Widzisz wypowiedzi znalezione dla słów: Polskie drogowe przejścia graniczne
Wiadomość
  Okolice Przystanku Woodstock - kto się pisze ???

bez jaj, podczas takiej megaimprezy KKA  :


Moze cos zrobia w ten weekend, ale podczas ostatniej soboty pani informowala
ze KKA, przystanek obok dworca (a Niemcy stoja na peronie i dumaja czemu nie
ma pociagu).

można przekraczać przejście graniczne w Kostrzyniu z buta ???


Domyslam sie ze tak, ale na necie nie ma o tym zbytnio informacji (przejscie
drogowe, maly ruch graniczny...).

mniaaaaaam, Ludmiła z BWE na haku po OstBahn-ie :


Po polskiej stronie to jedzie moze z 2km :D

 
  Jakieś newsy?

Nysa-Głuchołazy-Jesenik

Tu na pewno bez zmian. Brak wznowienia ruchu pasażerskiego, a wielka


szkoda

SZkoda to jest braku porozumienia między Polską a Czechami o odprawie
granicznej na stacji w Głuchołazach. W Czeskim Cieszynie w Bohuminie mozna w
Łupkowie itd a tutaj dla rozwoju turystyki nic. 16 lat zmian 1,5 roku w UE a
w Głuchołazach tylko przejścia drogowe. Może chociaż turystyczne by zrobili
na stacji? A tak by się pojechało z Głuchołaz motorowym wozem 843!

  Jakieś newsy?

| Nysa-Głuchołazy-Jesenik

| Tu na pewno bez zmian. Brak wznowienia ruchu pasażerskiego, a wielka
szkoda

SZkoda to jest braku porozumienia między Polską a Czechami o odprawie
granicznej na stacji w Głuchołazach. W Czeskim Cieszynie w Bohuminie mozna
w
Łupkowie itd a tutaj dla rozwoju turystyki nic. 16 lat zmian 1,5 roku w UE
a
w Głuchołazach tylko przejścia drogowe. Może chociaż turystyczne by
zrobili
na stacji? A tak by się pojechało z Głuchołaz motorowym wozem 843!


Niech ktoś sprostuje jeśli sie mylę, ale tu chyba chodzi o to że PLK-ka
musiałaby w przypadku otwarcia przejścia w Głuchołazach zrezygnować z kasy
za pociagi tranzytowe w przypadku przekwalifikowania pociagów tranzytowych
na miedzynarodowe. Nie ręke im to zupełnie

  Zagórz-Przemyśl - czy jest szansa?
Wczoraj w TVP3 Rzeszów
Granica współpracy
Niecodzienne spotkanie odbyło się dziś w Starym Samborze na Ukrainie. Na
wspólnej sesji obradowali radni samorządów z dwóch stron granicy: powiatu
bieszczadzkiego i rejonu starosamborskiego. To prawdopodobnie pierwszy taki
eksperyment na całej ścianie wschodniej.
Dwie rady, dwóch przewodniczących, dwa programy sesji - ale wspólne miejsce i
czas. Tak pracowali dziś radni przygranicznych samorządów w Starym Samborze.
Powiat bieszczadzki i ukraiński rejon starosamborski podpisały umowę o
współpracy zaledwie miesiąc temu. Owocem sesji jest między innymi powołanie
komisji, która będzie wyznaczać i nadzorować wspólne zadania. Wśród propozycji
wymieniano: otwarcie kolejnych przejść granicznych, przedłużenie trasy
kolejowej Zagórz-Chyrów do Przemyśla oraz wydanie przewodnika dla polskich i
ukraińskich przedsiębiorców. Poruszono także problem nieuzasadnionych opłat
pobieranych czasem przez funkcjonariuszy ukraińskich służb mundurowych.
Uruchomienie drogowego przejścia w Krościenku uznano jednak za duży wspólny
sukces. Kolejna połączona sesja samorządowa odbędzie się na wiosnę w Polsce.
Projekt takiej współpracy wsparła finansowo Fundacja Karpacka.  

Co jakiś czas wraca na grupę wspomnienie tranzytu Zagórz-Przemyśl przez
Ukrainę. Czy jest szansa na pociąg międzynarodowy tej relacji (frekwencja w
obecnie kursujących pociągach Zagórz-Chyrów spadła na pysk po uruchomieniu
przejscia drogowego w Krościenku. W Malhowicach póki co podobne przejście jest
tylko w planach.

 
  DB zostawil pasazerow
Witam,

Drodzy Koledzy, DB tez nie jest swiete i potrafi wycinac numery.
Wybralem sie kiedys na wycieczke i chcialem wrocic do Polski z przesiadka w
Berlinie. To bylo w sierpniu 2002. Dojechalem na dworzec Lichtenberg a tam
wsiadlem do pociagu regionalnego do Kostrzyna. Z powodu robot

drugi pociag skonczyl po prostu bieg przed granica.
Tak wiec Deutsche Bahn zostawila tez ponad 30 pasazerow w nocy na pustkowiu,
na granicznej stacji Kietz kolo Kostrzyna. Na nasze apele, ze przeciez wszyscy
chca jechac dalej nawet zaczeto cos organizowac, aby pociag pojechal dalej,
ale okazalo sie, ze polscy celnicy juz skonczyli prace.
Sam skrzyknalem pozostalych pasazerow zlapalismy jakis autobus i
dalismy kierowcy troche forsy zeby nas podwiozl w poblize przejscia
drogowego. A dalej na piechote, przez mosty na Odrze. A po polskiej stronie
zamowilismy taryfe do miasta, w kupie wyszlo po dwa i pol zlotego.
A tak chcialem zaliczyc caly Ostbahn...
Pozdrawiam.

  Przejscie w Glucholazach

http://www.celsped.pl/serwiscelny/szukaj.php?mid=e01&id_polozenie=3
znajdują się jeszcze inne ciekawostki: polska placówka celna w Republice
Czeskiej z polskim (katowickim - chodzi o kierunek) telefonem.
4 Oddział Celny 'Rakowiec' w Chałupkach  747 15 Silherovice
Republika Czeska  (0-32) 419 60 84  


Wszędzie tak jest, że budynek przejścia stoi w całości albo w Polsce
albo u naszego sąsiada. Za to idiotyzmem jest podawanie czeskiego
adresu (ciekawe co by było, gdyby im np. trzeba było doręczyć pismo
procesowe :-)

Ciekawie jest położone przejście Bobrov-Winiarczykówka na granicy
ze Słowacją. Jadąc samochodem od Bobrova gdzieś pośród pól mijamy
słupy graniczne - slowacki "Statna hranica" i polski "RP" z orłem,
jedziemy dalej polami i lasami... mijamy po lewej stronie jakąś
rozlatującą się chałupę, polskie znaki drogowe i za jakieś 3 km (już w
głębi Polski) zajeżdżamy na przejście graniczne :-)

Zawsze się zastanawiam, co by zrobili policjanci i strażnicy, gdybym
sobie szedł np. od Babiej Góry szlakiem granicznym, po czym po dojściu
do tej drogi skręcił przy słupie granicznym "RP" w lewo i... doszedł do
przejścia od słowackiej strony :-)))

  Przejscie w Glucholazach

Ciekawie jest położone przejście Bobrov-Winiarczykówka na granicy
ze Słowacją. Jadąc samochodem od Bobrova gdzieś pośród pól mijamy
słupy graniczne - slowacki "Statna hranica" i polski "RP" z orłem,
jedziemy dalej polami i lasami... mijamy po lewej stronie jakąś
rozlatującą się chałupę, polskie znaki drogowe i za jakieś 3 km (już w
głębi Polski) zajeżdżamy na przejście graniczne :-)


Na granicy finsko-norweskiej (stan sprzed 20 lat) stal slup graniczny
z napisem, ze jak sie ma cos do oclenia, to celnik urzeduje w
miejscowosci X (10 czy 20 km od granicy) przy ulicy takiej a takiej...

  MJ

  Zmiana przepisów celnych

Jak udało mi się usłyszeć, obecnie maksymalna ilość papierosów, jaką
można wwieźć legalnie do Polski spoza UE, to 2 paczki, a nie karton.
Przejście drogowe PL/UA jest zablokowane przez niezadowoloną ludność.


Połowa jeśli nie 3/4 ludności z przemyśla żyje z tego przejścia, więc
ma prawo byc niezadowolona

Czy jakkolwiek wpłynęło to na pociągi? Może ktoś coś wie?


byłem na granicy ok 19.30 i potwiredzam, przejście piesze zablokowane,
drogowe też, kolejka ukraińców po stronie polskiej olbrzymia. Mrówki
nie wpuszczają nikogo ani nie wypuszczają na teren przejścia
granicznego skutkiem czego na przejście nie może wjechac zmiana
celników i niema odpraw. Jak się dowiedzialem od mrówek kolejowe
przejście także jest zablokowane. Podobno maja protestować do skutku.

  Kolej Izerska z przyleglosciami - cz. I - Polska I

| Graniczny Punkt Kontrolny Jakuszyce jest położony w całości po stronie
| Republiki Czeskiej, jadąc samochodem, granicę państwa przekracza się
| faktycznie w odległości jakiś 100m od pierwszego szlabanu na granicy.


Patrząc od Polskiej strony...

No to tym bardziej... Jakos tak jest, ze najpierw jest ta knajpa z Biegiem
Piastow Slaskich i  tam przyszli wopisci, potem jest granica na szosie, a
potem sie jeszcze jedzie i jedzie przez Polske, zanim sie jest naprawde w
Czechach, nieprawdaz?


Nie jedzie, popatrz na mapę gdzie przejście i jak przebiega linia granicy
państwowej, a tak a propo to mapy kłamią nieznacznie, ale kłamią.

Ojej, ale namieszane. Tam, gdzie jest biuro Biegu Piastów to jest Szklarska
Poręba Jakuszyce.
Nie jest to przejście graniczne, nie ma w tej dziurze nawet strażnicy SG (

knajpy do lini granicy państwa torami jest ok. 500 m.
A jak wcześniej pisałem drogowe przejście Jakuszyce znajduje się w całości
po stronie czeskiej.
A że SG wsiadło do pociągu tam gdzie piszesz to zrozumiałe, kiedyś tam był
przystanek osobowy, poza tym trudno by było przedzierać się przez las do
torów patrząc w lini prostej od GPK-u?

Teren ten znam dobrze, przez z górką trzy lata miałem przyjemność pracować w
tym mało dostępnym ludziom terenie...

Pzdr Iwo.

  o pociągi przez granicę rumuńsko - ukraińską

Czy ktoś z Was ma może w miarę świeże doświadczenia z przekraczania
pociągiem owej granicy w okolicy Sighetu Marmaţiei? Chodziły słuchy, że te
przejścia graniczne są dostępne tylko dla obywateli Ukrainy i Rumunii. Jakie
są ceny biletów? I czy w okolicy znajduje się jakieś przejsćie, które można
pokonać pieszo? (Nie mogę się nic doszukać aż do Dorneşti ale może źle
szukam).
Z góry dzięki za wszelkie informacje.


Jechalem w 2005 r. z Rachowa do Sygietu. Nie bylo zadnego problemu. Od 1
stycznia Rumunia jest w UE, wiec ograniczenia dla obywateli polskich bylyby
sprzeczne z prawem. Dwa lata temu w Sygiecie nie bylo drogowego przejscia
granicznego (przynajmniej tak twierdzili rumunscy pogranicznicy), ale byc
moze cos sie zmienilo.

Pozdrawiam,

K.

  Ostritz/Marienthal

| Podziekowalem i usiadlem. Nawiasem - co by mi zrobili, gdybym majac
| wazny paszport zostal w Krzewinie? Kiedys taka sytuacje mialem w
| Glucholazach. Nie bylo tam wtedy ani pol wopisty, a motoriczka 830
| robila oblot. Gdyby wysiasc i zostac (z waznym paszportem) to co?

| Nie wiem, co, ale w Krzewinie bylo oficjalnie otwarte przejscie
| piesze, a w Glucholazach nie.

Alez w Glucholazach jest przejscie, ale nie kolo stacji. Inna rzeczm, ze tam


Przej cie jest w Głuchołazach, ale drogowe. Przy drodze na Mikołów (Mikulov). W
Głuchołazach jest co prawda kolejowe przej cie graniczne, ale tylko towarowe.
Czeskie pociągi jadące z Karniowa (Krnov) wymijają się na stacji Głuchołazy, i
jadą osobnym torem do granicy i dalej do Jesionika (Jesenik), a polskie
zatrzymują się w Głuchołazach i kończą bieg na stacji Głuchołazy Miasto.

Na polskim odcinku czeskiej trasy 290 znajduje się również p.o. Pokrzywna, ale z
racji tej, że przejeżdzaja obok niego tylko "vlaky ceskych zeleznic", to się
przy nim nic nie zatrzymuje :-(

pociag zmienia kierunek, ale wysiadac nie wolno. Slyszalem o kilku probach,
ale konczyly sie one ponownym wsadzeniem delikwenta do pociagu.


Próbowałem się przesiadać z jednego na drugi (oba czeskie) i się dało. Ale tylko
w drodze wyjątku i dlatego, że dobrze mówię po czesku i przekonałem kierpociów.

  Ostritz/Marienthal
Przejocie jest w Głuchołazach, ale drogowe. Przy drodze na Mikołów


(Mikulov).

Mikulovice

W Głuchołazach jest co prawda kolejowe przejocie graniczne, ale tylko
towarowe.
Czeskie pociągi jadące z Karniowa (Krnov) wymijają się na stacji
Głuchołazy, i
jadą osobnym torem do granicy i dalej do Jesionika (Jesenik), a polskie
zatrzymują się w Głuchołazach i kończą bieg na stacji Głuchołazy Miasto.


Zgadza sie. Jednak gdyby nie zmiana kierunku, to nie zatrzymywalyby sie
pewnie, tylko mijal w Mikulovicach.

Na polskim odcinku czeskiej trasy 290 znajduje się również p.o. Pokrzywna,
ale z
racji tej, że przejeżdzaja obok niego tylko "vlaky ceskych zeleznic", to
się
przy nim nic nie zatrzymuje :-(


Chyba na stacji jest teraz sklep. Swego czasu czekalem 45 minut na otwarcie,
bo pani sprzedawczyni w drodze do pracy zrobila sobie postoj na jagody
:^)))))

Próbowałem się przesiadać z jednego na drugi (oba czeskie) i się dało.


I podejzewam, ze tylko dla tego. Proba przejscia na PKS moglaby zakonczyc
sie fiaskiem

  Berlin - Tczew


| Die Ostbahn!  Berlin -- KĂźstrin -- Kreuz -- SchneidemĂźhl -- Konitz --
| Dirschau -- Marienburg -- Elbing -- KĂśnigsberg -- Eydtkuhnen

to ostatnie w Finlandii????


