kaczmarskiego a i teksty Okudżawy nie są mi obce... ale zlękłam się historii...

...wybrałam inny temat, "Motyw Ikara w literaturze i malarstwie", mimo to, przy realizacji wykorzystałam dwie piosenki Kaczmarskiego - Upadek Ikara i Lot Ikara
  ...matura.^^
Po głupich zmianach nawet angielskiego nie będę na rozszerzonym zdawać bo nie chcę ryzykować nie zdania

j.pol na podstawie, biole na podstawie, angielski na podstawie, wos rozszerzony.
Na ustny polski mam: Wizje piełka w literaturze i malarstwie. (Miało być w filmie ale gościówie odbiło )
No i ustna z anglika też na podstawie.

W tym roku nie mam: PO, chemi, fizyki, biologii. Mam języki, historia, geografia, matma, wos i przediębiorczość aha no i wf i religia

Chodzę dwa razy w tygodniu na dodatkowe lekcje języka angielskiego.

Chodzę również na lekcje matematyki ale to dlatego, że nie kapuje nic z lekcji

Aha jeszcze nie jestem pewna czy polski i anglik na podstawie zobacze po tej maturze w listopadzie jak to będzie wyglądać. Jeśli byłby stare zasady wtedy nie wahałabym się i wszystko wzieła na rozszerzonym... a teraz? Głupi G.

Aha. Studia. No więc. Marzy mi się: Resocjalizacja, arabistyka, filologia angielska i dziennikarstwo. Jeszcze nie wiem co będę robić może wyjadę na rok, może na dłużej, a może będę studiować. Sama nie wiem
  [ Pozostałe] Malarstwo.
Z malarzy zagranicznych zdecydowanie Dali. Moim zdaniem gość musiał być nieźle zakręcony, żeby wymyślać takie rzeczy. Ulubionego obrazu chyba nie mam, ale bardzo podoba mi się np. Kuszenie św. Antoniego, a i Ostatnia Wieczerza w jego wydaniu jest bardzo interesująca.
A z polskich niewątpliwie Beksiński. Jego obrazy oglądane na żywo wywarły na mnie ogromne wrażenie. Bardzo wszystkim polecam wycieczke do Sanoka i obejrzenie stałej ekspozycji jego obrazów w Muzeum Historycznym (przy okazji jest tam również największy w Europie zbiór ikon). Naprawdę warto.
  Zmiany dot. systemu nauczania w liceach
Jako że jestem z Warszawy przedstawię swój pogląd na sprawę przez pryzmat warszawskich szkół.

Na wstępie chciałbym zauważyć iż program nauczania w liceach ogólnokształcących z roku na rok jest coraz biedniejszy. Wystarczy spojrzeć na matematykę która za parę lat będzie na poziomie gimnazjum. Ponad to w bardzo niewielkiej liczbie klas udaje się dojść z materiałem z historii do "okrągłego stołu" przez co mamy pełnoprawnych obywateli którzy właściwie nie powinni móc decydować o losie kraju. Dalej mamy chociażby język polski gdzie młodzież korzysta z internetowych bądź książkowych opracowań lektur. Nie wspomnę już jak niewiele osób ma pojęcie o filozofii czy sztuce (malarstwo, muzyka).

Właściwie myślę że nie muszę tutaj się już rozpisywać bo każdy sobie zdaję sprawę że to czego wymaga się w liceum to jest bardzo niewielki zakres. Przeładowanie nauką to sztuczny problem wymyślony przez leniwych uczniów.

Zamiast pogrążać młodzież w jeszcze większej ciemnocie byłbym zdecydowanie za tym aby znieś obowiązek szkolny do 18 roku życia. Jak ktoś chce być analfabetą to jego sprawa, zresztą w szkołach pełno jest ignorantów.
  Znani Polacy - Trzeba, bądź nie trzeba znać?
Lanie wody jak na maturze. ktos cos napisal o przeszlosci to wrzucimy tyrade na temat historii i jej waznosci w naszym zyciu. ha ha ha. bardzo mi przykro ALE wydaje mi się że mówimy o twórcach, więc co mają do tego prapoczątki ludzkości?

Acha - ty także nie wiedziałeś kim był Kapuściński, więc nie rób się na eksploratora przeszłości i nie rób mi wykładów jak to trzeba dbac o historie bo sam nie jestes lepszy ;/

Potrafisz wymienić pięciu znanych w ubieglym wieku polskich fizykow i ich prace i zalozenia? Matematykow? Historykow? Geografow, astronomow? Malarzy? JA NIE i mnie to nie interesuje i nie czuje powinnosci zglebiania tematow ktorych nie mam ochoty zglebic niewazne czy ich tworcy zyja czy nie i czy byli Polakami czy nie przeszlosc to nie tylko piramidy i wojny swiatowa. To nieskonczona a ilosc informacji z ktorych nie mozemy poznac wszystkiego wiec trzeba dokonywac wyboru. I chyba napisalam "a przynajmniej po co grzebac w tematyce ktora mnie nie podnieca ;)" jak mnie cos interesuje to chce poznac korzenie najwazniejsze. Zakres zainteresowac pana Kapuscinskiego mnie nie obejmowal.
Moge sie oczytywac w starych ksiazkach fantastycznych, ale wybacz, wole czytac ksiazki ktorych autorzy zyja i moge z nimi pogadac i nie czuje sie z tego powodu jakas wybrakowana.
  Teatrologia

 our lives have been enlightened by repek's words:

Co do teatrologii - gdzies w zimie lub na poczatku wiosny pojawiaja
sie informatory, ktore [w przypadku teatrologii] zawieraja dokladny
wykaz tematow [za moich czasow bylo to nawet od razu podzielone na
zestawy].


Bo za Twoich czasów to inne studia były! Nie zauważyłeś, że się
pozmieniało? Już dwa lata temu.

Egzamin obejmuje czesc pisemna - pisze sie [tuz po
obejrzeniu na tv spektaklu] jego recenzje.
Potem, jak sie uda przejsc, jest czesc ustna. Tutaj losuje sie zestaw
2 pytan z historii literatury polskiej.


Dawno i nieprawda. Obecnie na krakowską wiedzę o teatrze, która już nie
jest specjalizacją polonistyki, egzamin jest w formie rozmowy
kwalifikacyjnej. Niczego się też nie losuje. Przykładowe pytania można
dostać na uczelni, albo gdzieś mogę poszukać, bo powinny mi się poniewierać
po mieszkaniu (ale nie obiecuję, że dam radę znaleźć).
Ale to pytania przykładowe i to jednostronne - bo wyłącznie z historii
teatru. Jeszcze dobrze mieć trochę obycia w aktualnym życiu teatralnym. Tu
warto poczytać jakieś czasopisma teatralne, a już całkiem najlepiej
Didaskalia (jeśli idzie o wot krakowski). Coś chyba w opisie kierunku
pisali o ogólnym obyciu humanistycznym, orientacji w życiu teatralnym itp.
Jak ktoś powie, że jego miłością jest malarstwo, to się może skończyć tym,
że cała rozmowa będzie o obrazach...

Listę książek podrzucę w terminie późniejszym, jak będę miała chwilę czasu,
żeby poszperać po papierach.

Jak to wygląda na AT - nie mam bladego pojęcia. I chyba nikt się z AT tu
nie pojawia, więc najlepiej popytać o wymagania u źródeł. To wtedy
pomyślimy, czym je wypełnić.

  Nie tylko America's Army

Dawidkowi nie podoba sie edytor/mody w OFP (I guess). Wolalby sobie


Ciekaw jestem co tez masz do powiedzeni takze w tym temacie. Ja znam polskie
srodowisko OFP dosc niezle (ciebie matolku tam napewno nie ma) ale w zyciu
bym sie nie powolal na cos takiego jak gra jako zrodlo wiedzy.

osobiscie postrzelac, ale nie chca go ani w WP, ani w IDF, no i nie


Znow zmyslasz? Czy czytasz z fusow???

zaliczyl testow psychiatrycznych aby otrzymac bron jako cywil i teraz
wyladowuje swoje frustracje uderzajac palcami w klawiature.


Nie porownuj do kazdego na grupie historii swego nedznego zywota. Pan doktor
chyba ci mowil ze musisz ograniczyc zmyslanie. A moze znow nie wziales
lekow?

Poza tym nie podoba mu sie polska ortografia (albo nie potrafi
zrozumiec najprostszych zasad tejze), Polska w ogole (marzy o


Oj garguniu, dziecko drogie, bo ci zylka peknie. Co ma tu ortografia do
rzeczy?????????????????????

"rozjezdzaniu jej czolgami"), oraz ja (patrz: marzenia o czolgach).


Jakies megalomanie uprawiasz. Twoj nedzny zywot mnie obchodzi tyle co
zeszloroczny snieg.

Jego flaga jest bialo-niebieska, jego IQ niewielkie.


Znow gargunio biedny popelnil gargofakt nie majac jak zwykle pojecia o czym
pisze. Jesli mowa o fladze to jest niebiesko-biala a cytat pochodzi z
piosenki Edny Lev "HaDegel Sheli". Oczywiscie tego tez gargamel nie wie,
mimo iz podawalem kilka razy na grupie. Coz widac ta jedyna komorka, tylko
przez niektorych blednie nazywana mozgowa - z powodu braku u niego takowych,

Dawidek to element folkloru grupowego, od czasu do czasu wola
"NIENAWIDZE POLSKI!!!!!!!!!!!", po czym rzuca sie przez okno, ale
ogolnie jest raczej nieszkodliwy.


Ja w przeciwienstwie do Gargamelka uznalem swoj blad i przeprosilem osoby,
ktore urazilem. Moze jak gargunio wyrosnie z pieluch i stanie sie dorosly to
byc moze bedzie umial sie przyznac do bledow jakie popelnil i moze, ale
tylko moze, przeprosi.. Tymczasem lze jak pies i do tego zapiera sie rekami
i nogami nawet gdy mu sie udowadnia ewidentne klamstwa i manipulacje. Coz
jeszcze wiele wody uplynie w Wisle zanim gargameleka odstawia od cycka tych
cycatych i dupiatych bab, ktore tak uwielbia a czemu daje przyklad w swym
niesamowitym malarstwie - pokojowym oczywiscie.

  Papież Jan Paweł II

Nie wymagaj od człowieka rzeczy niemożliwych.
Jak chciałbyś np. wykazać komuś pozbawionemu słuchu myzycznego, że
kombinacje
dźwięków ułożone przez Bacha i Mozarta to coś jakościowo innego od
produktów
klezmera?
Jak przekonać osobę nie posiadającą smaku i wiedzy o malarstwie,
zadowolonego w swej niewiedzy ignoranta,
że obrazy Picasso i Duchampa czymś się różnią od bohomazów dziecka?


Pytanie nie bylo o walory estetyczne.

Jak wykazać "czarno na białym" agnostykowi, że strzelista katedra to coś
więcej niż kupa kamieni połączonych zaprawą wapienną?


Wydawalo mi sie ze katedra lapie sie raczej pod architekture. To czy ktos
jest agnostykiem, gnostykiem, czy agronomem nic do tego nie ma. A tak w
ogole to katedra moze byc ladna albo brzydka, mieszanie do tego ideologii
jako zywo przypomina mi zachwyty nad palacem kultury.

Jest to, Boruta, całkowicie wykluczone.
Syzyfowa praca.


Sluchaj Szkodliwy. Ani mnie ziebia, ani grzeja Twoje religijne jazdy. To
jest grupa historyczna a pytanie brzmialo "Jaki wpływ na dzieje Polski
wywarł Papież Jan Paweł II". Nie o czyjes religijne przekonania.

Dlatego pozostań przy swoim "materialiźmie naiwnym", rachuj dywizje, ilość
armat oraz tony wyporności statków flot wojennych, bo wiem doskonale, że
nikt
Cię nie przekona, iż w historii liczą się również czynniki niematerialne,
np.
nastroje społeczne, apatia i zaangażowanie, strach i odwaga.


Mnie przekonywac akurat nie musisz, ja z tym mialem bezposrednio do
czynienia.