Eydtkuhnen = ob. Cernysevskoje = wschodnia granica obwodu Kaliningradzkiego,
przejscie graniczne kolejowe i drogowe do Litwy (Kybartai).

m.c.

              -~ Wysłano ze strony -

      Na stronie www.com.pl możesz łatwo i szybko oglądać, dyskutować

      Jest to pierwszy tego typu serwis po Polsku!  Warto zobaczyć!

  kolejka Tremesna-Osoblaha
Słyszałem dziś w radiu taką ciekawostkę: w najbliższą sobotę
trasą Nysa-Głuchołazy-Jesenik ma przejechać pociąg retro. Ale
nie będzie dostępny dla obywateli, tylko dla VIP'ów (radnych
i kogoś tam jeszcze). Za to koszty tego kursu (podobno 11 tys. zł)
pokryją obywatele. Przyszłość polskich kolei ?


Rozmawialem z kilkoma osobami z Glucholaz, ktore bezskutecznie staraly sie o
uruchomienie na stacji Glucholazy kolejowego przejscia granicznego. Podobno
nie zgodzily sie na to PKP, gdyz za tranzyt biora od Kolei Czeskich duze
pieniadze, a po otwarciu przejscia nie bylby to juz tranzyt... Upadl tez
projekt budowy przystanku kolejowego w Mikulovicach, tuz obok przejscia
granicznego (drogowego), gdzie tory przekraczaja szose. Tymczasem, jak
zaobserwowalem przez kilka lat, ruch na tej linii maleje (najpierw jezdzily
tam pociagi ciagniete przez lokomotywe, teraz juz pojedyncze autobusy
szynowe) i nie wiem ile lat jeszcze przetrwa...
Marek
  Przejscia kolejowe z Ukraina
http://dzisiaj.dziennik.krakow.pl/dzisiaj/i/Podkarpacie/02/02.html

Adas

ku pamieci cytuje:
Przejscia kolejowe z Ukraina
Nie likwidowac, lecz otwierac...
   Plany likwidacji kolejowego przejscia granicznego w Kroscienku sa
sprzeczne z deklaracjami rzadu o popieraniu wspólpracy przygranicznej -
uwaza posel Marek Kuchcinski z PiS.
   Obecnie na Podkarpaciu sa trzy drogowe i dwa kolejowe przejscia graniczne
z Ukraina. W planach jest budowa nowych. Jednak w projekcie przedstawionym
przez zarzad PKP (podlegly ministrowi infrastruktury) znalazl sie pomysl
likwidacji przejscia kolejowego w Kroscienku.
   - Te dzialania sa nieprzemyslane, wywoluja liczne protesty, a w dodatku
sa sprzeczne z zapowiedziami rzadu o popieraniu wspólpracy przygranicznej z
Ukraina, a zarazem z przygotowaniami Polski i Ukrainy do wprowadzenia
wspólnych odpraw granicznych - wytyka posel Marek Kuchcinski. - Podczas
dyskusji w Sejmie w czerwcu 2002 r., nad ustawa w tej sprawie, rzad
przedstawil potrzebe dofinansowania przejsc - wlasnie kolejowych - z Ukraina
o sume 600 tys. zl, w tym wymieniajac przejscie kolejowe w Kroscienku.
   Zdaniem Marka Kuchcinskiego, rezygnacji z planów zamkniecia przejscia
kolejowego w Kroscienku powinno towarzyszyc ponowne uruchomienie przejscia
kolejowego w Malhowicach-Nizankowicach kolo Przemysla. - Warto by tam
jednoczesnie uruchomic przejscie drogowe - podpowiada Marek Kuchcinski,
wyjasniajac, ze z istniejacego tam przejscia - uruchamianego czasowo -
korzystaja grupy pielgrzymów. (JS)

  Przejscia graniczne
tak wlasnie, ciekawy temat, bo chcialem na ten temat wlasnie ponazekac.
jako "zagraniczniak" zdarza sie ze przyjezdzam do polski, i nie moge sobie
wyobrazic ze jeszcze zadna rozglosnia radiowa w polsce nie wpadla na pomysl,
by czesto podawac dluosc kolejki na poszczegolnych przejsciach, zdarza to
sie sporadycznie raz na kilka godzin, co jest wrecz nie do uchwycenia kiedy
jade z kierunku berlina i mam polskie radio jakies 20 przed kolejka... tak

Dodam tylko ze na holenderskim teletegazecie jest calkiem konkretna
informacja nawet o kolejce na polskich przejsciach, niestety moge to
sprawdzic przed wyjazdem a na granicy jestem 7 godzin pozniej i wtedy ta
informacja jest juz tez nieaktualna. Do tego polskie radio jezeli podaje te
informacje to sa bardzo bledne, ostatnio zakomunikowano mi przez radio 10!!!
godzin (Wielkanoc) czekalem w koncu okolo 6 godzin, kiedy rozmawialem o tym
z kims w polsce to stwierdzil ze te informacje sa zawsze z "zapasem" !!!!

ja zaczekam na wasze reakcje zanim zaczne "bluzgac" i porownywac jak wyglada
informacja o biezacym ruch drogowym w holandii...

Z gory dziekuje za reakcje...

Pozdrawiam Darek




| Gdzie w internecie znajde informacje o biezacym stanie na przejsciach
| granicznych z Niemcami??

Tylko telefon 022 602 93 19 - automat SG z nagrana informacja.
Akutalizacja  w godz. 05:30 i 11:00.

Niestety inwormacje na stronach SG w necie (jak i telegazety oraz
www.psm.pl)sa wprowadzane z opoznieniem.

Pozdrowienia,
Grzegorz


  Polskie drogi...

- w Kodeksie Drogowym zapisać iż polskie drogi są standardowo dziurawe
a tym samym zlikwidować też niezwykle popularny znak "z dwoma cyckami"
i podpisem "zniszczona nawierzchnia".


... i przeniesc go do kazdego przejscia granicznego informujacego kierowcow,
ze za chwile beda sie znajdowac w strefie dziur drogowych ;o)

  Tragedia i wstyd - Przełęcz Okraj!

Witam!
 To temat rzeka, ale szlag mnie trafił jak jechałem w poniedziałek z
Trutnov'a w Czechach do Polski przez Okraj. Do granicy od strony czeskiej
droga czarna, gładka, pomimo że na poboczu półtora metrowej wysokości zwały
śniegu. Dojechałem do granicy, odprawiono mnie, i zaraz za szlabanem zaczęło
się, Camel Trophy w wydaniu Rzeczypospolitej Polskiej. Prędkość przelotowa
5km/h bo inaczej urwiesz zawieszenie, prowadzą sie lodowe koleiny, z
kilkunastocentymetrowymi dziurami, droga posypana z tydzień wczesniej,
oczywiscie o czarnej nawierzchni można jedynie marzyć. Nie chodzi mi o
czepianie sie, to to można zawsze ale do jasnej cholery, czy to tak trudno
zadbać o dojazd do międzynarodowego przejścia granicznego?? Czesi mogą. My
jako 'mądrzejszy' od nich naród, lubujący sie w naśmiewaniu z 'Pepików'
nigdy nie skalamy sie biorąc przykład z nich nawet w kwestii utrzymania
dróg.
P.S.
O drodze (czyt: serze szwajcarskim) na Kamienną Górę i Bolków nie wspomnę bo
szkoda nerwów.
A do UE to nas chyba przyjęli z litości.


To tylko czeska propaganda! Wszystkie sluzby drogowe sa skoncentrowane przy
przejsciach granicznych by Polakow trafiala q... po powrocie do kraju.
To odwet za Sudety

  Ile PKP żąda za tranzyt?

A co tu utrzymywac? Przeciez Przemysl jest przystosowany do odprawy


granicznej z dawien dawna
(chociaz moze trzeba by bylo wprowadzic jakies ogrodzenie do kawalka


peronu normalnotorowego) a

Chyrow moglby dzialac na 2 fronty.


Raczej mam na myśli stronę Ukraińską.

| Przemyskie jak już ustaliliśmy byłoby mało wykorzystywane.  Zważywszy na
| skomplikowaną procedurę przekraczania tej granicy nie da rady i już :(.

Ale to dotyczy kazdego przejscia ze Wschodem.


Owszem. Niestety każdego. W tym Chyrowa :( .

Poza tym, jesli jest taka jak piszesz, to dlaczego

Kroscienka nieprzejely autobusy? Czy tam nie ma przejscia drogowego?


Nie ma. Jest w planach.

W moim rozumieniu (to jest z punktu widzenia obywatela Polski) -


normalniej bylo wtedy, gdy istnial
tranzyt przez Chyrow. Poza tym "normalnosc" jest pojeciem wzglednym i


mocno upolitycznionym (chyba

zaden kraj nie jest do konca normalny dla jego mieszkancow ;-)



nie było najszczęśliwsze słowo.

  Berlin - Krakow (tlum. z debe)
Znowu pogarsza się stan połączeń do Polski w nowym rozkładzie.

IC oraz nocny Berlin - Kraków - Berlin nie jadą już przez Frankfurt -
Rzepin, lecz pełzną przez Cottbus - Żagań. Czas podróży staje się teraz
dłuższy o ponad godzinę. Przejazd 330 km do Wrocławia w 5,5 godziny nie
wydaje się atrakcyjny.

Pociągi regionalne Neubrandenburg - Szczecin kursują już tylko między
Pasewalkiem a Szczecinem.

Po IR oraz nocnym Berlin - Szczecin - Gdańsk już w ubiegłym roku pozostalo
przesiadanie się na RB obsługiwane przez smrodliwe pozostałości z czasów DR.

Jednak z powodu nieprzewidywalnych korków na drogowych przejściach
granicznych połączenia kolejowe Berlina z Polską są nadal bardzo atrakcyjne.

To byłoby na tyle z debe. Czy ktoś byłby w stanie krótko a zwięźle wyjaśnić,
dlaczego pociągi będą kursowały teraz przez Żagań? Wiem, że było już o tym
na grupie, ale wątek tak się straszliwie rozwodnił, iż trudno mi jest w tej
chwili dotrzeć do sedna.

  Berlin - Krakow (tlum. z debe)
Znowu pogarsza się stan połączeń do Polski w nowym rozkładzie.

IC oraz nocny Berlin - Kraków - Berlin nie jadą już przez Frankfurt -
Rzepin, lecz pełzną przez Cottbus - Żagań. Czas podróży staje się teraz
dłuższy o ponad godzinę. Przejazd 330 km do Wrocławia w 5,5 godziny nie
wydaje się atrakcyjny.

Pociągi regionalne Neubrandenburg - Szczecin kursują już tylko między
Pasewalkiem a Szczecinem.

Po IR oraz nocnym Berlin - Szczecin - Gdańsk już w ubiegłym roku pozostalo
przesiadanie się na RB obsługiwane przez smrodliwe pozostałości z czasów DR.

Jednak z powodu nieprzewidywalnych korków na drogowych przejściach
granicznych połączenia kolejowe Berlina z Polską są nadal bardzo atrakcyjne.

To byłoby na tyle z debe. Czy ktoś byłby w stanie krótko a zwięźle wyjaśnić,
dlaczego pociągi będą kursowały teraz przez Żagań? Wiem, że było już o tym
na grupie, ale wątek tak się straszliwie rozwodnił, iż trudno mi jest w tej
chwili dotrzeć do sedna.

  TIRy na kolej - jest szansa?

A te koszty w jaki sposób zostały wyliczone? Jeden TIR niszczy drogę tak
jak ileś tam tysięcy samochodów osobowych, czy właściciele TIR-ów płacą
tysiące razy więcej za dostęp do infrastruktury drogowej niż właściciele
samochodów osobowych? Czy nie jest tak, że to właściciele samochodów
osobowych dopłacają do TIR-ów?


Nie.

Gdyby te pieniądze przeznaczyć na
sfinansowanie przewozów TIR-ów pociągami to i na remonty dróg nie trzeba
by tyle wydawać i bezpieczeństwo na drogach by się podniosło i koleje
(niekoniecznie PKP) by się rozwinęły.


Nie, zwinęłyby się.

Przy czym w przypadku Polski sens
ma jedynie przewóz tranzytowy granica - granica. Tych przejść
granicznych nie ma znowu aż tak dużo, żeby nie można było pobudować przy
nich terminali załadunkowych dla TIR-ów.


W przypadku Polski ma przede wszystkim sens rozpieprzenie pekape.

  Lokalizacja niemieckiego schronu z 1939 roku.
Wczoraj zamieściłem wątku ebay'owym link do aukcji
http://cgi.ebay.de/058-17...1QQcmdZViewItem

Nie wiem czy koledzy zwrócili na niego uwagę.
Można kupić 17 zdjęć: kilka z budowy małego schronu przy użyciu blachy falistej, maszerujące oddziały koło granicy, widać nawet przejście graniczne.
Z opisu na zdjeciu i znaku drogowego z napisem "cło" można sie dowiedzieć, że to granica z Polską. Z obecności przy granicy zasieków i zagród mozna się domyślać, że były robione tuż przed wojną w 1939 roku.
Zamieszczam kilka najciekawszych fragmentów zdjęć.

Mam taką tezę, dość karkołomną, że przejście graniczne to Dłutowo. Na jednym ze zdjęć jest napis "Reichsgrenze 114". Czy to nie jest przypadkowo słup graniczny? A taki o numerze 114 stał na północny- wschód od przejścia Dłutowo- Wincenta.

Moje rozumowanie może ma kilka luk:
1) to może nie być słup graniczny;
2) na innych częściach granicy (np między Pomorzem Polskim a Niemieckim) numeracja mogła się dublować- nie sprawdziłem tego;
3) nie znam schronu w okolicach Jeży który by odpowiadał temu ze zdjęć.
4) na polskiej mapie WIG 1:100000 (lepszej nie mam) nie widać drogi koło słupa nr 114, którą maszeruje oddział wojska (chociaż może...);
5) chociaż zdjęcia sprzedawane są razem mogą być odległe w czasie i miejscu.

No ale dla mnie ciekawa hipoteza
  Komunikat ZMPD z dnia 30 stycznia - godz. 19
Polscy drogowi przewoźnicy międzynarodowi nie są stroną w sporze celników z rządem. Nas interesuje natychmiastowe udrożnienie granic! W związku z tym impas w negocjacjach celników z rządem nie jest dla nas powodem do reakcji podejmowanych w nagłym trybie.

Obecnie zbieramy informacje z przejść granicznych. Wynika z nich, że w niektórych rejonach ruszyła odprawa celna. I to jest ten fakt, który jest dla nas obecnie najbardziej istotny. Dopiero po ocenie sytuacji na granicach podejmiemy decyzje dotyczące dalszych działań.

Źródło: www.motorynek.pl
  Wyjazd do Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu
Witam!