Szkodliwy


Boruta

  teoria budowy layotu w reklamie prasowej



   Pozwolę sobie absolutnie się nie zgodzić.  Co jest do niczego?
Teoria reklamy?  Miałem z tego przedmiotu bardzo ciężki egzamin i
stwierdzenie, że są to  "głodne kawałki szczególnie amerkańsko -
anglosaskich autorów ubrane w pseudonaukowe piórka" dotknął mnie wręcz
osobiście...  Że nie wsomnę już o przedmiocie Psychologia reklamy...
Proszę o mniej demagogiczne argumenty...
   Rozumiem, że do uprawiania sztuki teoria nie jest konieczna [...]


Z Twoich słów można wywnioskować, że niestety nadal funkcjonuje społeczny
obraz artysty jako bezrefleksyjnego, nieoczytanego stwora machającego na
lewo i prawo pędzlem, dla którego jedyną liczącą się siłą sprawczą jest jego
własne chciejstwo. Wystarczy sięgnąć do tekstów np. Gleizesa i Metzingera o
kubiźmie, Kandinskiego, Malewicza, Mondriana, Klee lub z polskiej działki:
Witkacego ("Nowe formy w malarstwie..."), Chwistka ("Wielość rzeczywistości
w sztuce") czy  Strzemińskiego, poczytać choćby "Sztukę i złudzenie"
Gombricha czy też "Historię koloru" Rzepińskiej, pooglądać np. obrazy
Seurata lub Cezanna, żeby dostrzec obecność teorii w sztuce. Nawiasem
mówiąc, z przedmiotu "Teoria sztuki" na jednym z polskich ASP jest również
bardzo ciężki egzamin. A wspomniany przez kogoś wyżej Michał Anioł mawiał:
"maluje się głową, nie rękoma"... Więc czy mówienie, że "do uprawiania
sztuki teoria nie jest konieczna" ma jakikolwiek sens? Zresztą reklama to
przecież dla grafika dziedzina sztuki użytkowej...

moim zdaniem reklama to całkiem pragmatyczna nauka i tu bez podbudowy
teoretycznej nie można być dobrym...


Reklama, moim skromnym zdaniem, jest nauką dla psychologów, socjologów,
specjalistów od marketingu itp. osób, które badają różne aspekty reklamy lub
mają wpływ na powstanie jej ogólnej koncepcji. Dla projektanta graficznego
jest to praktyka podparta nauką - tu zgadzam się z twoim sformułowaniem, że
"bez podbudowy teoretycznej nie można być dobrym" w tej dziedzinie. Nie
wyobrażam sobie jednak projektanta, który wie, że np. dwa kolory tworzą
zestawienie dysonansowe, a nie potrafi tego zobaczyć i odczuć.

  Zabawa (niezbyt wprawna) htmlem
Ot jak ludzie potrafią, żeby sprzedac głupi autograf Wałęsy. Szukałęm
sobie płyt Stańki i wyszukiwarka wyrzuciła mi taką aukcję:

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=41316073

W zrodle strony znalazlem taki wpis :) Zwracam uwagę na dobór haseł, az
sie przestraszyłem na początku :)

<font style="font-family: Arial Narrow; font-size: 0pt; color:
white;"wiedza tajemna wtajemniczenie wtajemniczenia wtajemiczeni
misteria eleuzyjskie eleuzyńskie Grecja Egipt faraon piramidy Adam
Mickiewicz Pan Twardowski poezja wiersz literatura pismo święte księgi
historia religie religia astronomia astrologia gwiazdy wierzenia wiara
obrządek obrzędy rytuał rytuały ryt ryty satanizm diabeł szatan mag
Czarna Msza Anton Szandor LaVey Aleister Crowley Czarne Msze guru mistrz
mistrzowie mistrza mistrzem mistrzu  magiczny magowie magiczne magia
magya magija ciekawe bezcenne ciekawa książka opcja Kup Teraz autograf
autografem dedykacja dedykacją podpis autora podpisem Różewicz judaizm
unikat unikatowy unikalny bezcenny dvd tanie poezja proza dramat
literatura XX wiek atrakcja  literatura współczesna opracowania
opracowanie promocja Britney Spears Wrocław iniemamocni Pogański Jan
Paweł II papież śmierć marihuana seks laski poradnik psychologia dziecko
rodzina puma Nike Canon tani aparat cyfrowy Aleksander wielki MTV nokia
6600 laptop toshiba IBM  Tomasz Lis shuty Kuczok Możdżer Stańko Fabryka
Trzciny mireki mp3 tanie Hitler masłowska czarne sorokin noir sur Blanc
Hrabal Jim Morrison Nowak Jeziorański Jeziorańskiemu Warchol pop-art
Kuroń Kuroniowi PRL opozycja demokracja Tygodnik Powszechny nagroda NIKE
Radio Wolna Europa Odojewski paryska Kultura wybitna twórczość Papież
Jan Paweł II wojtyła Watykan kobyliński grafika unikalna komiks gildia
malarstwo emigracja Polska Londyn Ealing Londyn Great britain wielka
Brytania Giedroyc Bez ostatniego rozdziału Zbrodnia Katyń socjalizm
socjalistyczny Nowy Jork homoseksualizm homoseksualny lektura szkolna
lektury szkolne Gazeta Wyborcza Kolekcja zestaw maturzysty pomoc do
matury  II wojna światowa  Żyd Żydzi judaizm Bruno Schulz liceum
polonistyka Jean Genet sartre Paryż XX wiek religia religie hinduizm
Nagroda nobla </font<br<br<br
<!-- --<!-- end description (1)  " '--

pozdrawiam

Marek

  Niszczejace lokomotywy i dymisja

----- Original Message -----

Newsgroups: pl.misc.kolej
Sent: Wednesday, October 15, 2008 10:39 AM
Subject: Re: [pr] Niszczejace lokomotywy i dymisja

| ja jestem
| miłośnikiem kolei i również pracownikiem tej placówki od 15 lat

Bardzo dobrze, że jesteś tu z Nami i odpowiadasz na ten "bezprzykładny
atak". Wszak nieobecni nie mają racji, a jak dotąd nikt nic dobrego nie

| i nie
| pozwolę na szarganie dobrego imienia pana dyrektora mgr Janusza
| Sankowskiego,który wiele zrobił dla tej placówki przez 17 lat zarządzania
| nią,

Proszę więc, wskaż więc, ile w latach 1991-2008 Muzeum Kolejnictwa:
- pozyskało taboru ratując go przed fizyczną likwidacją,
- przyczyniło się do objęcia ochroną konserwatorską ilu obiektów
kolejowych
przeznaczonych do likwidacji,
- ile zorganizowało imprez, dni otwartych i innych tego typu form
aktywności, przyczyniających do przybliżenia historii kolejnictwa zwykłemu
obywatelowi,
- wydało publikacji, udostepniających szeroko zawartość jego przepastnych
archiwów, unikatowych nigdzie nie publikowanych zdjęć taboru
- ile zorganizowało wystaw czasowych i zmian ekspozycji,
- ile jednostek normalnotorowego nieczynnego taboru  przywróciło do
eksploatacji?

To tak tylko powierzchowne pytania ile dobrego z punktu widzenia zwykłego
obywatela można było zrobić w tym okresie, ale bardzo chciałbym, żeby ten
jedyny jak dotąd głos który się pojawił w obronie Pana Sankowskiego, był
poparty rzeczową odpowiedzią na tak postawione pytanie.

Pozdrawiam serdecznie
Piottr
Przywrócono do eksploatacji w latach 1991-2008:parowozy serii:Okz-32-


2,Ol12-7(najstarszy czynny parowóz w Polsce),Tr12-25,Pm36-2,Tr5-65,wagon EKD
EN80-16.
Muzeum zorganizowało wystawy:150 lat kolei na ziemiach polskich(1992-
Wroclaw,1995-Warszawa),60 lat elektryfikacji PKP,60 i 70 lat kolei linowych
w Polsce(1996 i 2006),75 lat Muzeum Kolejnictwa,60 lat
Przedsiębiorstwa "WARS",Koleje wąskotorowe na Węgrzech,Kolej w malarstwie
Jerzego Zgorzałka,75 lat Warszawskiej Linii Średnicowej(2008),EKD/WKD
ludzie,pamiątki w 75 rocznicę rozpoczęcia budowy kolei(2000).Bierzemy czynny
udział w:nocy muzeów,dniach transportu publicznego,dniach techniki
kolejowej.Udostępniamy na miejscu w czytelni zbiory biblioteki muzealnej
liczącej ok.6000 voluminów w poniedziałki,wtorki i środy od 9-ej do 14-ej.

  PKiN im. Jozefa Stalina

Po primo: dyskutowanie o architekturze w kategoriach "symbol" czy
"wrzód" jest IMHO ciutkę bezzasadne. Architektura może być dobra lub
zła. Kropka.


Niezgadzam sie. Pomnik jest architektura i cos symbolizuje. A takie
wspolczesne w Warszawie budowale jak Sądy czy Biblioteka UW? czy nie maja
symbolizowac okreslonych tresci? Ale poza tym oczywiscie sa to zle lub dobre
architektonicznie budowle.

Po wtóro: Pałac nie jest wcale taka zła architektura. Jest o niebo
lepszy niż "pałace" w Moskwie. Jest odzwieciedleniem pewnej epoki
historycznej i pewnego stylu architektonicznego. Na secesję też kiedyś
wszyscy pluli - a teraz wycieczki jeżdza żeby ogladać tam gdzie
jeszcze autentyczna secesja się zachowała.


A jednak upieram sie przy tym, ze palac mial przypominac o tym kto tu
rzadzi. Owszem moze i lepszy jest od palacow w innych "bratnich"
miastach, ale to nie jest powod dla ktorego mamy go lubic. Moze i niektorzy
beda stwierdzac, ze w tresci jest polski i narodowy i nawiazuje do polskiej
architektury (renesansu?). Forma jest jednak jak najbardziej obca i
charakterystyczna, chyba tylko dla tego jednego typu budowli, wytworzonego w
Moskwie.
To co kolega pisze o epoce i stylu jest troche, przepraszam, smieszne. Byl
tez odpowiadajacy styl w malarstwie - dzisiaj raczej nikt o nim nie wspomina
poza wystawa w Kozlowce - szybko sie z tego otrzasnelismy, architektura jest
niestety trwalsza. Trzeba pamietac ze styl ten byl sztucznie narzucony i
sluzyl mial okreslonym celom. Absolutnie nie mozna go porownywac do stylow
ktore powastawaly w sposob spontaniczny, nie sterowany odgornie.

| Predzej czy pozniej
| budynek sie zestarzeje i trzeba bedzie cos z nim zrobic.

Budynek należy wyremontować. Jeśli nawet _teraz_ jest dochodowy, to po
podniesieniu standardu pomieszczeń najemcy będa się o taka lokalizację
zabijać!! Nie sposób nie trafić do Pałacu Kultury!

PS.
Jeszcze dziesięć lat temu też byłem zwolennikiem wyburzenia Pałacu.
Teraz patrzę na to zupełnie inaczej.


Kolega raczyl zacytowac moja wypowiedz wybiorczo - ja tez zaproponowalem
remont i przerobke a nie wyburzenie.

  rankingi


Najlepsze uniwersytety na świecie są prywatne.


W jakim sensie "prywatne"?  Mogłbyś też, po ustaleniu kryteriów podać
statystykę?

| Na temat nauk humanistycznych nie chcę się wypowiadać ale ciekawi mnie
| dlaczego wrzucasz do wspólnego wora nazwanego "dnem" nauki społeczne ?
| Dlaczego nauki społeczne w Polsce to Twoim zdaniem żenada ?

Wskaż mi jakieś znaczące osiągnięcia nauk humanistycznych i społecznych w
Polsce w ciągu ostatnich 20 lat.


Np.: "Etymologiczny słownik języka polskiego" Andrzeja Bańkowskiego.
Seria "Wielka historia literatury polskiej". "Religia.Encyklopedia". p.
red. T. Gadacza i B. Milerskiego. "Malarstwo gotyckie w Polsce" p.red.
K. Secomskiej i A. Labudy. Odkrycia archeologów poznańskich dotyczących
początków państwa polskiego.        