Obywatele polscy udający się do Azerbejdżanu muszą mieć wizę. Można ją uzyskać w AmbasaŹdzie Republiki Azerbejdżańskiej w Warszawie (03941, ul. Zwycięzców 12, tel. 617 67 28 i 616 21 88, faks 616 19 49, email: www.embpol.azeurotel.com/visa_ az.pdf). Nie wydaje się wiz na przejściach morskich, drogowych i kolejowych.

Nocleg w Baku 35$ ( w centrum miasta) . Tutaj adres do tej albo i innej agencji http://bakurealestate.net/

Znalazlem kilka stronek w necie o Baku, ktore moga komus pomoc:

http://www.azerb.com/
http://www.restoran-az.com/eng/

Gruzja:
Od 15 czerwca 2005 r. obywatele polscy korzystają z prawa do swobodnego wjazdu i pobytu w Gruzji. Dokumentem podróży uprawniającym do bezwizowego wjazdu i pobytu do 90 dni na terytorium Gruzji jest paszport ważny co najmniej trzy miesiące dłużej niż deklarowany czas pobytu

Armenia:
Obywatele polscy udający się do Armenii, jak również przejeżdżający tranzytem przez ten kraj, muszą mieć wizy. Można je otrzymać w Ambasadzie ArmeŹnii w Warszawie, a także na lotnisku w Erewanie lub na przejściu granicznym z Gruzją i z Iranem. Przejścia graniczne z Turcją i z Azerbejdżanem są zamknięte. Wiza turystyczna kosztuje 50 USD i wydawana jest na 21 dni z możliwością przedłużenia w oddziale wiz i rejestracji cudzoziemców (OWIR) w Erewanie
  Przygotowani Do Schengen
To ja mam pytanko takie trochępoza tematem. Co teraz się dzieje z różnego rodzaju oznaczeniami związanymi z kontrolą graniczną ? Mam na myśli szlabany, zasieki itp, a zwłaszcza znaki drogowe "Przejście Graniczne", "Stop - Kontrola Graniczna" i oznaczenia pasa granicznego ("Granica pańśtwa - przekraczanie zabronione" itp.)
Czy ktośsięoreintuje czy można w jakiś sposób zdobyć taką tabliczkę ?

Pzdr.


Mówili w TV, że aukcja jakaś będzie, ale to może być dziennikarska plotka. Może trafią do jakichś magazynów na zasadzie że jeszcze może się kiedyś przydadzą ?
Może po prostu prościej będzie wykręcić numer ?
Łużycki Oddział Straży Granicznej. Strażnica Wojska Polskiego 18 , 59-921 Porajów
woj. dolnośląskie powiat zgorzelecki gmina Bogatynia
TEL (75)773.82.24
  Przewoz wiatrowki z Angli do Polski przez Niemcy
... na terenie Niemiec twoje wiatrówki to broń i celnicy wymagają od Ciebie stosownych dokumentów zezwalających na ich przewiezienie. ...

Nie celnicy, ale straż graniczna i policja. Problemem nie jest wwiezienie, bo w związku z brakiem kontroli na granicy jest to mało prawdopodobne. Problem zaczyna się w sytuacji gdy to zostanie ujawnione. Mzoe to być na wskutek wypadku drogowego, kontroli drogowej lub sprawdzenia na przejściu niemiecko-polskim (zgodnie z umową między Polską i Niemcami, teren przejscia jest terenem "dwunarodowym").
By legalnie przewieźć wiatrówkę, która nie posiada stosownych cech (zgodnie z niemieckim prawem nie jest istotne Eo ale wybicie stosownego znaczka na karabinku - oczywisćie z zastrzeżeniem manipulacji), mozesz złożyć podanie do administracji landu, na któego terenie wjedziesz do Niemiec. Niestety, w prawie niemieckim zaszeregowano wiatrówki do grupy "D" międzynarodowych przepisów o paszporcie broni (choć ten dokument dotyczy broni palnej, a nie pneumatycznej - w oryginale "firearms" - ale to teren Niemiec i to oni ustalają zasady). W efekcie, poza pewnymi wyjatkami, z któcyh nie masz mozliwości skorzystać, by uzyskać pozwolenie na tranzyt, będziesz musiał przebyć drogę administracyjną od dość zawiłym i papierkolubnym przebiegu.

Najlepszym wyjaściem jest nadać wiatrówkę firma kurierską. Kurier ma to do siebie, że można nadać z dowolnego miejsca w dowolne i jeszcze określić "odbiór po zgłoszeniu osobistym w miejscu ....". To działa, a opłata jest nizsza niż warte są tego nasze nerwy i spokojna głowa podczas jazdy.
  Styczeń 2009
Grecka firma Alpina Trans nie płaci!
Uwaga: spedytorzy i przewoźnicy!!!
Wydział Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Gecji ostrzega polskie firmy spedycyjne i transportowe przed przyjmowaniem zleceń lub zawieraniem kontraktów z firmą grecką ALPINA TRANS LTD., adres: ul. Lehaki 3, 11524 Ateny, Grecja.
Jak wynika z sygnałów, które docierają do polskiej ambasady w Grecji - już kilka polskich firm dotychczas nie otrzymało należności za wykonane zobowiązania transportowe.

Strajk greckich rolników i paraliż na granicach
Jednocześnie jak informuje Polska Agencja Prasowa od wtorku trwają protesty greckich rolników. Domagają się oni ułatwień podatkowych i państwowych dopłat i dlatego blokują traktorami najważniejsze połączenia drogowe kraju i przejścia na granicy z Bułgarią. W środę zablokowali lotnisko w Heraklionie na Krecie.

Organizator strajków - związek zawodowy rolników tłumaczy protest tym, że np. za kilogram kukurydzy płacono w 2007 roku 44 eurocenty, a w 2008 roku już tylko 13 eurocentów. Na jednym przejściu granicznym z Bułgarią doszło w nocy z wtorku na środę do przepychanek między protestującymi rolnikami a podróżnymi, którzy nie mogli wjechać do Grecji.

PAP
etransport.pl
  Łapanki na samochody Polaków w Görlitz
Otóż kontrolować można i owszem, a nawet należy. jednak forma w jakiej sie to odbywa w goerlitz, to nic innego jak przywrocenie kontroli granicznej, pod pozorem kontroli drogowych. Kontroloe drogowe są przecież wyrywkowe - podczas kontrolowania pozostałe auta przejeżdzają obok. Tu mamy kontrolę wszystkich samochodów jadących w stronę byłego przejścia granicznego (dlaczego byłego - sprawdżcie traktat Schengen wraz z protokołem). Skoro kontrola graniczna ma być przywrócona to prosze bardzo, ale z zachowaniem procedury przewidzianej dla takich sytuacji we wskazanych wyżej aktach prawnych. Swoją drogą skoro władze Polski otrzymują syganły, że na terenie Niemiec nastąpił z jakiegoś powodu wzrost przestępczości i wedłuż służb niemieckich zachodzi duże prawdopodobieństwo, że przedmioty pochodzące z przestępstw (tu samochody) mogą być przemieszczane na terytorium Polski - to właśnie polskie władze powinny oficjalnie zgodne z prawem i notyfikując swoją decyzję właściwym organom międzynarodowym przywrócić tę kontrolę, celem przeciwdziałaniu temu zjawisku. Jak sie Niemcy uporają u siebie z przestępczością to ewentualnie tę kontrolę zniesiemy. Ludzie przecież wzrost przestępczości nastąpił w Niemczech - mamy prawo czuć sie zagrożeni!!!! Ciekawe co wtedy zrobiliby Niemcy
  Pobliskie miejsca fajne do wypoczynku ...
Polecam Kristinę w Czechach niedaleko Hradka

Na Kristýnę się dostaniemy z Hrádku nad Nysą po szosie wiodącej od przejścia granicznego z Polską i Niemcami. Odległość od miasta jest niecałe 1,5 km. Ze względu na to, że instalowano nowe znaki drogowe, można ośrodek bardzo łatwo znaleźć.

www.hradek.cz/kristyna/ver_pl/index.asp
  Zdjęcia z Westerplatte

No i kto (i po co) miałby robić pamiątkowe zdjęcie jeńcowi? Przecież on wyraźnie pozuje, a minę ma nawet jakby zadowoloną.

Polski żołnierz to do pozowania chyba by się bardziej wyrychtował

Na 99% jest to po 1 września. Nie ma szlabanu (a być powinien), Na maszcie wisi flaga Rzeszy (mogły sobie swastyki powiewać w Gdańsku, ale na przejściu granicznym? Wszak to urząd...), Znaki drogowe co prawda nieusunięte, ale wątpię aby je od razu usunięto. No i ta mała flaga na błotniku autobusu (żołnierz WP by był przewożony tak oznaczonym autobusem? A może to jakaś akcja dywersyjna )
  Wygląd - Estetyka - Architektura
Dzień dobry!
Chciałbym dla wszystkich zainteresowanych, podrzucić kilka szczegółów dotyczących budowli byłego przejścia granicznego.
Projekt przejścia był dziełem architektów z Warszawy, którzy na podstawie założeń projektowych opracowali piękny i funkcjonalny budynek. Tylko był jeden szkopuł. Projektant mieszkał i pracował w Warszawie i nie pofatygował się do Zgorzelca aby na miejscu przymierzyć projekt do warunków terenowych. No i projektantowi nie udało się posadowić budynku jak należy. Pomylił strony świata. I przekręcił budynek o 90 stopni w lewo. Fronton budynku został skierowany do ul.Piłsudskiego zamiast do ul.Wolności.
Po rozpoczęciu realizacji projektu, zaczęły się kłopoty. Połowa budynku znalazła się poza skarpą, czyli w powietrzu. Garaże zamiast przytulić się do muru otaczającego Bank, znalazły się na pierwszym planie przy ul.Wolności. Ciągi komunikacyjne nie pasowały do układu ulic. Zaczęła się improwizacja. Nawieziono ziemi aby przedłużyć skarpę i posadowić budynek na gruncie a nie w powietrzu. Dorobiono "łącznik
drogowy" aby przyjeżdżający podróżni mogli dostać się do Polski. I to wszystko poza zatwierdzoną dokumentacją. Dlatego nie ma tych zmian w planach i ewidencjach architektonicznych i geodezyjnych.
Ale budynek przejścia drogowego miał być i jest. Władze wojewódzkie i krajowe mogły złożyć meldunek: "Towarzyszu ...... przejście w Zgorzelcu otwarte"
O błędach się nie mówiło.
Z poważaniem Barnaba
  Dolina Rospudy
Slusznie! nareszcie rzad Tuska zabral sie za budowanie drog! Najwyzszy czas.


Nie kpij
Ekolodzy od trzech lat powtarzali, że w Polsce autostrady nie zostana zbudowane z prozaincznego powodu. Polskie przepisy prawne są niezgodne z europejskimi więc UE nie dofinansuje inwestycji drogowych. Kilka dni temu słyszę, że nasi politycy doszli do podobnego wniosku. Należy dostosować polskie prawo do wymogów unijnych. Ostatnio uczestniczyłam w rozmowach na ten temat (modernizacja drogi wiodącej do przejścia granicznego w Barwinku). Najprawdopodobniej nie rozpocznie się budowa ani jednej drogi szybkiego ruchu w ciągu najbliższych trzech lat.
  [Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...
Magnes dla inwestorów

Dolny Śląsk, zaraz po województwie śląskim, jest regionem najbardziej atrakcyjnym inwestycyjnie. Tak przynajmniej wynika z opublikowanego właśnie raportu Instytutu
Badań nad Gospodarką Rynkową. Autorzy wzięli pod lupę infrastrukturę drogową, rozwój gospodarczy, poziom bezpieczeństwa, a także to, ile kosztuje zatrudnienie w firmach pracowników. W ciągu ostatniego roku Dolny Śląsk awansował z trzeciego miejsca i wyprzedził województwo mazowieckie.
Na Dolnym Śląsku wyróżnia się przede wszystkim Legnica i okolice. Czym? Choć nadal te miejsca są atrakcyjne dla przedsiębiorców, to inwestują tam coraz mniej. Dlaczego? Bo więcej niż gdzie indziej kosztuje tu zatrudnienie ludzi.
Jest to również problem Wrocławia i sąsiadujących z nim gmin. Jednak to właśnie
w okolicach Wrocławia samorządowcy są najbardziej aktywni w przyciąganiu inwestorów. Najszybciej pod tym względem rozwija się gmina Kobierzyce. Jej wójt Ryszard Pacholik nie ma jednak wątpliwości:
– Koszty pracy nie będą hamulcem rozwoju. Rosną i będą rosły w całym kraju – tłumaczy.
Do liderów Dolnego Śląska należą też Jelenia Góra i Wałbrzych. O ich atrakcyjności zdecydowały trzy elementy: Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna, tania siła robocza oraz bliskość przejść granicznych i autostrady. Jako województwo dostaliśmy wysokie noty, bo coraz więcej pasażerów korzysta z wrocławskiego lotniska.
– A w przyszłym roku w rankingu województw na pewno będziemy najlepsi – ma nadzieję Pacholik.

Magdalena Kozioł POLSKA Gazeta Wroclawska
  Priorytetowe drogi
Kiedy przebudowa drogi Radomierzyce-Bogatynia?

Jest szansa, że ta ważna droga w powiecie zgorzeleckim zostanie przebudowana w przyszłym roku. Trzy lata temu zmodernizowany został odcinek tej drogi ze Zgorzelca do Radomierzyc, ale na dokończenie inwestycji brakowało pieniędzy. Inwestycja wypadła także z przyjętego przez sejmik wojewódzki Wieloletniego Planu Inwestycyjnego na lata 2007-2013.

Piotr Borys z zarządu województwa zapewnia jednak, że połączenie drogowe przejścia granicznego w Radomierzycach z Bogatynią będzie przebudowane.

Droga wojewódzka ze Zgorzelca do Bogatyni to jedna z najważniejszych tras komunikacyjnych regionu. Jej znaczenie dodatkowo wzrośnie po wejściu Polski do strefy Schengen.

http://www.prw.pl/articles/view/2677/ki ... -bogatynia
  Ofera przygraniczna czy kupic bilet w euro ?

- przekroczyc pieszo granice i kupic w Kietz bilet do Berlina w euro -
niestety zadna Pani w kasie nie mogla podac mi ceny takiego biletu.
Czy ktos z Was zna cene ?


Kupowalem tak bilet 2003-08-25 05:13 i zaplacilem 9.30 EUR u konduktora.
Cene mozna sprawdzic tu (przedzial taryfowy 65-75 km):
http://www.vbb-fahrinfo.de/fahrinfo/bin/query.exe/pn?L=vs_intermodal
Dalej jest 9.30 EUR.
Muszisz wpisac
Z: Kustrin-Kietz, Bahnhof [Przystanek] (u z umlautem)
Do: Berlin-Lichtenberg
bo inaczej nic nie wyskoczy.

Tyle samo zreszta kosztuje jesli kupisz ten bilet u konduktora wsiadajac
do tego pociagu w polskim Kostrzynie. Tylko wtedy muszisz jeszcze kupic
PKP-owska wejsciowke za 8.90 PLN ktora sprawdzaja na peronie, i ktora
uprawnia cie do wejscia po PKPowskim peronie do pociagu. W pociagu jest
juz niemiecka obsluga i tym polskim biletem za 8.90 zl nigdzie nie
dojedziesz, musisz od razu kupic jakis niemiecki. W przeciwna strone
niemieccy konduktorzy tez sprzedaja te PKPowskie przejsciowki,
uprawniajace do postawienia stopy na polskim peronie za 2.00 EUR.

Bilet (ten za 9.30 EUR) jest tez wazny na S-Bahn w samym Berlinie.
Normalnie bilet na S-Bahn kosztuje okolo 2.20 EUR. W Kietz nie ma kasy.
Ze stacji Kostrzyn do Kietz idzie sie okolo 45 minut. Okolo 17 min po
polskiej stronie, 27 po niemieckiej.

Jak wyjdziesz z dworca, to prosto okolo 500 m, na skrzyzowaniu w prawo,
dlugo dlugo prosto, przez most, dalej prosto, potem w prawo i tam juz
widac drogowe przejscie graniczne.

W Niemczech prosto, zaraz bedzie most, dalej prosto, jak juz nie bedzie
mozna prosto, to tak jak szosa skreca w lewo, z zaraz potem lukiem w
prawo, troche lasem, dalej prosto przez miasteczko Kietz, i stacje
zobaczysz przy ulicy ktora idziesz po prawej.

Ktora oferta bedzie kozystniejsza?


Jak jedziesz w bardziej dziennej porze, to na stacji Kostrzyn (w holu
obok kas), lub juz czesto w osobowych do Kostrzyna (podchodzi do Ciebie
czlowiek pytajacy sie czy nie jedziesz przypadkiem do Niemiec). Oferuje
za 4 EUR wypozyczenie biletu tygodniowego na okaziciela. Skorzystalem i
polecam, zadnych klopotow. Takie koniki maja tych biletow kilka, i jada
z Toba pilnujac bys nie wysiadl gdzies z tym tygodniowym w polowie
trasy. To sa oczywiscie polacy.

  Pytanie o polski odcinek linii Zittrau - Liberec
Przeszedłem całą trasę (no może oprócz estakady) pod koniec października. Ktoś
kiedyś pisał na grupie, że dla Czechów jest za drogo jeździć i przewozy zostają
zawieszone. Przez tę informację nie uważałem na pociągi i... jednak uniknąłem
rozjechania. Potem już chodziłem trochę bardzie z dala od toru.
Linia w Polsce ma według danych z D29 2,759 km, co mniej więcej zgadza
się z moimi obserwacjami (dałbym 20m mniej). Estakada ma dwa łuki, którymi się
zaczyna i kończy. 7 i 8 przęsło obejmuje nurt Nysy Łużyckiej, czyli po stronie
Polskiej mamy prawie 8 przęseł. Około 10. przęśła kończy się łuk estakady, a
drugi łuk zaczyna się chyba od 26. przęsła. W sumie naliczyłem 34. przęsła. Te
po stronie polskiej mają około 24 metry długości.
Linia wyglądała dla mnie bajerancko, bo w Porajach widać tarczę ostrzegawczą i
w oddali semafor niemiecki oraz wskaźnik prędkości szlakowej niemiecki (90
km/h) ustawiony w km 24,36. Potem są wskaźniki znane nam z linii PKP (3 o
przejazdach samochodowych 23,9 km, 22,37 km, 21,93 km i 1 o konieczności dania
sygnału Baczność 23,23 km), a jeszcze dalej jest tarcza ostrzegawcza czeska i
ich wskaźnik o prędkości szlakowej (70 km/h) ustawiony w km 21,85. Na linii
jest jeden wiadukt (24,2 km), 2 przejazdy drogowe (23,61 km z SSP i 22,32 km),
naliczyłem 3 przepusty (23,64 dla 2 torów, 22,29 km i 22,74 km), 1 most
graniczny z Czechami (21,84 km - 21,72 km), estakada zaczyna się od km 24,36.
Słowem: Co chwilę coś nowego.
Na odcinku od 23,68 km do 23,62 km jest drugi tor po stronie północnej. Kończy
się na drodze przy przejeździe kolejowym, biegnie wzdłuż toru głównego, potem
jest odspawany i rozebrany. Strasznie zarośnięty - nie udało mi się przejść
tam, gdzie mógłby prowadzić. Za przejazdem zdecydowanie była kiedyś stacja -
miała maksymalnie 1 tor szlakowy i 2 stacyjne. Z resztą miejsce to jest idealne
na wybudowanie stacji po zniesieniu granic. Wokół sporo zabudowań wioski
Porajów.
Nie ma żadnych żołnierzy zwisających z pociągu ani pinujących granicy na
zasadzie trzymani straży. Idąc w stronę Czech zagapiłem się i przeszedłbym
granicę, ale na szczęście była tabliczka z ostrzeżeniem, które powstrzymała
mnie od nieświadomego popełnienia wykroczenia.
Na koniec smutna informacja dla abonentów Idei. W tym rejonie nie ma zasięgu,
więc co chwila przechodzisz z roamingu niemieckiego w czeski i odwrotnie. Ja
przez pół dnia dostałem z 10 SMS-ów "Idea wita w Niemczech / Czechach...".
Plan trasy zamierzam narysować od tarczy ostrzegawczej stacji Zittau do wyjazdu
na Liberec ze stacji Hradek nad Nissou. Kto chce go dostać niech napisze na
  [Infra] Nowa linia - pominie Dąbrowę Tarn. ?
http://www.rynek-kolejowy.pl/index.php?p=wiecej&id=8298

Kolejowe plany Małopolski
Tarnów i Nowy Sącz mogą zyskać bezpośrednie połączenie kolejowe z Warszawą,
z pominięciem Krakowa. Powstanie także ekspresowe połączenie drogowe z
Krakowa do Bielska Białej i dalej do granicy państwowej - zakładają
najnowsze plany rządu.
Rząd chce wpisać do Transeuropejskiej Sieci Transportowej TEN-T linię
kolejową Warszawa Radom - Kielce - Busko Zdrój - Tarnów - Nowy Sącz -
Muszyna. Aby tak się stało, trzeba zmodernizować istniejące tory i wybudować
brakujący odcinek Busko Zdrój - Żabno. Polska będzie także wnioskować o
wpisanie do TEN-T drogi ekspresowej S7 Warszawa - Kraków - Głogoczów wraz z
Beskidzką Drogą Integracyjną z Głogoczowa do Bielska Białej.

- Można powiedzieć, że decyzja po stronie polskiej już zapadła - mówi
wiceminister infrastruktury Zbigniew Rapciak. Zarówno nowy szlak kolejowy,
jak i drogowy, mogą znaleźć się w europejskiej sieci już w 2010 r., bo wtedy
będą korygowane dotychczasowe korytarze transportowe o europejskim
znaczeniu. W przypadku obu małopolskich tras oznaczałoby to przyspieszenie
inwestycji i ich finansowanie z budżetu państwa albo unijnych funduszy.

- Nie powinno być kłopotów z uzyskaniem zgody na wpisanie S7 i BDI do sieci
TEN-T - twierdzi wiceminister Rapciak. - Skoro Słowacy nie planują
inwestycji na drogach po swojej strony w kierunku Chyżnego, to naturalne
wydaje się ustanowienie trasy w kierunku przejścia granicznego w Cieszynie.
Nowy korytarz dawałby połączenie drogowe Czech i Słowacji z polskimi portami
nad Bałtykiem oraz z krajami nadbałtyckimi, a więc uzasadnienie, że ma on
znaczenie europejskie wydaje się oczywiste - zaznacza.

Zbigniew Rapciak dodaje, że polski wniosek o ustanowienie nowego odcinka w
sieci TEN-T będzie miał także znaczenie dla regionu. - To dowód, że
modernizowana "zakopianka" będzie prowadzić ruch tylko w kierunku Tatr, a
tiry jadące do granicy pojadą inną trasą - mówi wiceminister infrastruktury.

Ogromne znaczenie dla Małopolski ma też decyzja dotycząca wniosku o nowy
korytarz kolejowy. Nie tylko dlatego, że konieczna byłaby modernizacja
istniejących szlaków Warszawa - Kielce - Busko Zdrój oraz Tarnów - Nowy
Sącz - Muszyna, ale także dlatego, że byłoby to równoznaczne z decyzją o
budowie brakujących 40 km torów z Buska do Żabna, których do tej pory nie
było w planach inwestycyjnych Polskich Linii Kolejowych.

  Kolej Izerska z przyleglosciami - cz. I - Polska I
Wypada zaczac od tego, ze nie bylem specjalnie przekonany do idei tego
wyjazdu.  Straszny kawal, dwie noce w pociagu, to juz nie dla mnie troche. I
do tego jakos nie moglem znalezc chetnego do towarzystwa. O czym wiecie. W

zdecydowalem, ze o dziewiatej wyjezdzam. Plan byl taki: kibelkiem do Skierc,
tam przejac Drezno, w Weglincu przesiasc sie w przod na pociag do Lubania
przez Mikulowa, Jelenia Gora, Szklarska, Korenov, Tanvald, Liberec, Zittau,
Cottbus, Forst, dalej Poczdamkrakowem do Wrocka i Fredreum do stolycy.
Wszystko sie stalo tak, jak przewidzialem, tylko z tym poczatkiem jakos nie
wyszlo. Znaczy, w Skiercach jeszcze OK. Jestesmy w kontakcie z krw, ktory
wsiada na DC i zaklepuje kuszetki. Jedziemy. Spimy. Budze sie kolo Legnicy.
Pociag ma jakie +10. Niedobrze. W Weglincu tylko 5 minut na przesiadke (tj.
wtedy tak myslalem). Do kierownika. Nie ma jak przejsc. Ludzi i rowerow
naszlo, bydlecy wagon i tyle. W Boleslawcu peronem do kondiego. Tak i tak.
E, nie, Luban bedzie czekal. Wegliniec. Guzik, pojechal. Beznadziejnie, bo
objechanie tego kawalka Wegliniec - Luban przez Mikulowa to byl jeden z
celow (zaliczenie). Okazuje sie, ze nie
doczytalem. Bo chyba nawet jest to na sieci. Roboty torowe i zmieniony
rozklad. I teraz Drezno przyjezdza dwie czy trzy minuty po odjezdzie
Lubania, wedlug telegramu. Tak mi objasnia zreszta pani dyzurny (?) we
Weglincu: ze normalnie go sie trzyma, ale teraz juz nie, bo odjezdza przed
przyjazdem. W Weglincu skadinad ani slowa o tym. Trudno, czekamy chwilke i
jedziemy na skroty do Jeleniej. Gdynia deczko spozniona, ale nie tragicznie.
Spotykamy Warsika. I jeszcze kilka osob. Podroz do Szklarskiej uplywa bardzo
milo. W Szklarskiej kolega krw wybiera wolnosc. Konsternacja. Ale slysze
katem ucha, ze sa chetni jechac dalej z grubsza moja trasa. Jade dalej
zatem. Zreszta, coz robic. Dobrze, ze nie poszedlem na latwizne i nie
przyjechalem rzeznia z Warszawy - ma godzinke w plecy, a czeski osobni vlak
ani mysli czekac (choc sam jest spozniony z tytulu odprawy granicznej). Tlum
ludzi na peronie, ale wbrew krakaniu malkontentow zasiadamy calkiem
wygodnie - uwazam, ze jakie 90%
frekwencji. Jedziemy. Nawet szybko. 30 km/h?  Trasa sie wije w gore.
Dojezdzamy do przejscia drogowego w Jakuszycach. Kontrola paszportowa.
Prosimy stempel. Pan daje. Uuuu... uuuu... na stempelku samochodzik.
Jeszcze kawalek przez Polske, bo ta
drogowa granica wczesniej jakos wypada. Przyznam, ze granice mijamy (dla
mnie) niepostrzezenie.
[cdn niestety]
  [pr] Rozpoczęła się przebudowa kolejki na Kasprowym Wierchu

| Czemu tylko do Morskiego Oka ? Od razu na Rysy   ;-P

Dobra, bez jaj. Akurat taki "tramwaj" po naszej stronie granicy byłby
korzystny.


Dla kogo ? Dla leni ? No przecież już teraz okolice Morskiego Oka
przypominają skrzyżowanie Jerozolimskich z Marszałkowską a krzaki po drodze
z Palenicy są obsrane tak, że na wielu dworcach mniej śmierdzi ... Wybuduj
kolejkę - to nawet tam szpilki nie wetkniesz ... Ja od dawna utrzymuję, że
trzeba zlikwidować wjazd na Palenicę i przesunąć zakaz wjazdu do Łysej
Polany. No i rzecz jasna pożegnać sie z asfaltem do Oka ( nie remontowac to
sam się za jakiś czas rozlezie ). Po asfalcie to pielgrzymki do Czestochowy
niech zasuwają  a nie turyści w góry ...

Ale Polska to nie Szwajcaria (cholernie nieekologiczny kraj,
tyle zelektryfikowanych linii kolejowych wybudowali, o kolejkach linowych
nie
wspominając, no wprost tragedia),


A czy mając ułamek procenta gór typu alpejskiego w porównaniu ze Słowacją
czy Szwajcarią stać nasz kraj na zamianę Tatr Polskich w lunapark ? Po
mojemu w epoce podniesionych szlabanów granicznych nic nie stoi na
przeszkodzie aby jeździć na deskach gdzie indziej. I koszty wcale nie wyższe
a infrastruktury tyle, że nawet jakby 100 procent Tatr Polskich zamienić w
trasy zjazdowe to i tak to bedzie pryszcz w porownaniu z innymi, bardziej
górskimi krajami. A że ludzka chciwość, do tego w wersji góralskiej, wzięła
tym razem górę ... To w takim razie na cholerę trzymac w lesie jakies żubry
? Taki fajny lasek jak Puszcza Bialowieska trzeba pokroić na działeczki pod
dacze. A jake fajne były dacze-sracze w Kampinosie ;-P

Nota bene, tacy durni Niemcy, ci to nie potrafią robic interesów ;-) Polacy
z Świnemindzka ich molestują od lat o otwarcie przejscia drogowego ze
Świnoujścia a Niemcy na to, że chrzanią biznes bo dla nich ważniejsza
przyroda i spokoj na Uznamie. Prymitywy-Polacy im udowadniają, że na tym
można zarobić a oni, że przyroda formalnie nie warte ani euro są dla nich
cenniejsze, mimo, ze w landzie Meklemburgia - Pomorze Przednie bezrobocie
jak w Bieszczadach ...

Jagular

  Awaria kolejnego autobusu - splonal pod Belgradem
Kolejny polski autobus ulegl awarii (prawdopodobnie od hamulcow )
i splonal pod Belgradem./
Byl po kontroli w kraju przez policje drogowa.