Przyjrzyj się liczbom cytowań, liczbom
międzynarodowych nagród dla tej specjalności w wydaniu polskim, liczbom
przetłumaczonych publikacji na języki obce, ile z tych publikacji
funkcjonuje w międzynarodowym obiegu naukowym itp. a wówczas zrozumiesz, że
nie jest przesadą nazywanie nauk społecznych i humanistyki dnem w Polsce.


Aczkolwiek ogólnie rzecz biorąc zgadzam się z Tobą co do aktualnej
mizerii polskiej humanistyki i nauk społecznych, jednak sądzę, że jest
to po prostu odzwierciedlenie niskiego poziomu nauki w Polsce w ogóle.  

Kryteria, którymi chciałbyś oceniać poziom humanistyki, o ile budzące
wątpliwości w odniesieniu do każdej dyscypliny, to w szczególności nie
nadają się do oceny nauk humanistycznych i społecznych. Zarówno materiał
badawczy tych dyscyplin jak i krąg odbiorców jest zwykle bardzo związany
z miejscem badań jak i językiem -- tak społeczności badanych jak i kręgu
odbiorców. Dlatego liczba cytowań w obcojęzycznej literaturze, liczba
nagród międzynarodowych, czy tłumaczeń na obce języki nie musi
odzwierciedlać poziomu prac.

Władysław

  rankingi

| Na temat nauk humanistycznych nie chcę się wypowiadać ale ciekawi mnie
| dlaczego wrzucasz do wspólnego wora nazwanego "dnem" nauki społeczne ?
| Dlaczego nauki społeczne w Polsce to Twoim zdaniem żenada ?

| Wskaż mi jakieś znaczące osiągnięcia nauk humanistycznych i społecznych w
| Polsce w ciągu ostatnich 20 lat.

Np.: "Etymologiczny słownik języka polskiego" Andrzeja Bańkowskiego.
Seria "Wielka historia literatury polskiej". "Religia.Encyklopedia". p.
red. T. Gadacza i B. Milerskiego. "Malarstwo gotyckie w Polsce" p.red.
K. Secomskiej i A. Labudy. Odkrycia archeologów poznańskich dotyczących
początków państwa polskiego.        
Władysław


Problemy nauki o sztuce, w tym historii sztuki, archeologia, nie są
typowymi zagadnieniami z zakresu nauk humanistycznych czy społecznych. To
jakby oddzielna gałąź. Natomiast trudno, żeby w badaniach nad językiem
polskim (w tym nad literaturą polską) inne kraje wyprzedzały Polskę. Twoje
przykłady są, moim zdaniem, niemiarodajne.

Tak się niestety składa, że nauki najbardziej "międzynarodowa" humanistyka
ma charakter interdyscypliarny a składają się na nią głównie: ogólne
badania nad językiem, literaturoznawstwo porównawcze (ujęcie globalne),
historia powszechna: polityczna, gospodarcza i kulturowa. Natomiast w
naukach społecznych tradycyjnie: politologia, stosunki międzynarodowe,
psychologia (coraz bardziej, słusznie, sprzężona z medycyną), socjologia,
ekonomia (coraz bardziej, słusznie, zmatematyzowana). A tu, w zasadzie,
głos Polski się nie liczy.

  Forte Agent nie ma cancela?

Wiesz co Jarku... to miło że uważasz Polaków za mądrzejszą nację,


Ja? Ja tylko podaję wyniki statystyk. W ogóle nie uznaję możliwości
porównywania do siebie narodów.

to w sumie uzasadnione jakimś tam Twoim ślepym patriotyzmem, ale
proszę tylko, abyś nie publikował tego typu bezpodstawnych plotek.
Najpierw piszesz 30% nie zdając sobie w ogóle sprawy co to znaczy,


Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Mniej więcej tyle samo Polaków jest
wtórnymi analfabetami.

teraz gdy upadła tamta Twoja teoria czepiasz się drugiej...
Po co te bzdury? Leczysz jakieś swoje komplesy czy co?


Tak, oczywiście. Jestem małym, zakompleksionym robaczkiem, który jak tylko
usłyszy o "the land of the free and the home of the brave" to wpada w
jeszcze głębszą depresję.

Skoro jako Polacy jesteśmy tacy mądrzy dlaczego sobie pozwalamy
tak w kaszę pluć przez wszystkich na około. Dlaczego nie zrobimy
z Polski lepszego miejsca do zycia, w którym za tą samą pracę
za którą w USA dostaje się 60000 na rok w Polsce dostaje się 6000.
Dlaczego? Jak widać, ci "głupi" Amerykanie radzą sobie lepiej od nas.
Niestey czegoś to jest dowodem...


Radzą sobie lepiej w robieniu kasy i graniu w koszykówkę. Niech stworzą
dzieła na miarę książek Joyce'a, malarstwa niderlandzkiego, muzyki
Beethovena, to pogadamy. Bo, jak wykazała historia, to właśnie naród o
silnej kulturze (a nie McKulturze) potrafi przetrwać w chwilach zagrożenia.
Ciekawe, że na festiwalach filmowych słychać o filmach duńskich,
francuskich, polskich, rosyjskich a nawet chińskich czy irańskich, tylko
nie o amerykańskich.

FUT: poster.

  Kultura Sztuka Oświata Teatr Film Głuchych i Słaboszyszącch
Kulturalnie z tłumaczem języka migowego - zapraszamy!

Lekcja w Muzeum w Pałacu w Wilanowie

    Muzeum Pałac w Wilanowie ma przyjemność poinformować o poszerzeniu dotychczasowej oferty edukacyjnej dla dzieci i młodzieży – od niedawna w stałej ofercie Pałacu można znaleźć takie lekcje muzealne dla osób słabo słyszących i niesłyszących. Zajęcia te prowadzone są w języku migowym przez osoby mające doświadczenie w edukacji surdopedagogicznej. W czasie zajęć wykorzystuje się różne materiały edukacyjne, które urozmaicają lekcję, jak również ułatwiają przyswojenie materiału przez uczniów. Wszystkie lekcje konsultowane były z metodykiem nauczania specjalnego oraz są zgodne z programem nauczania przewidzianym dla poszczególnych szkół.

    Uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych zapraszamy na lekcję pt. Z wizytą u króla, w trakcie której dzieci i młodzież zapoznają się z historią pałacu w Wilanowie, jego mieszkańcami, a także z życiem na XVII-wiecznym dworze szlacheckim. Będą mieli szansę poznać całą rodzinę królewską, jak również niektóre z obyczajów staropolskich.

   Natomiast licealistom proponujemy lekcję pt. Epoka króla Jana III. W czasie lekcji, oprócz uwzględnienia informacji o historii Wilanowa i króla Sobieskiego, poruszone będą kwestie XVII-wiecznej kultury i sztuki. Uczniowie poznają najbardziej charakterystyczne typy malarstwa i architektury, dowiedzą się o najciekawszych obiektach barokowych zarówno z Polski, jak i Europy. Poznają także specyficzne cechy kultury sarmackiej, z tak typowymi elementami jak strój, dworek, obyczaje.
 
Lekcje odbywają się od poniedziałku do piątku w godzinach pracy Muzeum.

Koszt lekcji: 9 zł od osoby + 60 zł od grupy. Grupa może liczyć do 15 osób.

Informacje i zapisy:

Dział Edukacji

Muzeum Pałacu w Wilanowie

tel. 22 842 81 01 w. 156

e-mail: edu-wilanow@o2.pl

http://www.wilanow-palac.pl


Spektakl teatralny "Szopka" z tłumaczeniem na język migowy

W dniu 30 listopada, o godzinie 15.00 zapraszamy wszystkie dzieci wraz z opiekunami i rodzicami na spektakl teatralny "Szopka" z tłumaczeniem na język migowy (PJM).


Spektakl  odbędzie się w teatrze w Starej ProchoFFnii przy ul. Bolesć 2 w Warszawie



Zapisy i rezerwacje:

info@teatrkonsekwentny.pl

tel.kom.  504 266 063 W treści maila prosimy podać imię i nazwisko dziecka oraz ilość osób.

Wejście na spektakl jest bezpłatny w ramach projektu "Usłyszeć teatr"


Zapraszamy

  JĂŞzyk polski w szkołach
Post pewnie okaże się kontrowersyjny więc proszę- bez agresji w stosunku do mnie.

Zastanawiałem sie ostatnio nad tym, czy w szkołach średnich jeszcze w ogóle s ą lekcje języka polskiego. Na zajęciach omawiamy lektury w 90% napisane staropolszczyzn ą lub jak ą ś gwar ą, których sensu czytania doszukuję się do dzi ś i wnioskuję, iż jest to tylko strata czasu. Ja jako człowiek chyl ący się ku naukom ścisłym mam- brzydko mówi ąc- gdzie ś przygody Boryny i jego niewiernego syna Antosia; czy też jakie ś niepotrzebne nikomu opisy przyrody pani Orzeszkowej- tracę tylko czas i siły na czytanie tych pierdów. Przerabiamy wiersze, w których często trudno się doszuka Ś wyrazu, który można by było uży Ś w normalnej komuniakcji. Połowę punktów na pisemnej maturze z "języka polskiego" dostajemy za omówienie zagadnienia zwi ązanego z lektur ą (i traf w model odpowiedzi). Coraz czę ściej jest też tak, że na polskim zajmujemy się omawianiem historii, malarstwa, rze źby itp.... W tym wszystkim brakuje mi jako ś tego J ŠZYKA POLSKIEGO, którego zdaje się tak samo uczymy się na matematyce jak i na "polskim". Przecież przedmiot ten nie nazywa się tak jak się nazywa bez powodu.

Proponowałbym zmianę nazwy z "język polski" na "literatura". Wywalenie połowy bezsensownych lektur z podstawy programowej (kto z Was pamięta o czym był Konrad Wallenrod i Nie-boska komedia ręka do góry- ja juz zapomniałem). Wprowadzenie elementów gramatyki, oraz zaję Ś poprawnej polszczyzny, tak żebym sam nie robił błędów i żeby redaktory, nauczycielowie i inne polityki w ko ącu nauczyli sie poprawinie czyta Ś daty i mówi Ś, a nie, że co chwila w TTM słyszę: rok dwutysięczny drugi, śeroda, dwudziesty lipiec. Polacy powoli zapominaj ą jak się mówi przez wła śnie brak nauki poprawno ści językowej, bo lepiej omawia Ś tristana i izolde...

teraz rozpęta się kolejna burza, no ale trudno
  Pomoc w wyborze materialow do ustnej matury z polskiego
Moj temat: Artystyczne interpretacje zdarzen historycznych w literaturze i malarstwie. Zanalizuj i porownaj wybrane dziela. Prosze o zasugerowanie jakis utworow badz dziel, ktorych moglbym uzyc do zrobienia prezentacji. Z gory bardzo dziekuje:)
  Nasz Janów i okolice (Pikno ta naszo historia)
piszcie co wiecie o naszej dzielnicy

Janów (Janów Śląski) - dawniej samodzielna gmina, od 1951 część Katowic, obecnie wraz z osiedlem Nikiszowiec tworzy dzielnicę Janów - Nikiszowiec.

Nazwa Janów pochodzi od jednego z właścicieli ziem Jana Krzysztofa Mieroszewskiego. W latach 1694 - 1755, gdy te ziemie należały do niego, teren ten przeżył znaczny rozkwit. Na początku XVIII w. na prawym brzegu Boliny wybudowano folwark, nazwany od imienia swego założyciela Janowcem. Nowo założony folwark dał początek powstałej obok osadzie, dla której utarła się nazwa Janów. Głównym zakładem pracy w Janowie jest KWK Wieczorek.

staro mapa Jonowa
http://upload.wikimedia.o..._Stara_mapa.JPG

****

Teofil Ociepka (ur. 22 kwietnia 1891 w Janowie Śląskim, zm. 15 stycznia 1978 w Bydgoszczy) - malarz samouk - prymitywista; teozof - jeden z przywódców janowskiej gminy okultystycznej, za sprawą mistrza Filipa Hohmana, został członkiem Loży Różokrzyżowców. Uzyskał status mistrza nauk tajemnych. Z zawodu górnik, pracował w kopalni "Giesche"{obecnie "Wieczorek"}. Zasłynął zwłaszcza jako malarz. Malować zaczął około 1927 r. z polecenia i namowy Hohmana. Jego prace to moralizatorskie i symboliczne dzieła nawiązujące do baśni, legend, życia górników oraz litereatury okultystycznej. Charakteryzują się bogactwem wyobraźni i jaskrawą, bogatą kolorystyką. Obok Nikifora najbardziej znany Polski reprezentant prymitywizmu; Jego twórczość osiągnęła światowe uznanie.

W 1946 r. założył koło plastyczne przy Domu Kultury KWK "Wieczorek" na bazie którego, w latach pięćdziesiątych zaczęła działać grupa utalentowanych twórców malarzy-amatorów. Grupa zwana od miejsca jej powstania Grupą Janowską lub też formalnie nazywana Koło Malarzy Nieprofesjonalnych.

autoportret T.Ociepki
http://upload.wikimedia.o...Autoportret.jpg
  Górki Zachodnie "77
Info od organizatora:

OGÓLNOPOLSKI FESTIWAL PIEŚNI O MORZU w Wejherowie
Założenia i cele Festiwalu:

* upowszechnianie wśród społeczeństwa wartościowych artystycznie i ideowo utworów ukazujących tematykę marynistyczną i kaszubską, sławiących trud ludzi morza, nawiązujących do chlubnej tradycji polskiej myśli marynistycznej,
* popularyzacja polskiej i obcej twórczości chóralnej różnych epok,
* zainteresowanie środowisk kompozytorskich tematyką marynistyczną,
* rozwijanie współpracy międzynarodowej tematyką marynistyczną,
* rozwijanie współpracy międzynarodowej oraz popularyzacja twórczości muzycznej krajów nadbałtyckich poprzez prezentację zaproszonych zespołów zagranicznych,
* zaprezentowanie osiągnięć amatorskiego ruchu artystycznego.

W ramach festiwalu odbywa się konkurs chórów przeprowadzany w czterech kategoriach (regulamin prześlemy w najbliższym czasie), oraz koncerty i spotkania z udziałem zespołów uczestniczących w festiwalu.

Z HISTORII FESTIWALU:
Kultura Kaszub jest bogata i różnorodna. Tradycje amatorskich zjazdów śpiewaczych na Kaszubach sięgają czasów panowania pruskiego.

W latach 60 - tych postanowiono dawnym zjazdom braci śpiewaczej nadać bardziej współczesną formę i charakter. Tak doszło do zorganizowania pierwszego Festiwalu Pieśni o Morzu, który odbył się 29.05.1966 r.

Od roku 1972 festiwal dotąd będący imprezą o zasięgu wojewódzkim, przerodził się w Ogólnopolski Festiwal Pieśni o Morzu. Jest organizowany co dwa lata.
Każdorazowo rozpoczyna się sygnałem muzycznym skomponowanym przez Henryka Jabłońskiego.

Głównym trofeum festiwalu jest statuetka "Złocistego żagla" i nagroda pieniężna. Oprócz konkursu chórów, festiwalowi towarzyszą liczne koncerty i występy chórów z kraju i zagranicy; a także kaszubskich zespołów regionalnych. Odbywają się sympozja i seminaria, wystawy prac twórców ludowych (rzeźba, malarstwo, haft) oraz kiermasz książek i materiałów nutowych związanych z kulturą Kaszub i Pomorza.
  Ostrołęka 1807 - rekonstrukcja
"Od kilku dni trwają prace przy rekonstrukcji „Bitwy pod Ostrołęką”.
Za plażą miejską w kierunku rzeki Czeczotki wyrosły drewniane domy, na przeciw których postawiono trybunę na ponad 700 miejsc siedzących.
Inscenizacja bitwy odbędzie się w ramach obchodów „Dwusetnej rocznicy utworzenia Księstwa Warszawskiego i przybycia Legionów Dąbrowskiego na Ziemie Polskie”.
Obecnie elementy „pola bitwy”, kiedy nie trwają przy nich prace, są całodobowo pilnowane przez agencję ochrony. Co ciekawe same drewniane budynki, które obecnie powstają, dla lepszego oddania efektu walk, spłoną już w niedzielę.
Szczegółowy program imprezy:
8 września (sobota)
■ od godz. 12.00 - Jarmark historyczny „Na napoleońskim szlaku” Europejskie Dni Dziedzictwa (sobota, niedziela – błonie nad Narwią)
■ godz. 15.00–17.00 - Zwiedzanie biwaku napoleońskiego (błonie nad Narwią)
■ godz. 18.00–19.00 - Przemarsz wojsk ulicami miasta z udziałem Młodzieżowej Orkiestry Dętej OSP w Wyszkowie (plac gen. J. Bema – deptak przy "Kupcu")
■ godz. 19.00–19.30 - Spektakl „Tylża” (scena przy "Kupcu")
■ godz. 19.30–20.00 - Spektakl „Napoleon z nami” (scena przy "Kupcu")
9 września (niedziela)
■ godz. 10.00 - Msza św. w kościele farnym za poległych w kampanii napoleońskiej 1806–1807
■ od godz. 11.00 - Jarmark historyczny „Na napoleońskim szlaku”
■ godz. 11.45–12.00 - Powitanie gości (błonie nad Narwią)
■ godz. 12.00–13.15 - Widowisko historyczne „Bitwa pod Ostrołęką 1807 roku” (błonie nad Narwią)
Obchodom towarzyszą wystawy w Muzeum Kultury Kurpiowskiej przy placu gen. J. Bema 8:
■ Z perspektywy siodła – malarstwo Ludwika Maciąga
Polska chirurgia wojenna 1807–1831"






http://www.moja-ostroleka...88932069,3.html
  Wstyd mi za mój naród.
Wydaje mi się, że w pierwszej kolejności należy oddzielić wizerunek Polaka w innych krajach (głównie zachodnich) od poczucia własnej przynależności narodowej i dumy z niej. Nie widzę powodu, żeby tylko dlatego, że taki Anglik pogardzał Polakami, ja sam miałbym czuć się podobnie. Ja będę doceował o swojej tożsamości narodowej i jej akceptacji, nie ktoś inny. To po pierwsze.

Po drugie, prawdą jest to, co piszecie, że na zachodzie mamy zszarganą opinię. Dlaczego? Na to też już odpowiedzieliście, ale pozwolę sobie to przedstawić zwięźle i synetycznie. Dlatego, że za chlebem i pracą w większości na zachód pojechali ludzie niewykształceni i nie potrafiący sobie w Polsce poradzić czy chociaż znaleźć pracę (mówię w większości, bo oczywiście są wyjątki - np. masowa emigracja zarobkowa lekarzy). Nic dziwnego, że statystyczny Polak na zachodzie to zazwyczaj przedstawiciel "najmniej reprezentywnej części narodu". Karki, Kiepscy, Paździochy - oni w zdecydowanej większości wybyli na szparagi, budowy i mycie szklanek w knajpach. Oni budują obraz Polaka tam. Tylko dlaczego z tego powodu ja mam się gorzej czuć? Moja wina, że wybyli? Moja wina, ze właśnie oni?

Mamy wiele negatywnych cech narodowych, ale nie tylko my. Naszą najgorszą cechą jest odwieczna beznadziejna klasa polityczna. Taką mieliśmy za I Rzeczpospolitej (co przypłaciliśmy rozbiorami), za II, za III, za IV, ktorej w zasadzie nie było i teraz znowu za reaktywowanej III. Klasę, zbudowaną na małostkowych ambicjach poszczególnych działaczy, pozbawionych szerszych horyzontów myślowych i zdolności do wybiegania wzrokiem w przód dalej niż do końca kadencji. "Mąż stanu" rodzi nam się średnio jeden na pokolenie i nawet w elekfcji prezydenckiej pozostaje nam wybor między Kaczorem a Donaldem. To niestety jest prawda, nie jestem z tego dumny, wręcz przeciwnie, jestem tym zrozpaczony. Ale nie zamazuje to cech, i tego, co mamy w tym kraju pięknego i godnego.

Mamy wspaniałą historię (tak, wiem, polska martyrologia). Wiele porażek, owszem, 90% powstań narodowych nieudanych. Ale nikt nam nie odmówi odwagi i bojowości. Mamy wielki wkład w sztukę - genialnych malarzy (Chełmoński, Matejko), kompozytorów (Chopin, Lutosławski, Penderecki), 4 literackie nagrody Nobla. Nasz kraj sam w sobie też piękny, tylko trzeba umieć do dostrzec. Również daje nam perspektywy, ale nie są one podawane na tacy, trzeba na ich realizację samemu zapracować, czasem często. Nie jest u nas ani pięknie, ani łatwo... ale szczerze, wolę ciężko pracować w Polsce jako choćby, państwowy urzędnik, niż żyć sobie spokojnie w niezłych warunkach jako lokaj jakiegoś angielskiego burżuja.
  Smutki życia
Wielki natłok zajęć, ledwie wyrabiam na zakrętach i ledwie mogę złapać oddech:

- Klasa maturalno-dyplomowa, a mimo to mam 44 lekcje w tygodniu.
- Codziennie na rano (nie wysypiam się) i minimum 8 lekcji dziennie.
- Korki z Angielskiego, muszę na drugi koniec miasta zasuwać.
- Fakultety z Historii Sztuki w jeden dzień po lekcjach - 3 godziny zegarowe i wracam o 20:00 do chaty.
- Robię prawo jazdy, raz albo dwa razy w tygodniu po lekcjach - wracam o 20:00 do chaty.
- Poniedziałki są najgorsze, bo 10 lekcji na stojąco... gdy wracam wieczorem to czuję się jak bura suka xDDDD
- Facet od polskiego nic nie uczy nas prawie do matury, jesteśmy do tyłu z programem mimo że to jest szkoła 4-letnia... Połowa drugiej klasy i cała trzecia (czyli 1,5 roku) zmarnowana na romantyzm - to jego ulubiona epoka i w ogóle on sam jak romantyk xD
- Mimo przeładowania programowego i czasowego mamy bardzo dużo zadawane do domu (najwięcej z polskiego).
- Każdy nauczyciel myśli, że jego przedmiot jest najważniejszy.
- Nie mogę przeboleć, że musimy się uczyć bzdur które do niczego nam się w życiu nie przydadzą i nie zdajemy tego na maturze (np. matma, historia, religia, przedsiębiorczość), rozumiem, że we wcześniejszych klasach mogłyby być, ale nie w maturalno-dyplomowej ;/
- Z matmy caluteńka klasa - dosłownie wszyscy - mają po jednej, gołej kosie ze sprawdzianu :)
- Niedługo dojdą nam jeszcze fakultety z rysunku i malarstwa... w soboty ^^ od 9 rano - 5 godzin, (będę się tylko wysypiał z soboty na niedzielę) :)
-Coś czuję, że będzie niezły sajgon, bo koniec semestru w grudniu a my mamy mało ocen xD
- Coś czuję, że z dyplomem ledwo wyrobimy, bo jak na razie to każą nam kończyć nie wiadomo po co prace z zeszłego roku =_=' Trzeba będzie zostawać w szkole do nocy xD
- Już sobie wyobrażam co to będzie jak jeszcze przyjdzie nam robić dekorację na studniówkę... wtedy to już chyba będziemy nocować w szkole xD

Słodko ^.^
  Jasminum (2006)
------------------------------------------------------------



Data premiery: 2006-05-05(Polska),2006-04-26 (Świat)
Produkcja: Polska
Gatunek: Komedia obycz.