Mysle ze rozwiazaniem jest zbudowanie automatycznych stacji
diagnostycznych dla autobusow przed glownymi przejsciami granicznymi.
Ale stacji nowoczesnych, w pelni zautomatyzowanych, ktore pozwola
wykryc usterki, wady kierowcy i wydac atest dopuszczenia do ruchu.

Kontrola drogowa autobusu to zbyt malo i wlasciwie niewiele mozna
sprawdzic, poza swiatlami, ogolnym wygladem autobusu, gum i trzezwosci
kierowcy, ale widzialem ze policja drogowa kierowcow nie bada na
alkomacie przed rozpoczeciem podrozy.

Jechalem kiedys autobusem zakladowym na wycieczke do Warszawy i siedzac
z tylu czulem zapach spalonego oleju.
Mowilem innym, ze cos sie dzieje, takze kiewrowcy i nic, jechalismy
dalej, a pod Piotrkowem Trybunalskim autobus zaczal chrobotac, szczeknal
i stanal.
Zatarl sie tylny most, gdyz przed wyjazdem byl remontowany,
a mechanik zapomnial napelnic go olejem.

Jechalem tez neoplanem z zagranicznego biura z siedziba krajowa i po
godzinie jazdy pod Wroclawiem zaswiecila sie kontrolka i wlaczyla
sygnalizacja awarii ukladu hamulcowego ( wspomaganie).
Dojechalismy do bazy, naprawa trwala 3 godziny i pojechalismy dalej.

Kolega pojechal kiedys autobusem do Paryza i na trasie mieli 2 razy
uszkodzona gume do wymiany.

Autobusy to maja do siebie, ze sie psuja, gdyz sa mocno eksploatowane
a duzych stacji diagnostycznych, zautomatyzowanych do diagnostyki przed
kazda dluzsza trasa prawie nie ma.
Nie ma tez juz prawie duzych baz transportowych i duzych zespolow
mechanikow , ktorzy pracowali przy kazdym autobusie i kazdy sprawdzali
przed wyjazdem na trase.

Duzo prywatnych osob kupilo uzywane autobusy i parkuja je przed domami,
na podworkach i maja taka mozliwosc serwisowania jak samochodu
osobowego.
Aby sprawdzic czy nie grzeja sie nadmiernie gumy, bebny, potrzeba kamer
termowizyjnych , ogladajacych autobus z domu , z boku, a
dotykami gum recami juz nie wystarczy.

Poza tym te starsze autobusy maja niewiele systemow automatycznej
diagnostyki i kierowca sam musi autobus kontrolowac, a jak to ma robic
na podworku, czy przed domem.
Wyjazd do bazy, pelny przeglad przed trasa, testy, to duze oplaty i
koszty.

Jacek

  pytanko odnosnie POPA, TAK TAKA. SIMPLUSA

TKBramka sms dziala juz zdecydowanie lepiej, niz kiedys, ale przyznam,
ze
TKistotnie sa czasami problemy z opoznieniami. Ja mam na to swoj wlasny
sposob
TK:) Mail2sms... no coz... tez jest na to sposob (tyle ze platny, ale co
za
TKtym idzie i nieograniczony).

 A ile za to płacisz? Bo ja za świetne konto mailowe z powiadomieniami
 na SMS płacę 5zł aktywacja + 40gr/3 miesiące.


5 zl/miesiac i wcale nie narzekam. A Ty w swoim powiadomieniu sms masz
calego nadawce i temat... hehehe

TKNic nie moglbys zrobic. Powiedz mi, jaki odsetek polskiej ludnosci co
roku
TKwyjezdza na litwe ? W porywach moze to byc kilka procent ogolu.
Zreszta nie
TKma sie czemu dziwic, skoro polsko - litewska granica wynosi 103 km,
cale
TKtrzy przejscia graniczne: kolejowe w Trakiszkach (otwarte ponownie
dopiero
TKniedawno) oraz drogowe w Budzisku i Ogrodnikach. O egzotyce kraju
swiadczy
TKnie jego bliskosc, a jego uczeszczalnosc przez ewentualnych
abonentow... Bo
TKdla kiluset osob nie oplacaloby sie w pierwszej chwili uruchamiac
tamze
TKroamingu... Moze w przyszlosci...

 Ale przecież to jest żaden problem! Idea ma podpisane umowy z opami
 na Litwie, wystarczy "przełączyć przełącznik" dla POPa!


Jak widac "poruszyc sprezyne" w biuriokratycznej machinie jest dla nich
ciezko. Moze preferuja bardziej spektakularne posuniecia jak roaming
calkowity pozniej, niz pomalu rozwijana "namiastka" roamingu smsowego...

 Tak poza tym jest jeszcze parę krajów w okolicy, do których Polacy
 chętnie wyjeżdżają - Egipt, Tunezja, Maroko, Szwecja, Dania....


Poki co w sloganach i informacjach mowa jest o Europie... Egipt, Tunezja,
Maroko jakos tak srednio leza w Europie... :))

TKW ogole prepaid jest szkodliwy dla operatorow, bo i klient niewiele
TKprzychodu daje.

 Czy ja wiem czy takie szkodliwe? Niech sobie abonent za ciężką kasę
 kupi zestaw startowy, może mu dopłacimy ze 100-200zł do telefonu a
 potem niech tylko płaci. Nie krzyczy o nowy aparat, nie ma problemu
 niezapłaconych rachunków...


Ale jak sam zapewne wiesz, dla samej sieci obniza statystyki, gdyz znaczaco
obniza ten sredni wspolczynnik przychodu od jednego abonenta (nie pamietam
skrotu).

  Transportowcy grożą zablokowaniem Warszawy
Jeśli nie zostaną natychmiast podjęte kroki zmierzające do udrożnienia przejść granicznych - Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego podejmie od dnia 25.01.2008 r. od godz. 12.00 akcję protestacyjną polegającą na zablokowaniu głównych szlaków komunikacyjnych w kierunku wschodnim, oraz doprowadzi do całkowitego paraliżu komunikacyjnego Warszawy - grożą transportowcy w piśmie o opublikowanym na stronie internetowej związku.

Transportowcy skierowali swoje pismo do ministra finansów. Na udzielenie konkretnej odpowiedzi oczekują do jutra w południe.

Protest ma związek z sytuacją na wschodniej granicy. Wszystko przez protest celników, którzy wzięli urlopy na żądanie. Część poszła na zwolnienia lekarskie. Funkcjonariusze domagają się m.in. podwyżek, chcą też możliwości przejścia na emeryturę po 15 latach pracy.

Kierowcy TIR-ów czekają na odprawę w kilometrowych kolejkach. W kolejce do przejścia granicznego w Dorohusku stoi ok. tysiąca ciężarówek. Na odprawę trzeba czekać 60 godzin. - Niedopuszczalnym jest sytuacja, by Służba Celna pracowała w ten sposób. Świadczy to o całkowitym nieprzygotowaniu naszych służb do sytuacji, jaka wytworzyła się po włączeniu polski w strefę Schengen - piszą transportowcy.

"Natychmiast udrożnić przejścia"

Związkowcy list z groźbą protestu i blokady stolicy przekazali do wiadomości premiera, marszałka Sejmu oraz ministra infrastruktury. Domagają się w nim natychmiastowego udrożnienia przejść granicznych przez skierowanie tam celników z głębi kraju.

- Pragniemy z całą mocą podkreślić, że dłużej już tej sytuacji nie będziemy tolerowali, nie będziemy ponosili kosztów indolencji władz państwowych, nie będziemy narażali naszych kierowców na wielogodzinne, czasami wręcz kilkudniowe, oczekiwanie na granicy - apelują w ostrym tonie.

"Czy mamy sparaliżować kraj?"

Przypominają także o kosztach, jakie ponoszą w związku z nieterminowym dostawami przewożonych towarów. - Kto nam zwróci koszty opłaconych winiet, koszty leasingów, koszty związane z czasem pracy kierowców - czytamy w liście. Związkowcy zapowiadają, że będą domagać się przed sądem odszkodowania za poniesione straty.

- Jak dotąd polscy przewoźnicy traktowani są przez państwo niezwykle restrykcyjnie - liczy się każdą minutę przekroczenia czasu pracy, każdy przeładowany kilogram, nie daje się żadnych ulg, jak w innych państwach, choćby w dopłatach do paliwa - przypominają. - Czy mamy postąpić tak jak włoscy przewoźnicy i na kilka dni sparaliżować kraj?- pytają przewoźnicy.

(gazeta.pl)
  [29.05]Prezerwatywa obowiązkowa w samochodowej apteczce
Obywatele polscy wjeżdżający do Obwodu Kaliningradzkiego muszą na granicy pokazać apteczki samochodowe - wyprodukowane w Rosji, w których obowiązkowo znajdują się prezerwatywy.

Dzisiejszy "Dziennik" poinformował o podobnych przepisach obowiązujących na granicy polsko-białoruskiej.

Rzecznik Izby Celnej w Olsztynie Ryszard Chudy mówi, że posiadanie apteczki jest warunkiem wjazdu także do Obwodu Kaliningradzkiego. Często jest też pretekstem do ściągania od Polaków dodatkowej opłaty.

Sprawa posiadania rosyjskiej apteczki z prezerwatywami nie kończy się na granicy. Milicyjne patrole drogowe zatrzymują polskich kierowców i tych, którzy ich nie mają, karzą wysokimi mandatami.

Konsul Białorusi w Białej Podlaskiej - Aleksander Koncki zapowiada interwencję w sprawie wymagania przez białoruskie służby graniczne prezerwatyw od kierowców przekraczających granicę. Uzależnił jednak swoją reakcję od tego, czy opisywane przez media przypadki żądania okazania prezerwatyw na granicy potwierdzą się.

Konsul zapewnił, że prawo białoruskie nie wymaga posiadania prezerwatyw przy wjeździe na teren tego kraju. Nic nie wiem o takich wymaganiach, to chyba jakaś plotka. Jeśli zdarzyły się takie wypadki, to podejmę w tej sprawie interwencję - zapowiedział.

O dziwnych wymaganiach białoruskich służb granicznych napisał we wtorek "Dziennik". Przytoczył przykład kleryka, który skarżył się, że czuł się skrępowany, gdy ubrany w koloratkę, musiał kupować na stacji benzynowej przy granicy jakieś dureksy.

Rzeczniczka Izby Celnej w Białej Podlaskiej - Marzena Siemieniuk potwierdziła, że zdarzyły się przypadki zawracania przez Białorusinów samochodów, w których podróżni nie mieli w apteczce prezerwatyw. Podróżni opowiadali o tym polskim celnikom.

To były sporadyczne przypadki w ubiegłym tygodniu. Zdarzyły się tylko na przejściu w Terespolu. Wiem od kolegów z Białegostoku, że na przejściach na ich terenie Białorusini nie mają takich wymagań - powiedziała Siemieniuk. Dodała, że to na pewno uciążliwość, ale niektórzy podróżni reagowali też z rozbawieniem.

zrodlo - wp.pl
  Medyka -Szeginie zamykają??
Przechodzilem wczoraj przez to przejscie. Z rozmow mrowek wynikalo, ze w koncu sierpnia zaczyna sie remont, ale byly rozne glosy co do kwestii zamkniecia na ten czas przejscia, czy tez jedynie jakis zmian w organizacji ruchu.

A oto co znalazlem w sieci:

(zrodlo: gazeta.pl)

Służby wojewody spieszą się z modernizacją przejścia granicznego w Medyce, bo w październiku ma je wizytować komisja schengenowska. Jeżeli do tego czasu nie będzie gotowe to wejście Polski do Układu z Schengen może się opóźnić. Komisja ma ocenić stan przygotowań przejść granicznych na wschodzie Polski. Jednym z wymogów jest wydzielenie na przejściach granicznych pasów kontroli dla obywateli Unii i krajów spoza układu oraz pasa zielonego dla osób nie mających nic do oclenia. Istnieją one na podkarpackich przejściach drogowych, ale nie ma ich na przejściu pieszym w Medyce, z którego codziennie korzysta tysiące podróżnych, głównie mrówek handlujących papierosami i wódką z Ukrainy. - Ruch jest tak ogromny, że zorganizowane wycieczki nie mają szans przekroczyć granicy na tym przejściu - przyznaje Wiesław Czajkowski z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
We wtorek na przejściu gościli przedstawiciele wojewody podkarpackiego, którzy oceniali koszty przebudowy i dostosowania do wymogów układu z Schengen. Prace mają ruszyć lada moment.
Na przejściu pieszym w Medyce oprócz wydzielonych pasów mają zostać zainstalowane kamery i urządzenia do spowolnienie ruchu pieszego tak, by powstrzymać napierających na budynek turystów ze wschodu. W budżecie wojewody zarezerwowano na ten cel na razie 400 tys. zł.

Układ z Schengen znosi kontrolę osób przekraczających granice między państwami Unii Europejskiej, a w zamian za to wzmacnia współpracę w zakresie bezpieczeństwa i polityki azylowej. Do układu należy obecnie kilkanaście państw Unii. Dla poprawy bezpieczeństwa na granicach stworzono w nich tzw. SIS, czyli System Informacyjny Schengen - jest to, uzupełniana przez policje wszystkich państw członkowskich baza danych osób niepożądanych, poszukiwanych przedmiotów i pojazdów. Polska ma przystąpić do Układu w przyszłym roku.
  Automapa 5
Wszystkie szczegóły w pliku do pobrania. Myślę, że sobie poradzicie.

A tu krótki opis zmian:
Dodane (wersja 5.5):

1. Możliwość uwzględnienia ograniczeń dla samochodów ciężarowych (wymiary pojazdu, ciężar i nacisk na oś). Użytkownik może dodatkowo wybrać czy trasa uwzględnia znaki drogowe czy rzeczywiste pomiary (dla przejazdów nienormatywnych z odpowiednim pozwoleniem na przejazd).
Dane do tras ciężarowych dla terenu Polski zawierają m.in.:
* 23 580 znaków ograniczenia tonażu
* 1206 znaków ograniczenia wysokości wiaduktu
* 2267 wysokości wiaduktów zmierzonych dalmierzem laserowym na potrzeby przejazdów nienormatywnych
* dopuszczalne naciski na oś na wszystkich drogach krajowych i wojewódzkich.
2. Pierwsza funkcjonalność systemu AM'Traffic. Program za zgodą użytkownika może zbierać i przesyłać na serwer anonimowe dane o ruchu drogowym. W kolejnych aktualizacjach AM'Traffic zyska m.in. funkcje omijania utrudnień ruchu drogowego.
3. Wyszarzanie przycisków klawiatur w zależności od już wpisanych znaków i możliwych do wpisania następnych znaków.
4. Wyświetlanie pikietażu w panelu nawigacyjnym.
5. Ostrzeżenie o różnicy pomiędzy nazwą ulicy w adresie punktu trasy i nazwą ulicy, po której wyznaczona trasa dociera do tego punktu.
6. Grupowanie (miastami i ulicami) wyników wyszukiwania po kodach pocztowych.
7. Tworzenie plików zapasowych (*.bak) dla ustawień programu.