Reżyseria: Jan Jakub Kolski
Scenariusz: Jan Jakub Kolski



Dziejące się współcześnie "Jasminum" (łacińska nazwa jaśminu) opowiada historię tajemniczą i magiczną, pełną zmysłowych zapachów, wypełnioną szczególnym światłem jakie roztacza wokół siebie miłość.
Klasztor, w którym toczy się akcja filmu, nie różniłby się od innych, gdyby nie fakt, że trzech mieszkających tam zakonników posiada pewną niezwykłą cechę. Każdy z nich pachnie innym, owocowym zapachem: jeden czeremchą, drugi czereśnią, a trzeci śliwą, a zapachy te mają szczególne właściwości.
Pewnego dnia do klasztoru przyjeżdża młoda konserwatorka malarstwa, która otrzymuje zlecenie odnowienia tamtejszych obrazów. Natasza pojawia się w Jaśminowie wraz ze swoją 5-letnią córką Gienią. Urok i dociekliwość dziewczynki wprowadzają wiele zamętu w spokojne dotąd życie mnichów. W tej historii i ludzie i budynki i zapachy mają swoje tajemnice.



Adam Ferency: Ojciec Kleofas
Grażyna Błęcka-Kolska: Natasza
Cezary Łukaszewicz: Młody brat Czeremcha
Krzysztof Globisz: Burmistrz
Remigiusz Kubiak: Kucharz
Janusz Gajos: Brat Zdrówko
Franciszek Pieczka: Święty Roch
Wojciech Solarz: Brat furtian
Wiktoria Gąsiewska: Gienia
Grzegorz Damięcki: Brat Śliwa
Bogusław Linda: Aktor Zeman
Marek Kasprzyk: Adorator
Marta Dąbrowska: Anielica
Krzysztof Pieczyński: Brat Czeremcha
Ferdynand Matysik: Teofil

------------------------------------------------------------
  Grunwald - Ruiny Kaplicy Pobitewnej
Widzę, że teoria o UFO zyskuje swoich zwolenników.
Z pamięci ale o ile wiem z tego co czytałam (nie wiem na ile wiarygodne opracowania ale ponoć oparte na dokumentach) to kaplica po pierwszej z bitew stała do wojny głodowej, kiedy przechodzące wojska polskie ją zrujnowały. Potem ją znowu odbudowano i do końca XV wieku zdaje się czy nawet jeszcze w XVI (ale nie mam pamięci do dat) w niej odprawiano msze (nawet jakieś cuda się mały dziać czy coś), a potem nie pamiętam co się z nią stało.
W każdym razie sto lat to wcale nie tak malutko...
Po drugie jest jeszcze kwestia tzw. przerwania ciągłości kulturowej na tych ziemiach w wieku XVI. Dziwne ale jak się zdaje prawdziwe (jako że historia w naszym rozumieniu prowadzenia badań wyewoluowała dopiero gdzieś w XIX stuleciu), że po sekularyzacji Prus i wyniesieniu się stamtąd zakonników wiele budowli pokrzyżackich w tym zamków zostało opuszczonych. Już w pierwszej połowie XV wieku zaczęły one obrastać bardziej w legendy niż przekazywane sobie ustnie dane faktograficzne, a ktoś z piszących w końcu XVI wieku list wspominał np. że w jakimś zamku na mazurach są jakieś cele pod kaplicą pewnie do trzymania więźniów ale nie wiadomo, bo pamięć ludzka się zatarła.
Ot, norma, minęły dwa pokolenia i o wydarzeniach zapomniano, jak o ginących zawodach albo o technologii malarstwa w wieku XVIII... Drugi taki moment nastąpił na przełomie wieków XVIII-XIX a kolejny dzieje się teraz - mimo postępu badań naukowych tracimy bezpowrotnie wyobrażenie o trybie życia ludzi z początku wieku XX.
Normalna kolej rzeczy, żadne dziwo niestety.

P.S. Rybka na kamieniu jest niesamowita!
P.S.2 Ale ja inteligentna jestem. Właśnie przeczytałam tabliczkę przy kaplicy na foto. No, przynajmniej się zgadza.
  Śmierć Prezydenta

Łaku napisał/a:

trudno mówić o tym że to partia była narzedziem pomocniczym państwa skoro partia to cała ludność bez niemowlaków i wiejskich przygłupów.
Liczebnbość partii nie musi mieć związku z wpływem na instytucję państwa. Mussolini był statolatrystą i wszystkie działania tłumaczył kierowaniem się sprawami państwa - nawet nie narodu ani partii. Chociaż w społeczeństwie partia faszystowska miała ggromne znaczenie. Ale - to chyba tylko semantyczne rozważania.

Łaku napisał/a:

choć Niewiadomski nie był członkiem żadnej partii to ówczesna prawica narodowa kreowała go niemal na bohatera narodowego. Czynnie przyłączył się do tgo Kościół Katolicki gdzie odprawiono msze za dusze tego mordercy
Akurat Kościół był co do tego podzielony. w wielu kościołach odprawiano msze za duszę Niewiadomskiego, ale niektórzy hierarchowie przypominali o przykazaniu "nie zabijaj". A endecja, mimo że Niewiadomski był jej sympatykiem, była ostatnim ugrupowaniem politycznym, które mogło być zainteresowane fizyczną likwidacją osoby Narutowicza - bo wtedy endecy musieliby się liczyć z zemstą PPS i odsunięciem ich na margines.
Co do Niewiadomskiego, to można jeszcze przypomnieć, że był on jednym z najlepszych malarzy swoich czasów i uznanym wykładowcą i krytykiem sztuki, a w wieku 51 lat zgłosił się na front, żeby walczyć z bolszewikami - a mimo to historia zapamiętała go wyłącznie jako zabójcę prezydenta.

Łaku napisał/a:

wypowiadali się o Narutowicz "żydoski elekt",
Chodziło tu o to, że gdyby prezydenta wybierali wyłącznie Polacy, to wybraliby hrabiego Maurycego Zamojskiego - a ponieważ przeważyły głosy Klubu Mniejszości Narodowych - wybrano Narutowicza. Wielu ludzi odebrało to jako hańbę dla Polski - a ze strony Narutowicza również to, że przyjął wybór; sam Niewiadomski mówił zresztą, że gdyby Narutowicz nie przyjął wyboru, to on by go nie zabił - chociaż ja oczywiście nie usprawiedliwiam zabicia go.

Łaku napisał/a:

Nawet wysunięto wniosek o jego ułaskawienie
Co i tak nie miałoby sensu, bo Niewiadomski sam zażądał dla siebie kary śmierci. A wcześniej, zaraz po zabiciu Narutowicza, specjalnie dał się złapać policji, mimo że mógł uciec.
  Najlepszy [waszym zdaniem] przedmiot w szkole
Najbardziej lubię język polski, angielski, historię i malarstwo oczywiście. (:
  [10-19.07.2006] Ogólnopolski Plener Malarski - Brzeg 2006
Dziś dwudziestu malarzy rusza w miasto

- Tutaj z każdego kąta wychodzi historia - zachwycają się Czescy artyści, którzy przyjechali do Brzegu.

Przygotowania do pierwszego Międzynarodowego Pleneru Malarskiego trwały cały weekend. Artyści z Czech na razie chodzą po mieście z blokami papieru w dłoniach, przyglądają się uliczkom i zakamarkom, i szkicują te najciekawsze. A malarze z Polski przygotowują ogromne płyty, dwa metry na metr, na których wszyscy przez tydzień będą malować Brzeg.

- Mamy jeszcze czas, najpierw trzeba poczuć klimat i uchwycić duszę miasta - tłumaczy Kveta Makovská, która w rodzinnym Beroun prowadzi galerię ceramiki. - Wiemy już, gdzie są supermarkety, teraz czas na zabytki - żartują Czesi. Pejzażysta Viktor Žabinsky już w sobotę chwalił Zamek Piastów Śląskich, a Jana Skořepová, malarka i rzeźbiarka, nie mogła się jeszcze zdecydować, co namaluje.

- Brzeg jest piękny, ale zapomniany - uważa Wojciech Janczyk, który przeprowadził się tu sześć lat temu. - Dobrze, żeby plener ożywił miasto. Chciałbym, by ta impreza nabrała takiej rangi, jak choćby Jazz nad Odrą. A może nawet będziemy tu mieli swój Kazimierz? - ma nadzieję.

Plener trwa w ramach Festiwalu Kultur i zakończy się dwudniowym średniowiecznym jarmarkiem w centrum Brzegu, w najbliższą sobotę i niedzielę. Gotowe prace będą wisiały na ratuszowych krużgankach. Galeria Sztuki Współczesnej i Brzeskie Centrum Kultury szykują jeszcze jedną atrakcję:
- Przez całą noc, z 22 na 23 lipca, prace na ratuszu będą podświetlone - zdradza Tomasz Fronckiewicz, kierownik galerii. Ale póki co, przed artystami pracowity tydzień. Można podpatrywać ich przy pracy. - Nam to zupełnie nie przeszkadza, zapraszamy - dodają malarze.

Źródło :
NTO
  Pomocy! Pilne! Rozprawa we wtorek!
Podstawową definicją słowa "replika" jest to iż nie jest to "kopia". Replika oznacza przedmiot podobny zewnętrznie i podobny funkcjonalnie. Najbardziej słowo replika pasuje do replik samochodów. Tam nie ma problemów. Kształt nadwozia z lat 30-tych a silnik od samochodu współczesnego BMW. Replika ma być podobna do typoszeregu i koniec. Widzimy samochód ze 100-u metrów podobny do Alfa-Romeo z roku 1938. Podchodzimy bliżej i okazuje się ,że jest to replika. Czyli jest to samochód wyprodukowany w miarę współcześnie wg technologii współczesnej z wyposażeniem współczesnym ale wyglądający jak samochód z przed pół wieku. To samo jest z replikamą karabinu. Ma tylko wyglądać na podobny do historycznych pierwowzorów i być podobnie funkcjonalny jak pierwowzory. I to, że w naszych karabinach nie ma zamaskowanego UZI jednostrzałowego świadczy tylko o naszym bardzo poważnym podejściu do tematu. Słowo reprodukcja oznacza to samo co replika, z tym że w naszym języku przywarło do malarstwa. Ale też oznacza produkt: podobny, naśladujący, wyglądający prawie tak samo, dający podobne odczucia wizualne. W replice karabinu nie jest istotne : w która stronę idą słoje kolby, kaliber 0,45 czy 0,43, gwint M5 czy gwint calowy N12. Repliką karabinu nas interesującego jest karabin mający kurek i ładowany amunicją nie podpadającą pod ustawę, czyli rozdzielnie ładowany. Przy wystrzale ma być słup ognia, smród siarki i kłęby dymu. A to, że smród siarki będzie rozpylany z elektronicznego dozownika to nieistotne. Słowo "replika" jest jeznoznaczne i musi być traktowane jak pewnik. Czym replika jest bliższa oryginału, tym bardziej przestaje być replika tylko staje się kopią. Czym replika przestaje być funkcjonalną tym bardziej staje się atrapą. Język Polski pisany jest jeden, tak jak kolor biały jest jeden. W ustawie jest mowa o replikach broni przed 1850r a nie o replikach konkretnych modeli.
Natomiast to , że mamy repliki konkretnych modeli broni, wynika tylko z oferty handlowej producentów i naszej chęci do posiadania bardzo podobnego karabinu do ryginału.
  Polskie malarstwo historyczne
http://www.wawel.net/malarstwo.htm Oprócz krótkich biografii każdego malarza, klikając na znajdujące się pod nimi palety z farbami zobaczymy poszczególne obrazy namalowane przez danych twórców.
  Noc muzeów 2008
Noc Muzeów

Muzeum Okręgowe w Rzeszowie zaprasza na NOC MUZEÓW 17 maja 2008 r. od godz. 19.00 do 01.00. Wstęp bezpłatny. Impreza zrealizowana przy pomocy Gminy Miasta Rzeszów.