Zmiany (wersja 5.5):

1. Udoskonalona logika zaliczania punktów VIA z wybraną opcją przejazdu przez okolice wskazanego punktu.
2. Przyspieszona i udoskonalona logika wyznaczania długich tras przechodzących przez obszary miejskie i przejścia graniczne.
3. Poprawione ustawianie punktów trasy dla adresów leżących w pobliżu autostrad.
4. Znacznie przyspieszony program instalacyjny startujący natychmiast bez wstępnego rozpakowania plików.
5. Program instalacyjny uzupełniony o logikę wykrywania kolizji sterowników urządzeń w przypadku zaznaczenia przez użytkownika zbyt wielu komponentów do jednoczesnej instalacji.
6. Dostosowania do pracy na nowych urządzeniach m.in. Becker, Blaupunkt, HTC, NavRoad i Pentagram.
7. Udoskonalona logika wyznaczania tras i wyświetlania map.
8. Poprawki usterek zgłoszonych przez użytkowników i testerów.
  Przyszłość SG na zachodzie Polski ??!!!
Jeden z zachodnich garnizonów SG powiększa się:

wg PAP: "Lubuski Oddział Straży Granicznej poszerzył obszar działalności"

Od września Lubuski Oddział Straży Granicznej (LOSG) poszerzył obszar działalności o województwo wielkopolskie. W związku z tym planowane jest utworzenie nowych placówek straży granicznej. Pierwsza z nich ma powstać w Kaliszu (Wielkopolskie) - poinformował rzecznik LOSG w Krośnie Odrzańskim Mariusz Skrzyński.
Zmiany organizacyjne związane są z przygotowaniami do wejścia Polski do układu z Schengen, co ma nastąpić z początkiem 2008 roku. Wówczas LOSG stanie się oddziałem funkcjonującym wyłącznie na wewnętrznej granicy UE.

- Oznacza to zmiany w taktyce działania. Funkcjonariusze nie będą już skupiać się na ochronie granicy, która będzie całkowicie otwarta dla przepływu ludności. Działania będą przesunięte w głąb kraju m.in. na główne szlaki komunikacyjne. Większa będzie aktywność naszych grup operacyjno-śledczych. Pojawią się też grupy mobilne podobne do tych, jakie mają celnicy - powiedział Skrzyński. Wraz z poszerzeniem właściwości terytorialnej LOSG przejął od Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej port lotniczy Poznań-Ławica. Na tym międzynarodowym lotnisku planowane jest wzmocnienie obsady.

W samym woj. lubuskim pozostało pięć placówek granicznych. Do 2009 roku w miejsce dwóch z nich mają być utworzone dwie placówki w Gorzowie Wielkopolskim i Zielonej Górze. Na terenie Wielkopolski docelowo mają funkcjonować trzy placówki: Poznań - Ławica, w Kaliszu i w Pile. Komenda oddziału pozostaje w Krośnie Odrzańskim.

W LOSG od wielu lat brakuje funkcjonariuszy i już niebawem ruszy nabór do służby. Jak przekazał PAP Skrzyński, planowane jest wcielenie do niej ok. 60 nowych funkcjonariuszy. - Szczególnie chodzi o zasilenie placówek na terenie Wielkopolski - dodał rzecznik.

Zakres działalności straży granicznej nie ulegnie poważnym zmianom. Funkcjonariusze będą m.in. dbali o bezpieczeństwo w komunikacji międzynarodowej, zapobiegali wwozowi materiałów niebezpiecznych i wywozowi zabytkowych dzieł sztuki. Straż Graniczna będzie także sprawdzać autentyczność dokumentów, legalność pobytu oraz będzie dbać o porządek publiczny.

W województwie lubuskim znajduje się prawie 200 km odcinek granicy państwowej z Niemcami. LOSG ma w administracji 19 przejść granicznych: drogowe, piesze, kolejowe i dwa rzeczne. Obok tego LOSG ma w administracji dwa lotnicze przejścia graniczne znajdujące się w porcie Ławica w Poznaniu oraz w Babimoście i Przylepie (Lubuskie).

W ubiegłym roku w tym regionie granicę w obu kierunkach przekroczyło prawie 50 mln ludzi.
  OPONY ZIMOWE
Mandat za brak opon zimowych!
17.11.2005 12:21
Niemieckie ministerstwo komunikacji planuje zmianę kodeksu drogowego, aby skłonić kierowców do stosowania opon zimowych - podał w czwartek niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung".
Jazda w zimowych warunkach bez zimowych opon ma kosztować 20 euro. Jeżeli brak odpowiedniego ogumienia spowodował zakłócenie w ruchu, właściciel pojazdu może dostać mandat w wysokości 40 euro - dowiedziała się gazeta. O tym, czy naruszono przepisy, decydować będzie na miejscu policja.

Izba wyższa parlamentu, Bundesrat, zamierza w połowie grudnia wprowadzić do kodeksu nowy przepis: "Należy dostosować wyposażenie pojazdów drogowych do warunków zimowych". Obowiązkiem kierowcy będzie też posiadanie niezamarzającego płynu do wycieraczek.

Opony w INTERIA.PL
Ministerstwo zastrzega, że nowe przepisy nie oznaczają wprowadzenia powszechnego obowiązku stosowania opon zimowych. Urzędnicy mają kłopot z ustaleniem obowiązującej na terenie całego kraju definicji zimy - wyjaśnia "SZ".

Jak dojechać bezpiecznie do lata?
Niemiecki automobilklub ADAC popiera plany zmiany przepisów. Z danych szacunkowych wynika, że 20 milionów z 45,4 milionów samochodów poruszających się po niemieckich drogach nie zmienia opon na zimę.

"SZ" przypomina, że zimowe opony powinny mieć bieżnik o profilu co najmniej 1,6 milimetra, jednak zalecane są cztery milimetry.

Bez "zimówek" nie wjedziemy również na Litwę. Zgodnie z litewskim Kodeksem ruchu drogowego, w okresie jesienno-zimowym samochody o masie do 3,5 tony muszą jeździć na oponach zimowych - przypomina polska Straż Graniczna.

W czwartek na przejściu granicznym w Budzisku (Podlaskie) nie wpuszczono na Litwę dwóch polskich kierowców, którzy jechali samochodem na letnich oponach. "Po stwierdzeniu tego faktu przez litewskie służby, zostali oni zawróceni do Polski" - poinformowała rzeczniczka Podlaskiego Oddziału SG w Białymstoku Anna Wołoszyn.

"Zwracamy na to uwagę kierowcom wybierającym się na Litwę w okresie jesienno-zimowym, by nie spotkała ich niemiła niespodzianka" - dodała Wołoszyn.

Nakaz używania opon zimowych obowiązuje na Litwie od 10 listopada do 1 kwietnia. Wprowadzony został do tamtejszego Kodeksu ruchu drogowego dwa lata temu.

(INTERIA.PL/PAP)
  Zgadnij gdzie to
Wiem, że była, ale...


Nie powtarzam tych samych miejsc bo nowych mam jeszcze chyba ze 20
W ówczesnym Zabrzu było 5 drogowych przejść granicznych między Niemcami i Polską. Jak na razie pokazałem 2 i trzecie jeszcze nierozpoznane.
  mandaty za parkowanie
A poza tym, to co wyczytalam na stronie:
http://www.motofakty.pl/a...ne_mandaty.html

Co z fotoradarami?

Na drogach Zachodniej Europy jeszcze częściej niż policyjne patrole można spotkać fotoradary. Czy polski kierowca musi się ich obawiać? I tak, i nie. Nikogo nie namawiamy oczywiście do łamania prawa, ale przepisy i praktyka pokazują, że przy odrobinie szczęścia można łatwo uniknąć mandatu za fotoradarowe zdjęcie.

Jak podkreśla asp. Zbigniew Paszkiewicz z zespołu prasowego poznańskiej policji, wykroczenia drogowe, a takim jest np. przekroczenie dozwolonej prędkości, w odróżnieniu od przestępstw nie są ścigane poza granicami kraju, w którym zostały popełnione. Jeśli więc jechaliśmy za szybko w Niemczech, to tylko w tym kraju możemy za to zostać ukarani mandatem. Nie oznacza to oczywiście bezkarności, bo w większości krajów UE funkcjonują odpowiednie systemy komputerowe i dane o wykroczeniach szybko trafiają na przejścia graniczne. Jeśli będziemy przekraczali granicę dopiero po kilku dniach od popełnienia wykroczenia, w razie kontroli paszportu w systemie możemy zostać poproszeni o zapłacenie mandatu.

Nie powinniśmy się natomiast obawiać, że odpowiednie pismo ze zdjęciem z fotoradaru dotrze do nas do Polski. Piotr Monkiewicz z Poradni dla Kierowców Automobilklubu Wielkopolski przyznaje, że niektóre policje podejmują takie próby i wysyłają pisma do Polski. Kierowcy nie mają jednak obowiązku regulować takich mandatów. Nawet jeśli sprawa trafiłaby do sądu, kierowca nie będzie miał problemów z jej wygraniem.

Ze względu na brak „transgraniczności” przy wykroczeniach drogowych na polskich drogach policja wyrzuca fotoradarowe zdjęcia aut o zagranicznych tablicach rejestracyjnych od razu do kosza. Powód jest prosty - w Polsce nie ma odpowiedniego systemu komputerowego, więc w praktyce nie ma szans na ukaranie zagranicznego kierowcy.

Wiec opinie sa rozne...
  Mamy mistrzostwa Polacy mamy mistrzostwa!!!
http://www.dziennikwschod...order=0&title=1

PLANOWANE PRZEBUDOWY DRÓG W LATACH 2007- 2013 (Fot: Infografika)
Na pewno nie bez problemów.
Najlepiej sytuacja wygląda na drodze Lublin-Warszawa. Unia Europejska sypnie pieniędzmi na przebudowę ciasnej i niebezpiecznej krajowej "17”. Ma powstać dwujezdniowa droga ekspresowa. Na 236 km dostaniemy, bagatela, 794,5 mln euro. Sęk w tym, że robotnicy mogą wylewać asfalt do 2013 roku, bo wtedy mija termin wykorzystania zarezerwowanych w budżecie Unii Europejskiej funduszy.
- Chcemy przyspieszyć prace, jednak już teraz terminy są napięte. Powodem jest czasochłonne zdobywanie kolejnych decyzji, przede wszystkim środowiskowej - tłumaczy Zbigniew Szepietowski zastępca dyrektora lubelskiego oddziału
reklama
ZAKASUJĄ RĘKAWY
Wojewoda Wojciech Żukowski i marszałek Jarosław Zdrojkowski spotkają się dzisiaj w sprawie utworzenia rządowo-samorządowego zespołu ds. prowadzenia na Lubelszczyźnie prac przygotowawczych do mistrzostw Euro 2012. Zespół będzie odpowiedzialny m.in. za przygotowanie infrastruktury drogowej, kolejowej i lotniska, poprawę przepustowości przejść granicznych oraz kwestie związane z bazą turystyczną.

Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Prognozy dla drogi między Piaskami a polsko-ukraińską granicą są gorsze. Tutaj ekspresówka będzie budowana, ale dopiero po 2013 roku. Drogowcy chcą przed Euro 2012 przebudowywać i wzmacniać najbardziej zużyte odcinki: Piaski-Łopiennik, Sitaniec-Zamość oraz Zamość-Łabunie. Teraz trwają prace na drodze Tomaszów Lubelski-Hrebenne. - Mamy dokumentację, ale potrzebujemy jeszcze pieniędzy z kasy państwa - mówi Szepietowski. Jeśli drogi w czasie Euro 2012 będą rozkopane, pozostaje kolej. Polskie Linie Kolejowe szykują się do modernizacji torów między Warszawą, Lublinem a Dorohuskiem za pieniądze europejskie. PLK wysłało wniosek o dofinansowanie inwestycji z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013. Być może do Lwowa czy Kijowa polecimy też samolotem - jeśli lotnisko w Świdniku powstanie w zaplanowanym terminie, czyli do 2010 roku.

Ludzie nie marudzcie w DW mają dobre wieści ,ale jak my budujemy obwodnice hetmańską jednojezdniówkę .Zamiast od razu dwujezdniową expresówkę to nie dziwcie się ,że do Zamościa nie będzie dochodziła na razie S-17
W Garwolinie budują od razu dwa pasy z wiaduktami i wezłami
Zamoyski wiochy na nie rób i naucz się ,że jak budować nowe obwodnice to od razu na lata ,żeby po tobie nie poprawiać
  KALIMERA Ellada - YASSU Kokkino Nero
ETAP I



(godz.6:10) Bielsko Biała-Żywiec-Milówka -Rajcza - granica Pl/Sł (godz.7:45)

Przejście graniczne Ujsoły-Novot


Przejście graniczne drogowe przeznaczone dla międzynarodowego, całodobowego ruchu osobowego i towarowego pojazdów o ciężarze całkowitym do 7,5 t. (w godz. 5.00-23.00, w pozostałych godzinach o ciężarze do 3,5 t.). Położone po stronie słowackiej. Jego administratorem jest Urząd Celny Republiki Słowacji. Po stronie polskiej sąsiaduje z gminą Jeleśnia. Przejście położone jest w atrakcyjnym turystycznie paśmie Beskidu Żywieckiego.

Bielsko Biała jako miasto o tej nazwie powstało w 1945 r. a znane jest m.in. z tego, że na forum Cro.pl ma dość liczną reprezentację.

Żywiec znany jest m.in. z Żywca

Milówka znana jest m.in. z Golców

Rajcza ma Juhasa

Ujsoły mimo, że małe mają liczne atrakcje

link do mapy: http://www.mapyonline.pl/
  Autostrada A4
Co dalej z A4?

Środa, 30 stycznia (08:15)

Ministerstwo Środowiska nie widzi przeszkód, aby mogła się rozpocząć budowa autostrady A-4 (woj. małopolskie) na odcinku węzeł "Szarów" - węzeł "Krzyż".

Poinformowała o tym rzecznik ministra środowiska Elżbieta Strucka.

W przyszłym tygodniu Ministerstwo Środowiska przekaże dokumenty wojewodzie małopolskiemu. Po ich otrzymaniu wojewoda będzie mógł wydać tzw. decyzję środowiskową.
czytaj dalej

Problem związany z budową tego odcinka autostrady powstał w grudniu ubiegłego roku. Okazało się wówczas, że przebiegająca w pobliżu planowanej autostrady magistrala kolejowa E30 będzie modernizowana. Ze względu na kumulowanie się efektu oddziaływania obu inwestycji na środowisko niezbędne okazały się wspólne rozwiązania.