Program specjalny przygotowany na NOC MUZEÓW:

Muzeum Okręgowe - Gmach Główny
godz. 19.00 - 01.00

- Wystawa „Odkopana przeszłość - pradzieje Polski południowo-wschodniej” (nowa, multimedialna ekspozycja stała),
- Wystawa „Topole nad wodą. Pejzaże Jana Stanisławskiego”,
- Wystawa „Dawna broń w zbiorach Muzeum Okręgowego w Rzeszowie” (od XVII do XIX w.),
godz. 18.00 - 19.30

- Pokazy starć zbrojnych na przestrzeni dziejów:
- Grupa „Rzeszowscy Barbarzyńcy” (II - III w.),
- Drużyna Wojów Słowian i Wikingów „Dzikie Kły- Gullinbrusti” (wczesne średniowiecze IX- XI w.),
- Zakon Rycerzy Boju Dnia Ostatniego (od połowy XIII w. do pierwszego ćwierćwiecza XV w.),
- Trzeci Najemny Oddział Piechoty Japońskiej (XV- XVI w.),
godz. 20.00 - 21.00

- Koncert fortepianowy pianisty i kompozytora Marcina Dominika Głucha. Przed koncertem odbędzie się wręczenie Honorowych Tytułów Przyjaciel Muzeum.
godz. 22.00 - 23.30

- Koncert Gwiazdy Wieczoru - Grzegorza Turnaua (wejście na wirydarz o godzinie 21.00).
godz. 19.00 - 01.00

- Kiermasz wydawnictw (promocja 25 %) i gadżetów muzealnych.

Muzeum Etnograficzne
godz. 19.00 - 01.00

- Wystawa „Na co dzień i od święta. Odzież i stroje w społecznościach wiejskich w Rzeszowskiem w XIX i XX w.” (nowa, multimedialna ekspozycja stała),
godz. 18.00 - 01.00

- Wystawa Arama Shakbazyana „Kaukaskie echa - obrazy w miedzi” (z oprawą muzyczną).

Muzeum Historii Miasta Rzeszowa
godz. 19.00 - 01.00

- „Dawny Rzeszów w obiektywie Edwarda Janusza” - prezentacja kolejnej partii zakonserwowanych w 2007 r. negatywów szklanych Zakładu E. Janusza (pokaz cykliczny).

Muzeum Diecezjalne
godz. 19.00 - 01.00

- Pokaz Mszału z roku 1483 wykonanego na zamówienie Jana Rzeszowskiego - biskupa krakowskiego (żyjącego w latach 1411- 1488). Prezentacja gotyckich figur (szkoła śląska, 1510, po pełnej konserwacji). Stała ekspozycja sztuki sakralnej.

Podziemna Trasa Turystyczna
godz. 19.00 do 1.00
- zwiedzanie bezpłatne - grupy po 15 osób, wejście co 20 min.

Cały czas czynne będą wszystkie wystawy stałe w Gmachu Głównym - „Galeria Dąmbskich”, „Galeria Malarstwa Polskiego”, „Czyn zbrojny żołnierza polskiego 1914- 1945”, w Muzeum Etnograficznym - „Dawna rzeźba ludowa”,

w Muzeum Historii Miasta Rzeszowa - „Sześć wieków miasta Rzeszowa”.
  Skarbnick
"Dadaizm

Literatura, Historia sztuki, Malarstwo, I wojna światowa, Dwudziestolecie międzywojenne

Dadaizm, kierunek w plastyce i literaturze, rozwijający się w latach 1915-1922, zapoczątkowany w Zurychu przez emigrantów wojennych grupujących się wokół czasopisma Cabaret de Voltaire.

Główni przedstawiciele: T. Tzara, F. Picabia, M. Duchamp, H. Arp, M. Ernst, K. Schwitters.

Artyści ci uznali, że cywilizacja europejska i układ społeczny zostały skompromitowane przez bezsens wojny. Stąd ich negacja estetyzmu, prowokacyjny, mistyfikacyjny, a niekiedy obraźliwy, charakter wystaw i zdarzeń artystycznych, np. wygaszenie świateł podczas zapowiedzianego kongresu z udziałem Ch. Chaplina, wystawienie muszli klozetowej Duchampa, eksponowanie reprodukcji najsłynniejszych obrazów z wulgarnymi zniekształceniami.

Ruch dadaistyczny znalazł podatny grunt w Niemczech oraz we Francji, gdzie był kontynuowany przez surrealistów.

Nazwa pochodzi od słowa "dada" - przypadkowo wybranego ze słownika Larousse'a, w języku dzieci oznaczającego konika lub zabawkę."

"Cummings Edward Estlin

Literatura, Ameryka Północna, Stany Zjednoczone, XIX i początek XX w., I wojna światowa

Cummings Edward Estlin (1894-1962), amerykański poeta, powieściopisarz i dramaturg, podpisujący się jako e.e. cummings. Absolwent Uniwersytetu Harvarda, po ukończeniu nauki rozpoczął w 1917 służbę w amerykańskim korpusie sanitarnym we Francji. Posądzony o ujawnienie tajemnic wojskowych, spędził 3 miesiące w więzieniu. Wspomnienia z tego okresu posłużyły mu jako materiał do napisanej w formie pamiętnika powieści Ogromna sala (1922).

Zadebiutował zbiorem poezji Tulipany i kominy (1923), inspirowanym twórczością dadaistów i G. Apollinaire’a, z którego poezją zetknął się podczas pobytu w Paryżu w latach 1920-1924. Opublikował następnie: & (1925), jest 5 (1926), ViVa (1931), Bez podziękowań (1935) oraz 1/20 (1936).

Eksperymentator w dziedzinie poezji, wprowadzał do swoich utworów wiele neologizmów, burzył zasady interpunkcji, rozbijał grupy wyrazowe, rozstawiał litery i cyfry, układał wiersze w projektowanych przez siebie układach typograficznych. W dziedzinie tematyki pozostał tradycjonalistą - buntował się przeciw drobnomieszczaństwu i purytańskim ograniczeniom, afirmując miłość, erotyzm, młodość i sztukę.

Na dorobek sceniczny składają się: ekspresjonistyczna tragikomedia Him (1927), libretto baletowe Tom (1925) i dramat alegoryczny Santa Claus (1946). Eksperymentalna twórczość uczyniła z niego czołowego przedstawiciela skrajnie nowatorskiego nurtu w poezji amerykańskiej. W literaturze polskiej podobną rolę odegrał M. Białoszewski."
  Maturzyści 2008/2009- łączmy się!
język polski, język angielski, historia (podstawowe) i wos (rozszerzony). Temat prezentacji: "Przedstaw wizerunek żołnierza w literaturze i malarstwie XIX i XXw na wybranych przykładach". Studia? nie wiem jeszcze, ale temat na narzekanie jest obok
  Waldemar Łysiak
zaczęłam do MW. Dzięki tej książce zainteresowałam się choć trochę malarstwem. Stąd do tej pory miłość do Boscha, Dalego... Potem był Flet z mandragory - do dziś mam ochotę zabić siostrę, która gdzieś zgubiła tę powieść. Zwłaszcza jak później Łysiak ją napisał raz jeszcze od początku. Nie wiem, czy kiedykolwiek dane mi będzie posiadać obie wersje. Cykl napoleoński sprawił, że zainteresowałam się postacią małego cesarza. Asfaltowy saloon - spodobał mi się acz bez zachwytów. Jakoś tak jestem programowo antyamerykańska.
Ja choruję nieco na Malarstwo Białego Człowieka - ale cena jest na razie zaporowa. Chyba jednak się przemogę i zacznę kupować po jednym tomie. To niewątpliwie ozdoba półki pod każdym względem.
Flet Z Mandragory miałem przyjemność czytać w obydwu wersjach. Jeśli ktoś nie wie - fabuła niczym się nie różni zarówno w jednej, jak i drugiej. Tu nie było żadnych zmian. Tyle że Łysiak w kolejnym wydaniu zmienił mimo to każde zdanie.
Asfaltowy Saloon uwielbiam, bo z kolei jestem proamerykański - jeśli chodzi o tamtejszą kulturę i historię.

W MW i bodajże we Francuskiej Ścieżce oraz Wyspach Bezludnych odrzucały mnie - podobnie, jak w jego fabułach - oniryczne odjazdy. Nie cierpię takich zabiegów i psują mi one humor przy czytaniu (ukrzyżować go za te "odjazdy" w STATKU)
Potem znudzona na zajęciach z ekonomii pożyczyłam od kolegi Najwyższy Czas! i poczytałam parę felietonyów czy innych artów Łysiaka i jakoś tak odrzuciło mnie od niego. Choć zasadniczo staram się oddzielać dzieło od twórcy. Więc może kiedyś wrócę.
Mnie jego poglądy też czasami odrzucają - choć bez wątpienia jedno trzeba o Łysiaku napisać. Jest konsekwentny, nie podlizuje się nikomu, przenikliwy i bezkompromisowy. Czego skarlała pod każdym względem elyta yntelektualna RP nie może zdzierżyć. I nie lubi z nim dyskutować - zresztą... 'przecież skoro "tacy ludzie jak..." uważają, że coś jest nieładne, to już jesteśmy zwolnieni od krytycznego myślenia' Taki sposób rozumowania określa polskiego inteligenta zapatrzonego w nadmuchane autorytety medialne. A Łysiak właśnie idzie pod prąd takiemu myśleniu. Za to go cenię, choć nie zawsze się zgadzam.

A, byłabym zapomniała o jednej jeszcze rzeczy, która mnie odrzuciła od kupowania jego książek - swojego czasu ich ceny jak na moja kieszeń były mocno zaporowe. A potem były już inne książki i nie pamiętałam już o Łysiaku.
Do tej pory cena jego książki w księgarni rzadko schodzi poniżej 40 zł. Stąd też i MBC tak długo nieobecne u mnie na półce. A zasadzam się jeszcze na EMPIREUM, czyli "przechadzkę" po skarbach Łysiaka.
  Centrum Kultury Społecznej


Sasnal w CKS!

Pierwszym wydarzeniem w nowo otwartym centrum jest wystawa prac wybitnego współczesnego polskiego malarza - Wilhelma Sasnala. Wystawa ma być niejako przeglądem twórczości, która do tej pory nie była pokazywana na wybrzeżu. Na wystawę składają się płótna, oraz rysunki komiksowe.



Sasnal jest wyjątkowym artystą. Bardzo duży wpływ wywierają na niego otaczające nas rzeczywistości, ta codzienna jak i polityczna. Fascynują go współczesna historia, popkultura, muzyka, czy komiks. Sam jest autorem nietylko obrazów, rysuje komiksy, tworzy filmy, ścieżki dźwiękowe, teledyski (szczególnie umiłował sobie taśmę 8 mm.)



Sasnal mówi sam o sobie, że jest typowym realistą. Wszystko to co przedstawia na różnym polu artystycznym bierze się z konkretnych sytuacji, zdarzeń, widoków, książek, internetu, ulicy. Jednocześnie dzięki artystycznym środkom wyrazu możemy dostrzec głębie, odtworzyć emocje danej sytuacji. Obrazy rozgrywają się na innych pokładach świadomości, pomiędzy tym co widać, a pamięcią wzrokową.



Sztuka Sasnala jest polityczna, staje po stronie słabszego dostrzegając w ułomności i niejasności kreatywny potencjał, a w smutnym malarstwie i amatorskich, kręconych z ręki filmach, krytyczną przeciwwagę dla nieustannie i niebezpiecznie rozwijającego się świata.
  Studia
Ja zdaję polski rozszerzony, angielski rozszerzony i podstawową historię. Plan: filologia angielska na UJ. Jeśli się nie dostanę, zostaje mi AP. A temat ustny na polski to prawdopodobnie impresjonizm w literaturze, malarstwie i muzyce.
  Klub filmowy - W centrum Uwagi - Rozkład jazdy na Czerwiec
W każdy poniedziałek o godzinie 20:00 kino Centrum zaprasza na klub filmowy "W centrum uwagi"

Bilety :
Normalny - 14zł
Studencki - 11zl
W karnecie - 9zl

12 czerwiec
"W RYTMIE SERCA" reż. Jacques Audiard (Francja)
dramat

28-letni Tom prowadzi życie, które można określić mianem przestępczego. Idzie tym samym w ślady ojca, który dorobił się na nieczystych transakcjach nieruchomościami. Pewnego dnia przypadkowe spotkanie skłania go do rozpoczęcia nauki gry na fortepianie (jego matka była pianistką). Tom przeczuwa, że być może to jego ostatnia okazja wzięcia życia we własne ręce. Pragnienie bycia lepszym człowiekiem oznacza też łaknienie prawdziwej miłości. Wtedy na jaw wychodzi jego podejrzana przeszłość. Film oparty na kultowych „Palcach” (1977) Jamesa Tobacka, z Karvey’em Keitelem w roli głównej. Oryginalny dramat łączący dwa niezwykle odmienne światy – podejrzany światek handlu nieruchomościami oraz scenę muzyki klasycznej.