Chodzi o odcinek magistrali i autostrady na trasie Kraków-Tarnów- Rzeszów-Przemyśl-Medyka. W kilku miejscach linia kolejowa i A-4 przebiegają tak blisko siebie, że trzeba wspólnie zaprojektować przejścia dla zwierząt, by zapobiec ich kolizji z pociągami i pojazdami drogowymi.

Jak poinformowała Strucka, w poniedziałek odbyło się spotkanie przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz PKP Polskie Linie Kolejowe z wiceministrem środowiska, Głównym Konserwatorem Przyrody Maciejem Trzeciakiem. Przedstawiono na nim projekt uwzględniający stawiane wymagania.

"Na szlakach migracyjnych powstaną dwa duże przejścia, mające po 80 m szerokości, pozwalające zwierzętom bezpiecznie przechodzić nad autostradą i torami" - poinformowała Strucka.

To jedna z najważniejszych inwestycji nie tylko dla Małopolski, ale i dla organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r.

Autostrada będzie kontynuacją niemieckiej trasy A-4 z Drezna. Na terenie Polski przebiegać będzie od przejścia granicznego do Niemiec Jędrzychowice-Ludwigsdorf koło Zgorzelca poprzez Legnicę, Wrocław, Opole, Gliwice, Rudę Śląską, Chorzów, Katowice, Jaworzno, Kraków, Tarnów, Rzeszów do przejścia granicznego na Ukrainę w Korczowej.

Łączna długość autostrady A-4 wyniesie 670 km. Dotychczas zbudowano około 375 km. Trasa przebiega przez woj. dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie i podkarpackie.

interia.pl
  JPN po raz wtóry...
do wypowiedzi TOGO 3
wg mnie to lepszym rozwiązaniem było by odholowanie samhodu i koniec ! Gościu zapłaciłby: Mandat, Za holowanie, i jeszcze by miał problemy z dostaniem się do miasta. A blokada unieruchamia ten samochód tam na wiele dłużej.
Wiadomo też że mentalności idiotów się nie zmieni (to odnośnie do tych palantów parkujących w niedozwolonych miejscach) i to właśnie ci idioci przyjadą teraz parkować do JPN-u. I nie ma mocnych żebyś Ty czy Ja ich powstrzymał.
do wypowiedzi RIEMMANN
Miałem kiedyś przygodę:
Podjechałem do przejścia granicznego od Słowackiej strony na Łysej Polanie. Ładna droga z odmalowanymi pasami i podwójna ciągła linia. Stanąłem za dwoma Tirami stojącymi na drodze (zakręt) myśląc że to kolejka do granicy. Po 10 minutach słuchania słowackiego radia z megafonów (to ich jakaś przypadłość że na przejściach zapadają audycje radiowe z megafonów) z naprzeciwka jechał samochód (polski) i kierowca powiedział mi że to nie kolejka tylko te Tiry tak stoją. Więc je "ominąłem" i podjechałem do przejścia. A słowacki Wopista dopieprzył się jak mogłem przejechać przez podwójną ciągłą i że to jest wykroczenie drogowe. Zapytałem go co miałem zrobić a on powiedział że "czekać"
Więc sorki ale u nas to mandat dostali by kierowcy Tirów a nie czepiali by się Mnie że przejechałem przez podwójną ciągłą.
Polscy kierowcy mają wiele problemów z Policją Słowacką. Kiedyś nawet Minister Transportu interweniował w tej sprawie w Słowackim rządzie. I to nie była sprawa wielkich ciężarówek ale właśnie małych samochodów osobowych. Poczytaj w internecie.

A ignorancja i hamstwo naszych rodaków jest znana nie tylko w Słowacji ale powoli w całej Europie. Szkoda ale cóż...
  Gospodarka - Polska
Huebner: Polska może starać się o unijne fundusze na inwestycje związane z Euro 2012

Polska może finansować z unijnych środków strukturalnych inwestycje związane z organizacją Euro 2012 - powiedziała w środę dziennikarzom komisarz ds. regionalnych Danuta Huebner, apelując do Warszawy o szybkie uzupełnienie programów operacyjnych.

"Chodzi na przykład o obiekty sportowe czy infrastrukturę drogową niezbędną do organizacji (finałów) mistrzostw Europy" w piłce nożnej - powiedziała polska komisarz, wskazując na przykład Grecji, która z funduszy regionalnych sfinansowała część inwestycji związanych z letnimi igrzyskami olimpijskimi w 2004 roku.

"Także w Polsce możliwe będą możliwe takie inwestycje. One muszą oczywiście spełniać warunek: pozytywny wpływ na gospodarkę czy rozwój miasta czy regionu. Myślę, że wśród tych inwestycji związanych z mistrzostwami znajdzie się takich wiele" - dodała komisarz. Jej zdaniem, o część środków Polska mogłaby się ubiegać wspólnie z Ukrainą w ramach funduszy na rozwój regionów transgranicznych - na przykład na rozbudowę przejść granicznych.

Huebner zastrzegła jednak, że Polska musi się pospieszyć, jeśli chce wykorzystać unijne fundusze na Euro 2012 i przesłać do Brukseli niezbędne uzupełnienia programów operacyjnych wykorzystania w Polsce środków z budżetu UE na lata 2007-13, które Komisja Europejska chce zaaprobować w sierpniu.

"Polska musi szybko zdecydować, czy takie uzupełnienia są konieczne" - zastrzegła Huebner. Jeśli tak, powinna przesłać je do Brukseli "w ciągu kilku tygodni, do góra dwóch miesięcy".

"To nie muszą być jeszcze szczegółowe projekty, ale zapis, który otworzy ścieżkę do realizacji nowych inwestycji", związanych z Euro 2012 - sprecyzowała polska komisarz.

Inga Czerny (PAP)
  [Wrocław] Inwestycje drogowe
Najważniejsze są mosty: Szczytnicki i Warszawskie

Wrocław wyda w 2008 roku na inwestycje drogowe pół miliarda złotych.
Oprócz kilku dużych remontów drogowych w przyszłym roku miasto będzie szykować kolejne duże projekty, m.in.związane z Euro 2012. Wydatki przekroczą pół miliarda złotych.
Najważniejsze będzie kontynuowanie remontu mostu Szczytnickiego, budowa nowych mostów Warszawskich i poszerzanie Lotniczej.

- W planie mamy jeszcze remonty Krakowskiej, Wyścigowej, odcinka Grabiszyńskiej oraz przebudowę Bardzkiej i pl. Bema wraz z renowacją mostów Młyńskich - wylicza Rafał Guzowski, dyrektor departamentu infrastruktury w Urzędzie Miejskim Wrocławia.
Na tej liście nowością jest remont Grabiszyńskiej między Pereca a pl. Srebrnym. Ten fragment jest w najgorszym stanie. Ma on starą, brukowaną nawierzchnię, która jest wyboista i miejscami zapadnięta.
Wymiany wymaga też w tym miejscu torowisko, zwłaszcza że według planów będzie tamtędy przechodzić linia tramwaju, który połączy Oporów z Biskupinem.
Latem remonty przejdą także Wybrzeże Wyspiańskiego, Norwida i Łukasiewicza.
W fazie projektowania znajdzie się odcinek obwodnicy śródmiejskiej między mostem Milenijnym a Żmigrodzką, ul. Graniczna, druga jezdnia na Kosmonautów i Powstańców Śląskich (między Hallera a Swobodną).

Urzędnicy wstrzymali jednak kilka inwestycji planowanych na przyszły rok. Na pewno nie dojdzie do remontu ul. Curie-Skłodowskiej.
- Damy odetchnąć mieszkańcom po przebudowie pl. Grunwaldzkiego - wyjaśnia Guzowski.
Na 2009 rok odłożone zostały również prace na Piastowskiej i Nowowiejskiej.

Bartosz Wawryszuk - POLSKA Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/797163.html
  formalności przy wjezdzie autem na Ukraine

Bardzo prosze moze ktos wie jakie sa niezbedne oplaty przy wjezdzie autem
osobowym na Ukraine.


1. Formalnie wymagana jest zielona karta na samochod, ale nigdy sie o nia
nikt nie spytal, zarowno na przejsciu jak i pozniej podczas kontroli
drogowych na Ukrainie.

2. Jesli samochod nie jest Twoj to potrzebne jest upowaznienie ( bardzo
wazne ), nawet jak samochod zarejestrowany jest na brata.

3. Nie wiem dlaczego, ale zaczeli sie pytac o ubezpieczenie zdrowotne (
kiedys bylo to bardzo skomplikowane na granicy, odeszli od tego na jesieni
zeszlego roku ). Ja mowie ze mam i sprawa sie konczy.

4. Deklaracja na samochod. Tu ceny sa rozne. Na Krakowcu placilem za samo
wydanie jakies 3 hrywne, ale ostatnio w Szeginiach juz nic. Deklaracja jest
niezbedna. Wybranie samej deklaracji, dla jadacego pierwszy raz, jest
niezrozumiale. Przynajmniej w Szeginiach, bo krazy sie tam od budki do
budki, choc teraz zalicza sie o jedna budke mniej  niz rok temu. W Krakowcu
schodzi sie do podziemi i wybiera, a nastepnie idzie sie do celnika z juz
wypelnianym papierem. W deklaracji umieszcza sie nazwisko i imie, marke
samochodu i rocznik, podpis. Wydanie deklaracji nastepuje po odprawie
paszportowej.
Jesli nie masz hrywien to zlotowki tez beda, w relacji 1:1   :-)

5. Oplaty graniczne drogowe, pobierane sa "na powrocie"
Jest to kwota rownowazna ok. 5$. Z tym ze kazde przejscie ma swoja taryfe.
Drozej jest w Szeginiach niz np w Krakowcu. Roznice ok. 3-5 hrywni.

6. Oplaty powrotne "inne". Gdy chcesz szybciej przejechac granice, a kolejka
jest na dobe. Czasami kolejka wydaje sie byc mala, a stoi sie godzinami.
Czasami tworzy sie sztuczny korek, po to by ludzie sie niecierpliwili, by
zaczeli placic. Bezpieczniej ( wg mnie ) przekraczac "na powrocie" granice w
Szeginiach/Medyka. Wiadomo komu dac te 15$ za wjazd na przejscie. W Krakowcu
takiej pewnosci nie mam. Jesli masz porzadny samochod to nie oszczadzaj na
tym. Daj i jedz. Unikniesz nerwow i troski o pogiecie, zarysowanie samochodu
gdy beda podnosic szlaban, a wszyscy beda chcieli w jednym momencie
przejechac. Jesli jednak zdecydujesz sie stac w kolejce to podjedz jak
najblizej samochodu przed Toba. Nie zostawiaj zadnej, najmniejszej luki.

7. Nie zapomnij "karteczki". Jest to swistek na ktorym przy wjezdzie na
przejscie ukrainskie wpisywany jest nr rejestracyjny i ilosc osob w
samochodzie. Karteczke ta okazujesz wszystkim po kolei, wstawiaja tam swoje
pieczatki i zdajesz gdy opuszczasz przejscie strony ukrainskiej.

8. Dobra rada - gdy bedziesz wracal zatankuj samochod przed przejsciem ( nie
wiadomo ile bedziesz stal ), miej przy sobie cos do picia i jedzenia.
Na samej Ukrainie uwazaj na ronda. Im bardziej na wschod tym zasady
poruszania sie diametralnie sie zmieniaja. Znaki drogowe sa sakramencko male
i oddalone od samej drogi. Jesli pada deszcz jedz wolniej niz zwykle i patrz
uwaznie na droge. Dziury ktorych nie widac jesli stoi woda, choc ostatnio
cos sie poprawilo.
Policja. Lubi wmawiac rzeczy ktorych nie bylo. Jesli znasz dobrze jezyk to
sobie poradzisz i nic nie zaplacisz. W wiekszosci sytuacji pomaga stanowczy
glos. Jesli nie chcesz dyskusji zaplac do 5$. I jedz. Miej drobne $.
Najlepiej wracac jest w soboty, a wyjezdzac z Polski w niedziele, najlepsze
sa godziny do poludnia. Tankuj tylko na stacjach markowych lub jesli masz
tam przyjaciol to wskaza ci gdzie.

Troszke sie rozpisalem, przepraszam.

Pozdrawiam
Piotr

  referat nt:"Transport kolejowy i jego znaczenie-w Polsce i na świecie"
Czołem

W dniu 9 stycznia 2005 (wieczorem)
Artur Borowski utworzył:

ABWitam Szanownych Grupowiczów!
ABTreść tego postu dotyczy referatu ,który zamierzam wygłosić przed klasą na
ABlekcji geografii z zagadnieniA transportu i komunikacji(TERMIN MARZEC).Nie
ABwiem za bardzo jak się do tego tematu "zabrać",chciałbym abyście zgłaszali swe
ABrozważania nt co powinien zawierać owy referat.Dodam jescze ,iż na wygłoszenie
ABreferatu mam calutkie 45 minut -ot taki prezent od nauczyciela.DZIKUJĘ ZA
ABUWAGI I WASZE OPINIE!!

zacznij  ogólnie  na  wstępie  transporcie  jako takim, potem przejdź do
kolejowego,  a  potem  Polska.

Rozróżnij  po  drodze  różne  rozstawy szyn i wynikające z tego problemy
(skup  się na Europie - Portugalia, Hiszpania, byłe ZSRR, i polski LHS -
www.lhs.pl  lub www.lhs.com.pl), o transporcie towarów Azja - Europa też
można  króciutko  wspomnieć..  Można  wspomnieć  o  SUW jako rozwiązaniu
problemu  transportu  kolejowego  na  różnych prześwitach szyn. W Polsce
można  powiedzieć  o  Cargo, i prywaciarzach (nawiązując do wspomnianego
LHSu)i o pociągach pasażerskich...

Spójrz  na  mapę kolejową Polski z ok 1990 roku, co widać? gęsta sieć na
zachodzie  i bardzo rzadka (jak woda sodowa ? ) na wschodzie? z czego to
wynika?

Można  wspomnieć  o  magistralach  kolejowych  (CMK, węglówka Tarnowskie
Góry-Karsznice-Bydzia-Gdynia, wzdłuż Odry), systemie ich oznaczania (E20
jak na mapach drogowych)...

Problem   zaniku   potoków  pasażerskich,  likwidowanie  linii,  komfort
podróży, rodzaje przewożonych towarów, przejścia graniczne, tor wąski aż
do  Kaliningradu,  chyba  najdalej  wgłębiający  się tor 1435 mm w dawne
ZSRR..

Można  omówić  problem  starych  loków  -  i  braku  zakupu  nowych jako
obniżenie wydajności transportu (pas. i tow.).