19 czerwiec
"JASMINUM" reż. Jan Jakub Kolski (Polska)
obyczajowy

Dziejące się współcześnie "Jasminum" (łacińska nazwa jaśminu) opowiada historię tajemniczą i magiczną, pełną zmysłowych zapachów, wypełnioną szczególnym światłem jakie roztacza wokół siebie miłość. Klasztor, w którym toczy się akcja filmu, nie różniłby się od innych, gdyby nie fakt, że trzech mieszkających tam zakonników posiada pewną niezwykłą cechę. Każdy z nich pachnie innym, owocowym zapachem: jeden czeremchą, drugi czereśnią, a trzeci śliwą, a zapachy te mają szczególne właściwości... Pewnego dnia do klasztoru przyjeżdża młoda konserwatorka malarstwa, która otrzymuje zlecenie odnowienia tamtejszych obrazów. Natasza pojawia się w Jaśminowie wraz ze swoją 5-letnią córką Gienią. Urok i dociekliwość dziewczynki wprowadzają wiele zamętu w spokojne dotąd życie mnichów… W tej historii i ludzie i budynki i zapachy mają swoje tajemnice.

26 czerwiec
"JAZDA" reż. Jan Sverak (Czechy)
komedia

Dwaj przyjaciele, mężczyźni przed trzydziestka, maja wizje długich wakacji i osiem tysięcy koron w kieszeni. Pieniędzy wystarczy akurat na kupno używanego samochodu bez papierów. Jeszcze tylko uciąć dach i zabawa w road-movie rozpoczęta. Jako że samochód nie ma dokumentów, a nasi bohaterowie boja się utracić własne, jeżdżą po bocznych drogach z dala od uczęszczanych traktów, którymi porusza się większość zmotoryzowanej społeczności. Krętymi drogami, od wioski do wioski zmierzają na południe i wyobrażają sobie, co też może się im przydarzyć. Podczas jednego postoju zabierają dziewczynę, która wygląda na smutna i w dodatku zbiera swoja bieliznę rozrzucona po rowach...
  Ojciec Swiety powiedzial...
Papiez Jan Pawel II w czasie pobytu na Górze Sw. Anny powiedzial do
wiernych: "I dlatego dzisiaj droga mojego pielgrzymowania prowadzi przez
Wroclaw, gdzie czcilismy Swieta Jadwige, córke narodu niemieckiego, a
równoczesnie wielka matke polskich Piastów na przelomie XII i XIII stulecia
(...) Starajcie sie czerpac równiez pojednanie: przede wszystkim coraz
glebsze z Bogiem samym w Jezusie Chrystusie i za sprawa Ducha Swietego,
równoczesnie zas pojednanie z ludzmi, bliskimi i dalekimi - obecnymi na tej
ziemi i nieobecnymi. Ziemia ta bowiem wciaz potrzebuje wielorakiego
pojednania, jak o tym juz dzis mówilem we Wroclawiu, nawiazujac do dziela
Swietej Jadwigi." . .

Przy chrzcie nadano jej imie Hedwig. Urodzila sie okolo 1174 roku. Byla
córka bawarskiego Ksiecia Bertholda VI von Andechs, Margrafa von Istrien i
Herzoga von Meranien oraz matki Agnes von Groitsch z rodu Wettiner
(Wettinów), córki margrabiego Misni (MeiĂźen) Dedona V z Rochlitz. Wychowana
w klasztorze benedyktynskim w Kitzingen. Jako dwunastoletnia dziewczyna
zostala w 1186 roku wydana za slaskiego ksiecia Henryka I Brodatego. W
Polsce znana jako swieta Jadwiga Slaska.
Urodzila siedmioro dzieci (czworo zmarlo w dziecinstwie), miedzy innymi
Henryka Poboznego, który zginal w 1241 roku, walczac z Tatarami na Legnickim
Polu. Po 22 latach malzenstwa oboje malzonkowie slubowali czystosc. Jadwiga
wraz z mezem zalozyli w 1202 r. klasztor Cysterek w Trzebnicy (podobno
ofiarowala na ten cel wlasny posag). Popierala powstanie dalszych klasztorów
jak i szpitali, miedzy innymi szpitala dla tredowatych w Srodzie Slaskiej. W
1220 r. zlozyla sluby czystosci w zalozonym przez siebie klasztorze w
Trzebnicy. Po odejsciu w 1238 r. jej meza do wiecznosci, zyla przy
klasztorze az do swej smierci w 1243 roku.

Posredniczyla w 1229 roku miedzy mezem a Konradem Mazowieckim w sporze o
senioralny tron krakowski. Z tych tez czasów datuje sie legenda, która mówi
o tym, ze swieta Jadwiga poszla pieszo az do Plocka. W okolicy Olesna
znajduje sie kamien, na którym w czasie wedrówki miala spoczywac. Jest malo
prawdopodobne, by szla pieszo, gdyz jako ksiezniczka byla ciagle otoczona
dworem i wówczas wszystkie osoby z jej otoczenia musialyby równiez podazac
piechota. Brak jest przekazu historycznego na ten temat, ale
najprawdopodobniej jechala konno, co w tamtych czasach bylo normalnym
sposobem podrózowania.

Sprowadzila na Slask zakonników niemieckich, którzy osiedlili sie w Lubiazu
(Leubus). Torowala droge kulturze niemieckiej. Byla dla Polaków i Niemców
prawdziwa matka Slaska. Troszczyla sie o to, by jej najblizsze otoczenie i
sluzba znali podstawowe modlitwy i byli katechizowani przez kapelanów.
Prostych ludzi, najczesciej biednych, którzy gromadzili sie w Trzebnicy dla
otrzymania jalmuzny, zaznajamiala sama lub pilnowala, by czynil to uproszony
kaplan. Uczono modlitwy, dobrego spowiadania sie i w ogóle wszystkiego, co
dotyczy dobra duszy. Podrózujac po Slasku, ksiezna wstepowala do chat
wiesniaczych, aby zaznajamiac z modlitwa i przyjmowaniem sakramentów.

Okoliczna ludnosc przychodzila modlic sie nad jej grobem. Jadwiga zostala
kanonizowana 25 marca 1267 roku w Viterbo. W uroczystosciach podniesienia do
rangi swietej bral udzial papiez Klemens IV. Jej sarkofag ogladac mozna w
kosciele w Trzebnicy. Jeszcze niedawno przed wejsciem do swiatyni wisiala
informacja, iz nie wiadomo skad swieta Jadwiga pochodzi. Po upadku
komunizmu, informacje te zdjeto. W Trzebnicy u grobu odbyly sie koscielne
uroczystosci z okazji 750 lat jej smierci.

Mimo swego ksiazecego pochodzenia, nalozyla na siebie cnote ubóstwa. Dbala o
biednych i chorych. Nazywano ja Matka Ubogich. Jadwiga byla opiekunka
wszystkich poddanych - Slazaków, Polaków i Niemców. Byla symbolem dobroci.
Niemiecka ksiezniczka i polski Piast doprowadzili do tego, ze na Slasku zyli
w zgodzie Slazacy, Czesi, Polacy, Morawianie i Niemcy. To zgodne wspólzycie
przetrwalo setki lat.

Powstaly w 1353 roku "Schlackenwerther Codex" (Kodeks Ostrowski),
ilustrowany 61 miniaturami z jej zycia, zaliczany jest do najcenniejszych
dziel slaskiego malarstwa miniaturowego. Konrad Baumgarten w 1504 roku
drukuje w Breslau (Wroclaw) "Die groĂźe Legende der hl. Frau St. Hedwig"
(Duza legenda sw. Jadwigi).

W czasie kolejnego pobytu Jana Pawla II w Polsce, podniósl w dniu 13 czerwca
1999 r. na oltarze i uczynil blogoslawionymi trzech Slazaków: ojca Alojzego
Ligude z Winowa k. Opola, ojca Józefa Cebule z Malni k. Krapkowic oraz
ksiedza dr Emila Szramka, pralata z Tworek k. Raciborza. Wszyscy trzej
zgineli w obozach koncentracyjnych w czasie ostatniej wojny. Blogoslawiony
Cebula w Mauthausen, pozostali dwaj w Dachau.

(c) Ewald Stefan Pollok - Góra Swietej Anny

  juz w piatek w salonach prasowych "Nasze Morze" - nowy miesiecznik o tematyce morskiej..
juz w piatek w salonach prasowych "Nasze Morze" - nowy miesiecznik o
tematyce morskiej..

W pierwszym numerze _miedzy innymi_:

- usmiechnij sie. jestes w Gdyni | miasto obchodzace w tym roku 80.
urodziny, szykuje sie do kolejnego skoku

- rozmowa o polskiej gospodarce morskiej z premierem Kazimierzem
Marcinkiewiczem

- Pech pod zaglami - Izba Morska bada wypadki na polskim zaglowcu Dar
Mlodziezy

- Daleko od morza - o Dalmorze, najwiekszej niegdys polskiej firmie
polowowej

- Przyjaciele Soldka - reaktywowalo sie towarzystwo przyjacil tego statku

- Morze na warszawskiej gieldzie - Jak sobie radza notowane na warszawskiej
gieldzie firmy zwiazane z gospodarka morska?

- Jak dlugo trwac bedzie hossa na rynku morskich przewozów kontenerowych?

- POCZTÓWKA Z MORZA - cykl shiploversko-historyczny - Najwiekszy z
"Klejnotów Królewny Dagmary" - o pierwszym polskim transatlantyku - Polonia

- o modelarzu ze Slaska

- cykl OBRAZY MORZA - o malarstwie marynistycznym

- Jak na swojej flocie handlowej zarabiaja greccy armatorzy

- Historia i terazniejszosc Kanalu Panamskiego

- Sto dni z maszyna do szycia - Jarek Kaczorowski, zeglarz-zawodowiec,
wspomina najbardziej fascynujace regaty ostatnich lat - The Race 2000.
- Fakty i mity wojny U-bootów

- cykl - MORZE W TV - zapowiedzi najciekawszych programów o morzu
emitowanych na kanalach tematycznych

- Od Kujaw do Warmii - opis statku - nowe masowce Polskiej Zeglugi Morskiej
odwiedzaja Polske i ciesza oko

- jeden z najnowoczesniejszych statków w norweskiej flocie rybackiej
przekazany przez Stocznie Polnocna

- Nowe pomysly i trendy w projektowaniu wspólczesnych holowników portowych

- Plywajace Czernobyle - Rosja zamierza rozpoczac budowe plywajacych
elektrowni atomowych

Już w tym tygodniu - w piątek, 13 stycznia - do punktów sprzedaży Inmedio,
Kolporter oraz salonów EMPiK w całej Polsce trafi miesięcznik "Nasze MORZE",
poświęcony morzu we wszelkich jego aspektach - społecznym, gospodarczym i
technicznym. Tytuł, adresowany do właścicieli i pracowników firm sektora
gospodarki morskiej, menedżerów przemysłu okrętowego, miłośników statków i
czytelników zainteresowanych szeroko rozumianą problematyką morską będzie
nawiązywać do tradycji legendarnego czasopisma "Morze", które ukazywało się
w Polsce od czasów przedwojennych aż do końca lat 90. XX wieku.
Ten jedyny tego rodzaju miesięcznik na rynku przybliży Państwu w sposób
zrozumiały i przystępny związki człowieka z morzem - od historii flot i
budowy statków, poprzez działalność stoczni i portów, zagadnienia transportu
morskiego i żeglugi aż po oceanotechnikę i turystykę morską. Uzupełnieniem i
rozwinięciem treści drukowanych w magazynie będzie dołączana do każdego
wydania płyta VCD, zawierająca materiały filmowe oraz galerie zdjęć,
prezentacje i pokazy slajdów związane z morzem. Co drugi numer czasopisma
będzie także zawierał dodatek ekstra - model statku handlowego zbudowanego w
polskiej stoczni, do sklejenia.
Dobrze Państwu znane "Budownictwo Okrętowe" nie znika z rynku wydawniczego -
staje sie integralną częścią miesięcznika "Nasze MORZE"!
Zachęcamy do lektury!