Projekt  Tiry  na Tory - to też warto przypomnieć...

systemy  badania  osi  zestawów  kołowych  ze  względu  na przeciążenia,
nagrzewania się jako zwiększanie bezpieczeństwa przewozów (uszkodzoną oś
z  wagonem  odstawia się...)

projekt   wprowadzenia   GPS   dla  każdego  wagonu  tak  by  właściciel
przewożonego  towaru  miał  w  każdej  chwili  informację o jego miejscu
"przebywania",

wreszcie  rozwiązanie  bardziej  odległe  w  Polsce  związane  z większą
inwestycją  - nowe loki, nowe wagony, nowe tory - wszystko przystosowane
do przynajmniej 200km/h.

  [Olsztyn] Kolej nas omija
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3063978.html

PKP chce remontować zniszczone tory. Ale w naszym województwie poprawi to
tylko jakość podróży z Iławy do Gdańska i Warszawy. Co z Olsztynem? Nic - do
stolicy nadal będziemy jeździć w fatalnych warunkach prawie cztery godziny

Rząd Kazimierza Marcinkiewicza forsuje w Sejmie ustawy o finansowaniu
transportu drogowego i utworzeniu Funduszu Kolejowego. Dzięki nim Generalna
Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamiast planowanych na 2006 rok 2,16 mld
zł ma dostać tylko 1,1 mld zł. Różnica - prawie miliard - ma być przekazana
PKP na inwestycje. Mimo że klamka jeszcze nie zapadła, u nas zastopowano już
przebudowy: * drogi nr 16 na odcinkach od Gietrzwałdu do Naglad (nazywana
drogą śmierci) oraz od Barczewa do Wójtowa i budowę obwodnicy drogi nr 51 we
wsi Spręcowo. Te drogi to kręgosłup komunikacyjny Warmii i Mazur.

Co w zamian oferuje kolej?

W 2006 roku chce zacząć remonty dwóch trakcji w naszym województwie. Pierwsza
to linia Gdańsk - Iława - Warszawa (E 65), druga to linia towarowa z Malborka
do przejścia granicznego w Braniewie. Na wyremontowanej E 65 pociągi mają
kursować z prędkością 160 km/h - teraz 120 km/h. Ale co z tego będą mieli
podróżni z Olsztyna? Niewiele.

Na przykład z naszego miasta do Warszawy i dalej na południe Polski można
dojechać koleją przez Działdowo lub Iławę. * Niestety, na tym pierwszym
odcinku remontu nie będzie. - Ta trakcja ma bardzo dużo łuków, przez co
wymaga częstych napraw. Jej stan oceniamy na dostateczny. Kilka lat temu
opracowaliśmy analizę, z której jasno wynikało, że naprawa tego odcinka
pozwoli na skrócenie czasu podróży do Działdowa o 12 minut, a jeśli trasa z
Działdowa do Warszawy będzie wyremontowana [jest w planach krajowych - red.],
to czas przejazdu do stolicy z Olsztyna skróciłby się o 45 minut - mówi
Ireneusz Merchel, dyrektor olsztyńskiego oddziału Polskich Linii Kolejowych.

* To nie jedyna linia w województwie, która wymaga modernizacji, a nie
znalazła się w planie remontów. Latem tysiące podróżnych traktują Olsztyn
jako bazę wypadową na Mazury. Z naszego miasta można tam dojechać pociągiem
przez Korsze i Giżycko do Ełku - podróż trwa długo, ok. trzech godzin. -
Linia jest elektryczna tylko do Korsz, a gdyby była na całej długości, to
skróciłby się czas podróży - mówi Merchel. - Ale mała liczba pasażerów
sprawia, że jej elektryfikacja jest nieopłacalna.

* Modernizacji wymaga też linia z Gutkowa do Braniewa przez Dobre Miasto i
Ornetę. - Choć tamtejsza droga jest nie najlepsza, to codziennie jeździ nią

z Olsztyna 97 busów i autobusów. Moglibyśmy przejąć tych pasażerów, ale
najpierw musielibyśmy wymienić szyny, podkłady i nasypy, to kosztowałoby
kilkanaście milionów złotych - twierdzi Merchel.

Na razie przez złą jakość torów kolejarze wprowadzili miejscowe ograniczenia
prędkości - pociąg musi zwalniać nawet do 30 km/h. Ludzie wolą więc busy.

Próżno jednak szukać remontów tych trzech tras w planach PKP na 2006 rok.
Widzieliśmy także wykaz prac zaplanowanych na lata 2006-2010. Niestety, nie
ma tam ważnych dla olsztyniaków linii.

A co z pieniędzmi, które zostaną zabrane drogowcom, m.in. na remonty naszych
dróg? Michał Wrzosek, rzecznik PKP, tłumaczy, że ten miliard złotych
potrzebny jest kolejom jako wkład własny do inwestycji, które zostały
zaplanowane na 2006 rok z pieniędzy unijnych. - Ze względu na ogromne
zapóźnienia musimy rocznie wydawać około 3-5 miliardów złotych w modernizację
linii kolejowych - mówi Wrzosek.

Kiedy jednak doczekamy się szybszego połączenia Olsztyn - Warszawa? Na to
pytanie w PKP nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Z naszego miasta wyjeżdżamy też
kiepskiej jakości pociągami. Nic dziwnego, jak informuje nas Stanisław
Rychlewski, dyrektor PKP Przewozy Regionalne w Olsztynie, tutejszy tabor ma
20 lat.

Dla "Gazety"

Stanisław Gorczyca, poseł PO (podpisał się pod apelem do ministra
infrastruktury, aby nie zabierać naszemu województwu pieniędzy na remont dróg)

- Modernizacja trakcji towarowej jest potrzebna dla rozwoju gospodarki.
Naprawa linii Gdańsk - Iława - Warszawa niewiele zmieni, jeżeli chodzi o
sytuacje Olsztyna. Aby stąd dojechać do stolicy Polski i dalej na południe,
trzeba najpierw dotrzeć do Działdowa lub Iławy. Ale by podróż była szybka,
trzeba naprawić odcinek Olsztyn - Działdowo. Ta inwestycja miałaby dla
naszego regionu znaczenie.

  ZSSK --> PL - RJ 2004/2005

Hello. Co do pociagow miedzynarodowych kursujacych z .pl do .sk i odwrotnie
nie zaszly wieksze zmiany w nowym rozkladzie jazdy, oprocz:
poc. 337 BATHORY ze Zwardonia odjazd 1:40, czyli możliwe ze z Warszaway
Wschodniej pojedzie godzine wczesniej (tj. ok. 19.30)
poc. 336 BATHORY do Zwardonia przyjazd 2:07, czyli możliwe ze do Warszawy
Wschodniej przyjedzie ok. 2 h pozniej niz teraz (tj. ok. 8,30-9,00) - co
daje pociag pospieszny na CMK z Katowic do Warszawy o dosc sensownej
porze... ok. 5,30-6. O ile CMK pojedzie, ale pewnie tak!
poc. 332 i poc. 333 GORAL (Bratislava-Katowice-Bratislava) z dodatkowym
postojem na stacji Skalite-Serafinov (do 31 III !)
poc. 334 i poc. 331 SKALNICA (Krakow-Zilina-Krakow) z dodatkowymi postojami
na terenie .sk (od Cadcy do Zwardonia poc. zatrzymuja sie na kazdej stacji)
poc. 380 i poc. 381 CRACOVIA bez wiekszych zmian

Nie mam info nt Tarnovii i Presovcana. Tzn w rozkladzie ich nie ma, ale
pewnie dla tego ze ZSSK i PKP sie nie umieja dogadac.
Poza tym upkow raczej padnie.



na korzyść (tzn.: więcej pociągów i lepsze godziny) czy na gorsze w porównaniu
z tym co, Kajetanie, piszesz?

Bo niewesołe te wieści. TARNOVIA i PREĹ OVÄŚAN na pewno są bardzo potrzebne -
miałem okazję oglądać ich obłożenie na odcinku Muszyna - Plaveč, w Żegiestowie-
Zdroju i w Tarnowie. Za każdym razem wypełnione co najmniej 50% (oczywiście 2
klasa, bo pierwsza to dla mnie inny świat i nawet tam nie zaglądam ;-)). Może
to sprawka sezonu wakacyjnego, ale widać, że te pociągi naprawdę mają wzięcie
i są potrzebne. Zresztą i z Plavča TARNOVIA pojechała w dalszą drogę na
Slovensku nieźle zapełniona.

Pociągi Krynica - Plaveč rzeczywiście nieco idiotycznie jeżdżą. Wątpię czy
poranny (6:49 odjazd z Muszyny. Z Krynicy pewnie około 6:30) cieszy się
popularnością wśród krynickich kuracjuszy, którzy chcieliby zakosztować
słowackiego piwa ;-) To pociąg chyba tylko dla mrów. Drugim pociągiem do
Plavča przyjechały 3 (!) osoby: dwóch niemieckich turystów i podchmielony Rom.
To przede wszystkim te składy należałoby poddać bacznej obserwacji i zmienić
im godziny kursowania na bardziej przystępne dla pasażerów.

Przykre jest to co piszesz o Łupkowie. Bo jeśli Słowacy przestaną puszczać do
nas swoje motorički, to pewnie i po naszej stronie padną pociągi z Zagórza.
Nie wiem jak możnaby ratować to potrzebne przecież przejście graniczne (wszak
w pobliżu nie ma nawet przejścia drogowego - najbliższe w Barwinku!). Może
powrót połączenia Rzeszów - Koąice. Albo (Rzeszów/Krosno) Sanok - HumennĂŠ?
Najlepiej byłoby tam puścić jakiś międzynarodowy pospieszny, ale... nie ma
czego...

Dobrze, że chociaż Zwardoń zostanie jak było. Jednak sądzę, iż możnaby to
przejście o wiele lepiej wykorzystać.

W sprawie Czech - tu jeszcze więcej błędów. Było wielokrotnie już o dziwnych
rzeczach wokół Lubawki, Jakuszyc, Kudowy, Międzylesia czy Głuchołaz i
Chałupek. Ech... szkoda... weszliśmy (Polska, Czechy, Słowacja) do UE, a
komunikacja kolejowa między naszymi krajami wygląda podobnie jak przed 1989
rokiem.

Pozdrawiam,

Bartek

  Dziennik Polski o linii Podłęże - Piekiełko

Cos mi sie nie chce wierzyc, ze wybuduja tunel 19 km...


Mi też nie. Ale w "Dzienniku Polskim" z 15 lipca piszą:

---------

        Linia kolejowa Podłęże - Piekiełko
        Tunelem do Krakowa

     (INF. WŁ.) Igrzyska Olimpijskie Zakopane 2006 stwarzały duże
możliwości rozwoju gospodarczego terenów południowej Polski. Duże
nadzieje wiązano przede wszystkim z budową linii kolejowej Kraków
Podłęże - Piekiełko. Po decyzji przyznającej prawo zorganizowania
olimpiady Turynowi wydawało się, że plany te mogą zostać zaniechane.
Okazuje się jednak, że tak nie będzie.

     Pierwsze prace studialne na temat połączenia kolejowego Podłęże -
Tymbark
- Nowy Sącz - Muszyna pochodzą z lat 1972-75, zakończyły się
opracowaniem
koncepcji rozwoju transportu kolejowego na lata 1976-1998 przez
Centralny
Ośrodek Badań i Rozwoju Technicznego Kolejnictwa. W Instytucie
Inżynierii
Drogowej na Politechnice Krakowskiej rozpoczęto studium nad wstępnym
trasowaniem.

     Zdaniem wszystkich ekspertów, połączenie Podłęża z Piekiełkiem i
modernizacja rozgałęzienia na Zakopane i Muszynę ma szansę finansowania
zagranicznego. Muszyńskie przejście graniczne w obecnej sytuacji jest
bardzo
istotne dla stosunków polsko-słowackich, a dalej na południe umożliwia
kontakt
kolejowy z Węgrami i Rumunią. Przeznaczenie w budżecie państwa na 1999
rok
środków finansowych na opracowanie materiałów przedprojektowych stwarza
szansę na realizację tego przedsięwzięcia.

     Wydawało się, że czerwcowa decyzja o przyznaniu prawa
zorganizowania
olimpiady Turynowi, a nie polskiej stolicy zimowej może pokrzyżować
plany
PKP. - Nie ma znaczenia fakt, że w Zakopanem olimpiady nie będzie. Na
pewno będzie to miało wpływ na spowolnienie prac przygotowawczych.
Inwestycja ta jednak nie jest przez to zagrożona. Ostatnio przetarg na
wykonanie prac wygrała włoska firma Grand. Przewidziana jest linia
kolejowa Kraków Podłęże - Piekiełko. Powiat Limanowski ma formę
koordynatora w związku z przygotowaniem do inwestycji. Nie przewidujemy
jakiegoś obciążenia finansowego naszego terenu - powiedział
"Dziennikowi"
Stanisław Gorczowski, dyrektor Wydziału Rozwoju Infrastruktury Powiatu
Limanowskiego.

     Jak do tej pory nie oszacowano choćby w przybliżeniu, ile będzie
kosztowała
owa inwestycja, twierdząc, że jest jeszcze na to za wcześnie. Szacuje
się, że
około 70 proc. planowanej trasy będzie przebiegało w tunelu. Dla
przykładu od
ewentualnej stacji w Szczyrzycu (koło klasztoru Cystersów) pociąg
wjeżdżałby
do tunelu, a pasażerowie ponownie światło dzienne ujrzeliby w Piekiełku!
W
zatwierdzonym niedawno projekcie postanowiono utworzyć rozgałęzienie w
Dobrej na Mszanę.

     Powstaje tylko pytanie, co ze starą trasą Chabówka - Nowy Sącz.
Ostatnio
pojawiły się nawet informacje o jej całkowitej likwidacji. - Na ostatnim
zebraniu
w Krakowie, gdzie dyskutowano na temat planu zagospodarowania terenu
pod budowę nowej linii, wspomniano również o starej trasie Chabówka -
Nowy Sącz (samorządy były za jej utrzymaniem - red.). Postanowiono, że
będzie ona funkcjonować na zasadach atrakcji turystycznej
- wyjaśnił Stanisław Gorczowski. (BUG)

--------

 



Polskie przejścia graniczne z Federacją Rosyjską
Polskie przejścia graniczne z Litwą
Polskie przejścia graniczne z Niemcami
Polskie przejścia graniczne z Ukrainą
Polskie przejścia graniczne ze Słowacją
Polskie przejścia graniczne
Polskie kluby pływania synchronicznego
Polskie Dokumenty Dyplomatyczne 1939 wrzesień
Polskie placówki dyplomatyczne i konsularne R
Polskie seriale 2006
Polskie kluby sportowe
polskie prawo jazdy
polskie kamery internetowe
polskich ozdobnych czcionek
Polskie rolnictwo na tle rolnictwa
  • indeks;112
  • filtr selektywny
  • pierwiastek promieniotworczy ma okres
  • gdzie skierowac alkoholika
  • herb gminy kurow