  Propozycja nowej grupy

nie widzę specjalnego zainteresowania :(
ale skoro powiedziałam już 'a' niech będzie i 'b'

oto zgrubny text przyszłego RFD dla grupy, która nie istnieje na polskich newsach
a IMO powinna (gdzie ja grafik-kura-domowa mam się produkować ?;),
żywię nadzieję, ze Wy również uznacie jej brak za wybitne nieporozumienie
i zobaczycie w niej szansę na naprawdę fajną future.
:o))
Miłego

jednak: pl.hum.sztuka
~~~~~~~~~~~~~~~~
brałam pod uwagę również nazwy:
- twórczość artystyczna
- kreacja
- sztuki-piękne

+ trochę innych zawężeń

_Sztuka_  jednak pomimo gigantycznie szerokiego zakresu znaczeniowego
wydaje się być terminem najbardziej adekwatnym
Zdaje mi się, że należałoby zmodyfikować istniejącą hierarchię do:
pl.hum.sztuka.poezja
pl.hum.sztuka.teatr
pl.hum.sztuka.x-muza

-----------------RFD--(Request for Discussion)------------------
Nazwa grupy: pl.hum.sztuka

Krotki opis: Eviva l'arte!
(licencia: Maciej Hrynczyszyn)

Moderowana: NIE

Opis:
Tematyka dyskusji dotyczy sztuki w najszerszym jej rozumieniu (poza sztuką mięsa)
czyli twórczości artystycznej.
Sztuka to jeden z zasadniczych sposobów uzewnętrzniania zdolności twórczych człowieka - zespół świadomych działań ludzkich, w wyniku
których powstaje przedmiot estetyczny (np. obraz, rzeźba, budowla, film, poezja, utwór literacki, sceniczny bądź muzyczny),
określany mianem dzieła lub dzieła sztuki.
Zakres bardzo szeroki, mogący w przyszłości być ograniczany przez powstawanie nowych podgrup np.:
pl.hum.sztuka.sztuki-plastyczne.grafika
pl.hum.sztuka.sztuki-plastyczne.malarstwo
pl.hum.sztuka.sztuki-plastyczne.rzeźba
pl.hum.sztuka.sztuki-plastyczne.architektura
pl.hum.sztuka.sztuki-plastyczne.rzemiosło-art
pl.hum.sztuka.literatura
pl.hum.sztuka.muzyka
pl.hum.sztuka.historia-sztuki
pl.hum.sztuka.rynek-sztuki
pl.hum.sztuka.wydarzenia
pl.hum.sztuka.warsztat
pl.hum.sztuka.multimedia
pl.hum.sztuka.alternatywne
Założeniem głównym jest multidyscyplinarność tematyki grupy ze względu na charakter sztuki współczesnej w której wszystko ze
wszystkim się przenika i jedynym nadrzędnym kryterium, któremu podlega jest kreacja artystyczna, dlatego dopuszcza się również
zaistnienie tematów zahaczających o nauki ścisłe czy też inne. Niechętnie natomiast widziane są tematy stricte
dyscyplinarne jeśli można je usytuować w już istniejących grupach (poezja, x-muza, teatr)
Grupa ma być miejscem dla: prezentacji (poprzez www), dyskusji, informacji i bezpośredniej kreacji, tak więc znajdzie się tutaj coś
zarówno dla twórcy jak i odbiorcy, profesjonalisty i laika

Oczywiście:
"Do opisu tego 'odgórnie' może zostać doklejona
także mini-etykieta grup pl.* mówiąca o zakazie wysyłania binariów,
spamów, ogłoszeń reklamowych nie związanych ściśle z tematem listy
itp. "

  mieszczanie gdanscy

Z tym brakiem źródeł ikonograficznych do historii średniowiecznego
mieszczaństwa to jednak spora przesada. Zapominamy tu chyba o epitafiach i
nagrobkach (wszelkich scenkach rodzajowych tam wyobrażonych), elementach


        Ile takich masz? (tak z czystej ciekawosci, bo IMO tumba z figuralnymi
przedstawieniami leżała w zasięgu niebiednego panującego księcia, a nie
mieszczanina, choćby i patrycjusza). A gotyckie epitafium nawet o swoim
fundatorze powie raczej niewiele (hint - początki rzeźby portretowej :)
).

gotyckiej sztukaterii na budowlach, w gdańskiej bibliotece PAN na pewno


        Wić roslinna jako źródło do dziejów mieszczanstwa gdanskiego :)) NB
rzeźby gotyckiej w Gdansku jest oględnie mówiąc niewiele :(

znajdą się też jakieś iluminowane inkunabuły z tych czasów. Nie jest to
pewnie źródło wybitnie głębokie, ale na pewno pojemne. No i wniosek, że


Jest. Tyle, że dopiero trzeba udowodnić, że będące do dyspozycji scenki
z życia codziennego (NB liczyłbym zdecydowanie bardziej na malarstwo
sakralne) to sceny z życia mieszczan gdańskich. Bo inaczej będzie to
twierdzenie w rodzaju: "| Władca Piercieni<< wyszedł w Polsce i po
polsku ergo mamy w nim opisane życie w Polsce" :))

trzeba korzystać wyłącznie z muzeów zachodnich i innych miast Hanzy per
analogiam - nie całkowicie słuszny.


AFAIR to w całym moim poscie nie padło ani razu słówko "Hanza".

Mam ponadto głębokie wrażenie, że mylisz gotyk z barokiem.

pozdrawiam

Marcin Wiszowaty

| witam,
| mam do szanownych grupowiczow prosbe. wujasnie o co chodzi. otoz jestem
| studentem II roku historii i na cwiczeniach z sredniowiecznej historii

| pracy. byly 4 mozliwe obszary tematyczne na ktore mozna bylo pisac. ja
| wybralem sobie prace dotyczaca ikonografii, a dokladnie tego co
| sredniowieczne zrodla ikonograficzne mowia o zyciu ludzi i jak sie to ma
| do literatury z tamtych czasow. po dluzszych namyslach wymyslilem sobie
| temat pracy: zycie codzienne mieszczan gdanskich na wybranych
| przykladach sredniowiecznej ikonografii. no i tutaj zaczynaja sie dla
| mnie schody. chodzi o to ze nie mam za bardzo pomyslu na te wybrane
| przyklady. czy jest tu ktos kto zna sie bardziej na temacie i moglby
| mnie wspomoc. za okazana pomoc z gory dziekuje.
| pozdrawiam,
| antoni ruszkowski

| Wiesz, sztuka sredniowieczna operowała głównie gotowymi wzorami
| (niekiedy w formie wzorników zgoła). Dlatego przykładów do twojej pracy
| znaleźć się po prostu nie da. Znajdź sobie jakies przykłądy ilustrujące
| życie codzienne jako takie - jest ich sporo. Mogą być brane wprost z
| gdanskiego Muzeum Narodowego, choć z tego co pamiętam masz tam głównie
| gptyk bardzo późny. NB wisi tam obraz przedstawiający AFAIK budowę
| swiątyni w Jerozolimie z piękymi scenami budowlanymi (ale nie wiem, czy
| nie za późny).

| --
| Maciek Antecki
| http://macieknt.republika.pl/


--
Maciek Antecki
http://macieknt.republika.pl/

  Gdzie może dokształcić się grafik 2D?

Zaloze sie, ze wiecej osob byloby zainteresowanych. Wsrod nich i ja.


No to prosze:

skarbnica linków do magazynów poświeconych projektowaniu, fotografii,
ilustracji i ogólnie sztuce:

http://www.pdf-mags.com/

z tej strony polecam:

http://www.newporker.ru/
http://www.castlemagazine.de/#head2
http://www.candyculture.net/

i wiele wiele innych:)

http://www.illustrationmundo.com/ - strona dla ilustratorów

-------------------------------------------------------------------

Co do ksiażek to polecam książki które są w zasadzie książkami ogólnie
do nauki rysnku i malarstwa - ponieważ to podstawa.

Anatomia
*****   Barcsay - "Antomia dla artystów"
droga ale warta pieniedzy

Jest jeszcze kilka ksiazek do anatomii postaci z bajek - mogę podać
tutuły na zyczenie

:Zasady rysunku:

***** Zasady rysunku realistycznego - Robert Gill
****  Renderign with Pen and Ink - Robet Gill - nie ma polskiej wersji
jezykowej
***   Drawing Realistic Textures In Pencil -J. D. Hillberry -
***    O widzeniu przedmiotów - W. Witwicki
***    Techniki Rysunku - WAiF

Perspektywa

**** Perspektywa w malarstwie - Parramona - WSIP - rok chyba 1984
**** Perspektywa odręczna - Feliks Roliński - stara i bardzo dobra
***  Perspektywa malarska - Bartela - dobra ale ciezka

Ogólnie o malarstwie i rysunku:

*** Rysunek i malarstwo - wskazania dla artystów amatorów
**** Malarstwo - W. Lam
***** Traktat o malarstwie L. Da Vinci - w przekladzie M.Rzepińskiej -
wiele

malarzy:)

Kompozycja i psychofizjologia widzenia

***** Sztuka i percepcja wzrokowa - R.Arnheim]
***** Sztuka i zludzenie - Gombrich
**** Punkt linia a płaszczyzna - Kandyński
**** O duchowości w sztuce - Kandyński
**** Teoria widzenia - Strzemińki
*** Aktywność wizualna czlowieka - Jan Młodkowski
*** Oko i obraz - Deręgowski

Teoria barw:

**** Historia koloru w dziejach malarstwa europejskiego - M, Rzepińska
**** Kolor w malarstwie -J.M. Parramon - WSiP -1984
*** Barwy i psychika . S.Popek

Dodatkowo:

*** Historia sztuki zdobniczej - gruba w szmacianej okladce:)
*** Historia architektury - Pevsnera

Książki dla ilustratorów

**** Figure Drawing Without A Model - Ron Tiner
***** Successful Drawing - Loomis
*****  Fun With A Pencil - Loomis i inne tego autora

Technologia - jak ktoś chce spróbować "natural media" :)

*** Podreczna technologia malarstwa Zwolińskiej
*** Podstawy technologii malarstwa i grafiki . J Werner
*** Techniki malarskie -Spoiwa organiczne - Ślesiński
*** Techniki malarskie -Spoiwa mineralne  jak wyzej
***** Materialy malarskie i ich zastosowanie - Max Doerner
*****! Technika Malarstwa tom I i II - super pozycje - prawie nie do
kupienia:) ale bardzo zaawansowane:)

 



polskich zydow historia polski
Polskie krainy historyczne
Polskie powieści historyczne
polskich stron internetowych
polskie firmy rekrutacyjne
polskie gory tapety
Polskie Profesjonalne Wydawnictwa
Polskie dziewczyny najładniejsze
Polskie Nagrody Filmowe Orły 2003
polskie filmy do
Polskie powieści dla dzieci i młodzieży
polskich tablic rejestracyjnych
Polskie dodatki do Microsoft Train Simulator
polskie kody pocztowe
Polskie Dokumenty Dyplomatyczne 1939 wrzesień
  • sny o dziecku
  • siec pokarmowa zwierzat
  • ferguson i pochodne
  • alkohol 120 xbox360
  • 2002 ev72
  • parasole ogrodowe wysyi9C5i982ka
  • zasady;olimpizmu
  • ello
  • 1998 rj60